niedziela, 19 listopada 2017

Oczyścić dzieło - adoracja Ciała i adoracja Ducha


Analiza kazania Ks. Piotra Marii Natanka z 15 września 2017 roku. (57 kazanie z cyklu "Kontemplacja Ducha Świętego").

Każdy kaznodzieja, a tym bardziej miły Bogu kaznodzieja, jest narażony na atak szatana. Taki atak miał wg. mnie miejsce na Ks Piotra interpretującego i komentującego prywatne orędzie odebrane przez Panią  Agnieszkę, które stanowiło kanwę jego rozważań z cyklu "Kontemplacja Ducha Świętego" 15 września 2017 roku
Przez całe kazanie odebrane przez Panią Agnieszkę słowa Syna Bożego i odnoszące się do Syna Bożego interpretowane były tak, jakby je mówił i przekazał nie Jezus Chrystus ale Duch Święty.  
Ten merytoryczny błąd został  następnego dnia przez Księdza Piotra sprostowany.     
      Dlaczego wobec tego po tak długim czasie wracam do czegoś, co zostało już sprostowane i zapomniane? 
      Odczekałem z opublikowaniem sprostowania ponad dwa miesiące, a piszę ten tekst nie po to, by się czepiać Księdza Piotra, ale publikuję go dla tego, że zawarłem w nim własną interpretację słów orędzia odebranego przez Panią Agnieszkę, orędzia które mną bardzo poruszyło.
       Całość wzbogaciłem o zdjęcia z czterech ostatnich Mszy Świętych gregoriańskich odprawionych przez X Michała za śp Eryka w dniach od 16-19 listopada oraz wieczornej adoracji z piątku 17 listopada. Za duszę śp Eryka samobójcy ofiarowaliśmy także piątkową adorację i dzisiejszą dziesiątkę różańca, a X Michał dodatkowo modlił się w czasie Mszy świętej by babcia która zamówiła msze otrzymała znakże jego dusza nie poszła na wieczne potępienie.   
 
       Poniższy tekst jest w trzech kolorach:
kolor brązowy - słowa z orędzia cytowane przez Ks. Piotra
Kolor czerwony - słowa Ks. Piotra zawierające merytoryczne błędy
Kolor czarny - moje słowa i słowa Ks. Piotra  z którymi się zgadzam nie zawierające błędów  
   


        Przypominam, to Duch Święty mówi, jest to dla mnie całkowicie nowe spojrzenie - stwierdził błędnie Ks Piotr Maria Natanek w 6 minucie 57 kazania cyklu Kontemplacja Ducha Świętego z 15 września 2017, co sprostował następnego dnia. 
        To nie Duch Święty tak mówił o swoim Ciele i swojej Krwi, a Jezus.  W Komunii świętej z moim, to zn. Jerzego ciałem i z moją, Jerzego krwią łączy się Ciało i Krew samego Jezusa Chrystusa.

Zapewnia mnie o tym kapłan sprawujący OFIARĘ Mszy św., gdy podając mi Ciało Pańskie mówi po łacinie słowa: "Ciało Pana naszego Jezusa Chrystusa niechaj strzeże duszy twojej (to znaczy mojej ) na żywot wieczny. Amen." Podobne słowa mówi chwilę później także sam kapłan: "Ciało Twoje Panie, które przyjąłem i Krew, którą piłem, niechaj przeniknie wnętrzności moje ... "

           Dla mnie nie do końca  są  prawdą także następne słowa Ks. Piotra Natanka: "Nie tylko Ciało i Krew Zbawiciela krążą po moim ciele ale także Ciało i Krew  Ducha Świętego i Boga Ojca" (min 7:14). Dzieci, to są ogromne tajemnice wiary, których się uczymy. Tak jak katechizm KK podaje istotę Boga w Trójcy Świętej Jedynego czytając następne zdanie ograniczył bym się do Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa


        Wchłaniasz Mnie mówi Jezus w orędziu poprzez swoją miłość, a Ja staję się Twoim pokarmem. Pragnę tego samego od ciebie Jerzy. Twoje ciało i twoja krew muszą być pokarmem dla Mnie. To logiczne OFIARA krzyżowa Jezusa Chrystusa wymaga mojej ofiary, wymaga oddania Mu swego ludzkiego ciała i swojej własnej ludzkiej krwi.
Używaj więc twego życia tak, aby owocowało miłością, owocami pełnymi i słodkimi w Moich ustach. 

Będę zadowolony, kiedy dbać będziesz o każdy owoc, podpatrując jego wzrost, aby był dosyć dojrzały dla twego Boga. Pamiętaj OFIARĄ  jest Ciało, które staje się pokarmem, ale Duch, którego daję ci w  Komunii Świętej nie ginie, nie rozkłada się w twojej krwi, ale żyje wiecznie.  
Trudne to, ale bardzo logicznie wyrażone przez Ducha Świętego  (winno być nie "wyrażone przez Ducha Świętego",  jak błędnie powiedział Ks Piotr Natanek, a wyrażone przez  Jezusa Chrystusa autora orędzia).

Duch, którego ci daję poprzez udział w Komunii Świętej jest twoją własnością na zawsze. Duch Mój (mówi Jezus Chrystus) żyje w tobie przez cały czas. On jest życiem twojej duszy, siłą twojego ciała, siłą do składania (Mi) nieprzerwanej ofiary. Tak więc dusza twoja ma być miejscem Mojego życia, spoczynku i rozkoszy. Czyli mieszkaniem dla Ducha Świętego jest twoja i moja dusza, miejsce spoczynku i rozkoszy. 


Dajesz Mi tę rozkosz, rozmyślając o Mnie i zwracając się do Mnie w ciągu  swojego życia. Oczekuję adoracji po przyjęciu Mojego Ciała, ale również oczekuję adoracji po przyjęciu Mojego Ducha. mówi Jezus Chrystus
Czyli od dzisiaj nasze myśli po Komunii Świętej zwracają się już nie tylko do uwielbiania Ciała Pana Jezusa, ale również do uwielbiania Jego Ducha.


Duch ten, którym cię wypełniam, nigdy w tobie nie umiera i nigdy nie znika. Jest w tobie, dopóki jesteś wolny od grzechu ciężkiego. Grzech ten zabija Ducha. A więc córko, synu pamiętaj, że trwamy w miłości nieprzerwanie, a twoja adoracja odzwierciedla całe twoje życie i każdą twoją chwilę, ponieważ Ja Bóg na zawsze trwam w twojej duszy i oczekuję stałego twego uwielbienia.
Niesłychane jest to zdanie. Po Komunii Świętej Duch Boży stale jest we mnie. Potrzebuje adoracji i uwielbienia. 

To uwielbienie nie jest modlitwą słowną, ani umysłem opróżnionym od spraw doczesnych, adoracja Mnie (Boga) w tobie (Jerzy) jest stałym miłosnym złączeniem, w którym ty (Jerzy) działasz ze M(twoim Jerzy Bogiem) i poprzez Mnie mówi Jezus Chrystus
Tu jeszcze Ducha Świętego będę prosił o światło, by mi wyjaśnił (16:25)  tę część dzisiaj.

Dalej Ks Piotr porównał słusznie i przekonywująco adorację ludzką obojga małżonków na etapie początkowego zakochania. Ja za taką adorację uważam  stałe miłosne sakramentalne małżeństwo, w którym współmałżonkowie działają wspólnie przez siebie nawzajem się wyręczając w najrozmaitszych życiowych drobnostkach.  Adoracja Mnie w tobie jest stałym miłosnym złączeniem, w którym Ty (Boże) działasz ze mną i poprzez mnie.  
Tu, teraz rozumiem, jak nam Matka Boża mówiła, byśmy tyle razy w ciągu dnia przyzywali Ducha Świętego 17;22  
Tym jest adoracja, oddawaniem czci Mojej stałej obecności w tobie poprzez pamiętanie o niej. Nigdy przenigdy nie jesteś sam,(Jerzy) bo Ja Bóg, trwam w tobie Moim Duchem i siłę Mojej obecności powiększam i umacniam w każdej Komunii Świętej, którą przyjmujesz, a także przez twoją stałą adorację, (spoglądając po wielokroć w ciągu dnia na mój wizerunek za oknem czy też powtarzając twoją Jerzy modlitwę: "Panie mój , Boże nasz, siłę masz, siłę dasz. tylko Ty, tylko Ty Panie mój i Królu), która zachęca Mnie i prowokuje do jeszcze silniejszego zjednoczenia się z tobą. Kocham cię dziecko (mówią słowa prywatnego orędzia nie odebrane bezpośrednio przeze mnie Jerzego, a tylko odczytane i zinterpretowane tak jakby Jezus przemawiał do mnie) i z tej miłości Bożej (w co nie wątpię i za którą Ci Boże jestem wdzięczny) rodzi się pragnienie posiadania twojej Jerzy duszy w tak silnej więzi, aby stała się już na Ziemi Moim posiadaniem i Moim dziedzictwem. To twoje przeznaczenie.  
       Ojcze Niebieski, który stworzyłeś niebo i ziemię, ludzi i aniołów, każdy włos na mojej łysej głowie policzyłeś, jak dobrze być Twoim dzieckiem. Wierzę, że kochasz mnie tak, jak nie kocha i nie kochał mnie nikt na świecie , że kochasz mnie bardziej niż kochała mnie moja matka i ojciec , że kochasz mnie bardziej niż kochała mnie moja najukochańsza żona Irena-Ewa, że kochasz mnie bardziej niż moi synowie, moje synowe, wnuki i wnuczki i pragniesz uszczęśliwić, ofiarując mieszkanie w Twoim Królestwie. 
Oddaję Ci siebie i wszystko co posiadam tak, abyś mógł mnie prowadzić do Siebie drogą , którą Ty mi przeznaczył. Jak szczęśliwy ten, kto Cię pozna i pokocha jako Ojca. Bądź błogosławiony i wywyższony w każdym stworzeniu. Niech każda chwila mojego życia będzie stałym uwielbieniem Ciebie i dziękczynieniem za dzieła Twej miłości, którymi mnie obdarowałeś. 
Amen.    

piątek, 17 listopada 2017

Będę mówił o ciszy ... cz 2


Część pierwszą o ciszy zakończyłem przywołanym przez Księdza Kardynała Roberta Saraha krótkim fragmentem z Ewangelii św Łukasza. Powtórzę: Dzisiaj Jezus dodaje nam otuchy mówiąc do Piotra: "Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci". 
Zauważmy naturalny proces oddzielania ziarna od kąkolu, ziarna od plew, jest w przypadku Kościoła Katolickiego pozostawiony Jezusowi, który nie idzie za żądaniem szatana. Jezus prosi Boga Ojca o dalszą silną wiarę dla Piotra polecając mu utwierdzać w wierze braci swoich. 
Wniosek praktyczny: żaden prezbiter od X Michała począwszy a na papieżu Franciszku skończywszy nie jest od przesiewania, a od trwania w dziękczynieniu za łaskę wiary i utwierdzaniu w wierze braci swoich. Utwierdzania w wierze nie sposób czynić w przypadku X Michała bez cofnięcia mu pisemnego zakazu głoszenia Słowa Bożego, o co prosiłem Księdza Inspektora mailem z dnia 09.09.2017 z godz. 00:27.
I na trzy miesiące zapadła cisza. A ... powtórzę z wczorajszego wpisu za Kardynałem Sarahem:
 "Dzisiaj Wielki Smok nadal czyha na Niewiastę, na Kościół, gotów pożreć Dziecko". Tak, szatan chce przeciwstawić nas sobie nawzajem, w samym sercu Sakramentu jedności i komunii braterskiej, (w salezjańskim kościele pod wezwaniem N. M. P. Wspomożycielki Wiernych przy prochach Poznańskiej Piątki błogosławionych oratorian, męczenników II wojny światowej. Tu, gdzie winno panować święte milczenie - mój dopisek).
(226) Bez radykalnej pokory, która wyraża się w gestach oddawania czci i w świętych obrzędach, niemożliwa jest przyjaźń z Bogiem. Milczenie pokazuje ten związek w sposób oczywisty. Prawdziwe chrześcijańskie milczenie, aby stać się milczeniem komunii, staje się najpierw świętą ciszą, silentium sacrum.
(227)  W obliczu Boskiego Majestatu tracimy mowę.
(228) Ludzie wszystkich kultur i wszystkich religii o tym wiedzą: przed Bogiem jesteśmy zgubieni, a przed Jego wielkością nasze słowa już nie mają sensu. ... Święte milczenie chrześcijan oczywiście sięga dalej. ... Prawdziwy Bóg nakazuje święte milczenie adoracji, aby lepiej udzielać nam siebie. "Milczcie przed obliczem Pana Boga" woła prorok (So 1,7), ale Izajasz precyzuje: "Uciszcie się. (...) ażeby Mnie słuchać!" (Iz 41,1).
(229) W 1995 roku Jan Paweł II w liście apostolskim Orientale Lumen przypomniał : ... "Wszyscy, wierzący i niewierzący , muszą nauczyć się milczenia, które pozwoli Bogu mówić kiedy i jak zechce, a nam rozumieć Jego słowo" (nr 16).
(230) Odrzucić milczenie pełne ufnej bojaźni i adoracji to odmówić Bogu wolności pochwycenia nas swoją miłością i obecnością. Święte milczenie umożliwia człowiekowi radosne oddanie się do dyspozycji Bogu. Umożliwia wyjście z aroganckiej postawy, która wydaje się mniemać, że Bóg ma dogadzać wszystkim kaprysom swoich dzieci. ... Święte  milczenie ofiaruje nam możliwość opuszczenia świata profanum i nieustannego zgiełku naszych ogromnych metropolii. ... Prawdziwie jest miejscem , gdzie możemy spotkać Boga, ponieważ przychodzimy do Niego  z właściwą postawą człowieka, który drży i zachowuje dystans, jednocześnie żywiąc ufną nadzieję.
(231) Kiedy (na ołtarzu ofiarnym - mój dopisek) pojawi się Bóg, z naszego serca może płynąć tylko uwielbienie. I przeciwnie, zniknąć musi wszelkiego rodzaju wystawianie się na pokaz sprawiające wrażenie widowiska (co tak łatwo przychodzi kapłanom współcelebrującym liturgię twarzą do wiernych - mój dopisek).
(232) Pod obciążającym poczuciem winy jarzmem świeckiego rozumu zapomnieliśmy, że sacrum i kult to jedyne drzwi prowadzące do życia duchowego.
(237) Jak to jest możliwe, żeby na początku naszych celebracji eucharystycznych eliminować Chrystusa niosącego swój Krzyż i idącego z trudem pod ciężarem naszych grzechów na miejsce ofiary? Proszę przyjrzeć się smutnemu obrazowi niektórych celebracji eucharystycznych ... Tak wielu księży wychodzi triumfalnie i zbliża się do ołtarza pozdrawiając ludzi na prawo i lewo, bo chcą wydawać się sympatyczni. Czemu (także wśród służby liturgicznej - mój dopisek) jest tyle beztroski i światowości w chwili Najświętszej Ofiary? Czemu (ze strony "wiernych" - mój dopisek) tyle profanacji i powierzchowności w odniesieniu do niezwykłej łaski kapłaństwa, dzięki której - przez przyzywanie Ducha - Ciało i Krew Chrystusa stają się substancjalnie obecne? Czemu niektórzy (kapłani - mój dopisek) czują się zobowiązani improwizować lub wymyślać modlitwy eucharystyczne , które zręcznie skrywają Boskie słowa w kąpieli małej, ludzkiej gorliwości? Czy słowa Chrystusa nie wystarczają żeby było trzeba mnożyć słowa czysto ludzkie? Czy w jedynej i tak  istotnej ofierze potrzeba tych wymysłów i subiektywnych kreatywności? "Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani" , ostrzega nas Jezus (Mt 6,7). Wielu gorliwych chrześcijan, poruszonych Męką i śmiercią Chrystusa na Krzyżu, nie ma już siły by płakać czy z bólem wołać do księży i biskupów, którzy jawią się jako animatorzy spektakli i kreują się na głównych protagonistów Eucharystii. Ci wierni mówią nam jednak: "Nie chcemy gromadzić się z ludźmi wokół człowieka! Chcemy widzieć Jezusa! Pokażcie nam Go w ciszy i pokorze waszej modlitwy!"
   Święte milczenie jest dobrem wiernych i duchowni nie powinni ich go pozbawiać.

czwartek, 16 listopada 2017

Będę mówił o ciszy ... cz 1

Będę mówił o ciszy, o budującym milczeniu w czasie sprawowania liturgii. 
      Ale nie ja będę mówił. 
Przemówi za mnie do Przełożonych X Michała oraz współbraci aktualny Prefekt Kongregacji ds Kultu Religijnego i Dyscypliny Sakramentów, prawa ręka papieża Franciszka kard. Robert Sarah. Na dzień dzisiejszy najwyższy, po Jezusie Chrystusie, ludzki autorytet Kościoła Katolickiego, w sprawach Kultu Religijnego i Dyscypliny Sakramentów, a więc i liturgii Ofiary Mszy Świętej. Dla Księdza Inspektora, po Generale Zgromadzenia Księży Salezjanów dziesiątym następcy św. Jana Bosko, najwyższy w dziedzinie liturgii przełożony. 
       Uwaga: wszystkie cytaty, na blogu (kolor kadrynalski), pochodzą z rozdziału III pt "Milczenie, tajemnica i sacrum" z książki kard. Roberta Saraha: "Moc milczenia - przeciw dyktaturze hałasu " w tłum. Agnieszki Kuryś, wyd. Sióstr Loretanek W-wa 2017.

      Gdy przyszło mi wybrać pierwszy cytat z przestudiowanych 35 stron popodkreślanego w kolorach tekstu, na pewno nie przez przypadek, wszedłem w internecie na ponad 3 godzinne nagranie z "VIII Forum Młodzi i Miłość", jakie odbyło się 24 maja 2017r, w Sali Atom Club na terenie Stadionu Energa Gdańsk z udziałem m. innymi znanego rapera TAU i zespołu Kierunek Niebo. Odsłuchałem wybiórczo przez kilka minut niektórych fragmentów nagrania w tym od 2:48:00 do 2:49:00 i wzrok mój padł na słowa Księdza Kardynała: 
(231) Święte milczenie jest więc jedyną prawdziwie ludzką i chrześcijańską reakcją na wtargnięcie Boga w nasze życie. Wydaje się, że sam Bóg uczy nas tego, że oczekuje od nas kultu opartego na milczącej i świętej adoracji.
(257) Nie zgadzam się na to byśmy tracili czas na przeciwstawianie sobie różnych liturgii albo rytu świętego Piusa V (trydenckiego - mój dopisek) rytowi błogosławionego Pawła VI (novus ordo Missae - mój dopisek) ... Najwyższa pora wejść w liturgiczne milczenie, zwrócone ku Panu, które chciał przywrócić Sobór (po owocach widzimy co się stało - mój dopisek)
      To co teraz powiem, nie jest sprzeczne z moim podporządkowaniem i posłuszeństwem najwyższemu autorytetowi Kościoła. Głęboko i pokornie pragnę służyć Bogu, Kościołowi i Ojcu Świętemu, pobożnie, szczerze i z synowskim przywiązaniem. Oto jednak moja nadzieja: Jeśli Bóg zechce, kiedy zechce i w jaki sposób zechce,  r e f o r m a   r e f o r m y  w liturgii zostanie przeprowadzona. Mimo zgrzytania zębami ona nastąpi, gdyż chodzi tu o przyszłość Kościoła. (Obecne - mój dopisek) zniszczenie liturgii to zniszczenie naszego odniesienia do Boga i konkretnego wyrazu wiary chrześcijańskiej. Słowo Boże i doktrynalne nauczanie Kościoła jeszcze są słyszalne, ale dusz, które pragną zwrócić się ku Bogu, złożyć Mu prawdziwą ofiarę uwielbienia i oddać Mu cześć nie pociągają już liturgie horyzontalne, antropocentryczne, i odświętne, które często przypominają hałaśliwe i pospolite wydarzenia kulturalne. Media (nie dobre albo złe bezosobowe media Księże Kardynale, a konkretni grzeszni ludzie, w tym głównie ludzie kościoła - mój dopisek) całkowicie zawłaszczyły i przemieniły w widowisko Przenajświętszą Ofiarę Mszy, pamiątkę śmierci Jezusa na Krzyżu za zbawienie naszych dusz.  Znaczenie misterium (śmierci Jezusa za nasze grzechy - mój dopisek) zanika z powodu zmian, nieustannych adaptacji, podejmowanych w sposób autonomiczny i indywidualny, żeby uwieść nasze współczesne, profanatorskie sposoby myślenia, naznaczone grzechem, sekularyzmem, relatywizmem i odrzuceniem Boga. (z rzeczywistej ofiary krzyżowej, a nie pamiątki, zrobiono tylko pamiątkę radosnej uczty - mój dopisek). W wielu krajach Zachodu widzimy, że ubodzy (chodzi o ewangelicznych ubogich - mój dopisek) opuszczają Kościół katolicki, gdyż został on zawojowany przez ludzi o złych intencjach (bardzo delikatnie powiedziane - mój dopisek), którzy udają intelektualistów oraz pogardzają maluczkimi i ubogimi. Ojciec Święty musi to mocno i głośno piętnować. Kościół bez ubogich przestaje bowiem być Kościołem, ale staje się zwykłym "klubem". (po Oratorium św. Jana Bosko, w którym wyrosła "Poznańska Piątka" błogosławionych salezjańskich męczenników, został tylko szyld - mój dopisek)... A przecież wiem, jak wielu księży i wiernych z niezwykłą gorliwością przeżywa swoją wiarę i codziennie walczy o ochronę i wzbogacanie domów Bożych (to i między innymi o X Michale, i o nas Ksiądz Kardynał wie, a jak nie wie to się dowie, powołam się na osobiste błogosławieństwo i zdjęcie przed aulą Politechniki Poznańskiej przy dzwonie "Pojednanie" w dniu otwarcia przez Księdza Kardynała Ogólnopolskiego Forum Duszpasterskiego - mój dopisek)
    Bardzo pilnie musimy odkryć na nowo (tak, jak to przykładowo w 15 roku kapłaństwa odkrył X Michał - mój dopisek) piękno, sakralny charakter i Boskie źródło liturgii  (podkreślam Boskie źródło liturgii - mój dopisek), trwając w zdecydowanej wierności nauczaniu Katechizmu Kościoła Katolickiego, (ja dodatkowo korzystam z Katechizmu katolickiego  kard. Gasparriego z biblioteki '58 wg. którego uczyłem się podstaw religii do I Komunii św. i do Bierzmowania - mój dopisek)... 
"Dzisiaj Wielki Smok nadal czyha na Niewiastę, Kościół, gotów pożreć Dziecko". Tak szatan chce przeciwstawić nas sobie nawzajem, w samym sercu Sakramentu jedności i komunii braterskiej. Szatan mocno wali ogonem, usiłując spustoszyć całą ziemię. Ale Jezus dodaje nam otuchy mówiąc do Piotra: "Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci" (Łk 22,31-32).