sobota, 31 grudnia 2011

Dziękczynienie

Ja dziś miałam cudowne nabożeństwo i Msze Św.   CUDOWNE!
 Zaczęło się o 18-00, a skończyło około 19:30

Takimi słowami kończy się meil, który otrzymałem przed godziną od Przyjaciółki Ewy. Przeczytajmy co pisze:  

Msza Święta z homilią. 
Ksiądz nie mówi "Oto Baranek Boży...",
tylko "Oto Jezus Chrystus, który się narodził w Betlejem, 
a dziś jest pośród nas..."
Komunia Święta wiernych na kolanach. 
Tylko inne dziwne zjawisko ... dwóch szafarzy
ludzie stają po środku i ... czają się gdzie jest ksiądz?
Ja wybieram zawsze księdza.
Potem wystawienie Najświętszego Sakramentu.
Adoracja .
Wszyscy na kolanach.
Nabożeństwo dziękczynno, wielbiąco,  błagalne.
Ksiądz przed Najświętszym Sakramentem na kolanach.
Dziękowanie, przepraszanie i wielbienie przy dużej ilości kadzidła...
Te Deum...
Adoracja kończy się  błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem.
Najświętszy Sakrament zostaje schowany do tabernakulum.
Na zakończenie dwie kolędy.
Żadnego składania życzeń.
Żadnej bieganiny po kościele.

Dziękuję Ci Ewo za piękną relację, którą uzupełniam jedynym zdjęciem jakie dzisiaj zrobiłem, tak byłem dzisiaj rozmodlony.

Dziękuję


   Ostatni dzień roku skłania  nas  Ewę i mnie do prostej realistycznej refleksji: wszelkie dobro zawdzięczamy Panu Bogu i ludziom. A skoro tak jest, to miłą powinnością jest wdzięczność.
   Wszystkim, którzy w ciągu kończącego się roku zaszczycili nas:
   * duchową pomocą,
   * życzliwą i rzeczową współpracą,
  * dzieleniem się refleksją, książką, artykułem, linkiem, czasem, rozmową, meilem
   * wspólnotą myślenia o sprawach istotnych,
   serdecznie dziękujemy!
Wyrazem naszej wdzięczności dla wszystkich, którym zawdzięczamy jakiekolwiek dobro w dobiegającym końca roku, będzie zamówiona przez nas  Msza Święta, na jaką jutro wybieramy się z Ewą: "O panowanie Chrystusa Króla w naszej rodzinie , naszej Parafii i w naszej Ojczyźnie". 
   Teraz gdy blog ten czytają osoby mieszkające poza Polską, ich, w sposób szczególny  obejmujemy naszą modlitwą. Nasi Drodzy, słowa błogosławieństwa niech staną się dla Was faktem w Roku Pańskim 2012:
   „Niech Pan ciebie błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swoje nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie swoje oblicze i niech cię obdarzy pokojem”. 

Irena-Ewa  i Jerzy  Zygarłowscy



P.s. Pisząc ten tekst oparłem się na podobnym wpisie Ks. Jacka Bałemby, z którego zaczerpnąłem obszerne fragmenty.

czwartek, 29 grudnia 2011

93 rocznica Powstania Wielkopolskiego


W dniach 14-15 grudnia w Katowicach odbył się Ogólnopolski Konkurs Historyczny PRL Państwem Stanu Wyjątkowego. Jedyny reprezentant Wielkopolski, najmłodszy uczestnik konkursu, uczeń 1 kl gimnazjum w Poznaniu Wojciech Włódarczak został laureatem zdobywając III miejsce w skali kraju. W konkursie wzięło udział ponad 1000 uczestników. Wypełniając całkowitą lukę medialną na poziomie Regionu Wielkopolskiego sporządziłem na moim blogu reportarz z tego wydarzenia do którego załączam link 
 http://www.pojednanie2.blogspot.com/2011/12/wojtek-laureatem-ogolnopolskiego.html
Wojtek będzie brał udział w połowie stycznia 2012 roku w 2 etapie kolejnego konkursu historycznego na temat Powstania Wielkopolskiego. W 93 rocznicę Powstania Wielkopolskiego pojechaliśmy razem z dzwonem ozdobionym biało czerwonymi flagami do Poznania by godnie uczcić Powstańców Wielkopolskich.

Na skrzyżowanie ulic Wierzbięcice i Królowej Jadwigi dotarliśmy wyjątkowo sprawnie.ponad godzinę przed rozpoczęciem oficjalnych uroczystości. Skrzyżowanie było już wyłączone z ruchu  kołowego. Nam z dzwonem policja pozwoliła zaparkowć na wprost pomnika. 

Znacznie gorsza sprawa była z uczczeniem głosem dzwonu samych Powstańców. Policjanci odesłali mnie do organizatorów, a oni nie chcieli włączyć mnie do oficjalnych uroczystości.




Zaproponowałem, że będę dzwonił w czasie składania wieńców. Trzeba było zgłosić się miesiąc wcześniej, a dzisiaj może Pan dzwonić tylko do 10:45. Dobre i to. Gdy ja przez pół godziny dzwoniłem Wojtek wziął mój aparat i robił zdjęcia.




Miejsca na placu przed pomnikiem zajmują kolejne pododdziały.





A to jeden z powstańców. Wyszedł jak duch z ziemi (z przejścia podziemnego). Może przyjechał jak Ignacy Paderewski gdzieś spod Wolsztyna lub Środy.




Drużyna harcerzy sprężystym krokiem wkracza na plac






Na czele poczet sztandarowy 


To harcerze z Wielkopolskiej Chorągwi Harcerzy im. Powstańców Wielkopolskich 



Miejsca z lewej strony zajmują kolejne poczty sztandarowe.




Jest też transparent ze słowami Papieża Jana Pawła II




Gdy ja dzwonię swoim pojednaniem plac się stopniowo wypełnia




Delegacja powstańców w pruskich szynelach z wiązanką kwiatów.

Pozostałe wieńce zamówiono prawdopodobnie w tej samej kwiaciarni. Obok nich stanęli żołnierze, którzy będą  składali te wieńce w imieniu i na rozkaz

 

Ja pana podziwiam powiedział mi jeden z policjantów, panu nikt nie płaci, Pan tu tak od siebie. Cóż mu miałem odpowiedzieć. Wyręczył mnie w tym pan Tadeusz Dziuba poseł PIS -u z Wielkopolski. Nie tej widać telewizji słuchałem po południu, że wśród innych wywiadów jego słów akurat nie słyszałem.


Na pierwszym planie pododdział ułanów. Ułani z 15 Pułku stanowili perłę przedwojennej Armii Polskiej


Czas było skończyć dzwonienie  była 10:45 musiałem opuścić skrzyżowanie. Dopilnował tego sam Komendant Wielkopolskiej Policji. Zjechałem z dzwonem poza strefę zabezpieczoną przez policję.
Nie ma mowy bym wziął udział w pochodzie przez miasto do kościoła farnego. Trudno.




Podszedłem z powstańcem pod orkiestę wojskową.





"Poczet sztandarowy wystąp" a po chwili: "Baczność" i "Flaga na maszt"  padają  rozkazy mistrza ceremonii.


Orkiestra dęta gra Mazurka Dąbrowskiego. Zebrani przed pomnikiem uczestnicy uroczystości śpiewają Hymn Państwowy.




Flaga zdaje się  równać wysokością pomnikowi wznosząc się niejako ponad wierzowcami.

Słuchamy krótką historię powstańczego zrywu Poznaniaków.  Nie będę jej relacjonował. Kto che znajdzie.  Uderzyła mnie tylko jedna informacja. Armia Powstańcza liczyła 130 tys. wyszkolonych przez pruskiego zaborcę żołnierzy o doskonałym morale. Kto nie wie to mu powiem, że dzisiejsze Wojsko Polskie liczy sobie około 95 tysięcy. O morale się nie wypowiadam. Można o nim poczytać w sprawozdaniach żołnierzy z X kontygentu naszych wojsk w Afganistanie.

Poznaniakom pozwolono stanąć "w cieniu" pod rozłożystym drzewem w parku. Ilu ich było nie liczyłem.


Niektórzy mieszkańcy stanęli pod transparentem na wprost pomnika za VIP-ami. 

Na sztandarze żołnierzy zawodowych jednostki stacjonującej w Poznaniu widniały słowa Bóg Honor i Ojczyzna oraz rok 2002. Wygląda na to że jest to młoda jednostka. A co z tradycją?




Wartę honorową przy pomniku pełnili żołnierze i harcerze

Przemawia Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Marek Woźniak. W wystąpieniu wspomniał dowódcę powstania. Został nim zwykły kapitan Stanisław Taczak, który przypadkowo znalazł się w Poznaniu będąc w przejeździe z Berlina gdzie miał rodzinę do Warszawy, któremu Rady Ludowe zaproponowały dowództwo. Warto się zaznajomić z jego życiorysem.




Kolejny mówca składa hołd zwycięskiemu Powstaniu Wielkopolskiemu odczytując Apel Poległych.




Apel kończy się oddaniem salwy honorowej. "Ładuj broń"


"Salwą pal" i tak po trzykroć. Na pamiątkę zabrałem sobie jedną łuskę, która potoczyła się pod moje nogi.



Delegacja posłów Ziemi Wielkopolskiej składa wiązanki kwiatów.




Przybyłe delegacje składają wieńce



Na końcu poproszono by wszyscy którzy chcą złożyć wieńce, kwiaty lub zapalić znicze uczynili to.



Za dwuszeregiem dorosłych harcerzy z Wielkopolskiej Chorągwi  ZHP 

ustawiono najmłodszych. Nikt nie pomyślał, że te dzieciaki z całej uroczystości zapamiętały widok pleców swoich starszych druhów. Nie dopatrzyłem się z jakiej były drużyny. Szkoda, że dorosłym brakuje wyobraźni.



Dla osłody dzieciaki mogły za to od przodu spoglądać z daleka na 10 osobowy oddział ułanów na koniach.




Uroczystość zakończyła się wspólnym odśpiewaniem Roty, którą zagrała Wojskowa Orkiestra.

Pomnik usytuowano w taki sposób, że i dwaj spiżowi Powstańcy i pełniący wartę honorową nając za sobą Białoczerwoną spoglądają na Zachód, tak jakby jak przed 93 laty spodziewając się z tego kierunku niebezpieczeństwa.



Formułuje się pochód.  Sztandary przed opuszczeniem placu przez pochylenie się składają hołd.



Harcerze w szyku marszowym opuszczają plac przed pomnikiem.


Uczennice "Dąbrówki" przed opuszczeniem miejsca uroczystości robią sobie zdjęcie przed pomnikiem





Jednym z uczestników był paulin ojciec Rakoczy


Na czele pochodu orkiestra grająca skoczne marsze. Jako pierwszy zagrano "Marsz I Brygady"  .


Wojsko zawodowe (od salwy honorowej)




Drużyna ułanów. na czele jeden z lancą i dwaj z szablami.




Dorośli harcerze ze sztandarem Chorągwi Wielkopolskiej.




Druga grupa harcerzy, nie dopatrzyłem co mieli na sztandarze.

Sztandar Towarzystwa Przyjaciół Powstania Wielkopolskiego niosą w historycznych mundurach marynarze pruskiej marynarki wojennej. W Powstaniu Wlkp. stanowili oni zalążek Polskiej Marynarki Wojennej okresu dwudziestolecia.


Strzelcy z Bractw Kurkowych i Sokoła w okresie Powstania stanowili w terenie trzon armii powstańczej.




Weterani Powstania Poznańskiego Czerwca 1956



Młodzież szkolna ze sztandarami szkół noszących imię Powstańców Wielkopolskich



Policjanci ze sztandarami z Komendy Miejskiej i Wojewódzkiej.





Zuchy z proporcami



Sztandar Zespołu Szkół Pijarowskich w Poznaniu im Józefa Kaliskiego.




Jeszcze raz harcerze i uczniowie liceum im Dąbrówki w Poznaniu


Bóg, Honor i Ojczyzna na sztandarze z białym orłem na czerwonym tle i flaga "Gazety Polskiej"

Brońcie Krzyża! Brońcie Polski! To jest wasza Ojczyzna głosi transparent  niesiony przez "Gazetę Polską". Za nim podążają VIP-y i mieszkańcy Poznania.


Pochód zamyka szwadron kawalerii Ułanów Wielkopolskich oraz samochód Policji..


Ani na początku, ani w środku pochodu, ani na jego końcu nie znalazło się miejsce dla naszego dzwonu. Wróciliśmy więc z Wojtkiem i jego mamą razem z dzwonem do Baranowa.