sobota, 30 czerwca 2012

Żegnaj szkoło

Od niemrawego odśpiewania hymnu państwowego i wprowadzenia sztandaru szkoły rozpoczęło się uroczyste zakończenie roku szkolnego. Jesteśmy z Ewą w Szkole Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Przeźmierowie. Tę szkołę kończyła cała trójka naszych chłopaków.

Dzisiaj kończy ją średnia wnuczka Emilka. Już na samym wstępie miłe zaskoczenie. Stoi z kolegą przy  mikrofonie. Będą oboje prowadzili dzisiejszą uroczystość.


Póki co witają zaproszonych gości, wśród których znalazł się Przewodniczący Rady Gminy pan Grzegorz Leonhard oraz Ksiądz Proboszcz Tomasz Szukalski. 

Ten pierwszy, po krótkim zagajeniu przez Panią Dyrektor, zabrał głos na koniec dziękując dyrekcji szkoły i nauczycielom za włożony przez nich wkład pracy w kształtowanie młodego pokolenia.

Siedmioro uczniów z czterech szóstych klas, opuszczających szkołę, otrzymało tytuł wzorowego ucznia. 
Na zdjęciu; moment odebrania dyplomu przez wnuczkę.
Dziadkowie życzą Jej by słowa błogosławionego Jana Pawła II, które znalazły się na wyróżnieniu towarzyszyły Jej przez całe życie: 
"Prawdziwie wielki jest ten człowiek, 
który chce się czegoś nauczyć".
Niezwykle miło było nam usłyszeć i przeczytać kolejne gratulacje:
Dyrekcja Szkoły i Grono Pedagogiczne pragną złożyć Państwu .... wyrazy uznania i szacunku za wzorowe wychowanie córki. Dziecko Państwa zasługuje na szczególne wyróżnienie. Jest chlubą naszej szkoły i wzorem dla rówieśników. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów. 

I my, dziadkowie spoglądając na laureatów z ich rodzicami dołączamy się do tych gratulacji, a Szanownej Dyrekcji chcielibyśmy powiedzieć: "Wiadomo, nasza szkoła". 

Pani Dyrektor ma zaszczyt wręczyć osiem nagród rzeczowych uczniom, którzy przynieśli sławę szkole w eliminacjach co najmniej wojewódzkich. 


I w tej grupie znalazła się nasza wnuczka, odbierająca z rąk Pani Dyrektor książkę "Skarby Polski".



 
 
 
oraz stosowny dyplom ze słowami: 
"Nagroda Dyrektora Szkoły za godne  reprezentowanie Polski na międzynarodowej arenie żeglarskiej, oraz wzorową postawę ucznia". Dyplom podpisała Pani Dyrektor Renata Duszczyk.
 
W tym miejscu dziadkowie mają tylko jedno życzenie: byś tak dużo obcując na łonie przyrody, zawsze pamiętała, że na początku to Bóg stworzył niebo i ziemię, lądy i wody, i on to tchnął we wszystko życie, by na końcu stworzyć człowieka z ciałem i duszą. 
 
Za Twoimi plecami i za plecami pozostałych nagrodzonych  Dyrekcja Szkoły umieściła hasło: "Ruszam swoją drogą". 
Z roku na rok będzie to Twoja, i tylko Twoja droga. 
 
Wracając do tytułu książki "Skarby Polski", pragniemy Ci wnuczko przekazać że największym skarbem Polski są wartości duchowe Narodu, jest nimi nasza katolicka wiara w Boga. Tylko On, Bóg jest Panem i Królem dla nas śmiertelnych ludzi. Życzymy Ci Kochanie, by ta Twoja droga zawsze prowadziła Cię do Boga. O to dziadkowie modlą się dla Ciebie, dla Twoich sióstr i kuzynów każdego dnia. Idź przez życie Bożą drogą, a będziesz szczęśliwa. 
 
Ludzkie pochwały zwłaszcza jak płyną z serca mają nie tylko dla zainteresowanej znaczenie. Miło jest bowiem usłyszeć słowa:   "Dyrektor i Grono Pedagogiczne składa serdeczne podziękowania za zaangażowanie w życie Szkoły, życzliwość i współpracę, życząc wielu sukcesów w życiu osobistym i zawodowym". 
 
I my rodzice przyłączamy się do tych podziękowań i życzeń, dziękując za wszystko co dotychczas uczyniłaś i życząc Tobie wielu sił i sukcesów w dalszym niełatwym wychowaniu wnuczek.
 

Teraz nadszedł czas na obdarowanie naszych Kochanych Nauczycieli - ogłosiła Emilka.
Był to sygnał dla uczniów wszystkich klas szóstych, aby dorodnymi słonecznikami obdarować całe Grono Pedagogiczne. 
 
Bukiet dla Pani Dyrektor Szkoły -  Renaty Duszczyk.

I oklaski sali.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Obdarowywanie nauczycieli kwiatami było dogodnym momentem bym nikomu nie przeszkadzając mógł zrobić zdjęcie sali z "ławką" honorowych gości.



Którym też się dostało po słoneczniku.
 
 
 
Każdy nauczyciel w tym ulubiona wychowawczyni klasy szóstej "D" Pani Jadwiga Jaskólska 
prowadząca pod względem śpiewu Dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca Ludowego "Modraki", do którego od lat  należy Emilka otrzymała słoneczniki.
 
Całej uroczystości przyglądała się Ewa, z zawodu nauczycielka, przypominając sobie swoje "dzieciaczki",  oraz ciesząc się radością dorosłych i małych dzieci. 
 
 
Reportaż kończy się zdjęciem Emilki na tle sowy, loga Jej szkoły. Mikrofon został za nią w tyle. Rola konferansjerki się skończyła, a nasza bohaterka mogła dołączyć do swojej klasy, bym i ja mógł zakończyć ten odcinek.
      Następny reportaż zatytułowałem:"Dzisiaj każdy ma swój dorosły świat", to słowa piosenki, którą w części artystycznej śpiewała z zespołem Emilia. 

środa, 27 czerwca 2012

Ojciec Święty naucza

Następca św. Piotra, nasz Ojciec Święty Benedykt XVI, który następnego dnia po postawieniu naszego parafialnego pomnika Bożego Miłosierdzia 9 listopada 2005 roku  powiedział do Polaków: Bożemu Miłosierdziu zawierzam was i wasze rodziny,  z serca wam błogosławię  mówił dzisiaj do Polaków o trzech istotnych kwestiach – o prymacie Boga w naszym życiu, o klękaniu do modlitwy i przed Najświętszym Sakramentem oraz o patrzeniu na Krzyż. Nie mogę przespać tego nauczania!:
   „Pierwszym wskazaniem jest samo wezwanie «Panie», skierowane do Jezusa Chrystusa siedzącego po prawicy Ojca: On jest jedynym Panem naszego życia pośród wielu «panujących», którzy chcą nami kierować. Dlatego trzeba mieć skalę wartości, w której prymat należy do Boga.
   Drugie wskazanie to prostracja, «zginanie się każdego kolana» na ziemi i na niebie. Przyklęknięcie przed Najświętszym Sakramentem czy klękanie do modlitwy wyrażają postawę adoracji wobec Boga, także poprzez postawę ciała. Dlatego ważne jest, aby wypełniać ten gest nie z nawyku i w pośpiechu, ale z głęboką świadomością. Kiedy klękamy przed Panem, wyznajemy naszą wiarę w Niego, uznajemy, że On jest jedynym Panem naszego życia.
   Drodzy bracia i siostry, w naszej modlitwie kierujmy nasz wzrok na Krucyfiks, częściej zatrzymajmy się na adoracji przed Eucharystią, aby nasze życie zanurzyło się w miłość Boga, który pokornie się uniżył, aby nas wynieść do siebie”.

Moje dopowiedzenie:
Nie znając słów Ojca Świętego napisałem w poprzednim wpisie, w tej samej godzinie papieskiej audiencji interpretację do naszej małżeńskiej modlitwy. Powtórzę ją  w całym kontekście jeszcze raz: 

Jedynym Zbawicielem dla nas jest Jezus Chrystus Król i Pan nasz. Zbawienie przyszło przez Krzyż. 
Rozumieją to Panie chórzystki ubrane podobnie jak mój Świetlisty Krzyż Pojednań na biało z czerwonym szalem, jakże podobnie zawieszonym jak czerwone kapłańskie - Chrystusowe stuły zawieszone na moim krzyżu. Tylko im do rąk przyprawić białe orle skrzydła i poprosić by rozpostarły je na boki. Leć pieśni wolności, leć w przestworza.

Jedynym Zbawicielem dla nas jest Jezus Chrystus Król i Pan nasz, a zbawienie przyszło przez Krzyż, a nie przyjdzie przez Pana Jarosława, porównywanego złośliwie od niedzieli do króla. 
Rozumie to doskonale Pani Halina Łabonarska czytająca wybrane "królewskie" fragmenty
książki Pani Elżbiety Cherezińskiej "Korona śniegu i krwi" złożonej w prezencie Panu Jarosławowi.
Rozumieją to doskonale Ci z nas, którzy każdy dzień zaczynają i kończą krzyżem. 
Rozumieją to doskonale Ci z nas, którzy wiedzą, że zbawienie dusz dokonuje się bardziej na kolanach niż całą resztą (bł. Alojzy Orione).
Rozumieją to doskonale Ci z nas, którzy wiedzą, że w białej hostii jest żywy Pan Jezus.

       Bowiem, jak to wczoraj wychwyciła jedna z czytelniczek mego bloga: brak krzyża powoduje, że nasza dłoń zaciska się w pięść. Stąd napis na jednej z frontowych ścian Świetlistego Krzyża Pojednań: 
"Panie mój, Królu nasz, 
siłę masz, siłę dasz.
Tylko Ty, tylko Ty". 

      Ta Krótka nasza, Ewy i moja, małżeńska modlitwa (westchnienie) odnosi się do Trójjedynego Boga. Ma ona w sobie zarówno nakierowanie na Boga Ojca, jak i na Jego Syna, których łączy bezgraniczna siła Ducha Świętego, a końcowe "Tylko Ty, tylko TY" podkreśla integralną jedność całej Trójcy Świętej. 
       Trzydzieści lat musiało minąć bym odkrył tę głęboką oczywistość. 
Pan Jarosław Kaczyński nie może być Zbawcą, nie może też zostać Królem, ale może Pan zostać premierem powiedział zupełnie poważnie prof. Stanisław Mikołajczak wręczając Mu Medal Przemysła II w imieniu Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego. 

Słowa Pana Profesora stały się od razu kanwą do kpin i ataków z królewskości Prezesa PiS-u, a na Kapitułę  Medalu i naukowców z AKO posypały się internetowe dyżurne wyzwiska. 

****
Gdy pisałem powyższe słowa Ewa poprosiła koleżankę by ta ją zawiozła do spowiedzi. Wróciła szczęśliwa pojednana z Bogiem. I ja byłem szczęśliwy z tego pojednania i z tego, co dzisiaj mogłem z pomocą Ducha Świętego napisać.

****


Model Świetlistego Krzyża Pojednań na stałe stoi w pokoju gdzie piszę bloga. W prawym narożniku na zdjęciu widać stanowisko do modlitwy : Metalowa poręcz jak przy pomniku Bożego miłosierdzia i stopień (żółty) do klękania. Gdy projektowałem ten krzyż na dawny Plac Zwycięstwa w Warszawie, trzy osobowe stanowisko do modlitwy na klęcząco zlokalizowałem w takim miejscu, by klęczący przez przezroczystą część postaci (uduchowioną) Jana Pawła II  widzieli światło płomienia wiecznie palącego się znicza przy Grobie Nieznanego Żołnierza. 
Istnieją wpływowe środowiska, które praktycznie zdyskwalifikowały moją pracę konkursową dając jej przedostatnie 51 miejsce, a sam krzyż nazywając pogardliwie Mc' Donaldem.
A on się moim zdaniem doskonale wpisuje w dzisiejsze nauczanie Papieskie. Tyle, że pewno te same wpływowe środowiska powszechnie bojkotują - także w Polsce, naszego Papieża Benedykta XVI.

Jarosław Kaczyński w Poznaniu

 "Jarosław Polskę zbaw" skandują grupy "prawdziwych" obrońców krzyża 10.- tego każdego miesiąca na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Poznaniacy powitali  Pana Jarosława Kaczyńskiego w niedzielę 24 czerwca 2012 roku na stojąco  nabitą do ostatniego miejsca salą Wydziału Prawa Uniwersytetu Poznańskiego i śpiewem Bogarodzicy.
 
Zaproszonych szanownych gości powitał z imienia i nazwiska oraz pełnionych funkcji oraz nas wypełniających salę w imieniu organizatorów Akademickiego Klubu Obywatelskiego, struktur regionalnych PiS u i Gazety Polskiej prof. Stanisław Mikołajczak Prezes AKO. 
Nie było skandowań: "Jarosław Polskę zbaw" nie było znanych z manifestacji krótkich Ja- ro-sław, Ja -ro sław. Były natomiast oklaski, którymi sala nagrodziła wszystkich zaproszonych gości, a wśród nich szczególnie gorąco dziennikarkę niezależną Panią ..... (bardzo przepraszam - zapomniałem nazwiska). Na zdjęciu poniżej stoi do sali twarzą, a do mnie niestety bokiem.

To prowokacyjne skandowanie: "Jarosław Polskę zbaw" muszę ostro potępić. Podobny, potępiający stosunek do tego prowokacyjnego okrzyku mają obrońcy (bez dopisku w cudzysłowie), modlący się każdego dnia pod Krzyżem w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu, przed pałacem prezydenckim. 
Dlaczego? 

Prosta sprawa. Jedynym Zbawicielem dla ludzkości, dla Polski, dla Ciebie, dla mnie i dla Ewy siedzącej jako czwarta od prawej w ostatnim rzędzie jest  i pozostanie na zawsze Jezus Chrystus.
Wymuszanie okrzykami na Panu Prezesie PIS roli zbawiciela Polski przez określone grupy "prawdziwych" obrońców krzyża  i nagłaśnianie tego incydentu przez szeroko odbierane media jest po prostu prowokacją i ośmieszaniem uczuć religijnych wierzących Polaków, którzy nawet Ojca Świętego Jana Pawła II, nigdy nie uważali za Zbawiciela Ojczyzny. 
Na pierwszym planie Pan ....... dyrygent Chóru Nauczycielskiego, przy mównicy Pan Profesor - historyk, który wygłosił wykład inauguracyjny.

Jedynym Zbawicielem dla nas jest Jezus Chrystus Król i Pan nasz. Zbawienie przyszło przez Krzyż. 
Rozumieją to Panie chórzystki ubrane podobnie jak mój Świetlisty Krzyż Pojednań na biało z czerwonym szalem, jakże podobnie zawieszonym jak czerwone kapłańskie - Chrystusowe stuły zawieszone na moim krzyżu. Tylko im do rąk przyprawić białe orle skrzydła i poprosić by rozpostarły je na boki. Leć pieśni wolności, leć w przestworza.

Jedynym Zbawicielem dla nas jest Jezus Chrystus Król i Pan nasz, a zbawienie przyszło przez Krzyż, a nie przyjdzie przez Pana Jarosława, porównywanego złośliwie od niedzieli do króla. 
Rozumie to doskonale Pani Halina Łabonarska czytająca wybrane "królewskie" fragmenty
książki Pani Elżbiety Cherezińskiej "Korona śniegu i krwi" złożonej w prezencie Panu Jarosławowi.
Rozumieją to doskonale Ci z nas, którzy każdy dzień zaczynają i kończą krzyżem. 
Rozumieją to doskonale Ci z nas, którzy wiedzą, że zbawienie dusz dokonuje się bardziej na kolanach niż całą resztą (bł. Alojzy Orione).
Rozumieją to doskonale Ci z nas, którzy wiedzą, że w białej hostii jest żywy Pan Jezus.

       Bowiem, jak to wczoraj wychwyciła jedna z czytelniczek mego bloga: brak krzyża powoduje, że nasza dłoń zaciska się w pięść. Stąd napis na jednej z frontowych ścian Świetlistego Krzyża Pojednań: 
"Panie mój, Królu nasz, 
siłę masz, siłę dasz.
Tylko Ty, tylko Ty". 

      Ta Krótka nasza, Ewy i moja, małżeńska modlitwa (westchnienie) odnosi się do Trójjedynego Boga. Ma ona w sobie zarówno nakierowanie na Boga Ojca, jak i na Jego Syna, których łączy bezgraniczna siła Ducha Świętego, a końcowe "Tylko Ty, tylko TY" podkreśla integralną jedność całej Trójcy Świętej. 
       Trzydzieści lat musiało minąć bym odkrył tę głęboką oczywistość. 

Pan Jarosław Kaczyński nie może być Zbawcą, nie może też zostać Królem, ale może Pan zostać premierem powiedział zupełnie poważnie prof. Stanisław Mikołajczak wręczając Mu Medal Przemysła II w imieniu Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego. 

Słowa Pana Profesora stały się od razu kanwą do kpin i ataków z królewskości Prezesa PiS-u, a na Kapitułę  Medalu i naukowców z AKO posypały się internetowe dyżurne wyzwiska. 

W skład kapituły przyznającej wyróżnienie weszli m.in. Jarosław Marek Rymkiewicz, Wojciech Kilar, prof. Andrzej Nowak, Janusz Śniadek i Ernest Bryll. Do AKO należy kilkuset wybitnych i znanych naukowców z uczelni w całej Polsce.

Spójrzmy jak się zachowała ponad 300 osobowa publiczność. Wyróżnienie Prezesa PiS- u po raz pierwszy przyznawanym Medalem Przemysła II, odebrano na stojąco i oklaskami. To zrozumiałe. Na sali byli bez mała tylko zwolennicy PiS-u nie licząc dyżurnych reporterów  przybyłych z zadaniem ośmieszenia  Pana Jarosława Kaczyńskiego. Gazetowe oficjalne relacje odmieniają bowiem z ironią przez przypadki królewskość byłego Pana Premiera. 
 
Nie było w tym czasie żadnych okrzyków o których piszą internauci. Sam zainteresowany siedział spokojnie za stołem prezydialnym osaczony przez rzeszę żądnych sensacji fotoreporterów.

Nieomal wszystkie oczy obecnych, łącznie z nieomal wszystkimi paniami z chóru zwróciły się w stronę odznaczonego.
Wręczając Medal Przemysła II, króla od którego zaczęło się zjednoczenie Państwa po rozbiciu dzielnicowym i restytucji Polski, mamy nadzieję że także Jarosław Kaczyński podniesie majestat Rzeczpospolitej do należnej jej pozycji - mówił przewodniczący AKO prof. Stanisław Mikołajczak z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

W swoim wystąpieniu przypomniał:, że Jarosław Kaczyński jest prawowitym dziedzicem myśli politycznej Przemysła II. "Przemysł II tuż po przeprowadzeniu restytucji królestwa, szybko zginął. Lech Kaczyński, patron AKO rozpoczął restytucję i także nie ma go już wśród nas. Niemniej restytucji, zjednoczenia Narodu trzeba dokonać. Nie może Pan zostać królem Polski, ale może zostać Pan premierem i odnowić oblicze naszej ojczyzny" - podkreślił  wyraźnie prof. Mikołajczak. 

Na zdjęciu powyżej: sam medal wręczają w imieniu Kapituły Medalu Przemysła II Pani Halina Łabonarska. Wydawca książki "Korona śniegu i krwi" oraz prof. Stanisław Mikołajczak.

Oprócz Medalu Przemysła II, wydawca książki wręczył Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu pierwszy egzemplarz książki Elżbiety Cherezińskiej "Korona śniegu i krwi", a Pan prof. Stanisław Mikołajczak akt nadania medalu oprawiony w ramkę pod szkłem. Stąd widoczne na nim białe refleksy świetlne. 

Zacytuję z niego to, co się dało ze zdjęcia odczytać: 
KAPITUŁA MEDALU 
na zaszczyt uhonorować 
Pana Premiera 
Jarosława Kaczyńskiego 
Medalem Akademickiego Klubu Obywatelskiego 
im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu 


w uznaniu szczególnych zasług
dla zjednoczenia milionów Polaków, 
którym drogie są tradycje narodu i państwa, 
wspólna wiara w opiekę Opatrzności nad nimi, 
nadzieja na ich pomyślną przyszłość, 
a wyrzeczenie się korzyści własnych 
na rzecz powinności obywatelskich płynie 
z dojrzałości sumienia i poczucia służby Narodowi.
Ufamy, że wspólnym staraniem da nam się wynieść 
Majestat Rzeczypospolitej do godności należnej 
europejskiemu państwu o sławnej i szczytnej przeszłości.

podpisali: Przewodniczący Kapituły prof.Stefan Jurga 
i Przewodniczący AKO prof. Stanisław Mikołajczak


Nie, nie zaśpiewali mu "Króluj nam Chryste" o co z ironią na łamach "szmatławca" pytał internauta o pseudonimie distefano. Dzisiaj królewskie miejsce w naszym Narodzie zarezerwowane jest dla jednej, jedynej Osoby. Jest nią Chrystus Król i to muszę tu podkreślić wyraźnie.

Tylko ten polityk, ta osoba, która zda się na Chrystusa Króla, która Mu zawierzy ma szansę pojednać i zjednoczyć naród oraz poderwać go do pokonania kryzysów w wielu dziedzinach życia publicznego.   
      Najważniejszym kryzysem jaki trawi nasz naród jest kryzys wiary w Boga. A ten pokonać możemy tylko indywidualnie. Zmienia się jeden człowiek zmienia się jego otoczenie. Bez żywej wiary nie da się zmienić Polski. Tu nie może być prezydenckiej wiary na pokaz, pod publikę. Bogiem trzeba żyć na co dzień, a nie tylko w kamerze telewizyjnej.
       Gdy tabun reporterów osaczył "króla" , Pani Halina odeszła w lewy narożnik sali, stanęła przy sztandarze i nie klaskała, ona się po prostu modliła. Myślę, że byłem jedynym, który to uwiecznił.



W tym podniosłym momencie Chór Nauczycielski odśpiewał Gaude Mater Polonia. Pan Jarosław Kaczyńskii stał Pani Halina Łabonarska modliła się na oczach całej sali, a sala stała nieruchomo nucąc wraz chórem łacińskie słowa. To była dla wszystkich doniosła - kulminacyjna chwila całej uroczystości.
Rzęsistymi oklaskami zebrani podziękowali chórowi, który raczył dać całkowicie bezpłatny występ.
 
Cała sala, do ostatniego miejsca na górze mogła wyraźnie spokojnie śledzić na dużym ekranie to, co działo się za stołem prezydialnym i w jego otoczeniu.
Na ekranie z prawej chór opuszczający salę.

 
 Prof. Stanisław Mikołajczak prosi o zabranie głosu Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Zebrani oklaskami, na stojąco akceptują tę propozycję.

"... jestem ogromnie wzruszony bo na drodze polityków, którzy chcą Polskę zmienić na lepsze takich chwil jest niewiele. Niemniej takie momenty jak ten niewątpliwie umacniają i pomagają iść tą drogą. 

Porównanie do Przemysła II jest dla mnie nadto pochlebne, ale faktycznie podobnie jak za czasów jego panowania, nasz kraj stanął na rozdrożu, nawet wobec wyboru czy będziemy istnieć. 

W historii wielu Państw pojawiają się kryzysy, które stanowią o ich być albo nie być. Dziś mamy w Polsce tego rodzaju kryzys, choć niedostrzegany przez znaczną część społeczeństwa. Jest to kryzys świadomości tego, że warto być Polakiem. Nie uciekniemy przed kryzysem postaw obywatelskich - powiedział Jarosław Kaczyński odbierając medal.

Podkreślił, że należy tak przebudować nasz kraj by tę zdolność odzyskać. - Zasadne jest dziś mówienie o restytucji Państwa, Polska faktycznie potrzebuje naprawy: przebudowy wewnętrznej i nowej polityki zagranicznej. Zawala się system europejski. To są trudne sprawy, które niebawem nas czekają. Jak ma się się w nich odnaleźć Polska na zasadzie suwerenności i realizmu.  Każda gospodarka europejska jest różna. Podobieństwa między państwami ogromne i trzeba je umieć uwzględniać mówił  szef Prawa i Sprawiedliwości.   

Mówiąc o polskiej suwerenności nie mówimy czegoś oderwanego w stosunku do rzeczywistości. Nie wierzcie w nowy światopogląd. Został nam narzucony. Musimy go odrzucić (tu oklaski).
Obecnie musimy wykazać się darwinizmem społecznym i zmieniać co się tylko da. Żebyśmy w przyszłości potrafili odnieść sukces. Wierzyć, że można. Warto być Polakiem. Tak jak jest, być nie musi (oklaski sali i skandowanie dziękujemy, dziękujemy).- zakończył swoje przemówienie Pan Prezes.
Europa powinna być jak ten bukiet. Różnokolorowa. To jest jej symbol - mówił Prezes PiS-u unosząc wiązankę różnokolorowych kwiatów.


 
Spotkanie kończy wystąpienie posła PiS Pana Andrzeja Dziuby. 
Gdy mówca kończąc zapewnił Pana Prezesa PiS, że w Poznaniu ma większe poparcie niż wykazują to słupki wyborcze rozległy się oklaski i śpiew "Sto lat".
 
Wszyscy wstali i powoli opuścili piękną nowoczesną salę, aulę Wydziału Prawa Uniwersytetu Poznańskiego.