niedziela, 31 marca 2013

Zmartwychwstał Pan!!! Alleluja.

Chrystus zmartwychwstał!
Prawdziwie zmartwychwstał!
Cieszmy się zatem
Radosnych Świąt
przeżytych w Jego chwale
życzą Irena -Ewa i Jerzy

Wybieramy się na pierwszą ranną Mszę Świętą.
W zapamiętanej dokładnie z dzieciństwa tradycji
była to Rezurekcja, 
Wtedy to przed laty idąc o świcie w procesji wokół biskupickiego kościoła śpiewaliśmy wraz z rodzicami, dziadkami, wujostwem i kuzynami oraz rzeszą wiernych 
przy dźwiękach dzwonów, dzwonków i dzwoneczków
całemu Bożemu stworzeniu 16 zwrotek
"Wesoły nam dzień dziś nastał, 
którego z nas każdy żądał"

Serce Pojednania się znalazło,
ale dzwon jest w remoncie.
Nie będzie radosnego nim dzwonienia
choć powodów do radości jest co niemiara.
Nie wytoczę dzwonu na Pl. Zmartwychwstania
Pokryty jest jeszcze grubą warstwą śniegu,
a na nim nie ruszony od wczoraj napis 
JEZU  UFAM  TOBIE
Nie wybiegnę z dziecięcą radością w samej pidżamie
by spojrzeć w twarz Zmartwychwstałego,
By potem szukać w zielonym ogrodzie 
wraz z dziecimi i wnukami "zajączka".
Będę się za to z wiarą i Wiarą dzisiaj modlił
dzięki naszemu Księdzu Proboszczowi
 "O panowanie Chrystusa Króla
w naszych rodzinach,
w naszej parafii
i w naszej Ojczyźnie".

Przez Twoje święte Zmartwychpowstanie
Boży Synu! odpuścisz nam nasze zgrzeszenie:

Wierzymy, żeś zmartychpowstał
Żywoteś nasz naprawił,
Śmierci wiecznej nas zbawił.
Swoją świętą moc zjawił. 

Słowa tej krótkiej, bo mającej tylko jedną zwrotkę, staropolskiej pieśni będą nam towarzyszyły w czasie 
spożywanej z najbliższymi święconki.

piątek, 29 marca 2013

MOJA ziemia



Gdy po środowej Spowiedzi Świętej i czwartkowym 
 południowym odzyskaniu serca dzwonu POJEDNANIE uczestniczyłem  w wieczornych obchodach Wielkiego Czwartku, szatan nie wytrzymał.

      Zerwał się jak pies z łańcucha i radosny, że świat "do niego" należy, skopał racicami JEGO ZIEMIĘ na Placu Zmartwychwstania przed Bożym Miłosierdziem. Takiego szaleństwa, takich objawów nienawiści, nie było żadnego dnia przez całą zimę. Słowa z pierwszego wygłoszonego w tej samej godzinie kazania rozpoczynającego cykl "RATUJCIE  DUSZE" brzmiące: "Nienawidzicie wszystko, co świadczy o życiu przyszłym" znalazły tu, w Baranowie swoje materialne potwierdzenie. 


Związany przestrogą Jezusa, jaką udzielił mi kapłan na spowiedzi: "nie czyń niczego, nawet z pozoru dobrego i świętego, co w konsekwencji miałoby pchać cię do grzechu"; brzmiały  mi jeszcze ciągle w uszach. Tak nie do końca rozumiałem ich wagę w chwil, kiedy kapłan je wypowiadał.
 



       Teraz, gdy po czterdziestu godzinach, z aparatem w kieszeni stanąłem na Placu Zmartwychwstania, miałem do wyboru dwa rozwiązania:
 1. zakląć w duszy na sprowokowane przez siebie szatańskie działanie i zgrzeszyć - pewno nawet ciężko, przeciw pierwszemu przykazaniu lub,
 2. pomyśleć z miłością o niewdzięczniku, który sprowokowany "przeze mnie" dopuścił się w mojej ocenie grzechu nienawiści wobec wszystkiego, co świadczy o życiu przyszłym.

     Wybrałem za wskazaniem Papieża Franciszka DOBRĄ  DROGĘ. Nie było to takie proste, kosztowało 1,5 godziny pracy. Porządkując poczynione szkody w śniegowym napisie "JEZU  UFAM  TOBIE" modliłem się za tego niewdzięcznika o jego nawrócenie. Ale nie tylko. Także o to, żeby mu Pan Bóg nie poczytał tego grzechu nienawiści do śniegowych liter, bo ja mu wybaczam i zupełnie nie chcę, aby poniósł za jego wyrzekania na śniegowe litery, na to, że utrudniam mu tymi literkami, jego prawo swobodnego korzystania z pokrytego śniegiem placu, jakąkolwiek Bożą karę.

     Sypiąc okalający plac Zmartwychwstania śniegowy nasyp uniemożliwiający wjazd na parking "odgradzałem" podobno dla siebie, w rozumieniu niektórych ludzi,  miejscową społeczność od Jezusa Miłosiernego, zawłaszczając dla siebie przestrzeń publiczną.

I rzeczywiście. To, co dla mnie, patrzącego z okien pierwszego piętra, było widoczne, dla normalnego śmiertelnika chodzącego po JEGO ZIEMI okazywało się nie do odkrycia. Na satelitarnym zdjęciu Pl. Zmartwychwstania  widać wyraźnie rozchodzące się promienie od pomnika. Dzisiaj, patrząc " z nieba" znacznie lepiej widać byłoby czarny napis na śniegowej bieli. Ale jak dzisiaj pokazać napis i przekonać dziecko czy nawet osobę dorosłą, że to, co dla mnie i nie tylko dla mnie, jest aktem zawierzenia Bogu, nie jest zwykłą kupą śniegu wartą zabawy,  lub przeszkadzającą przejściu przez plac, że to jest coś więcej, niż takie sobie hobby zwaryjowanego dziadka.

          A teraz zapraszam przeglądajcie zdjęcia czytając wielkoczwartkowe programowe kazanie Księdza Piotra z cyklu "Ratujcie dusze". Zdjęcia ułożyłem w kolejności czytania poszczególnych słów w zawołaniu "JEZU  UFAM  TOBIE" najpierw z wielkoczwartkowej nocy, a potem z wielkopiątkowego poranka. Gdy piszę te słowa pada śnieg a litery mimo wszystko pozostają czarne.

 9:50 Moi  kochani!
      Tym dzisiejszym kazaniem rozpoczynam kilkunasto, albo kilkudziesięcio konferencyjny cykl kazań. 
      Albo się nawrócicie i Bóg was przemieni i Anioł Pana was oszczędzi, jak to usłyszeliśmy w dzisiejszych czytaniach w Egipcie, albo pójdziecie na potępienie. 




10:20 Macie do wyboru ogień, albo wiarę. Macie problem Piotra przed sobą. Albo posłuchacie, albo nie posłuchacie. Albo Pan wam umyje nogi, albo tego nie zrobi. Jeśli tego nie zrobi, pójdziecie na potępienie. Jeśli się nie naprawimy, nie nawrócimy cywilizacja XXI wieku, ludzkość i natura wystąpi przeciwko nam.

10:56 Dlatego też długo się przygotowywałem - w myślach bijąc - jak wykonać rozkaz Matki Bożej: "wołaj i zajmij się zbawieniem ludzi". Dlatego też rozpoczyna ten cykl i wołam do was: zmiłujcie się nad samym sobą! Zmieńcie kurs, bo porozwalacie wasze rodziny, wasze dzieci, wasze parafie, miasta, narody i cywilizację.


11:36 Idę do was, najpierw do moich przyjaciół, aby was umocnić, abyście się jeszcze bardziej uświęcili i pomogli mi zbawiać ludzi. Idę do was, którzy nie wierzycie, którzy na hasło i widok ksiądz Natanek dostajecie apopleksji, wymiotów i wrzeszczycie. Bóg mówi dzisiaj do was. Znam dzień i godzinę waszej śmierci.

12:10 Śmierć towarzyszy wam na każdym kroku, Śmierć naigrawa się - moi ukochani - z waszych idoli, a wyście się wpatrzyli w życie swoje, zdrowie piękność i radość i moi drodzy toniecie. Cywilizacja, którą tworzymy, z której tak jesteśmy dumni, z jej postępu, osiągnięć i udogodnień, doprowadziła nas do tego, że wszystkie te doświadczenia i badania doprowadziły nas do tronu szatana. Śmierć jest waszym przeznaczeniem i moim przeznaczeniem od chwili narodzin. O przejrzyjcie, i uwierzcie i przyjmijcie dary Boga.


13:16 Dziś dojrzałem do tego, aby wam jeszcze raz, na nowo, choć to tyle razy mówiłem, przedstawić co Bóg proponuje i czego nie chce. 
      Chcielibyście na pewno radosnego kazania w Wielki Czwartek, ale tu nie ma się czym cieszyć, bo Bóg umiera.


13:41 Wygnaliście Boga z waszych serc, z waszych rodzin. Przyglądnijcie się  jak wymiatają z waszych domów święte obrazy. Przyglądnijcie się co na naszych ścianach wisi. Przyglądnijcie się waszym biblioteczkom jakie tam macie książki. Zerknijcie na swoje biurka i zobaczcie jakie tam macie gazety i czym żyjecie.






14:05 Choćbyście mnie za te kazania powiesili, kochać was nie przestanę i będę się bił o was.


14:18  "Moje dziecko przychodzę do ciebie jako Pan i Król twojej duszy i całego świata".  Perfekcyjnie wybili chrześcijańską - katolicką koncepcję świata. Dlatego zrozumcie, dlaczego tak oberwałem od nich, bo nie chcieli wprowadzić w swoje życie, w swoje parafie, w swoje diecezje, w swoje państwa Jezusa jako Pana i Króla. Nie tylko twojej duszy, ale i całego świata. Godzili się, jeszcze by się zgodzili, żeby Pan był Królem serca, ale nie całego świata, nie parafii, nie waszych rodzin, nie narodów, nie sejmu, nie instytucji, nie stadionów piłkarskich. 
Panie - to za dużo!
15:17 "Podporządkowałem sobie twoją duszę, a teraz pragnę, by cały świat przyjął Moją naukę. Chcę go Sobie podporządkować". Nie chcieliście intronizacji. Uparliście się uznania Pana jako Króla tej ziemi i podporządkowania swojego życia, działalności państwowej i społecznej pod Jego prawa.


15:48 Dlatego Bóg do was mówi że: "Jeśli się was nie podporządkuje miłością, to poprzez sprawiedliwość będzie musiał świat posłuchać Mojego głosu".  Dlatego wszyscy biskupi kościoła Polskiego, wszyscy rządzący Polską, przypominam wam dzisiejsze czytanie. Jeśli nie posłuchacie głosu Boga stanie się z wami tak, jak z Egipcjanami. To nieposłuszeństwo, to nie uznanie Boga za Króla świata i Egiptu przez faraona kosztowało jego życie, najbardziej doborowych żołnierzy dowódców, czyli cała śmietanka i każdy pierworodny z ludzi, ze zwierząt tego wieczoru był sprzątnięty z tej ziemi, bo przeszedł po ziemi Anioł Śmierci, Anioł Pana.
     Co to znaczy? 
     Że Bóg poprzez sprawiedliwość swoją zmusił Egipcjan do posłuchania.

17:40 "Dlatego pocznę mówić wpierw cicho, aby nie wystraszyć tych, którzy pobiegną za moim szeptem. Później głośno, do tych, którzy nie usłuchali szeptu, a na koniec grzmiał będę, krzyczał na całe gardło, aby obudzić każdą uśpioną duszę i wezwać do rzucenia się w ramiona Mojego miłosierdzia". Czy to Chińczyk, czy Japończyk, czy Afrykańczyk. Idę również  i do nich. Wierzę, że kiedyś te słowa, tego orędzia i naszych pozostałych będą znane całemu światu, bo to Bóg rozpoczyna drogę, rozpoczyna powrót do Swojej własności. Proponuje miłość, miłosierdzie, ale to jest uwarunkowane poprzez nawrócenie, a nie siedzenie u fryzjerek, zmiana makijażu przy pięćdziesiątej operacji twarzy, przy sto czterdziestym lekarzu, by się skupić na swoim zdrowiu, na tysiącu tabletek,  tego nie jedz, tego nie pij, praktycznie nie oddychaj.
      Znam takiego piosenkarza, który zbudował inkubator - i moi drodzy - jak spał to oddychał tylko czystym tlenem. Dożył czterdziestki. Bo Bóg go oszczędził, by nie został potępiony.

18:50 "Szukajcie zbawienia - mówi Pan - bo czas ziemi przeminie. Szukajcie życia wiecznego, bo te które sądzicie, że posiedliście, jest chwilą". 
    Wy nie wiecie jaki mój tata był niezniszczalny, jaki był niezależny, jaki był wolny. Na starość, kiedy już chorował, mówił: "Jaki głupi byłem". Dobrze, że wiara w nim została, którą pielęgnował przez życie i skupił się na Panu Jezusie. To samo nas wszystko czeka. Zostawił wielkie pole na "uboczy", na "siostrzynym", wszystko zostawił, wszystko zarosło. Cenimy to co robił, bo to służy Jemu (Bogu). Ale czy to wystarczy na zbawienie?

20:05 "Szukajcie życia wiecznego. Śmierć towarzyszy wam na każdym kroku. A wy wszyscy nie uznajecie jej. Nie dajecie jej prawa do istnienia, wypychacie ją ze swoich umysłów"?  Tu 24 lata wpadł pod tramwaj, tu 19, tu 15 poszedł na zawał. Nie wymieniam już 40 latków, 50 latków. Oni umierają non stop, odchodzą, a my się zachowujemy tak jakby ta przygoda nie dotyczyła nas.      Czasami nucicie dramatyczną pieśń Juliana Tuwima. Aniołkiem nie był. Niech go Bóg ochrania. Ale napisał pieśń! Nie zdążył! "Jeszcze się kiedyś rozsmucę, jeszcze do Ciebie powrócę Chrystusie". Żył jak pies, umarł jak pies, na babie jest zakopany. Wiecie o tym? Nie wiecie! Uczyli was literatury? Uczyli! Ale prawdy o życiu nikt nie powiedział.


21:29 "Nie uznajecie jej. Nie dajecie jej prawa do istnienia. Wypychacie tą śmierć ze swoich umysłów". Wasze postępowanie przypomina zachowanie małych dzieci, które ze strachu, jak czasami Marysia ukochana, zamykają rączką oczy, jak widzą jakieś niebezpieczeństwo i myślą, że jego nie ma, ale ono trwa nadal, dalej jest. Ta śmierć dalej jest. Robicie wszystko aby uniknąć niebezpieczeństwa, ale ono nie przestaje istnieć, przestaje być tylko widoczne.
      Perfekcyjnie zgodziliście się na aborcję, na eutanazję. Wszystko ta cywilizacja klepnęła. Przecież już 10 lat temu wołałem: jak  przyjdzie eutanazja, to przegdzie  próg zabijania, wejdą normy zabijania. 
      Paręnaście dni temu czterdziesto letnich chłopów, dwóch braci, którzy utracili wzrok, którzy mieli dobrą pracę w Holandii, wszystko mieli, przekonał ich lekarz do eutanazji. Po co mają cierpieć i żyć w takich warunkach I zabił ich!  Śmierć jest już postanowiona dla każdego z was.

23:05 "Znam dzień i godzinę waszej śmierci. - mówi Pan - Wszyscy umrzecie, ale jaka będzie wasza śmierć zależy od was. Moi Aniołowie czuwają nad każdym moim wyrokiem".  Dziś jest ta bitwa dwóch potęg. Ci, którzy zdominowali i zniewolili świat opowiedzieli się za tronem i panowaniem Lucyfera i szatana. Robią wszystko, aby nas perfekcyjnie skontrolować: czipy, podsłuchy, pieniądz wirtualny, żebyście nie wykonali żadnego ruchu. Nie zdążą tego zaprowadzić, bo Aniołowie Pana czuwają nad rozkazami - moi drodzy - Boga.

24:00 "Moi Aniołowie czuwają - mówi Pan - nad każdym Moim wyrokiem". Kiedy słuchałem wielu starszych, już ś.p. jak mówili o Stalinie, co potrafiono po II Wojnie Światowej z nim w Polsce zrobić? Jakie bóstwo, jaki człowiek dobry, jakie pisano ku jego czci wiersze? Nawet za to dostali Nobla. A jak umarł wszyscy prawie w Polsce beczeli. To był jeden wielki płacz, a umierał Lucyfer nad lucyferami i wydawało mu się i jego poplecznikom, że zapanują nad całym światem. 
      Zostało coś z tego? 
      Pamiętacie jakich mieliśmy partyjnych dyrektorów? 
Jacy byli wielcy? Jak gorliwie nas ścigali? Wszystko to pamiętamy. Dziś wiemy, komu służyli. 
      Zaproponowano nam nowego batiuszkę, który jest taki sam, bo nie uznaje Boga. A wy im wierzycie. Jak was pięknie podchodzi? Daje wam dotacje, wsparcia. Jakie to jest mistrzostwo świata. Tamten kradł, a ten ukradzione daje, ale cały czas ci kradnie, bez przerwy. I uwierzyliście tak jemu, i nie pozostaje nam nic innego, jak mówić za premierem Orbanem, że ukradli wszystko z Węgier poza powietrzem. Wzięli wszystko co jest cięższe od powietrza.   
       Dlatego wszystko się trzęsie na naszej ziemi. Wszystko się wali, bo zostawiliśmy Boga - moi drodzy - na boku.
 

26:05 "Wielu z was, jeśli się nawróc może - mówi Pan - przedłużyć swoje życie jeśli nie przez wzgląd na Moje miłosierdzie, ukrócę wasze istnienie na tej ziemi, abyście nie ściągali jeszcze większych kar na siebie i na całą ludzkość". Informuję was: Bóg rozpoczyna Swój plan pod kryptonimem MOJA  ZIEMIA. Dlatego rozpocznie działanie w sprawiedliwości, kiedy się nie nawrócicie, ukróci wasze istnienie na tej ziemi, abyście nie ściągnęli jeszcze większych kar na siebie i na całą ludzkość.


27:05 "Każdy grzech jest złem, które uzyskuje władzę poprzez nawet najmniejszą nieprawość". I tu Pan Jezus, w tej chwili wyjaśnia wam tajemnicę zła, grzechu, każdej nieprawości. Każdy grzech uzyskuje od razu władzę nad tobą, nad twoimi bliźnimi. Posłuchajcie jaka jest potęga zła. Dziś się nie dziwcie, kiedyś wasze świątynie będą tonami zapełnione ludźmi, którzy wprowadzili, albo do których przez zło wasze został szatan wprowadzony. Uwolniono was na płaszczyźnie alkoholu, narkotyków, sexu, a to jest wszystko urzędowe zaproszenie szatana w siebie. Dopiero zobaczycie skutki władzy grzechu, który nie został naprawiony, odpuszczony i nie było zadośćuczynienia.

28:30 I tu mówi Pan: "Zło rozlewa się jak ropa po ranach, zaraża wszystko i zatruwa wszystko". Że twój sąsiad pije, to nie twój problem? Problem !!! Bo on zaraża całe osiedle. Zło wchodzi coraz mocniej, bo nie ma takiego odciążenia, i takiego uświęcenia dobra pośród was

29:00 "Grzesząc - mówi Pan  - sprowadzacie nieszczęście na wszystkich". Dziś się uroczyście grzech legalizuje, uprawomocnia. Zakazuje się mówić pod karą więzienia o wszystkich  zboczeniach i grzechach. To już jest ten węzeł gordyjski coraz mocniej zaciśnięty nad Europą. Dlatego przez grzech sprowadzacie nieszczęście na wszystkich. Nie tylko na swoją duszę, na swoje ciało, na swoje dzieci, na swoich małżonków, na swoje rodziny , krewnych znajomych. 

29:45 Mówi Pan Jezus - "Kiedy grzeszycie ściągacie swoje nieszczęścia na swoje wsie, miasta, państwa, na cały świat". Wyśmialiście mnie, kiedy mówiłem wam, że II Wojna Światowa, to jest to kara za główne grzechy Polaków: nienawiść, nieczystość i kradzieże. I podawałem cyfry, cytowałem słowa Pana Jezusa z innych mistyków. Mówiliście, że polityka. Jaka polityka? To grzech sprowadził na naszą ojczyznę potęgi armii hitlerowskiej. A dramat Powstania Warszawskiego, to gdzie tkwi przyczyna? W potężnym grzechu. Przed wojną w Warszawie było 10 tysięcy zalegalizowanych prostytutek, - rozumiecie - które były notowane i funkcjonowały w aktach. Wiecie, jaka to armia Sodomy i Gomory, która dewastowała Warszawę?
    Jeden z jej głównych przywódców, bohater, dzisiaj wynoszony na piedestał układ tarota, bawi się w okultyzm. Wychodzi mu hasło, że w tym momencie zginie. W tym momencie do jego apartamentu wchodzi jego adiutant, wyciąga colta i zabija go. Wiecie o tym? A wy mu pomniki budujecie. 
     Nikt nas nie uczył ... o społecznym wymiarze grzechu. Pan Jezus mówi prosto: 90% tak zwanych naszych chorób psychicznych są to choroby związane z grzechem i szatanem. Ale kto z was w to uwierzy? 

32:10 Dlatego mówi Pan: "Każdy z was jest odpowiedzialny za cały świat, ponieważ nie stworzyłem was jako oddzielne byty, w oddzielnych światach". Teraz rozumiecie, to moje porywanie was na bitwę odbijamy Europę. Rozumiem, że nie ma pieniędzy, rozumiem, że jest ciężko, ale przynajmniej raz na jakiś czas brać udział w akcji, nie stać was? To kto uratuje ten wiat? Włączysz telewizję internetową, będziesz patrzył jak Pietruś goni po Rzymie, a ty z tyłkiem w domu grzejesz? Wyśmiano ideę krucjat do Ziemi Świętej. A to przypadkowo nie jest krucjata nasza kolejna? Wyprawa, aby nieść Boga, by bronić Europę i chrześcijaństwo. Co wy myślicie, że telewizory was uwolnią? Uratują was?
    Ładnie jest czytać o dzielnych rycerzach, templariuszach , kawalerach maltańskich, o wyprawach niektórych naszych do Ziemi Świętej. A wy Co?  Plaster miodu i siedzieć na krzesłach. Nie czujecie odpowiedzialności za świat? Myślicie, że garstka uratuje te miliardy?

33:41 "Nie mieszkacie każdy na swojej wyspie, która w żaden sposób nie łączy się z innymi. Stworzyłem was jako braci i dałem wam jedną ziemię". Wrzeszczałem, kiedy nasi poszli do Afganistanu, poszli do Iraku. Jakim prawem niesiecie im niewolę i giną niepotrzebnie ludzie? Jeszcze mówiłem Polaku...? Polacy poszli do Persji, najbardziej zaprzyjaźnionego przez wieki naszego państwa.
    W Chinach dzieci są zjadane w najlepszych restauracjach.  Po aborcji ich jedzą, nikt na alarm nie bije. Nikt nie mówi o tym na głos. Skoro ich teraz jedzą, za chwilę będą łapali młodych i jedli. Za chwilę to wszystko przyjdzie tu! 
     Kto broni ludność chrześcijańską w Sudanie, w Ugandzie? 
     Siedzimy i milczymy! 
W zeszłym roku zamordowano 105 tys. chrześcijan na świecie. Czyli jaka jest potęga zła, skoro dobro świata nie potrafiło tego zatrzymać?
     A oni nam cały czas tylko mówią o teroryźmie, o wojnach. Jaką my chcemy wojnę? 
     Nam tylko pozwólcie ziemię uprawiać i modlić się.  

35:45 "Zło i grzech zdominowały tę cywilizację". Dlatego mamy chore miasta, chore państwa, jest chory cały świat. Jeśli się nie przebudzicie i nie weźmiecie udziału w wielkim nawróceniu i tej bitwie, w krucjatach po świecie i Europie - moi drodzy - zginie ta cywilizacja.  
     Ale pikuś cywilizację, ale tu chodzi o twoją duszę! Będziesz siedział non stop w piekle, zionął nienawiści
      Będziecie się tam non stop zabijali. Nie zaznacie nigdy nasyconości w nienawiści.

37:45 "Czyn każdego człowieka mści się również na tym bracie, na tej ziemi, dlatego ten brat i ta ziemia - mówi Pan Jezus - wystąpią przeciwko winowajcy, który zgotował im nieszczęście i tak trwa nienawiść ponieważ brak przebaczenia". Przypominam, kiedy umierał Zbawiciel, natura wystąpiła cała przeciwko człowiekowi: zaćmiło się słońce, ciemność, potężny wiatr, trwoga, trzęsienie ziemi, wszyscy ci wielcy pyskacze uciekli. 
     Jak myślicie czy ci wielcy, którzy nami rządzą, nami kierują zostaną przy nas? 
     Zrobią tak, jak w 39 roku. Siadną w auta i będą uciekali gdzie jest ponoć bezpieczniej. A oni nam ciągle mówią, że to był nasz rząd, to byli nasi przywódcy.  
     To byli zdrajcy
     To byli ludzie grzechu! 
     Kim była ta rzeczywistość przywódców polskich przed wojną? 
     W  to trzeba się dopiero wczytywać w źródłach historii i ogarnia nas dopiero przerażenie. To oni są winni tragedii naszego  narodu, bo byli z dala od Boga. Rządzili, tolerowali Boga, bo prosty lud Go uznawał
      Ale za chwilę, kiedy prosty lud wymrze, a wiara nie będzie przekazana zobaczycie co powiedzą wielcy tego świata. 
      Tak jak ostatnio w Brukseli, że lekarz może decydować o naszej eutanazji. W kalendarzach już nie ma świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy tylko ferie szkolne. 
      A w Kanadzie zadecydowali, że nie wolno katechizmu katolickiego uczyć w szkołach katolickich, bo jest anty ludzki, anty homo, anty człowieczy
      Otwórzcie oczy! 
      W Polsce jeszcze można tak mówić, jak dziś do was mówię, bo jeszcze są resztki mocnej wiary. 
     Nad ranem, kiedy pojedziemy do Kalwarii zobaczycie: mimo mrozów, śniegów, jakie tabuny przyjdą ludzi prostych , maluczkich w gumowcach w czopkach góralskich, w chustach. Tam nie będzie wielkich tego świata, bo ci by zmarżnęli, katar by mieli, bo jest tam smród.
       Jaka tam wiara i jaka inscenizacja. Tak nie było! To wystąpi tylko w telewizji, aby zgnoić, a co najwyżej wysikać się na ten prosty lud, by wykpić i wyśmiać wszystko .    


40:05 Pan mówi: - "Ziemia trwa w nieustannym konflikcie, wszystko kłóci się między sobą. Każdy z każdym prowadzi wojnę, lato z zimą,  dziś to widzicie lato z zimą prowadzi wojnę. Pierwsze święta w moich 50. latach życia w pamięci, gdzie jest śnieg, gdzie jest mróz, śniegu po uszy, deszcz z wiatrem, córka z ojcem, ojciec z synem, synowa z teściową, dzieci między sobą

Czy wiecie co najbardziej Mnie boli ? - mówi dalej Pan - Wasze dusze toczą wojny wewnętrzne. Sami uśmiercacie w sobie  wszystkie porywy ku dobru. Nienawidzicie w sobie swojej słabości". Niech mnie, czy tobie ktoś powie o twojej słabości, to wybuchamy jak wulkan Fidżi w Japonii. Tylko dotknij kogoś, czy niech ktoś mnie dotknie w słabości. My wiemy, że my są słabi. My tego nienawidzimy. Nie chcemy tego ani na sekundę słyszeć, czy to o naszych dzieciach, czy o kimkolwiek bliskim. Wiecie jaka to choroba? Nienawidzicie swojej ułomności, bo nagadano wszystkim, żeście są najlepsi, najcudowniejsi. Moi Panowie kończą szkoły, maturę mają. Uczą ich na techników. Wszyscy im nauczyciele mówią, że przejmą stery dowodzenia w zakładach pracy, wszędzie. A oni są ułomni, nic nie umieją. Tyle umią co się tu nauczyli u mnie w Grzechini przy moich elektrykach. Dlatego my nienawidzimy naszej ułomności, bo jesteśmy tacy bezradni. Nic nie potrafimy, niczego się nam nie chce. Kalkulatorek, internetek wszystko wiemy. A jak braknie prądu? Będziecie głupsi niż moje barany w stajni, bo nic nie zrobicie. Niczego nie będziecie wiedzieli. 

42:43 "Nienawidzicie - mówi Bóg - w sobie wszystkiego, co świadczy o życiu przyszłym".  Z tobą by się dało żyć, ale żebyś nie wszędzie przychodził w koloradce, w sutannie. A ja wiem, bo to o Bogu przypomina, o życiu przyszłym. Powiedz kazanie tak, jak by to mówił humanista, to będziesz miał wszędzie fory, a jak będziesz mówił kazanie o Bogu, o Jego sprawiedliwości i miłości, to jesteś niebezpieczny, bo to jest to co zarzucano Panu Jezusowi. Ty jesteś wyrzutem naszych sumień. Dlatego wy nie chcecie nic słyszeć o życiu przyszłym, przekreślając uniwersalną i ponad czasową wartość życia ziemskiego. Bo gdyby świat to wiedział, to nie byłoby aborcji. Gdyby uznawano to, to by nie było eutanazji, nie byłoby obozów koncentracyjnych, nie byłoby lagrów, nie byłoby dramatu ludzi na Dalekim Wschodzie, których się łapie na zabijanie, na kiełbaski, na mięso. Łapie się na zamianę serca, po kolei. Dziś już wszyscy wiedzą dobrze, że operacja na sercu, czy na wątrobie musi się udać z człowieka żywego. Więc zmienili definicję śmierci i wszystko pasuje. Czyli jak podpisałeś im, że jak będziesz dawcą, ty będziesz żył, ale po co cię składać więc cię uśmiercą, bo taka jest idea śmierci, więc dasz komuś serduszko. Żebyście wiedzieli, jakie mordy są na naszych oczach.

44:32 "Dlaczego tak? Boście przekreślili uniwersalną i ponadczasową wartość życia wiecznego". Jeszcze brakuje kilku specjalistów, aby was przekonać, że rosołek z człowieka, flaczki z człowieka, wątróbka z człowieka to jedna z najlepszych potraw i przysmaków, bo jesteście już o krok od tego. Bo tak się zajadają w Tajlandii. Patrzcie na internet. Tak się zajadają w Chinach. 
      Zabiliście Boga! 
      Zatraciliście sens i wartość życia ziemskiego, jako wartość samą w sobie, która jest święta w oderwaniu od świętości jej dawcy.
       Amen.

       Wybaczcie, że tak mocno, ale was już nic nie ruszy, boście się naoglądali horrorów, dziesiątków filmów, cudownych gier w komputerach, gdzie ginie człowiek za człowiekiem. Strach, jak ktoś mi powie żem go ruszył, żem go stresował, to dziecko drogie, czy mój drogi przyjacielu odsyłam do psychiatry, aby cię umocnił, bo nie wierzę, że kwestia zupki czy czegoś z człowieka tak cię ruszyła, skoro tyś taki twardziel w tamtych rzeczywistościach.

       Przypominam: było to pierwsze - moi drodzy - kazanie z cyklu Ratujcie dusze. 

Tyle Ksiądz Piotr Natanek. A teraz ja. Kazanie to zostało wygłoszone równo siedem dni temu (nawet godzina się zgadza obecnie jest 18:34). Kazanie to zostało wygłoszone w pierwszym dniu Nowenny do Bożego Miłosierdzia, kiedy to Szatan szalał i niszczył śniegowy napis: "Jezu ufam Tobie". Napis został oczywiście od razu naprawiony. Kolejny atak miał miejsce w Wielki Piątek w czasie wieczornej liturgii. Z niego zrobiłem tylko jedno zdjęcie piąte od dołu. Ktoś wyraźnie przedrzeźniał Ewę. Zauważcie te ślady stóp prowadzą w dół, powiem ostro do piekła. A Jezus nas wszystkich zaprasza jak głoszą cztery plakaty umieszczone na obrzeżach placu Zmartwychwstania w Wielko Sobotni ranek. W pierwsze święto Wiekanocne po święconce i zakończonej wizycie pojednanej rodziny rozebrałem resztki śniegowego wału okalającego Plac Zmartwychwstania pozostwiając go jedynie jako zabezpieczenie parkingu. W drugie święto spadł świeży puszysty śnieg, który przez noc przymarzł. We wtorek, bezpośrednio po Świętach obchodziliśmy 8. rocznicę śmierci bł. Jana Pawła II (relacja na blogu). A dzisiaj we czwartek gdy po tygodniu kończę pisanie tego wpisu mamy siódmy dzień nowenny przed Świętem Bożego Miłosierdzia poświęcony zgodnie z objawieniami świętej Siostry Faustyny duszom, które w szczególny sposób umiłowały Boże Miłosierdzie, które szczególnie wynagradzają Bogu grzechy przeciwko Bożemu Miłosierdziu. Módlmy się za te dusze, które na początku zimy obrzucały Jezusa śnieżkami i za te, które przed tygodniem dały się ponieść nienawiści niszcząc śniegowe literki. Panie Boże proszę nie każ ich za te czyny, wolę abyś na mnie zesłał cierpienie, ale oszczędź im słusznej kary na jaką zasłużyli.