piątek, 31 stycznia 2014

Msze święte za Ewę w lutym i m-cach następnych


01.02.2014 sobota godz. 18:00 kościół pw. św. Wojciecha w 
Koszalinie od Adama Zygarłowskiego

Z lewej: Z niedzielnej homilii Ks. Prof. Dr hab. Jana Kanty Pytla, profesora zwyczajnego, biblisty odznaczonego Medalem Komisji Edukacji Narodowej (1998) Członka Zwyczajnego Rady Naukowej Episkopatu Polski odprawiającego dzisiaj Mszę Św. za Ewę, swoją słuchaczkę, zapamiętałem słowa: 
Mówimy mój ojciec, mój syn, moja żona, moja matka myśląc o najbliższych w rodzinie. Pytaj siebie: czy oni są twoją własnością? W Starym Testamencie - tak. W Nowym Testamencie, dzisiaj: wszystko jest wasze, ale wy jesteście Chrystusa, a Chrystus Boga. A więc unieście bramy, aby mógł wkroczyć Król chwały. Otwórzcie się na przyjęcie Króla chwały.   
 http://www.aleksanderwozny.archpoznan.pl/wspomnienia/ks-prof-jan-kanty-pytel/ 
 
02.02.2014 niedziela godz.8:00 kościół pw św. Jana Kantego w Poznaniu od rodziny Kłosowskich

02.02.2014 niedziela godz. 8:30 Dom Kombatanta i Emeryta
w Kaliszu od Elżbiety Bąk aby dar ofiary jej życia był miłym Bogu

08.02.2014 sobota godz.15:00 rozpoczynając Koronką do
                  Bożego Miłosierdzia zostanie odprawiona Msza 
                  Święta  w kościele pw. Św.Andrzeja Boboli w 
                  Bielsku - Białej od Kornelii Benasiewicz

09.02.2014 niedziela godz.10:00 Kościół parafialny pw. Świętej
                  Rodziny w Ostrowie Wlkp - Pruślinie od Marylki i 
                  Henia Rosów z rodziną z Bilczewa odprawia Ks.
                  dr Piotr Rossa
10.02.2014 poniedziałek godz.18:30 kościół parafialny pw. św.
                 Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od rodziny
                 Zofii i Wojciecha Janczewskich
13.02.2014 czwartek godz.18:00 w Santuarium   
                 M.B.Fatimskiej w Gdańsku Żabiance od Teresy 
                 Zborowskiej

17.02.2014 poniedziałek godz. 18:30 kościół parafialny pw. św.
                 Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od rodziny
                 Paczkowskich.


22.02.2014 sobota godz. 18:30 kościół pw. św. Joanny Beretty Molla  w Złotnikach od Elżbiety i Mariana Ziętkiewiczów. 




23.02.2014 niedziela godz.18:00 Kościół pw Św Marcina i Św Piotra w Okowach Konarzewie od Wandy i Leszka Łopatków.




24.02.2014 poniedziałek godz. 18:30 kościół parafialny pw. św.
                 Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od rodziny
                  Barbary i Czesława Wasylów.
26.02.2014 środa godz.18:00 Kościół pw. Świętej Trójcy w    
                 Nowym Mieście od pani Heleny Guszczak.
03.03.2014 poniedziałek godz. 18:00 Kościół pw. Św. Marcina
                  w Skórzewie od rodziny Mańków.
08.03.2014 sobota godz.7:00 kościół pw św. Jana Kantego w
                  Poznaniu od Elżbiety Pewińskiej
08.03.2014 sobota godz. 17:00 Kościół pw Św. Jadwigi
                  Śląskiej i Św. Jakuba Apostoła w Lusowie od 
                  Janiny Wenzel i pp Dolatów

10.03.2014 poniedziałek godz. 18:30 kościół parafialny pw. św.
                 Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od
                  Alicji Lewkowicz.
12.03.2014 środa godz. 18:30 kościół parafialny pw. św.
                 Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od sąsiadów
                 Jagodzińska, Łakomi, Słabęccy, Świerczyńscy,
                 Góreccy, Maniszewscy
14.03.2014 piątek godz. 7:30 Sanktuarium Miłosierdzia 
                  Bożego w Ostrowie wlkp od rodziny Danielaków
15.03.2014 sobota godz.7:00 kościół pw św. Jana Kantego w
                  Poznaniu od rodziny Pewińskich
17.03.2014 poniedziałek godz. 18:30 kościół parafialny pw. św.
                 Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od
                  Barbary Lewkowicz - Simons.
21.03.2014 piątek godz.18:30 kościół parafialny pw. św.
                 Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od rodziny 
                  Cylków
23.03.2014 niedziela godz. 10:00 Kościół pw Św. Rodziny w
                  Ostrowie od Gabrieli  Rosy z Mamą i Julią
30.03.2014 niedziela godz. 9:00  kościół parafialny pw. św.
                 Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od męża.
01.04.2014 wtorek godz. 18:00 Kościół Chrystusa Dobrego
                  Pasterza w Poznaniu od Barbary i Tomasza
                  Zygarłowskich z rodziną
02.04.2014 środa godz. 18:30 kościół parafialny pw. św.
                  Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od    
                  rodz.Marciniaków z Mosiny



04.04.2014 piątek godz.18:00 Kościół Św. Trójcy w  
                  Kucharkach od Edyty i Grażyny
04.04.2014 środa godz. 18:30 kościół parafialny pw. św.
                  Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie dziękczynna
                  za opiekę lekarską pani dr Aleksandry Łęskiej i o
                  błogosławieństwo Boże dla niej   
                  rodz.Marciniaków z Mosiny
 07.04.2014 poniedziałek godz. 18:30 kościół parafialny pw.św.
                  Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od    
                  rodz. Marii i Andrzeja Skalskich
11.04.2014 piątek godz. 18:30 kościół parafialny pw. św.
                  Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od    
                  Beni Zygarłowskiej z dziećmi
23.04.2014 środa godz. 18:30 kościół parafialny pw. św.
                  Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od    
                  rodz. Edwarda Rosy z rodziną i chrześniaczki Kasi
                  z rodziną
27.04.2014 niedziela godz. 9:00 kościół parafialny pw. św.   
                 Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od synów z 
                 rodzinami


18.05.2014 niedziela godz. 9:00 godz. 18:30 kościół 
                  parafialny pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w  
                  Baranowie od rodziny Tokarzów.
14.06.2014 sobota godz. 18:30 kościół parafialny pw. św.
                  Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od    
                  Wandy Kamińskiej z rodziną
19.06.2014 czwartek godz. 9:00 kościół parafialny pw. św.
                  Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od    
                  rodziny Misiornych
 25.06.2014 środa godz. 18:30 kościół parafialny pw. św.
                  Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie od    
                  Anny Mania 
13.10.2014 poniedziałek godz.18:00 kościół parafialny pw   
                  św. Karola Boromeusza Os. Pod Lipami w dniu
                  urodzin od syna Jakuba z Rodziną
20.10.2014 poniedziałek godz. 18:30, kościół parafialny pw.
                  św. Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie w dniu 
                  imienin od męża.
01.11.2014 sobota godz. 9:00 za Irenę - Ewę, Łukasza oraz
                  zmarłych z rodziny Pewińskich od męża

Dodatkowo jestem w posiadaniu informacji o zamówionych Mszach Świętych z nieustalonym terminem: 

2. Od rodziny Danielaków z Nowych Skalmierzyc 

4. Od Pytlików z Ostrowa Wlkp.
5. Od potomków Marii i Józefa Mączkowskich z Kórnika
6. Od Małgorzaty Siwak, Ryszarda Marczaka z rodziną i    
         Wojciecha Marczaka z rodziną

Za które to Msze te bez dat i miejsca (oczekuję na uzupełnienie danych) i te wpisane na listę serdecznie ofiarodawcom dziękuję 



Tych, którzy chcą aby do w/w listy dodać Mszę św. przez nich zamówioną 
proszę o stosowną informację na adres: 
jurek@fxpartnerzy.pl    lub telefonicznie  pod numerem 61-8 14 10 21

środa, 29 stycznia 2014

Msze święte za duszę Ireny Ewy odprawione w styczniu


Informuję, że za duszę śp Ireny - Ewy, w miesiącu styczniu zostały, bądź zostaną odprawione (gdy chodzi o Msze Święte Wieczyste) następujące Msze Święte:

( Msze Święte które zostaną odprawione w lutym i miesiącach następnych przeniesiono do oddzielnego wpisu).

od 18.01.2014 sobota Misyjne wieczyste Msze Św. "Do Miłosierdzia Bożego, aby ziemska śmierć stała się zaczątkiem zmartwychwstania Ireny Zygarłowskiej" u Księży Werbistów w Rybniku od Marzenki Zdrojewskiej. 


19.01.2014 niedziela godz.10:00 kaplica szpitala
                 wojewódzkiego przy ul Juraszów w Poznaniu
21.01.2014 wtorek dar Mszy Świętej za śp. Irenę Ewę -    
       odprawię we wtorek 21 stycznia, ks Jacek Bałemba SDB

21.01.2014 wtorek   godz.15:00 kaplica szpitala        
                   wojewódzkiego przy ul Juraszów w Poznaniu

Na zdjęciu: Msza Święta za Babcię
w dniu Babci  21.01.2014

od 21.01.2014 Misyjne wieczyste Msze Św. "O radość życia             wiecznego dla Ewy Zygarłowskiej" u Księży
Werbistów w Chludowie od Maryli Woźnej. 

21.01.2014 wtorek godz. 18:00 kościół pw św. Jana Kantego                    w Poznaniu od chrześniaka Jacka Pewińskiego

22.01.2014 środa godz.15:00  kaplica szpitala 
                  wojewódzkiego przy ul Juraszów w Poznaniu,
23.01.2014 czwartek godz.7:00 kaplica szpitala
                  wojewódzkiego przy ul Juraszów w Poznaniu,

24.01.2014 piątek godz.15:00  kaplica szpitala przy ul Juraszów w Poznaniu,

24.01.2014 piątek godz.15:00 w Sanktuarium Miłosierdzia                 Bożego w Swiebodzinie będzie
                  modlitwa: "Jezu Miłosierny! Okaż miłosierdzie 
                  duszy zmarłej ś.p. Ireny Ewy Zygarłowskiej z 
                  Baranowa k/Poznania, która Miłosiernego Jezusa 
                  kochała i Jemu bezgranicznie ufała. 
od 24.01.2014 Misyjne wieczyste Msze Św. "O radość życia                      wiecznego dla Ireny Ewy Zygarłowskiej" u Księży
                  Werbistów w Chludowie od Wiesi i Macieja
                  Popławskich.
25.01.2014 sobota godz. 12:00 Msza Święta pogrzebowa 
                  nad ciałem śp Ireny - Ewy kościół parafialny 
                  pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Baranowie,


26.01.2014 niedziela godz.7:00  kaplica szpitala przy ul Juraszów w Poznaniu
reportaż patrz wpis:
 5 kazanie pogrzebowe


26.01.2014 niedziela godz.11:30 Kościół pw św. Rodziny w Ostrowie Wlkp. od Zofii Rossa z Synem


27.01.2014 poniedziałek godz. 17:00 Kościół OO       Dominikanów w Poznaniu od pracowników
Centrum Rozwoju Szkół Wyższych TEB Akademia (firmy Pawła)


27.01.2014 poniedziałek godz. 18:00 Kościół Księży
                  Salezjanów w Poznaniu ul Wroniecka 7 
                  od prof. Jakubowskiego (ps. "Paździor")

29.01.2014 środa godz.7:30 Kościół pw Św. Wawrzyńca
                 (ks.ks.pallottyni) w Poznaniu o dar Bożego                Miłosierdzia za śp Irenę Ewę  

29.01.2014 środa godz. 18:00 Sanktuarium Bożego
                  Miłosierdzia w Świebodzinie Ks,Prałat Sylwester 
                  Zawadzki złoży dar Mszy św. w intencji ś.p.Ireny 
                  Ewy Zygarłowskiej

30.01.2014 czwartek godz. 19:00 Kośół pw Pierwszych Polskich Męczenników  od chrześniaka Krzysztofa z rodziną

31.01.2014 piątek godz. 8:00 w Kościele pw Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Warszawie ul. Kościuszkowców 85a od rodziny Przykorskich  


31.01.2014 piątek godz. 8:30 w kościele w Kórniku od rodziny Stypczyńskich
 

Po adoracji Najświętszego Sakramentu odwiedziłem Marka 
Rozmawialiśmy do 15:30.




Msze Święte które zostaną odprawione w lutym i miesiącach następnych przeniesiono do oddzielnego wpisu.

Wszystkim kapłanom którzy z własnej woli bądź na zlecenie wiernych odprawili Msze Święte składam tą drogą serdeczne podziękowania. Ponadto wszystkim uczestnikom Mszy Świętych za śp Irenę - Ewę dziękuję za modlitwy, przyjęte Komunie Święte, a zamawiającym szczególnie za dar Mszy Świętych. Niech wam wszystkim Pan Bóg stokrotnie wynagrodzi za wszelkie dobro uczynione duszy Mojej żony.

Dodatkowo jestem w posiadaniu informacji o zamówionych Mszach Świętych z nieustalonym terminem: 

2. Od rodziny Danielaków z Nowych Skalmierzyc 

4. Od Pytlików z Ostrowa Wlkp.
5. Od potomków Marii i Józefa Mączkowskich z Kórnika
6. Od Małgorzaty Siwak, Ryszarda Marczaka z rodziną i    
         Wojciecha Marczaka z rodziną

Za które to Msze te bez dat i miejsca (oczekuję na uzupełnienie danych).



Tych, którzy chcą aby do w/w listy dodać Mszę św. przez nich zamówioną 
proszę o stosowną informację na adres: 
jurek@fxpartnerzy.pl    lub telefonicznie  pod numerem 61-8 14 10 21

wtorek, 28 stycznia 2014

Rodzić się rano, a umierać wieczorem

23 styczeń czwartek - po dodatnich temperaturach pierwszych dwóch dekad stycznia nastały chłody. Rozebrano granitowy nagrobek i zaczęto kopać grób.


        W krainie życia będę widział Boga - śpiewam znany wszystkim refren, stojąc obok trumny Ewy w kaplicy cmentarnej i zastanawiam się jaka jest recepta, by po śmierci trafić do krainy życia, na zielone pastwiska? 


23 styczeń czwartek - Kuba nad rozebranym nagrobkiem. 


       Myślę, że zmarła Ewa mogłaby nam już dzisiaj udzielić kilku wskazówek. Jej śmierć nie była, ani nagła, ani niespodziewana, miała więc, dzięki łaskawości Boga, sporo czasu, by się na tą najważniejszą w życiu chwilę dobrze przygotować, a kiedy jeszcze mówiła podzielić z najbliższymi pewnymi spostrzeżeniami.

W sobotę 25 stycznia, w dzień pogrzebu przed południem zakończono kopanie grobu. Mimo, że chciałem w tym uczestniczyć nie wyrobiłem czasowo.

        Nam zwykłym śmiertelnikom chodzącym po świecie, wydaje się, że będziemy żyli wiecznie. Czy przy okazji jej pogrzebu nie przyszło wam na myśl, że czas najwyższy by wyzbyć się patrzenia na świat z pozycji człowieka żyjącego wiecznie. Pierwsza operacja na złośliwego raka mózgu w 2003 roku i  trzy lata życia. Po drugiej operacji w 2008 roku Ewa żyje przez kolejne pięć lat. 


Na głównym ganku ustawiono krzesła dla starszych osób.


       Czyż nie wystarczyło to, że wydawało się nam, że żyć będzie wiecznie? No może nie ona, jest przecież chora, mówiliśmy sobie w duchu, ale my? My jesteśmy zdrowi. A gdy pojawiła się kolejna wznowa czyż nie liczyliśmy na to, że dla współczesnej medycyny nie będzie problemów. 
     
A tuż przy grobie dzwon POJEDNANIE, bym mógł nim w czasie pogrzebu wielbić Boga dziękując Mu za pojednanie się z Nim i ludźmi wielu osób.

     Może będzie mniej sprawna, może  ostatecznie zostanie na wózku, no może będzie w końcu sparaliżowana. Ale żyć? Żyć, to pewno będzie jeśli już nie wiecznie, to przynajmniej jeszcze długo.


25 styczeń godz.13:14 za chwilę rozpoczną się ceremonie pogrzebowe.

        Przedłużono nam długość życia. Dawniej, taki jak ja dostawszy zawał serca umierał nie otrzymawszy pomocy. Dzisiaj dla ratowania życia postawiono w gotowości nie tylko ludzi: obsługę karetki, obsługę śmigłowca, lekarzy na sali operacyjnej ale i nowoczesny sprzęt i nowatorskie technologie. 


Kaplica wypełniła się uczestnikami pogrzebu, którzy otoczyli trumnę.

Ulżono ludziom w cierpieniu. Ból  nie do wytrzymania, jaki targał moje trzewia, gdy nie udało się go uśmierzyć farmakologicznie, rozładowano zakładając mi cewnik. Ulżyło, ból ustał.

Do wnętrza weszła najbliższa rodzina.

        Upiększono nasze życie, tak, że dłużej możemy być młodszymi, ładniej wyglądać. Ułatwiono nam w tej cywilizacji praktycznie każdą dziedzinę życia. Lata sześćdziesiąte, a dzisiaj to jak niebo do ziemi. 

Na zewnątrz została dalsza rodzina, przyjaciele, sąsiedzi i znajomi.

Takiego przeskoku cywilizacyjnego, jak moje pokolenie przeżyło, to żadne wcześniejsze nie miało okazji przeżyć. Będąc dzieckiem, mieć chleb posmarowany śmietaną i pocukszony, był to rarytas. 

Ja jestem Zmartwychwstanie i Życie, Kto we Mnie wierzy żyć będzie na wieki.

Dzisiaj mamy wszystkiego pod dostatkiem. Dlatego też, wyrobiliśmy w sobie myślenie, że jestem człowiekiem żyjącym wiecznie, że jeszcze jutro nie umrę. Przecież żyją jeszcze dużo starsi ode mnie, że problem nieba mogę pozałatwiać jeszcze za 5, 10, 15 lat


 Modlitwy nad trumną: Niech aniołowie zabiorą cię do raju ...

     Bóg jest miłosierny, to wszyscy do nieba idą, słyszę z wielu ust. Koronka? Koronkę to odmawia się za zmarłych. Kto by ją odmawiał za żywych? Po co? Ukryta herezja wewnątrz kościoła skupiająca się na jednym aspekcie opacznie zrozumiałym, że Bóg Miłosierny bez mojego wysiłku wszystko po mojej śmierci załatwi. To, że miłosierdzie jest lekarstwem Boga na dzisiaj, dla żyjących, abyśmy później w czyśću nie cierpieli, o tym mało kto mówi.


Pożegnanie parafianina:zmarła  zarażała nas swoimi dobrymi inicjatywami.
          Wszyscy ludzie chociaż wiedzą, że kiedyś muszą umrzeć, wierzą raczej, że będą żyli bardzo długo i nawet kiedy są już starzy uważają, że jeszcze mają czas. A ja właśnie żyłam odwrotnie zdaje się mówić dzisiaj Ewa. Zawsze uważałam, że mam mało czasu, aby udowodnić Bogu swoją miłość.



Na szarfach wiązanki zamiast "Spoczywaj w pokoju - mąż" kazałem umieścić napis "Jezu Ufam Tobie - Jurek".
          Mamy tak mało czasu, aby udowodnić Bogu swoją miłość. To klucz do przewartościowania naszej ludzkiej koncepcji życia wiecznego. Należy się spodziewać śmierci w każdej chwili, wtedy, gdy nadejdzie, nie jest dla nas zaskoczeniem i człowiek  przyjmuje ją ze spokojem, bo żyje w oczekiwaniu na nią. 

Czerwone róże zdobiły moją wiązankę.

Nie jest to w żaden sposób smutne. Jest prawdziwe. Nie zachęcam nikogo do żadnego pesymizmu, czy defetyzmu. Patrzmy pozytywnie na ten wymiar życia i róbmy wszystko, aby dzisiejszy dzień znowu coś dobrego przyniósł dla wieczności. Przecież naszym przeznaczeniem jest inne życie.
To sobie należy uświadomić.

A głos dzwonu pojednanie towarzyszył złożeniu ciała do grobu.

          By nam w takim podejściu do życia wiecznego przeszkodzić, zapędzić w kozi róg, świat pełen materializmu i konsumpcjonizmu wymyślił zjawisko ateizmu, zjawisko śmierci Boga. 

Chcą abyś się określił, że jesteś niewierzący. Wystarczy wtedy uwierzyć w codzienność i pracować od rana do wieczora, wtedy doskonale się wpiszesz w ateistyczną koncepcję wieczności.



Ks. Proboszcz Andrzej Strugarek prowadzi ceremonię pogrzebania ciała zmarłej Ireny - Ewy.
          Ale my jesteśmy przeznaczeni do innego życia. I tym innym życiem powinniśmy, już za życia ziemskiego, cieszyć się więcej niż obecnym. Każdy bowiem dzień może być naszym dniem ostatnim. 



 Pokropienie trumny wodą święconą.

Nie możesz bluźnić, kiedy ktoś ci zwraca jakieś uwagi mówiąc: to nie twoja sprawa czy ja pójdę do nieba, czy pójdę do piekła. Nie możesz wygadywać jak ci ktoś chce pomóc, bo później jak ty odchodzisz, my zostajemy z cierpieniem, zostajemy z dramatem. 

Prochem jesteś i w proch się obrócisz. Symboliczne posypanie trumny ziemią.

Doskonale pamiętam Ewę z czasów, gdy jeszcze mówiła, jak ważne były dla niej sprawy dotyczące życia wiecznego: codzienna Msza św. modlitwa i to nie tylko na koniec dnia, książka religijna, film czy piosenka religijna. Świadomie  po powrocie z Marysina przestawiła się z seriali w TVN na TV Trwam i Radio Maryja. 

        Kiedy tak patrzyła na toczące się życie, przestała zwracać uwagę na rzeczy nieważne. Odnosiłem wrażenie, że nie ma już chęci grzeszyć, rzadko wypowiadane słowa nikogo nie raniły, a były pełne miłości i zatroskania o życie wieczne nie tylko dla najbliższych. 

W pochówku bierze udział ks.prof.dr hab. Bogdan Poniży wykładowca Ewy na Wydz. Teologicznym.

Zresztą kto chciałby grzeszyć przed śmiercią? Nabroję dzisiaj, jutro się nie obudzę i z czym pójdę do Boga? Z grzechem ciężkim? Z reguły my tej świadomości nie mamy w jak katastrofalnej sytuacji ustawiamy siebie, patrząc tylko na ziemską rzeczywistość, a pomijając Bożą wieczność.

Nad grobem Mamy Kuba złożył świadectwo życia podkreślając modlitewny udział Mamy w pojednaniu małżonków.
         Przewartościowując nasze myślenie, nie będzie się nam chciało grzeszyć. No bo kto chce grzeszyć przed śmiercią. Nie sposób jest też się z kimś pokłócić, bo przed śmiercią każdy pragnie się ze wszystkimi pojednać. 

Różaniec nad mogiłą prowadzi Ks. Piotr Kłosowski, kuzyn Ewy.

Ewa starała się tak żyć, jakby była człowiekiem jednodniowym, jakby miała tylko jeden, jedyny dzień żyć. Każdej nocy była gotowa na śmierć. Rano budziła się znów do życia, aby wieczorem umierać. 

Nie dosyć na tym, pod koniec życia jeden dzień dzieliła na dwa oddzielne dni. Dwu trzy godzinny sen po obiedzie był dla niej jak noc. Budząc się około17:00 pozostałą część dnia najczęściej rozpoczynała od Mszy Świętej, by kończyć go wieczorną modlitwą. 

Na trumnę padają nie tylko grudy ziemi ale i dużo pojedynczych białych róż

Takie było jej życie, ale dzięki temu nie traciła czasu na rzeczy zbyteczne, a tylko starała się robić jak najwięcej dobra, cierpiąc i modląc się, wierząc, że może to być ostatni dzień w jej życiu. Jak cenny staje się wówczas każdy dzień, rozumieliśmy to my opiekujący się nią na co dzień. Jak bardzo się go kocha, bo jest ostatni. Tak, tak "jest ostatni", a nie "może być ostatni". 

Gdy grób był do połowy zasypany bicie dzwonu powierzyłem bratu, a sam chwyciłem łopatę by do końca zasypywać mogiłę z doczesnymi szczątkami Ewy.

Nie jest ważne jak jest ciężki. Działając i myśląc w ten sposób, można uwolnić się od wielu pokus. Oddawać swoje życie Bogu i nie nabierać przywiązania do niczego, nawet do własnego życia.

Na mogile przybywało kwiatów. Składano mi kondolencje, ściskano dłonie, pocieszano, a ja byłem szczęśliwy że Ewa odeszła najprawdopodobniej wprost do nieba.

     Bo codziennie zaczynam z Bogiem. Codziennie myślę o Nim.Wszystko co czynię czynię ze względu na Niego. A my jakie dziś mamy ukierunkowanie? 

Masz dziecko wyrosnąć na potęgę intelektualną. Więc mamusia goni cię na wszystkie możliwe kursy, na wszystkie możliwe dodatkowe zajęcia. Dodatkowe godziny nauczania, bez przerwy młyn. Jeszcze nie słyszałem o tym żeby jakaś matka przyszła do księdza i pytała się: czy nie ma jakiegoś dodatkowego nabożeństwa, albo innej oferty wiary. 

Słychać tylko ksiądz nie rozumie: łyżwy, fortepian, aerobik. Proszę księdza angielski. On nie wystartuje w życie, jak nie będzie przygotowany do niego tak jak ja. Nie zauważyliście tego, że wszystko ukierunkowane jest na człowieka? A później mama przychodzi do jednego z kapłanów i pyta czy dziecko mogłoby nie przychodzić w pierwszy piątek bo właśnie wtedy ma aerobik? 

Ty mamo masz jeszcze odwagę i czelność pytać się o to? Czy ten aerobik cię zbawi? A później pomoże ci przeżyć starość? Księże moje dziecko musi ćwiczyć! Twoje dziecko powinno mieć Boga w sercu i z Bogiem być wychowywane. A jeśli coś zaproponujesz, to usłyszysz proszę księdza tylko nie długo. Nie długo, bo ksiądz wie jakie są dzieci. Tak, ksiądz wie jakie są dzieci, a ty jaka jesteś?

Sztandar Błękitnej XIV jako ostatni opuścił miejsce pochówku. Pierwszy raz stał w tym samym miejscu 7 marca 2002 roku w czasie pogrzebu Łukasza. Mam nadzieję, że na moim pogrzebie stanie po raz trzeci. Zobaczycie.
        Niech cokolwiek dzisiaj kapłan, katecheta proponuje ludziom więcej, niech zachęca do gorliwości. Ludzie idą z donosem do kurii. Bo wymaga, bo uwrażliwia dziecko. Widziałem jak młodzieniec przed bierzmowaniem nie potrafił klęknąć przy kratkach konfesjonału. W czasie sakramentu pokuty opierał cały ciężar ciała na łokciach rąk i na stopach. Widziałem śmiejącą się do dziewczyn twarz chłopaka w czasie udzielanej mu przez kapłana nauki w czasie spowiedzi. Nie wolno dziecku powiedzieć przygotuj się do spowiedzi, przygotuj się zanim klękniesz przy balaskach do Komunii św. Dzieciak od razu, jakby "z biegu" podchodzi do sakramentu. Za dwa lata stosowania takiego mechanizmu dziecko już do spowiedzi nie będzie chodziło, nie będzie przyjmowało Ciała Jezusa, bo dopóki ma respekt wykonuje tylko polecenia rodzica. A gdzie przykład osobisty i katecheza w rodzinie?

Więcej i ciekawiej patrz:   http://www.katolik.pl/smierc--zaloba-i-zycie,22665,416,cz.html?s=1