sobota, 28 listopada 2015

Koronka do NM Panny

          Dzisiaj w sobotę 28 listopada 2015 roku, u progu Adwentu prezentuję przepisaną odręcznie Koronkę do NM Panny przez dziadka Stefana do jego modlitewnika. Skąd przed 60 laty w uroczystość Niepokalanie Poczętej Najświętszej Maryi Panny (Matki Boskiej Gromnicznej) dziadek Stefan odpisał tą koronkę nie napisał. Zaznaczył, że to pieśń. Czy wobec tego znał melodię do tych słów, wg mnie z pewnością tak. Ja przepisałem ją z rękopisu dziadka na progu Adwentu, dlaczego - nie wiem? Być może, że z czasem mi się to wyjaśni. 
       Pisząc zastanowiły mnie słowa z 18 zwrotki: "... gdy Jezus na krzyżu  z   p ł a c z e m   umierał." Ponad siedemdziesiąt lat żyję na tym świecie i nikt mi o płaczu Jezusa na krzyżu nie mówił. Na razie zostawię ten temat,ale będę musiał się na tym płaczu Jezusa skupić. 
       Druga sprawa to słowa z 24 zwrotki: "W niebo była wprowadzona i tam od Syna Swojego koronowana." czyli dzisiaj bym powiedział Wniebowzięta i koronowana przez Syna na Królową Nieba i Ziemi. A my w "przededniu" czasów ostatecznych mamy problem czy uznać Jezusa swoim królem, czy Go intronizować. Przecież intronizacja to powierzenie się miłosiernej opiece Boga. Takiego problemu nie miało pokolenie mego dziadka. Dla nich to było jasne jak słońce. Wstyd mi z tego powodu przed Bogiem za moich braci. Miłosierdzie to troska o zbawienie bliźniego, to troska o duszę, a nie o ciało. Troska o ciało bez troski o ducha to zwykła charytatywa, która nie zapewnia nieba.


       Uwaga: Tekst dziadka bez skreśleń. Skreślenia wynikają z porównania tekstu dziadka ze "Śpiewnikiem Kościelnym Ks. Mioduszewskiego z 1838 roku" z którego pochodzi także powyższe zdjęcie z nutami 1 zwrotki. 

1. Kto chce Pannie Maryi służyć,
A Jej osobliwym miłośnikiem być:
Ma Ją nabożnie pozdrawiać,
A koronkę zawsze uczciwie mawiać.

2.Którą Panna słudze swojemu,
Zjawiła pustelnikowi jednemu:
Mówiąc, kto mnie tak pozdrawia,
Łaskę sobie u (u) Syna mojego zjedna.

3. O tem słysząc Bernardyn święty
Miłością gorącą ku Tej (ktej) Pannie zdjęty,
Przed Jej obraz (jej) zawsze chadzał,
Jeszcze żaczkiem będąc koronkę mawiał.

4. Tak pałały jego wnętrzności,
I ogniem gorzały ku Jej miłości:
I ciotuchnie swojej mawiał,
A z Panny Najświętszej tak się przechwalał:

5 Znam ja jedną Pannę nadobną:
Nad wyrozumienie ludzkie chwalebną (ozdobną):
Nie mógł bym jeść, ani też pić,
Którego bym Jej dnia nie miał nawiedzić.


6. W tej koronce ustawca pierwszy,
Położył modlitw sześćdziesiąt i trzy:
Bo tyle lat Panna miała,
Póki na tym świecie z ludźmi mieszkała.

7. Przez te smutki i te radości,
Racz uprosić sługom swoim (twoim) z miłości,
Grzechów wszystkich odpuszczenie,
A potem Łaski Bożej i jej otrzymanie.
(A potem Bożej łaski otrzymanie.)

8. Pierwsza boleść Serca Maryi,
Gdy Jan święty poszedł do Bet(h)anii:
Mówiąc o Ciotuchno moja!
Żałosna dziś będzie duszyczka Twoja.

9. Już pojmany (jęt) Jezus a Synaczek Twój
Najmilejszy (najmilszy) braciszek, także i (też) mistrz mój
Widziałem Go związanego,
A w pośrodku ludu niełaskawego.


10 Szedłem za Nim na Biskupi  dwór,
Gdziem usłyszał (słyszał) policzek jak najcięższy grom,
Gdy Jezusa uderzono,
Podobno Go Panno i umorzono.

11 Pójdźmyż rychło a nie mieszkajmy,
A jeszcze Jezusa dziś oglądajmy,
(Aza jeszcze Jezusa oglądamy,)
I żywego zastaniemy,
A w czem będziem mogli, w tem posłużymy. 

12 Wtórą boleść Maryja Miała,
Gdy w piątek z rana (z zarana) Syna ujrzała,
Jako łotra związanego,
Łańcuch wielki na szyi tak noszącego.(Łańcuch wielki na szyi noszącego.)

13 Chciała kniemu blizko przystąpić,
Ale też od smutku nie mogła chodzić:
Tylko głosem zawołała,
Czegożem (czegomże) ja smutna dziś doczekała.

14 Ach mój Synu, moja radości,
Napełniłeś Serce moje gorzkości,
Gdy Cię widzę związanego,
Od niezbożnych sędziów prowadzonego.

15 Trzecią boleść Pannie zadano
Gdy Jezusa okrutnie (srodze) ubiczowano,
I cierniem koronowano,
Znędznionego tej Pannie ukazywano. (Znędznionego Pannie ukazowano.)

16 Czwarty smutek Panna cierpiała, 
Gdy się z swym Synem przed miastem spotkała (potkała):
Chciała mu krzyż pomóc nosić,
Ale też od smutku nie mogła chodzić.

17 Piąta boleść Panieńska była,
Gdy złość ludzka na krzyż Jezusa wbiła:
Widząc Synaczka nagiego,
Okryła chusteczką (zakryła rąbeczkiem) tę nagość Jego.

18 Szóstą boleść duch panieński miał,
Gdy Jezus na krzyżu z płaczem umierał:
Słońce się jasne zaćmiło,
A przez trzy godziny niezaświeciło (nic nie świeciło).


19 Płacząc Stworzyciela swojego
Powściągnęło promień świecenia swego:
Ziemia też tak bardzo drżała,
Obyczajem swoim Pana płakała. 

20 Siódmy smutek Maryja miała,
Jak Ciało zdjęte z krzyża gdy piastowała, (Ciało zdjęte z krzyża gdy piastowała,)
Nieutulnie narzekając,
Maściami i łzami je polewając. (oblewając.)

21 Tu te (Te to) siedem pacierzy mawiajmy,
Siedmiorakie (Siedmioro) wylanie krwi rozmyślajmy,
Jezusa Pana naszego,
Miłośnika Ludu Chrześcijańskiego.

22 Wylewał Krew, gdy był obżezan,
Gdy się Ojcu modlił , gdy był biczowan,
Koronowan,(i) naigrawan.
Przybity na krzyżu, włócznią przebodzion.

23 Te radości Panieńskie były:
Gdy był Anioł do Niej z nieba posłany,
Gdy Elżbietę (Elżbieta) nawiedzała,
A Syna Bożego porodzić miała. 


24 Czwartą radość Maryja miała,
Gdy trzech Królów chwaląc Syna, widziała:
W niebo była wprowadzona,
Tam od Syna Swojego (swego) koronowana.

25 Kto tę koronkę odmawiać będzie,
Łaski sobie wiecznej Bożej nabędzie:
Co pożąda to otrzyma 
Przez prośbę tej Panny (prośbę Panieńską)  Bóg mu wszystko da.

26 Nuż my bracia i miłe siostry,
Nie leńmy się służyć Maryi każdy;
Bo ta Panna jest poczesna,
A nam grzesznym ludziom jest pożyteczna.
(A nam grzesznym bardzo jest pożyteczna.)

27 Już Cię miła Panno prosimy,
Tę koronkę na główkę Twoją kładziemy,
(Tę koronkę na twoją głowę kładziemy,)
Twej się łasce polecamy,
Racz pamiętać na nas gdy pomrzeć mamy.
(Racz pamiętać na nas kiedy pomrzemy.)

odpisał Stefan Zygarłowski 8.12.1955
Amen.

   
Pieśń

Maryjo Matko, gdy pozdrawiam Ciebie
To taka słodycz tryska w duszy mojej
Przenigdy niesyta Matko ma w niebie
Wciąż bym powtarzał Zdrowaś ku czci Twojej

Kiedy nade mną pokusy zawieją 
Gdy się uzbroi przeciw mnie duch złości
Tyś mą rozkoszą , Tyś mą jest nadzieją 
Tyś ponad wszystko, droższa ma miłości.

Gdy śmierć się zbliży, Matko w tej godzinie
Nie wypuszczaj mnie z potężnej opieki
Gdy Pan mię  wezwie, a to życie minie
Weź mię do Siebie, do nieba na wieki.

2 komentarze:

Jerzy pisze...

Warsztaty śpiewu tradycyjnego…
www.funduszgoldap.pl/index.php/.../178-warsztaty-piewu-tradycyjnego
Do wspólnej prezentacji została wybrana średniowieczna pieśń błogosławionego Ładysława z Gielniowa – Kto chce Pannie Maryi służyć . Praca nad pieśnią z ...

Anonimowy pisze...

Szukałam tej pieśni od dłuższego czasu i znalazłam. Moja babcia w latach sześćdziesiątych śpiewała zawsze w Wielkim Poście razem ze swoją koleżanką przed nabożeństwem Gorzkich Żali. Ja jako dziecko chodziłam z babcią 5 km pieszo do kościoła i pamiętam tą pieśń szczątków ale cieszę się że odnalazłam nawet nuty.Mam zięcia muzyka to odtworzymy melodie chociaż ja ją pamietam.Dziekuje.