piątek, 6 listopada 2015

Ogień wieczny 24.PL

Pierwszy czwartek listopada godz.9:00 w kościele parafialnym rozpoczyna się Msza św. Godz 9:30 wchodząc do domu mówię: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus" - tak staraliśmy się przez całe życie mówić z Ewą po powrocie z kościoła do domu. 
Godz. 18:00 w pustelni, w Grzechynii rozpoczyna się Msza św. celebrowana przez ks. Piotra Natanka, będzie to Msza św żałobna z nieszporami bez procesji i zakończy się po czterech godzinach bez 2. minut.
Godz. 18:58 rozpoczyna się "67"kazanie Ks. Piotra z cyklu "Tato jestem". Cytuję nieomal dosłownie (bez przejęzyczeń) pierwsze pół godziny tego pięćdziesięcio minutowego  kazania. Końcowy fragment opracowania z racji na wagę problemów oraz sposób przekazania, podniesiony ognisty głos Ks. Piotra, został w tekście podkreślony. Jak poprzednio słowa orędzia Boga Ojca kolor niebieski, komentarz ks. Piotra tym razem bez moich dopowiedzeń kolor czarny.
Tytuł wpisu: "Ogień wieczny 24. PL", zaczerpnąłem z kazania, to synonim piekła dla Polaków.

       Opracowanie tego wpisu zajęło mi niecałe osiem godzin między 3:10, a godziną opublikowania. W międzyczasie byłem na pierwszej rannej Mszy św. o 6:30 i późniejszej adoracji Najświętszego Sakramentu, z której zamieszczam dwa zdjęcia. A teraz niech przemówi Ks. Piotr Natanek.

Wczoraj rozpocząłem rozważania o woli. Zachowujemy się tak, jak mówił przed paroma dniami Bóg Ojciec jak małe dzieci i jak było we wczoraj omawianych orędziach tacy nierozumni.
Dzisiaj Anioł Stróż wyjaśnia tajemnice usynowienia człowieka. Jesteśmy na str. 139. 
Wczoraj słuchaliśmy Anioła Stróża jak On kocha Boga Ojca.  To jest jedno wielkie uwielbienie Boga, bo wszystko Jemu zawdzięcza. Potrzeba nam wielkiej pracy wewnętrznej , aby wprowadzić taki spokój w siebie, że wszystko zawdzięczasz Bogu. Wczoraj rozpoczął mówić o miłości Boga i czynił to z perspektywy Syna. Mówił o nowym zrodzeniu ludzkości, którą uświęcił w Krwi Swojego Syna i następnie mówił o potędze Mszy św. w sakramencie Ołtarza i przyjmowania na siebie nieśmiertelnej cząstki życia wiecznego, w postaci Krwi Boga, która przelewa się wtedy na nas. Stąd mówi Anioł do nas:
Musicie traktować ten Sakrament z największą czcią i miłością. (3:43)
Ostatnio po internecie biega znowu to wykasowane kazanie świętego papieża Jana Pawła II wygłoszone w latach 80 tych w kościele jezuickim, którego nie ma w żadnych dokumentach "Acta Apostolicae Sedis", gdzie pokazał jak mamy czcić Najświętszy Sakrament, a to co dzieje się w Kościele Papież mówi do biskupów: bierzecie to na własną odpowiedzialność. Tyle mógł Ojciec Święty przy całych powiązaniach Kościoła i świata szponami szatana na głos powiedzieć... To kazanie umieściłem w książce: "Materiały źródłowe do intronizacji".
       (4:52) Jeśli nie rozumiecie i nie wierzycie, musicie korzyć się przed Bogiem i błagać o światło.
       Tu chodzi o Najświętszy Sakrament. Dzisiaj w rozważaniu o woli Pan Jezus mówi: nie musisz rozumieć Mojej woli. Nie musisz, kompletnie ci to niepotrzebne, przyjąć! Dlatego popatrzcie jakie uwagi daje nam Anioł Stróż o Mszy św.
      (5:25) Musicie traktować Go, ( jak Natanek ) z największą czcią i miłością, a może się zdarzyć, że nic nie rozumiesz i nie wierzysz. 
      Wtedy co pozostaje?
      Musicie korzyć się przed Bogiem i błagać o światło, bo lekceważenie tej Największej Świętości jest zbrodnią przed Obliczem Boga i bardzo drogo się za nią płaci.
      A ten grzech, w ogóle wszystkie grzechy związane z Eucharystią są zarezerwowane Bogu. Z tego się nikt nie wywinie, a szczególnie ci, którym dano klucze. 
      Przypominam: 
      (6:20) Lekceważenie tych Najwyższych Świętości jest zbrodnią przed Obliczem Boga i bardzo drogo się za nią płaci.  
      To wam pokazałem w kazaniach o Mszy św. Dzisiaj w Naszym Dzienniku  natrafiłem na artykuł "Msza w ogniu". Myślę sobie następni wyżynają Eucharystię. Jaka msza? Przecież sataniści też mają mszę. Nie napiszą Święta, tylko Msza w ogniu. Będą opisywali Marianpol na Ukrainie, a to co jest najistotniejsze Bóg w tajemnicy ofiary, wszystko spłycone do zera. Jesteśmy totalnie nie uwrażliwieni na cześć i miłość  do Najświętszego Sakramentu. Dlatego uzyskując jakiekolwiek prawa czy przywileje, czy w końcu wypływając z tonięcia, i głowa wychodzi nad głowę, wszystko przyjmujemy co przeciwnik daje. Dlatego zawsze mówię: chcecie poznać prawdziwych synów kościoła przyglądnijcie się jak traktują Mszę św. To jest papierek lakmusowy każdego katolika i każdego ruchu w Kościele. Co oni robią z sanctissimum?
       Dlatego też:
       (8:06) Lekceważenie tych Najwyższych Świętości jest zbrodnią przed Obliczem Boga i bardzo drogo się za nią płaci. Okazuje się Panu najwyższy szacunek uczestnicząc w wielkim nabożeństwie Mszy św. przyjmując Święte Ciało Boże z największą czcią i miłością.
       Dopóki będę żył, i by cokolwiek ze mną zrobili, jakie wydali dekrety, choćbym był w pasiaku, a jak będę miał tylko możliwość zawszę będę Mszę św. odprawiał, żebyście wiedzieli jakie jest moje nastawienie w tej materii. Gdyby cokolwiek orzekli, bo jeśli to jest tu (wskazanie na serce) i żyje to w twoim wnętrzu i ty tego pragniesz i za tym tęsknisz i wszystko ukierunkowujesz na Mszę św. bądź spokojny.
       (9:16) Dlatego dziękuję za waszą miłość do sanctissimum, za wasze przyklęknięcia, za wasze pokłony, za wasze całowanie posadzek w kościołach, za uwielbianie Pana Jezusa. Tak się cieszę, że wielkim nabożeństwem darzycie Mszę św. i że przyjmujecie Najświętsze Ciało Boże z największą czcią i miłością.
        Nie ma dla was błota, śniegu, mokra, to wszystko , portki się wypierze, nogi się wymyje. 
        Przyjmując Boga, myśląc o czym innym, już dokonujecie profanacji.
         Dlatego bądźcie skupieni na czym? Na mustrze. Przecież jak pójdziecie w szlaczku, jak będziecie stali mamusia to nikt się nie skupia na wydarzeniu mistycznym, że to jest Bóg. Że klękają na kolana, że się rozpychają, że się to "opóźnia", to nie ma żadnego wpływu. Postawa uniżenia jest najcudowniejszą formą wtapiania się w rzeczywistość Boga. Nie elegancja, nie wymustrowanie, nie piętnastu rozdających, bo prędko.
Wy sobie nie zdajecie sprawy do jakiej perfekcji doszedł szatan w Kościele by moment Komunii św. skrócić do minimum.
       Wiem, że najczęściej jest to grzech nieświadomy, ale Bóg udziela się wówczas cierpiąc, ponieważ Jego ofiara nie jest dostatecznie czczona.
       Czyli choćbyś to nieświadomie czynił widzisz Pan Jezus dodatkowo cierpi, zamiast się radować. Kapujecie! To są nieprawdopodobne przestrzenie teologiczne wiary. Wydawało mi się, że, mówiąc za Ojcem Pio, powiedziałem wam wszystko o Mszy św. Jak popełniasz grzech nieświadomie to nie grzeszysz, ale Bóg cierpi. Musisz się z tego spowiadać, bo skoro wiesz, że zadałeś Bogu cierpienie musisz być skupiony. Pan mój i Bóg mój. Teraz rozumiecie  zanim otrzymaliśmy łaskę orędzi Bóg mi tak radził. Przed Komunią św. przeżegnajcie się , żebyście uświadomili sobie do kogo przystępujecie. Rób to świadomie. Możesz zamknąć oczy i widzisz wizerunek Krzyża Zbawiciela,  widzisz na swojej piersi pasyjkę. Po Komuni św. przeżegnajcie się, żeby widzieć kogo ty masz w sobie. Boga całego w Trójcy św. Jedynego. O tych dwóch krzyżach wyczytałem jak byłem na zastępstwie przed dwudziestu laty w Wiedniu. Był to zwyczaj w drugim wieku Kościoła. Nie wymyśliłem nic. To co wam daję, to nie jest nic mojego. To jest tylko to co mi przekazano, lub jako historyk czy naukowiec gdzieś wyczytałem. Proszę was jedynie żegnajcie się jedna dwie osoby przed kapłanem, który udziela Komunii św., bo wtedy oni dostają biegunki, że przeszkadzacie. Mają rację. Więc 2. lub 3. osoby przed przyjęciem żegnam się: Jezu ty za chwilę do mnie przyjdziesz.
14:05 Ale Bóg udziela się, kiedy jesteś w tym rozproszeniu, w tobie cierpiąc ponieważ Jego ofiara nie jest dostatecznie czczona, Jego miłość nie jest przyjęta z należną czcią.
Rozdają tę Komunię krzycząc ten tam, uwagi mówią - nieprawdopodobne. Udzielając mówię Panie pomóż, pomóż pani Ani. Jak już wiem , że ktoś ma krzyż to już w tej modlitwie proszę o pomoc Jezu Ty możesz uleczyć. Dlatego wszystkich zapraszam na wielkie cuda i będą  uzdrowienia: przychodźcie na Mszę św. Tu najwięcej dostaniecie. Powiedz mi o swoim krzyżu 2-3 minuty, ja z tym krzyżem pójdę tu do ołtarza - rozumiesz i zrobię wszystko, żeby ci Pan Jezus pomógł, ale ty też musisz wierzyć. Ty też musisz podjąć wysiłek by być tu skupiony. Jeśli ty przez całą Mszę św. jesteś przy grze w pokera, lub wspominasz co było na dyskotece lub na weselu tydzień temu, to czego ty chcesz? Nawet cudu od Boga nie dostaniesz, po prostu nic. Kapujecie, bo jest matematyka prosta. Za nic jest nic. Za godzinę uczciwej pracy jest zapłata. Tak, czy nie! Za cały dzień krzątania się po domu, choćby to nie było płatne, Bóg ci płaci snem. Dlatego Bóg cierpi, bo nie jest czczony. 
Jego miłość nie jest przyjęta z należną czcią. 
Pomyślcie jakimi zbrodniarzami wiary muszą być ci, co z ambony w Polsce rzucają klątwę na tych co na kolanach do Komunii św. idą. Zdajecie sobie sprawę co jest grane. To Hitler czy Stalin to jest pikuś wobec takich zachowań. Bo tu jest prowadzona wojna bezpośrednio z Bogiem. Pomyślcie jakim bandytą musi być ten co rzuca Hostią o ziemię, bo widzi, że klękasz do Komunii. Mamy takie dwa przypadki jeden polski, drugi niemiecki. Oni nie wiedzą co się tu dzieje.
Jakby my mieli większy ołtarz, więcej miejsca to już jest zapotrzebowanie na dwanaście świec ołtarzowych od razu. Dla mnie nie ma żadnego problemu. Widzę, że zaczynacie rozumieć. Oddajecie Bogu chwałę, najcenniejszy dar , najpiękniejsza świeca bo woskowa i ty jesteś na tym ołtarzu przez dwa miesiące, bo ja taką intencję wzbudzam. Dziś omadlam małżonków Magdalenę i Łukasza, a oni mi przez dwa miesiące nie wyjdą. Oni są , są w moich modlitwach. A Bóg , który to widzi wszystko to przyjmuje. Dlatego Papież powiedział: w pobożności Eucharystycznej nie ma przesady. Nasi mają tylko problem,  co mają klucze do serc i do świątyń, z pobożnością Eucharystyczną i wszędzie  widzą przesadę. Wczoraj mi jeden z łamaczy lodowych mego ducha chciał w imieniu Kurii znowu dostać się do mnie żeby nawiązać kontakt, ale nie omieszkał powiedzieć, że w tej pobożności  nieraz u ciebie jest dużo przesady, że kazania długie. Jaki problem? Film trwa 2,5 godz., leci ciurkiem, ani się nie kapniesz i już jest koniec. I nikt nie powie, że było długo. Siądziesz przy kawie, przy ciastku, dwie godziny gadasz, nikt nie mówi , że było długo. Nie ma nic problemu z zegarkiem. A gdzie są sprawy Boże, tam jest zawsze zegarek. Ha, jaki otrzymacie w godzinie sądu zegarek. Jak żeście mieli Boga poza sobą dostaniecie taki zegarek, gdzie się nic nie zmieni. Będzie tylko jeden napis: OGIEŃ  WIECZNY 24. PL.  W przypadku polski na końcu będziesz miał PL. Ten zegarek będzie ci pokazywał  trwałość. Będziesz chciał  zmienić, nic się nie da zmienić. Firma, która go produkuje ma logo NIGDY i  ZAWSZE. Nigdy nieba i zawsze piekło (20:23)
       Jego miłość nie jest przyjęta z należną czcią i miłością. On daje siebie samego, całą Swoją miłość, całe Swoje Bóstwo całe swoje umęczone człowieczeństwo.  
Siostra Faustyna pięknie o tym mówi w dzienniczku: 
      Bóg ze wszystkim do ciebie przychodzi: To jest akt największej pokory Boga. 
     Jak się pytacie o miłość Boga, to Msza św. jest szczytem miłości Boga. 
     Jest to akt największej pokory Boga i Jego największej miłości, kiedy Nieskończony, Wszechmogący Bóg, nieskalany w Swej świętości i niezmierzony w mocy, poddaje się całkowicie grzesznemu człowiekowi. 
      Masz potrzebę po Komunii św. i do tego dojrzejesz by wracać na kolanach, wracaj,  jak tylko idziesz i żyjesz Bogiem - rozumiecie. Nie, ja ci Tadek dopiero pokażę, dziś pójdę po kolanach - to z tego nic nie ma. Ten twój gest, to było dla diabła, podaruj go sobie. To musi być czysta intencja i miłość. 
     21:54 Kiedy ta Boska ofiara przyjmowana jest z pokorą, czcią i miłością  jest to najwznioślejszy, najświętszy akt połączenia miłości Boskiej z miłością ludzką, w którym obie strony czerpią z niego nieskończoną radość. 
      Nabiera wydźwięku ta nasz pieśń, którą będziemyćwiczyli, ona się stanie pamiątką roku Boga Ojca: To mój Ojciec, wiele mi uczynił, On moim Bogiem, 
To mój Ojciec, wiele mi uczynił, On mnie pokochał.
W paru tych słowach taka głębia miłości Boga 
22:51 Bóg cieszy się miłością duszy w której ma tak wielkie upodobanie. W zamian za tę miłość obdarowuje ją w wieloraki sposób tworząc w niej Swoje Królestwo, a więc przygotowuje ją do swojej doskonałości przemieniając ją w Siebie tak, aby mógł mieć w niej doskonałe mieszkanie. 

Przez 15 minut po Komunii św. jesteście cudem świata. Mówi się o siedmiu cudach świata, w tych chwilach ty jesteś ósmym cudem świata, bo w tobie jest Bóg. W każdym kościele powinno być tyle czasu na pewną zadumę , adorację.
Coście zrobili z naszymi świątyniami i z miłością eucharystyczną Pana? Wylatuje  pięciu do Komunii, święcą świeckich szafarzy Janosików na potęgę. Komunia święta szybko, bo jest miękka, jeden skończy szybciej już puryfikuje, już zamyka tabernakulum i Pan z wami, zauważyliście to? Co się dzieje z Bogiem w tym momencie? Odejdźcie od Moich ołtarzy, błagam odejdźcie - mówi ks. Piotr Natanek . Dlatego moi drodzy ta bitwa jest bardzo wielka. Dlatego diabeł używa wszystkich sił aby atakować, gdzie może podtykają mi orędzia, przez różne kanały - najbliższym już podaję, że zajmuję się tylko i wyłącznie naszymi orędziami. Jasne! Uwierzyłem, rozkochałem się. Codziennie znajduję czas na kontemplację, na rozmyślanie, że muszę być tutaj z tekstem tu w kaplicy, żeby zanurzyć się w Boga. 
     Inaczej nie ma szans, żeby wytrzymać. W tym kierunku , jaki Bóg naznaczył nie karmiąc się Nim stracił bym wszystkie łaski.To dziś Pan Jezus pięknie wyjaśnił w tajemnicy Jego woli. Odrzucając Jego wolę zatracamy się, tracimy całkowicie Jego łaski, zdajemy się na szatana.
(25:45) Kiedy dusza bezwzględnie Mu się oddaje, jest bezwolna, nie zatrzymuje niczego przed Bogiem, ale cała ze wszystkimi swoimi słabościami i pragnieniami należy do Niego, wówczas Bóg znajduje wielkie szczęście w duszy i dla tej chwili Bóg tyle cierpi. 
      Nieraz dusza aby doczekać się tej jednej chwili, z tego powodu, że Bóg tak czeka na tę jedną chwilę, abyśmy Go przyjęli w sposób cudowny, z tego powodu Bóg pozwala na świętokradzkie Komunie, ponieważ ograniczając dostęp duszy do Siebie pozbawił by ją możliwości uświęcania się, a sam odebrał by sobie radość przebywania w duszy, co jest Jego największym pragnieniem.
        (26:55) Czyli może się okazać, że tysiąc razy przyjmujesz Komunię św. świętokradzko, ale Bóg czeka na tę jedną chwilę, bo kiedy by cię ukarał za pierwszym razem już by nie miał tej nadziei, że ty spotkasz się z Nim w sposób cudowny w Komunii św. 
       (27:17) Jak musieli wyprać umysły naszym kapłanom w Polsce, że potrafią ludziom nie udzielać Komunii św.. Nie mają takiego prawa. Każdy, kto uklęka musi otrzymać Komunię  św.. Bo Pan Bóg zezwala na Komunię św. świętokradzką po to, żeby doczekać chwili, kiedy się w tej duszy będzie mógł cieszyć raz tą wielką miłością nawróconej duszy. 
        (27:48) A tu gorliwych synów Kościoła polskiego tak maltretują. Do Rzymu zawiozłem pierwszy protest. Teraz wyślę kolejny protest, bo cały czas napływają kolejne świadectwa. Piszcie, a ja będę non stop wysyłał kolejne świadectwa do Rzymu. 
       (28:08) Co oni robią z Panem Jezusem na Polskiej ziemi? Oni w ogóle nie wierzą. Mnie edukowano w seminarium, że choćbyś wiedział, że pan Zbyszek zabił, a klęka, musisz mu Komunii św udzielić, bo może się okazać, że możesz zdradzić spowiedź, że coś wiesz.  
       (28:30) A dziś lekkim sposobem wszędzie straszą. Ks Kardynał mnie nastraszył, zanik kapłaństwa ogłosił, że jak mnie osądzą, rozszarpią, a wierni się rozproszą nie będą mogli do Komunii św. przystępować. 

        (28:48) Księże Kardynale w Łagiewnikach już na początku września, bo tajniacy wasi już wiedzieli o tym piśmie, a ja nie wiedziałem, już Komunii św. naszym nie udzielano. Łapano księdza przy tabernakulum i we dwóch go pouczali. Nawet wtedy nie dali spokoju Panu Jezusowi i ten biedny kapłan staje przed naszymi rycerzami w Jasienicy i mówi na głos: "nie pozwolono mi wam Komunii św. udzielić" ich przyjaciel, co miał biedak zrobić, widocznie był tchórzem. Ale miał tyle odwagi, że powiedział "nie pozwolono mi wam udzielić Komunii św". A w liście piszą, że dopiero jak mnie powieszą, to wam Komunii nie udzielą. Kłamstwo nad kłamstwami. 
         (29:38) Wy żonglujecie Panem Jezusem w osiągnięciu swoich prywatnych celów i celu drugiego pana, któremu służycie? Co wy robicie z Kościołem? Co robicie ze Zbawicielem?  Idźcie precz od Moich ołtarzy, mówi Pan. Wy nie macie miłości. Wy nie macie litości, bo kiedy już skonany leżę, wy mnie dalej katujecie. 
      (30:22) Czytam to zdanie, abyście zrozumieli, dlaczego Pan Jezus pozwala przyjmować Komunię świętokradzką. Ale za to, to wiecie, jest OGIEŃ  WIECZNY jak się nie nawrócicie. Ale jak się nawrócisz i przyjdziesz raz, uczciwie, na tą chwilę Bóg czekał, mimo, że tysiąc razy przyjąłeś Komunię św. świętokradzką. Pomyśl jak cię Bóg kocha posłuchaj tego zdania:  
        (30:50) Z tego powodu Bóg pozwala na świętokradzkie Komunie, ponieważ ograniczając dostęp duszy do Siebie pozbawił by ją możliwości uświęcania się, a sam odebrał by sobie radość przebywania w duszy, co jest Jego największym pragnieniem.
         Bo Bóg ciągle wierzy, że się nawrócisz, że wrócisz, że przejrzysz. Nieprawdopodobne jest to kochanie Boga, nieprawdopodobna jest ta tajemnica Komunii św. (31:36)

Brak komentarzy: