środa, 9 grudnia 2015

3 miecze i 3 róże

    
Wczoraj, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP pisałem o "papieskiej" Matce Bożej rozwiązującej węzły. Dzisiaj  dostałem, nie wiem czy zasłużony, przecudny o19:16 prezent od @ Bogdana z którym się na wstępie dzielę: https://www.youtube.com/watch?v=OccgWnI2fYs

Dzisiaj, w drugim dniu Roku Miłosierdzia, zamierzałem pisać o uroczystym rozpoczęciu Roku Miłosierdzia w kościele Dobrego Pasterza w Poznaniu, w którym po remoncie przygotowano specjalną kaplicę na tę okoliczność. 
       Plany pokrzyżował mi ks. Piotr Maria Natanek, który w ostatniej chwili, mając przed sobą nie zapowiedziane audytorium słuchaczy, zamiast 50 osób miał trzy razy tyle osób, zrezygnował po modlitwie i kontemplacji z zaplanowanego kazania patriotycznego o Matce Boskiej Częstochowskiej i wygłosił wczoraj krótkie kazanie o 3 różach, 3 mieczach i stanie kapłańskim na podstawie objawień Matki Bożej w Montichiari.

      Jako, że w zanadrzu miałem zdjęcia i notatki z drugiego poniedziałkowego dnia rekolekcji, poświęcone świętemu kapłanowi pustelnikowi ojcu Charbelowi z Libanu, po duchowych konsultacjach połączyłem kazanie ks. Piotra ze zdjęciami z drugiego dnia rekolekcji. 

       Gdy chodzi o  Boże Miłosierdzie przekażę wam tylko, że baner ze słowami: "Miłosierdzie to troska o zbawienie bliźniego" dzięki uprzejmości Kuby, wisi już na domu, a otwarciem Roku Miłosierdzia zajmę się prawdopodobnie w jutrzejszym wpisie. 

      Gdy zaś chodzi o drugiego syna Pawła, to wybrał się, jak jego patron, w żeglowanie, tyle, że po oceanie Atlantyckim. Wg. ostatniego meldunku z pokładu jednostki 2440984 zajmuje pozycję opisaną na zdjęciu. Mam nadzieję, że nie spotka go los Jonasza, ma bowiem pod kilem około 5 km do dna oceanu, a nie mam pewności czy znajdzie się ryba, która zechce go połknąć,
Z namiarów wynika, że znajduje się nieco na północ od Basenu Zielonego Przylądka

Muszę się wam pochwalić, że dzisiejszego ranka zrobiłem symulację prognozowanego położenia jachtu po kolejnych 6. godzinach żeglowania i nie pomyliłem się w swoich szacunkach co do zmiany kursu zakładając minimalnie większy skręt w kierunku południa i o 16% większą szybkość (zmyliła mnie szybkość między pkt 21 a 22). 

(09.12.2015, bezpośrednia transmisja Mszy św. z Grzechini, godz: 19:10 "Przyjdź Duchu Święty gwiazdo żeglarzy" - wezwanie modlitewne ks. Piotra, kontatybilne z wczorajszą i dzisiejszą ranną moją modlitwą do MB rozwiązującej także marynarskie węzły).

      Tak więc będzie jeszcze raz o Maryi, a konkretnie o Jej objawieniach w Montichiari jakie odebrała Pierina Gilli w interpretacji ks. Piotra Natanka. W skrócie możemy powiedzieć tak: 
Trzy miecze oznaczają zmniejszenie powołań, grzeszne życie wielu kapłanów oraz nienawiść do Kościoła.
Natomiast trzy róże: biała, czerwona i żółta oznaczają kolejno ducha modlitwy, poświęcenia i pokuty.


       Powiem wam o różach w Montichiari. To są ciekawe rzeczy. W większości słyszycie takie karmazyny:  
Biała róża oznacza że Maryja jest najczystszą córką,
Róża czerwona, że jest matką Syna Bożego, 
Jest to oczywiście  na tyle czyste, że pod każdy kolor da się coś podkleić. 
Żółta oznacza że jest oblubienicą, królową nieba i ziemi , Matką Kościoła. Jeszcze winienem dopisać, że jest potęgą i mocą. Oni jeszcze tego nie złapali, bo kolor złoty mówi o potędze i o mocy, ale tego już nie napiszą, bo by Matkę Bożą wynieśli na piedestał, a oni chcą, by była na poziomie Apostołów i nic więcej. 

        Bo orędzia z Montichiari po prawdzie ukierunkowane są na kapłanów. Dlatego tego jeszcze nie zatwierdzili. W Montichiari można się tylko modlić. Zatwierdzony jest kult Maryi, ale nie objawienia. 

Umiejcie czytać teksty, żebyście wiedzieli, że to nie jest jeszcze klepnięte. Dlatego tam jest glina, plac kapliczka dużo skromniejsza niż nasz kudak, stacyjki. To Grzechynia o wiele bardziej okazale wygląda, niż tamto miejsce. 
      Dlaczego nie zatwierdzili? 
      Bo te orędzia dotyczą dramatu kapłaństwa. Po wojnie w 1947 roku Matka Boża przychodzi z trzema różami, to co widzicie na Jej piersi. Biała, czerwona i złota. I wyjaśnia dokładnie co to jest. A oni robią sklejankę z tego co się nauczyli na plastyce i próbują wlać to ludziom. 

   13 lipca 1947 roku Pierina Gilli prosi i pyta Matkę Bożą czy uczyni cud? Żeby ludzie uwierzyli, że są to prawdziwe objawienia.  (równo 9 miesięcy po narodzinach Ewy). Przypominam: Europa zniszczona, ponad 100 mln ludzi wymordowanych, zburzone miasta, Greizer stracony w Poznaniu, Frank stracony w Krakowie, przed śmiercią przeprasza i prosi Polaków o przebaczenie. Nawraca się, jezuita polak go spowiada, odkrywa Boga, jak był dzieckiem odprawił 9. pierwszych piątków i dostał łaskę nawrócenia.      

      Ludzie w Montichiari żądają cudów, znaków. Póki jesteście młodzi zaśpiewajcie, bierzcie to co Matka Boża chce wam dać, a nie zginiecie. Mogą przyjść zawieruchy dziejowe, ale to nie jest nasza klęska i nasz koniec. Więc prosząc o cud matka Boża mówi:  

Najbardziej oczywisty cud będzie polegał na tym, że dusze poświęcone Bogu (kapłani), które od dawna, a w szczególności w czasie wojny stały się oziębłe i niewierne swemu powołaniu, nawet je zdradziły, że ci duchowni, którzy przez swoje wielkie winy sprowadzili kary i ucisk, taki jak obecnie dzieje się w Kościele.

    Jak byśmy tak pod kątem duchownych przeczytali dzienniczek siostry Faustyny, jaka ona była subtelna? Ile tam grzechów kapłańskich i naszych kapłańskich win?

     Dzieci, to dopiero 1947 rok, Pierina nie miała świadomości tego co się wydarzy za 60. lat, w tej rzeczywistości, w której jesteśmy. Dziś już trudno powiedzieć, gdzie jest Kościół, czy na boisku sportowym, bo papież piłkę daje na tabernakulum, czy na plaży, bo tam odprawiają Msze św., a baby z gołymi tyłkami gonią. Dziś trudno powiedzieć gdzie jest kościół?   

      Czy bycie na meczu piłkarskim jest mszą? Czy warto iść do kościoła? Bo tu nie ma nic, z sarkazmem mówi ks. Piotr. A przynajmniej na meczu piłkarskim piwo wypijecie, kiełbasę kupicie, pobijecie się, potłuczecie się, poleżycie w szpitalu połamani i macie przynajmniej przeżycia. 

      Matka Boża mówi: że wielkie sprowadzicie kary i ucisk, tak jak obecnie dzieje się w kościele. Ci wszyscy zaprzestaną Boga ciężko obrażać . 
       To będzie cud! Na razie do cudu daleko, bo sutanny rzucają masowo, wyświęcą trzech czterech ucieka średnio w polskich diecezjach. Żebyście wiedzieli jak to wygląda to powołań u nas w diecezji 9. na prawie 1,5 mln diecezjan. Dziewięć, ile się z nich wykluje? jeden, dwóch. 

     Czyli, nawrócenie Kościoła uzależnione jest od nawrócenia kapłanów. Dlatego po to tu jesteście, abyście się w to święto modlili za kapłanów. Jest kilka kluczy do rozlewania łask:

  1. Polska musi wypełnić wolę Boga.
  2. Izrael się musi nawrócić. 
  3. Musi być ogłoszony dogmat Pośredniczki wszelkich łask i dzisiaj dochodzi 
  4. punkt Kapłani muszą przestać ciężko obrażać Boga.   

      Cztery cudy, które nakreśliłem wam w moim kapłaństwie. Nie wiem ile mam jeszcze czasu? Ale dziś to mówię konkretnie, abyście wiedzieli co musimy dokonać: 
      Polska musi zrobić intronizację. Nie jestem już jedyny w tym myśleniu. Abp Dzięga dał nihil obstat na orędzia Anioła Stróża do Polski, wszystko to samo co u nas, nic nowego, my to wszystko znamy z naszych orędzi. 

     Kościół musi ogłosić dogmat współodkupicielki i pośredniczki łask, bo przez te dwa dary będą rozlane łaski. Czyli nawrócą się Żydzi i kapłani. Teraz rozumiecie, dlaczego taka bitwa w świecie o kapłaństwo. Dlaczego diabeł uruchomił w Polsce tylko i wyłącznie pomyje i gdzie się tylko da, chcą kapłana wrzucać w szambo. Większość, widząc taką metodę, nie mając żadnej obrony ze strony swoich księży ordynariuszy siedzi cicho, zobojętnieli, i tylko czekają na intencje, na pogrzeb, żeby z czegoś przeżyć. Dlatego nie ma w nich nic dynamizmu. bo przeciwnik zasiał lęk. 

       I oto Pan Bóg daje was. Szaleńców z Medjugorie z Margaretkami, daje szaleńców, Dzisiaj 5. przystąpiło do żertwy za kapłanów. Wy uratujcie mi kapłanów! Dlatego przypominam Każdego kapłana otaczamy miłością
        Jedna z naszych dywizjii otacza miłością jednego z kapłanów, diabeł uderzył próbując podzielić. Wykonano dobre ruchy. Bo moi drodzy upomniano. Jest tytko problem czy zrobiono to z miłością, rozumiecie. Bo jeśli w formie prawa, no to prawo zabije każdego. Czy zostawiono mu furtkę, żeby on miał wyjście? Bo jak nie ma wyjścia, to ucieknie. Kapujecie! Tak każdy z nas postąpi. 

      Dlatego pomagajcie mi kapłanom, tak jak to robi jedna z naszych dywizji wspierając kapłana na jego krzyżu. Nie martwcie się czy prawda, czy nieprawda. Jeśli ktokolwiek oszukuje, tak za to musi solidnie zapłacić, bo Bóg swoją sprawiedliwość wyciągnie. Natomiast my miłością i modlitwą możemy uratować. 

      I Matka Boża wyjaśnia: Pierwotny duch ich założycieli ożyje w nich na nowo. Na razie wszystkie zakony leżą, rozumiecie. A Matka Boża zapowiada cud, który będzie dla wszystkich znakiem, że ożyją dominikanie, jezuici, augustianie, karmelici, ponad 500 rodzai męskich zakonów, odżyje ponad 3 tys. rodzajów zakonów żeńskich.    
       Przypominam Matka Boża mówi to w 1947 roku Pierinie wyjaśniając znaczenie trzech mieczy, które ona widziała i trzech róż.
      Cóż za wstrząsające wyjaśnienie, trzeba potraktować je poważnie 
     - pierwszy miecz oznacza utratę powołania kapłańskiego i zakonnego. Czyli jest się księdzem, ale jest się chłopem, rozumiecie, nie jest się księdzem jako ksiądz. I to od razu wierni widzą: "nie ma ducha", 
  - drugi miecz to kapłani i zakonnicy żyjący nadal w grzechach śmiertelnych, 
    - trzeci miecz oznacza kapłanów i zakonników, którzy popełniają zdradę Judasza. To wszystkie porzucone kapłaństwa, to wszystkie ożenki - dla baby poszedł. Liczby z końca XX wieku ponad 100 tys., to 1/4 = 25%,  to są zabójcze liczby. 
     Z utrata powołania gubią wiarę i szczęście wieczne i stają się wrogami Kościoła 
     Znamy takich kilku sztandarowych, którzy występują w TV. Ten to był wielkim wykładowcą, poszedł później na plebanię i kazał się wypisać z Księgi Chrztów. Przecież to jest akt prawny, to szanuje każde prawo świata. On będąc profesorem każe dorobić adnotacje i wykreślić się. Występują w audycjach TV jako teolodzy, do dzisiaj całkowicie przeciwnicy i wrogowie Kościoła. A on się na temat Kościoła jako zdrajca wypowiada, a wy go słuchacie. Dzieci, coś jest nie tak w tym systemie!  
      Biała róża oznacza ducha modlitwy więc módlcie się za kapłanów, robicie to.  
      Czerwona róża oznacza ducha pokuty i gotowość do ofiar Czyli coś się wydarzyło, oddajesz do dyspozycji Matki Bożej, możesz mówić za grzeszników, ale w masie grzesznicy też są kapłanami, kapujecie, nadmieńcie za kapłana.  
      Żółta, albo złota róża oznacza ducha wynagradzania. A to już robicie przez żertwę ofiarną. Bo mówisz Bogu, że chcesz być zadośćuczynieniem za tego kapłana, żeby go uratować. Ty musisz za tego kapłana wyrównać jego długi. Mówię wam teraz dosadnie, żertwa za ojczyznę, to was garstka musi wyrównać długi Bogu za Polskę. 
      Co to jest "wynagrodzenie"? 
      Tak jak tata idzie do banku zanosi 50 tys. za syna który przegrał w karty - rozumiecie. Co robi ojciec? Wynagradza , bankowi to co jest jego, ale robi to za syna, choć formalnie tak będzie, że syn spłacił. Więc jesteście na etapie złotej róży. 
      Teraz rewelacyjna przenośnia - chodzi o to, że szatan też wysmyczył trzy róże, to wam kiedyś wyjaśnię  
      Biała róża szatana jest wyrazem bezbożnej wiedzy, ateizmu, racjonalizmu, liberalizmu, modernizmu, hominizmu, anarchizmu i wszystkich możliwych bezbożnych izmów wszystkiego co się kończy na "izm":  komunizm, socjalizm, konsumpcjonizm, wszystko ma zanurzenie w diable. A wiecie kto używa białej różyczki, różokrzyżowcy iluminaci. Krzyż róż najwyższy stopień masonów. Masoni białą różę noszą z okazji specjalnych swoich uroczystości. Szatan wszystko kopiuje z Kościoła bo jest za głupi, żeby coś nowego wymyśleć.
      Róża czerwona oznacza szatana. Jest oznaką zjednoczenia wszystkich wrogów Boga, zwłaszcza wrogów Chrystusa. Wszystkie państwa komunistyczne jaki mają przeważający kolor na fladze - czerwony. Lansowany kwiat czerwony, pamiętacie za komuny czerwony goździk na święto kobiet. Dałem wam tyle innych terminów na to święto - wstydziłybyście się baby.
      Złota róża szatana jest wyrazem samouwielbienia. Ty masz moc, staniecie się jak bogowie. 
     Jeśli Bóg da mi siły, to wam wygłoszę drugą rzeczywistość tych róż, na których całą swą koncepcję szatan oparł. 
     Amen.

Brak komentarzy: