piątek, 18 grudnia 2015

Jest jeszcze Bóg na niebie

Wybaczcie, ale potrzebuję nieco oddechu. Z pomocą przyszedł mi Ks. Jacek Bałemba SDB ze swoim ostatnim wpisem z 17.12.2015 na blogu Sacerdos Hyacinthus, który przedrukowuje w całości



Jest jeszcze Bóg na niebie


„Nie wyczerpała się litość Pana,
miłość nie zgasła.
Odnawia się ona co rano:
ogromna Twa wierność” (Lm 3, 22-23).
Fides ex auditu – „Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (Rz 10, 17). Fundamentem wiary jest Objawienie Boże zawarte w Piśmie świętym i Tradycji→, rozumianej tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół.
Aspekt pozytywny: są znaki wskazujące na to, że odrodzenie Tradycji wymknęło się spod kontroli. Już niejedna dusza zakosztowała wolności, jaką przynosi wiara katolicka – wiara niezmutowana, ta, którą Kościół głosił niezmiennie przez wieki.
Szanowni Państwo, czy ostatecznie nie wydają się Wam groteskowe te działania, które mają na celu przetransformowanie wiary katolickiej w nową religię – new religion? Czyż ludzie mający takie ambicje i projekty nie biorą pod uwagę faktu istnienia Pana Boga? Pan Bóg nie zniknął. Pan Bóg JEST. Nie jest to opinijka religioznawcy. Jest to obiektywna prawda. Pan Bóg JEST.
Pan Jezus mówi: „A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 7-8). Niechże się dusza utrapiona konfuzją powszechną pocieszy i wzmocni tymi Chrystusowymi słowami!
Mówi Zbawiciel: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). Słowo prawdy.
Nie do wilków w owczej skórze należy ostatnie słowo. Nie do antykościoła należy ostatnie słowo. Do Boga należy ostatnie słowo. Nie jest to opinijka religioznawcy. Jest to obiektywna prawda.
Zakręt jest niebezpieczny. Przyspieszenie. Wielu może wypaść. Wypada. Antykościół coraz bardziej nachalny. Wielu nie widzi. Jeszcze nie widzą. Czegóż by jeszcze chcieli? Jawnych pieczątek? Deklaracji oficjalnych?
Stopniowo odradza się katolicka Tradycja. Fakt. Po latach niewoli niejedna dusza wraca do prawdziwej wiary. Są znaki wskazujące na to, że odrodzenie Tradycji wymknęło się spod kontroli.
Wśród ostatnich wypowiedzi duchowieństwa, znalazł się i taki głos: „Agencje i agentury nie wytrzymują. Komsomolcy wszystkich lóż nie odpuszczają. Ujawnia się chęć ośmieszenia środowisk tradycyjnych, ich ścisła kontrola oraz inwigilacja tychże środowisk, jako jedynej poważnej niszy dla Polaków”.
Jest jeszcze Bóg na niebie. Zachowanie wiary katolickiej w czasach konfuzji powszechnej jest możliwe.
Są znaki wskazujące na to, że odrodzenie Tradycji wymknęło się spod kontroli. Po latach niewoli niejedna dusza wraca do prawdziwej wiary.
Bogu niech będą dzięki!

Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara.
(Św. Hieronim, Doktor Kościoła)

         Ps. Wczorajszy Apel Jasnogórski, modlitwę apelową prowadzi ojciec Eustachy Rakoczy. W czasie modlitwy pada informacja, że miasto Chodzież, którego jest honorowym obywatelem, na stu lecie zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego przygotowuje odsłonięcie zniszczonego przez Niemców na początku II wojny światowej pomnika Chrystusa Króla przed którym klęczał  Powstaniec Wielkopolski. 
         Niestety wizja dwóch świetlistych postaci  św. Siostry Faustyny i św Jana Pawła II klęczących na Placu Zmartwychwstania przed parafialnym pomnikiem Bożego Miłosierdzia składających dziękczynienie Zmartwychwstałemu  Jezusowi Chrystusowi Eucharystycznemu Królowi Polski nie może doczekać się realizacji, podobnie jak odmawia się ustawienia w Poznaniu gotowej figury Chrystusa Króla (tak ją nazwał ojciec Eustachy Rakoczy) na obecnym placu Adama Mickiewicza w miejscu, gdzie stał pomnik Wdzięczności Polaków za uzyskaną niepodległość Wielkopolski w 1918 roku. 
         Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo przed udzieleniem błogosławieństwa powiedział: "w imię czego mamy powiedzieć Chrystusowi  NIE". No właśnie w imię czego mówimy Mu nie, upierając się by nie założyć Mu w podkrakowskich Balicach, tam gdzie teraz stoi, Królewskiej Korony.  Zrozumcie to Kochani Decydenci, On, Jezus Chrystus nie chce wrócić do Poznania bez Królewskiej Korony. To, że Kardynał Hlond jej nie chciał założyć, to o niczym dzisiaj nie stanowi. Jest jeszcze Bóg na niebie, a czas jest krótki. Nie czekajcie aż zejdzie na Ziemię, nie jako Dziecina w żłóbku ale jako Sędzia Sprawiedliwy. 

Brak komentarzy: