niedziela, 27 grudnia 2015

Kard. August Hlond o Jacku Malczewskim

          Nakładem Wydawnictwa Salezjańskiego w Łodzi w 1979 roku ukazał się wybór pism i przemówień Prymasa Polski Augusta Kardynała Hlonda z lat 1897-1948. 
         Niedziela, uroczystość Św. Rodziny, 27 grudzień 2015 rok, godz. 8 z minutami. W czasie rannej toalety muszę sobie siąść na tronie. W młodości siadałem najczęściej z gazetą, obecnie z jakąś książką. Na podorędziu w zasięgu ręki  mam leżeć kilka książek. 


         Jak częściowo widać na zdjęciu są to od spodu: "Rogalin i jego mieszkańcy" Edwarda Raczyńskiego, "Tajemnica Lourdes, czy Bernadeta nas oszukała" Vittorio Messori, "Ku zbawieniu, myśli świętych i błogosławionych"oprac. Jan Nitecki, "Dzieje duszy" św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza i na wierzchu "Daj mi duszę" Kard. Augusta Hlonda
        Co łączy te pięć pozycji? 
        Dzisiaj mogę odpowiedzieć, że "logistyka zbawienia".  
        Co zatem popchnęło mnie do tego, by dzisiaj z pośród poręcznej biblioteki, zabrać na posiedzenie  "Daj mi duszę" Kardynała Augusta Hlonda - nie wiem. Podobnie jak nie wiem, kto mi kazał otworzyć tą książkę na jednej z ostatnich stron, gdzie rzuciło mi się w oczy napisane rozstrzelonym drukiem: 
J a c e k   M a l c z e w s k i, 
a dalej poniższe słowa Kardynała Augusta Hlonda będące wstępem do drugiego wydania "Wielkiego Tercjarza" Michaliny Janoszanki:
         JACEK  MALCZEWSKI - jego ideały artystyczne były czyste, zrodzone z dziecięctwa ducha. Miał talent swoisty, odbiegający od zwykłych tematów. W duszy nosił mistykę i zaświaty . Pod natchnionym pędzlem zaludniały się płótna symbolami wierzeń i mitów, odsłaniając widzom niespodziewane nieraz zagadkowe dziedziny. Nawet w portrety lubiał wmalowywać przemyślne alegorie. A pędzel miał subtelny. W barwach nie znosił dysharmonii. Dbał o artystyczne wykończenie swych kreacji. Dźwignął malarstwo polskie na zawrotne wyżyny natchnienia i artyzmu. Był człowiekiem prostym i prawdziwym. Kochał człowieczeństwo i polskość. Nawet nadzmysłowe zjawy na polskim tle uczłowieczał. 

Był chrześcija- ninem o wierze prostej i szczerej, katolikiem modlącym się, ubranym w tercjarski habit. Nie czuł się powołanym do twórczości ściśle religijnej i nie dał się zepchnąć na teren kościelny. Atoli jego sztuka jest wyrazem kultury chrześcijańskiej nawet wtedy, gdy zanurza się mitologii, gdy obok mitów maluje fauny. Tercjarstwo nie przeszkadzało mu , raczej uskrzydlało poloty. Tak geniusz i chrześcijańska treść życia tworzy kulturę katolicką. Był jej w swym czasie jednym z najwybitniejszych przedstawicieli. 
        Niestety wspaniała twórczość Malczewskiego jest jeszcze rezerwatem muzealnym. Należy ją ogółowi udostępnić, zwłaszcza młodzieży polskiej. Tymczasem wdzięczni jesteśmy autorce za barwny portret tego olbrzyma polskiej sztuki.

         Niech drugie wydanie Wielkiego Tercjarza rozpłynie się w nowej Polsce jako poemat o mężu, który nosząc stygmat wielkość, na przełomie epok przelał na płótno nieśmiertelne kreacje tej kultury, która swą chrześcijańską istotą ratuje dzisiaj ludzkość od zlewu barbarzyństwa. 

         Warszawa, 13 luty 1947 rok.

                                             (-) August Kardynał Hlond

ps: Na zdjęciach: poświęcenie kopii świętego obrazu "Zmartwychwstanie / Nieśmiertelność" Jacka Malczewskiego przez ks. Kan. Zbigniewa Tokłowicza w dniu 31.08.2015 roku. Gdy po rannej Mszy św. opowiedziałem tą historię ks. kan. Zbigniewowi Tokłowiczowi ten mi mówi tak: Tej Pani od tych przecudnych, głębokich wierszy o Aniołach należy się medal Nobla, tylko by trzeba gdzieś o to napisać. Dobrze odpowiadam mu, napiszę o tym na blogu, co niniejszym z radością spełniam. 

1 komentarz:

Bogumiła Dmochowska pisze...

❤ dziękuję ❤
W tegoroczne święta Bożego Narodzenia, 25 grudnia mogliśmy podziwiać pełnię księżyca...

Anioł Czerwonego Księżyca

Okręgu krwistej pełni
aureolą
Anioł ten zachwyca
czystym spojrzeniem pełnym
melancholii
skrzydłami z poświatą księżyca
bladym uśmiechem goszczącym
świtem
na anielskich ustach
Nadzieją w duszy
choć świat cały czasu przemian
w ogniu chaosu
niepewnym
Jutra

***
Nadzieję mając która
radość budzi
posyła swe anielskie pióro
na ziemię do ludzi
by znak odczytali
pierzasty kod przyszłości
ogień chaosu
zgasili
morzem braterskiej Miłości

/Bogumiła Dmochowska/

Z serca pozdrawiam ❤