środa, 23 grudnia 2015

O Jan Góra o Eucharystii


W moim archiwum zdjęć zachowało się kilka fotek z ostatniej sobotniej Mszy św roratniej u Dobrego Pasterza. To ostatni dzwon by je dzisiaj jeszcze przed świętami Bożego Naradzenia wykorzystać.  Ubogacę nimi słowa katechezy jaką wygłosił przeziębiony ledwo trzymający się na nogach o.Jan Góra w wigilię pierwszej rocznicy śmierci Ewy na początku tego roku 16 stycznia 2015 roku  w Łodzi na terenie szkoły salezjańskiej i kościoła przy ul. Wodnej. 

        Początkowe 6 minut omówiłem w poprzednim wpisie, który spotkał się z bardzo przychylnym przyjęciem przez czytelników. Dzisiaj będą to fragmenty od 13 min do końca. Moje dopiski kolor brązowy. Oddaję głos zakonnikowi chodzącemu w bieliźnie jak żartował ziemski ojciec dominikanina Jacka Góry, gdy ten wybierał się do seminarium podpowiadając mu jeśli już to trzeba było do salezjanów, oni mimo że czarni, a zawsze tacy weseli.   

      13:00 Co robi ksiądz, gdy podchodzi do ołtarza. Nic nie mówi podchodzi, kładzie rękę na ołtarzu, a potem całuje ołtarz. 
       I tak trzeba trzymać drodzy księża i błagać  Boga bym jako współodkupiciel zbawił tą Najświętszą Ofiarą, którą Tobie Boże złożę w imieniu Twego Syna choć jedną duszę na świecie. Do Pana Boga mówi się   w sposób uroczysty.

       13:20 "Eucharystia jest sposobem życia."
       Są ludzie którzy sobie nie wyobrażają, że można nie być każdego dnia w kościele, u komunii św."
       Racja ojcze, widać to wtedy, gdy przykładowo kapłan w jednoosobowo, bez zastępstwa prowadzonej parafii wyjeżdża raz do roku na rekolekcje. Co robią wtedy wierni? Czy dają sobie wakacje od Mszy św. ? Czy też pokonując dodatkowe trudy korzystają z posługi Mszy św w sąsiedniej parafii?

        Eucharystia nas karmi, wzbudza tęsknotę. To jest niesamowite, że my tęsknimy za Miłością.
Eucharystia jest spotkaniem, które nas zmienia. U Pana Jezusa wszystko nas zmienia.  Zuważmy spotkanie z Jezusem w Piśmie świętym, czytanym w szczególności w czasie Mszy św. zmienia człowieka. Ja nie mogę być po Mszy św. taki sam jaki byłem przed Mszą św. To jest cudowne. Ludzie rosną. To widać. Rosną osobowości, z którymi przebywanie jest rozkoszą.

        15:18 Barok:
        Tu ojciec Jan Góra wspomina starego kanonika oprowadzającego księży po barokowej świątyni. Zapalił światła, okadził boczną nawę i znajdujące się tam boczne ołtarze, i procesyjnie w dymie kadzidła wraz z postaciami świętych i aniołów nawą główną przeszedł do ołtarza głównego , by tam przed Ukrzyżowanym sprawować Przenajświętszą ofiarę. 
        Wielka szkoda że ojciec Jan Góra tylko tak pobieżnie opisał obraz Świętych Obcowania w czasie sprawowanej w rzymskim rycie przedsoborowym Mszy świętej z jego młodości.  

        16:30 Eucharystia  to synteza wszechczasów.
Głosimy dzisiaj, śmierć Twoją Panie Jezu Chryste, która była
Wyznajemy dzisiaj Twoje Zmartwychwstanie, które było
oczekujemy Twojego przyjścia, które będzie.
Ale to wszystko sprawia że czynimy to właśnie dzisiaj, a to sprawia, że ta Miłość Chrystusa jest zawsze większa.

       18:00 Eucharystia to wymiana. 
       Z nieba strzałka do ziemi, a z ziemi druga strzała wznosi się ku niebu. Owoce kontemplacji i owoce Miłości się nie starzeją. Owoce Miłości są wieczne. I to jest cudowne, że my w tym jesteśmy zanurzeni. 
       Tak Ojcze Janie, owoce Miłości Boga są wieczne. Twoja dusza dzisiaj, na drugi dzień po śmierci, już się może o tym przekonać. Bowiem Bóg jest Miłością o owocach której mówisz. Jedyną odwieczną i wieczną Miłością.   

       Czas przeszły - pamiętanie, ale mamy czas dzisiejszy. Ja dzisiaj mówię z Jezusem i czas przyszły: Ja czekam na was na Lednicy pod bramą. Zwariuję jak was nie zobaczę. To jest coś niesamowitego, że przyjeżdżają ludzie. Strasznie się kłócimy bo każdy chce dobrze, i każdy chce lepiej. Ale mam nadzieję, że z tego będzie coś wspaniałego.
      "Ja czekam na was na Lednicy pod bramą." Tak Ojcze Janie przyjedziemy Cię uroczyście pożegnać 30 grudnia po Mszy św u Dominikanów o 10:30, a potem zbierzemy się na polach Lednickich o 14:30.




Brak komentarzy: