poniedziałek, 7 grudnia 2015

Strzeżcie się pychy Ks. Piotr Natanek 2015-12-06

motto: O Boże mój wierzę mocno w to wszystko, czego Święty Katolicki Kościół naucza, bo to Ty sam objawiłeś. Maryjo prowadź wszystkie moje myśli. BĄDŹ MOIM NATCHNIENIEM , MOIM DUCHEM.
+ LAUDETUR JEZUS CHRYSTUS.
         Dzisiaj ostatnie kazanie na podstawie książki "Kontemplacja Boga Ojca",  jutro kazanie patriotyczne z cyklu "Kocham Polskę". A teraz ostatni pkt 7. "Strzeżcie się pychy" - najmocniejszej karty szatana.
        Dla rozjaśnienia PYCHA - to mówiąc krótko JA. Ja potrafię, ja niezależny.
        POKORA - to wszystko przyznawanie Bogu. Nie, że miałem szczęście, że to czy tamto, tylko Bóg tak sprawił, nie że miałem pecha, tylko Bóg tak sprawił. Z pokorą bardzo jasno związana jest prostota. 
        PROSTOTA to znaczy, że dla ciebie zło jest złem, a dobro dobrem, nie ma innej alternatywy. 
       To tyle, by wyjaśnić dlaczego dla szatana pycha jest najmocniejszą kartą szatana, bo to ona wyparła Pana Jezusa z kościoła. Pycha świętuje, gdy w waszej okolicy sprzedawane są kościoły. Pycha tryumfuje na waszych oczach, kiedy w waszych zgromadzeniach, zakonach nie ma powołań. Uwierzyliście w siebie, nie zgięliście kolan, nie mieliście prostoty życia, ani odrobiny pokory, w związku z czym Bóg wam pokazuje, że jesteście niczym i niczego sami z siebie nie potraficie urodzić.
        Bóg Ojciec mówi: Pyszałkowie najdalej od mojego tronu.
Pychę i pokorę da się rozpoznać po 2 min rozmowy. Przy dowodzeniu, przy współpracy cały człowiek wychodzi.  A później język i oceny mówią ci o wszystkim. Kim jesteś. Oh, jak szybko dajemy się rozpoznać?
        5:47 Nikt nie jest dalej od niego (to zn. tronu Boga Ojca) niż szatan i jemu podobni. Ci, którzy w swojej pokorze spoglądają na Mnie, jako na źródło wszelkiej wiedzy i mądrości są przeze Mnie szczególnie blisko dopuszczani.(do tronu).
         Tu z nieco innej strony jest pokazany wymiar pokory. Ja uznaję Boga za źródło wszelkiej wiedzy. Świat nas nauczył, że pokora milczy i nic nie mówi. O nie, nie, nie! Świat chce, żebyśmy byli cielętami i przedstawia nam fałszywy obraz pokory. Świat chce wylansować demokrację, by pokonać świat. Pokora to nie musi być milczenie. Dlatego tu jest piękna definicja pokory:   
        To są ci wszyscy spośród was, którzy spoglądają na Boga jako na źródło wszelkiej wiedzy, mądrości i mocy, mówiąc Bóg tak chciał. Ci, są przez Boga wyjątkowo dopuszczani blisko, a najbliżej ci, którym poprzez ich zasługę nadałem najwyższą godność.
         Tu, w całym tym zagadnieniu życia pokornego przychodzi zjawisko zadośćuczynienia. Czyli coś mi przyniósł? Twoja zasługa będzie ci w niebie nadawała odpowiednią godność. To już znamy, że w niebie na odpowiednią półkę szczęścia będziemy wprowadzani. Logiczne i sprawiedliwe. 
        7: 46 Oni jednak w swej pokorze nigdy nie pozwolili sobie na żadne wywyższenie.
        Jak mnie ongiś odwiedził Ojciec Bogumił, już jest staruszek, bardzo słaby, moi rycerze go szukają, już nie mieszka na Czerwonym Prądniku, dzieci to w ruchu, w jednym słowie widać że tam nie ma żadnego wywyższenia. Przyjeżdża tu ktoś w ogromnej pokorze.
        Przeciwnie, każda nowa łaska wprawiała ich w nowe zachwycenie nad dobrocią w jaką obdarowywuję ich duszę.
       Ile razy Bogu dziękujemy za to co dostaliśmy, że jak to cudownie zorganizował.  
      Jak to wspaniale Boże zrobiłeś? Ile razy nasze wnętrze wpada w zachwycenie nad dobrocią Boga?
       Naszą Polską dominantą społeczną jest wieczne narzekanie. Narzekał w 1996 że ciężkie czasy, narzekał w 2005, narzeka w 2015, a jak kiedyś mu się chlapie, to w końcu mu mówię. Nie ma jak to był rok 96. Jakie wtedy były ogrody? Jaka wtedy była kasa? Ale 20 lat wcześniej stękał na wszystko, na wszystko stękał. W niczym nie widzimy dobroci Boga.
        I tak tą drogą skromności i pokory umiłowałem Moją najdroższą córkę Maryję, (mówi Bóg Ojciec), która swoją pokorą zawstydzała aniołów w niebie. 
        I tu jest zapytanie. Czemu dziś nie we fioletowych kolorach roraty robię. Dzieci, wolę to, po lekturze świętego Józefa o matce Bożej zmieniłem zdanie, bo miało być dzisiaj po fioletowemu, żeby oni nie wrzeszczeli. A wrzeszcie! Wy nie wiecie kim jest Maryja? Skoro nasi ojcowie w wielu katedrach polskich, przez kilka wieków codziennie, przez cały rok o 5 rano odprawiali Msze św. roratnie na uwielbienie Boga, to jak oni musieli kochać Matkę Bożą?  Oni wiedzieli kim Ona jest.  Jutro wam to pokażę. Gdyby nie świadomość, że Maryja jest Królową Polski, że przysyła Włocha i mówi to Włoch Mancinelli: Jestem Królową Polski itd, jakby tego nie było w I połowie XVII wieku, kto by ciągnął na obronę Częstochowy? Jak się dowiecie przyszło 6 tys. oddziałów partyzanckich. Przecież w tamtych czasach  Polska miała kilka milionów ludzi, rozumiecie.  Zanim dotarła wiadomość na lubelszczyznę trzeba kilku dni, zanim się chłopy i szlachta zwołali, to trzeba minimum tydzień lub dwa. Oni się  spóźnili pod Częstochowę tylko parę dni. To samo było na Żywcieczczyźnie, na Podkarpaciu. Musiało być coś nieprawdopodobnego w duchu narodu polskiego, że oni nie pytając o żaden układ, nie patrząc na koniunkturę, że nie taki czas i okoliczności ruszyli na Częstochowę. Dzieci, zima, rozumiecie, w tamtych czasach robić wyprawę w zimie. Gdzie dasz koniom paszy, siłą rzeczy musieli gdzieś na siłę brać, rozumiecie. Gdzie znajdziesz jakiekolwiek pożywienie? Wy sobie nie zdajecie sprawy jaka to była ofiara tego prostego ludu. Dlatego to dzisiejsze zdanie Boga Ojca jest bardzo proste.
        I tak tą drogą skromności i pokory umiłowałem najdroższą Moją córkę Maryję, która swoją pokorą zawstydzała aniołów.
       Matka Boża musiała urzec naszych ojców, którzy pokazali swoją wielką wiarę i miłość do Niej. 
       Wysiedlona w czasie II wojny światowej z gospodarstwa rolnego w Kraju Warty do Generalnej Guberni wielodzietna rodzina moich dziadków ze strony mamy, nie mając nikogo z rodziny poza Wielkopolską, na 5 letnie wygnanie, udała się do Częstochowy, gdzie na jednym pokoju z małą kuchnią na ulicy dosłownie u podnóża Jasnej Góry przeżyła w siedem osób całą wojnę przy czym nikt z szeroko pojętej ok 100 osobowej rodziny pozostawionej w Wielkopolsce przez całą wojnę nie ucierpiał na zdrowiu. Dziadkowie opisując wygnanie zawsze podkreślali, że swoje przeżycie zawdzięczają tylko opiece Matki Boskiej Częstochowskiej.  
       Moje ukochane dzieci pamiętajcie zawsze aby wszystkie swoje osiągnięcia zawsze Mnie przypisywać. 
       Bo to jest największy duch pokory. Nie ja zrobiłem,  nie ja osiągnąłem. Aż przerażające jak to brzmi w naszym wymiarze. W pokorze ducha pamiętajcie, aby zawsze swoje osiągnięcia Bogu przypisywać.  
       Nie mówcie że się udało, albo, że mieliście szczęście. Mówcie Bóg okazał nam miłosierdzie. 
       To tak jak macie magnifikat, czy w kantyku Zachariasza. Bóg okazał swoje miłosierdzie i wejrzał na uniżoność swego sługi.  Matka Boża pojęła to szybko. Zachariasz, kapłan, który wchodził do przybytku aż 9 miesięcy potrzebował by to zrozumieć, pojąć, że pod sercem Matki Bożej jest Zbawiciel. Dopiero po obrzezaniu Jana Chrzciciela, kiedy wszyscy goście wyszli, upadł na kolana. Przyznał się Maryi,  że dopiero kiedy uwierzyłem, Bóg otworzył moje usta i dał mi łaskę poznania, że w Twoim sercu jest Zbawiciel. Stary chłop, kapłan, upadł na kolana i płakał przed Matką Bożą.
       Nie mówcie, że mieliście szczęście albo, że się wam udało. Nie! Mówcie Bóg okazał mi miłosierdzie, czyniąc mnie zdolnym, sprawił, że jestem czysty, że moje ciało i moja dusza Jemu służą.
       Dzieci wszystko co mamy od Niego pochodzi. To orędzie niech was nauczy wielkiej pokory. To później pozwoli wam stosować zasadę: nie wie lewa ręka co czyni prawa. Nie wychodźcie na rogi ulic i nie trąbcie, nie ubierajcie wielkich filakterii, nie klęczcie przed ludźmi. Nie o to chodzi by was nie widzieli, chodzi o wewnętrzne nastawienie. Jesteś całkiem wolny, bo jesteś ty i twój Bóg.
        Mówiłem to już wielokrotnie, ale chcę to jeszcze raz powtórzyć, abyście dzieci zrozumiały jak wielką pułapką dla dusz pobożnych jest pycha, którą szatan zasiewa wśród nas.  Wyrzeknijcie się sobie przypisywania zasług.
       Nie, że ja zorganizuje, nie, że ja załatwię ludzi. Ile razy mnie Bóg łamał. Ja ci obronię pustelnię i to ja dam ci pieniądze na potrzeby pustelni. Dzieci jakiej wiary Bóg żąda od każdego z nas? Nie, że ja zorganizuję. Jak poczynię wszystko jak najlepiej to przyjadą. Nie przyjadą. Musi Bóg dać łaskę. 
       Wyrzeknijcie się zawsze sobie przypisywania zasług.
Pytałem Pani Agnieszki: jak mam streścić nowy styl na Wykrocie? powiedz mi, żeby było czyste i nikogo nie zabolało. Na to słyszę: Matka Boża zwiększa zastrzyk cierpienia. Tak można nazwać nową treść przemówień i pomówień jakie nasi rycerze słyszą w liczbie  350. rycerzy idąc na Mszę św. ranną wykonując rozkaz Matki Bożej. Teraz ją rozumiem, czemu tak kazała, dała taki wymóg, zmieniła moje plany.  Ona ma swój cel. Dlatego wszystko co się tam dziś wydarzyło ma swój wymiar łaski Boga. 
        Wszystkie zasługi przypisujcie Mnie, nie zapominajcie za wszystko dziękować,.
        Pamiętajcie co Ojciec Pio mówił: Po Komunii św. zaraz podziękujcie Panu Jezusowi. Jezu żeś przyszedł do mnie. Jak w jednym orędziu Pan Jezus uczy, żebyśmy nie przyjmowali bezwiednie Komunii św.  Ciało Chrystusa, a ty myślisz o samolocie. No, dzieci! Już Boga obrażasz, choć jesteś czysty, choć zachowasz pokorę w klęczeniu, w skupieniu. No, niestety niepilnowane są jeszcze myśli.
         To dzięki Mnie umiecie pościć, to dzięki Mnie trwacie na kolanach i udaje się wam trwać przy Mnie.
        Dlatego wczoraj na konferencji patriotycznej powiedziałem wam. Pamiętajcie, jeśli podejmiecie miecz i będziecie prowadzili wojny, dochodzić swego, Bóg z was zrezygnuje. Choć byście nie wiem jakie mieli racje. Jeśli w tym będzie odrobina nienawiści, wycofajcie się. To nie znaczy, że nie możecie siebie bronić, czy bronić Pana Jezusa. Nakazał wręcz Ojciec Pio, jeśli chodzi o sanktisimo macie bronić. Trzeba protestować, nie ma wyjścia. Koniec milczenia, żeby tak szantażowano świętą Eucharystią tych, którzy chcą Boga przyjąć.
        Dziś na Wykrocie już tego nie było. Co się uprosiłem. Nie ugnijcie się nigdy. Idźcie klęczcie. Niech wam nie udzielają. Ale idźcie klęczcie.  
      Jakie mam świadectwo naszych rycerzy z Bolesławca z  27. kiedyś wam odczytam. Co wyrabiano w czasie Mszy św., kiedy nasi byli się modlić za Ojczyznę.  
      Ukochani! Jestem waszym Bogiem i im więcej Mi przypisujecie tym chętniej was obdarowuję.
      Jest to dzieci logiczne. Każdy z nas lubi jak mu ktoś dziękuje, a jak to umie robić subtelnie, to jeszcze nieraz coś dostanie. Ktoś nie umie dziękować to nigdy więcej już nie dostanie. To proste. Jak będziesz go utrzymywał, jak on nie umie powiedzieć dziękuję i za chwilę ma jeszcze roszczenia.   
     Tak jak maja Niemcy problem teraz z emigrantami. Nagle tak ich kochali, mieli takie idee. Na gwałt zmieniają prawo, bo nie są wstanie opanować tłumów, które żądają domu, auta i kobiet. Proste, nie mieli rozumu, nie wiedzieli co robią? Inna kultura, inna mentalność, nie przywykli do pracy, gdzie ci do pługa pójdą. Weźcie moje dwa konie, spróbujcie ujeździć i dać do pługa
         Z radością udzielam tym, którzy potrafią być wdzięczni,  niechętnie zaś tym co sobie przypisują zasługę w uświęcaniu swej duszy. 
        To Panie jestem nic. To się musi w nas rozwijać, ta świadomość swojej małości. Dlatego Bóg Ojciec mówi: 
        Rozróżniajcie te drogi. Jedna prowadzi ku Mnie to droga pokory, druga prowadzi na manowce to droga pychy. W sercu pozostaje pustka i niechęć do wszystkiego, mimo wielu godzin modlitwy i po wyrzeczeniach, które powinny dusze uświęcić i napełnić radością.
        Dlatego też niejednokrotnie Pan Jezus w orędziach wyjaśnia: nie wystarcza modlitwa, ważne jest serce i nastawienie. Kto komu co przypisuje. Cudowne, że się modlicie, umartwiacie się, ale kiedy zobaczycie, że macie w sobie pustkę, że niechęć, musicie wiedzieć, że przyczyną tego stanu jest pycha. Czyli jesteś chory wewnątrz. I później taka pobożność prowadzi do dewocji. Dewota jest Bogiem, wszystko uleczy i wszystkich naprawi.
         Mówię to do was, jako wasz Ojciec, ponieważ znam zakusy złego, który widząc waszą pobożność i nieugięte pragnienia już obmyśla nowy plan uwodzenia waszych serc i to poprzez pychę. Modlę się za was, pokazuję często drogę, bo widzę waszą wiarę, pobożność, nieugięte pragnienie Pana Jezusa.
        Wtedy wiem jak diabeł o was zabiega. Co on wyrabia z takimi duszami? By całą tę energię, to całe pragnienie Boga skierować na swoją służbę.  Kiedy w żaden sposób nie może was zwabić używa to, co jest jego najmocniejszą kartą:  Tyś jest wyjątkowy. Jakby ciebie nie było to by tego nie było. I tak oto z człowieka prostego rośnie królewicz. (25:50)

Brak komentarzy: