czwartek, 10 grudnia 2015

Zaczęło się u Dobrego Pasterza w Kaplicy Miłosierdzia

W ostatnim Gościu Niedzielnym 
http://gosc.pl/doc/2866658.Zaczelo-sie 
Franciszek Kucharczak napisał proste, a jakże przemawiające słowa dając im tytuł: "Zaczęło się". 
Od dziś będą się działy nadzwyczajne rzeczy. 
To dotyczy każdego.
Tak Panie Franciszku, zaczęło się.
Już się dzieje.
Jak tak możesz pisać Jerzy, kiedy u ciebie cały czas to trwa. Macie rację. 
Każdy dzień poświęcony Bogu przynosi tyle niespodzianek, że aż się chce żyć dla Boga. To takie proste, naturalne, jak naturalne było dla św. siostry Faustyny i pewno wszystkich świętych. 
Rok Miłosierdzia. 
Każdy będzie miłosierdzie Boże po swojemu rozumiał. Wachlarz uczynków miłosiernych co do ciała i co do duszy jest bardzo szeroki, a jeszcze go można uszczegółowić, uzupełnić i dostosować do własnych potrzeb. Byle tylko być otwartym na Boga. Nie każdemu jest się łatwo otworzyć, ale nie martw się człowieku, Papież ogłosił Rok Miłosierdzia, otworzył symbolicznie drzwi dla łaski Bożej, która i na ciebie i na mnie spłynie.    

Matka Boża, objawiając się w Święto Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia 1947 r., pielęgniarce Pierinie Gilli w Montichiari we Włoszech powiedziała:

"Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia, w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata.
Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała.
Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli
dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich.

I dlatego dla tego "jeżeli", moi drodzy, przygotowałem specjalny, nowy napis na domu. Po "Bóg jest miłością" i "Zmartwychwstały Eucharystyczny Jezus Chrystus Król Polski" od wczoraj wisi solidny biało czerwony baner ze słowami "Miłosierdzie to troska o zbawienie bliźniego". 

 A teraz oddaję już głos Panu Franciszkowi Kucharczykowi ubogacając jego tekst moimi zdjęciami z poświęcenia kaplicy Bożego Miłosierdzia w kościele pw. Dobrego Pasterza w Poznaniu, przy ul Nowina. Szkoda tylko, że na Godzinę Łaski ks. Proboszcz nie wystawił już 8 grudnia po skończonej Mszy św. i modlitwach w kaplicy o godz 11:20 Najświętszego Sakramentu by jak prosiła Matka Boża w Montichiari:  "dobrzy ludzie mogli się w kaplicy modlić za innych".  

"Będą niezliczone tłumy takich, którzy uświadomią sobie, że są wolni od nałogów, depresji, obsesyjnych myśli, natręctw. Wielu ludzi trwale zmieni swój sposób myślenia, wielu zacznie funkcjonować zupełnie inaczej – dalece lepiej – niż do tej pory. Obwiesie, renegaci i kanalie odkryją, że nie tylko nie są straceni, ale że zostali odnalezieni. Będą liczne uzdrowienia fizyczne i jeszcze liczniejsze duchowe. Łajdacy zdumieją się, że ktoś ich, mimo łajdactwa, kocha, pedanci i picusie poczują, że nie muszą się zasługiwać. 

Prostytutki zaleją się łzami szczęścia, bo usłyszą, że dla Kogoś nie są szmatami. 
Smutni się uśmiechną, słońce zaświeci ponurym. 
Rozpadną się złe związki, zejdą się małżeństwa. Rozbite rodziny się poskładają, przebaczą sobie skłóceni. 

Złodzieje oddadzą co ukradli, oszczercy odwołają złe słowa. Wielu, wielu odnajdzie szczęście, o jakim nawet nie marzyło, poznają rzeczywistości duchowe, jakich istnienia nawet nie przeczuwało. 
Znajdą prawdziwie przyjacielską wspólnotę z ludźmi i poznają Kościół, którego nie znali. I rzucą się w ramiona Boga, bo wreszcie zobaczą, że one cały czas były dla nich otwarte.
 
       To wszystko działo się i wcześniej, ale teraz będzie tego więcej, dużo więcej. To pewne. Bo Nadzwyczajny Rok Święty, który się właśnie zaczął, jest darem łaski. Przypomniał o tym papież Franciszek, otwierając Drzwi Święte. 

Taki rok nie jest jak ludzkie obchody, w których chodzi o wspominanie kogoś lub czegoś. Rok święty uobecnia to, co jest jego treścią. Sprawia to, o czym mówi.   W zwykłym czasie też dzieją się cuda łaski, ale w Roku Świętym następuje wzmożenie łaski, coś, co opisywała św. Faustyna słowami: „wysilają się wnętrzności Bożego miłosierdzia”.
 
        I to się naprawdę dzieje. To dlatego już dziś wielu czuje duchowe napięcie, radosne oczekiwanie na coś, czego nie rozumieją. Być może dziś wieczorem, a może jutro rano, usłyszą słowa (z radia, z ambony, z ulicy – wszystko jedno), które ich poruszą dużo bardziej niż kiedykolwiek poruszały ich jakieś słowa. 

Może Bóg przemówi do nich uderzającym fragmentem z książki, którą czytają, może powali ich na kolana jakiś gest, jakiś napis na ścianie, jakieś hasło na bilbordzie. Różnie będzie, ale zawsze niespodzianie, zawsze z zaskoczenia, bo Bóg jest twórczy i nigdy się nie powtarza – a jednak zawsze chce powiedzieć: Kocham Cię.
Zawsze to mówi, ale od dziś, dzięki łasce związanej z decyzją Kościoła, Jego głos będzie lepiej słyszalny. To jest Rok Święty."


Brak komentarzy: