piątek, 29 stycznia 2016

Ks. Piotr Natanek kazanie 26.01.2016 cz 2

Dzisiaj w ramach wykładów Logistyki Zbawienia będzie ósma Reguła Mariańska podana przez Ks Piotra Natanka jako druga część kazania z 26.01 od minuty 22:30 do końca.
Jak zwykle dalej słowa orędzia na niebiesko, słowa księdza na czarno, a moje dopiski na brązowo.

Przechodzimy do reguły ósmej:
"Odżywianie Boga w duszy - intencja czynów."
postaram się dać odpowiedź na następujące pytania z dzienniczka duszy nowicjanta:
1. Czy miłość była przyczyną podejmowania twoich czynów, twojego działania?
2. Czy byłeś dziś tylko działaczem? 
Kiedy jesteśmy działaczem? Wtedy jak zakładamy, że wszystko zależy od nas. Od choćby, ustalamy, że jak to i to zrobimy to będzie intronizacja, jak to zrobimy, to Polska będzie potęgą w Europie. A ja jak napiszę list do ks. Arcybiskupa w sprawie poświęcenia tablicy na pomniku, to On mnie posłucha i przybędzie poświęcić tablicę. Koniec z bycia działaczem.
 Przebywając z wilkami musisz stać się wilkiem
Jeśli chcesz zachować postać baranka, zjedzą cię.
3. Czy było inne źródło twoich działań: nienawiść , pamiętliwość, zło?

      Tyle mamy w tej regule pytań. To jest bardzo istotne w życiu. Jaka jest intencja twojego działania?
Moje dziecko, Jezus pragnie w tobie przede wszystkim miłości - mówi Maryja. To pokarm duchowy dla Boga, który jest Bogiem Ducha
       Nigdy nie śniło mi się, mówi ks Piotr komentując słowa orędzia Maryi, że przyjdzie mi wypełniać testament duchowy Papieża Jana Pawła II, który zapowiedział kierunek pracy kościoła "Bóg jest Miłością".  

Te słowa za życia Ireny - Ewy wisiały przez kilka lat na moim domu (tu zdjęcie domu), uświadamiając nam obojgu, że nie współmałżonek jest źródłem miłości, ale Bóg jest prawdziwą Miłością pisaną przez duże "M      Nieprawdopodobne! mówi dalej ks. Piotr zadając pytanie: Co jeszcze Ojcze Święty będziesz chciał powiedzieć?

   Moja odpowiedź jest prosta: Stojąc zatopiony w kuloodpornej szybie w ogrodzie i patrząc w kierunku balkonu
najpierw Ojciec Święty po śmierci Ewy, gdy utwierdziłem się na 100%, że tylko "Bóg jest Miłością" i napis się po latach na tyle zniszczył że omal nie spadł sam na ziemię i musiałem go zdjąć, dał sygnał, że PL Zmartwychwstanie.  

Potem jako polonista szukał przez pół roku błędu w pomnikowym haśle na tablicy wotywnej i znalazł dopisując najważniejsze słowo: " w hołdzie", a teraz ze spokojem w Roku Miłosierdzia patrzy na hasło przewodnie nowego zakonu: "Miłosierdzie to troska o zbawienie bliźniego".

Bóg pragnie miłości. Miłość jest pokarmem duchowym Boga. Troszcząc się więc o mojego Syna, mówi Maryja, pamiętaj o tym, że miłość jest tym, czego On potrzebuje. Dlatego w każdym działaniu pamiętaj o Miłości
Każde inne działanie może być bezpłciowe. Zrobisz to, ale jesteś tak niewyraźny, że lepiej jak by cię tam nie było i lepiej jak byś tego nie zrobił. 
Która powinna być owocem każdego konkretnego działania. Bez Miłości wszystko traci sens. Jak sól, która utraciła swój smak, nie wnosi niczego do potrawy i w niczym  już jej nie służy. Tak czyn bez miłości, słowa bez miłości, wszelkie działanie bez miłości jest pozbawione sensu i Bogu nic nie przynosi.
W teologii pojawiła się koncepcja, że istnieją twory ludzkie zwane obojętnie moralne, że ich działalność itd jest czysta. Na siłę próbuje się przerobić Kościół na działanie charytatywne. Teraz to już jest zorganizowana machina. Ewa ma się kojarzyć parafianom z Caritasem, a nie z Pomnikiem Bożego Miłosierdzia i z prężną biblioteką parafialną działającą w czasach komuny (do 100 osób obsługiwanych w czasie niedzielnego dyżuru) i doskonałą organizatorką wielu pielgrzymek.
Ale, jak mówi dalej ks. Piotr, nie wystarczy być dobrym, aby się dostać do nieba. Tego nikt nie uwzględnia. Możesz przeżyć cały dzień, pracowicie, ale jak praca twoja nie ma żadnego odniesienia do Boga, to praca twoja nie ma kompletnego sensu. Lepiej jak byś spał cały dzień pomodliwszy się przed zaśnięciem do Ducha św. tą modlitwą:
"Ojcze w Twoje ręce powierzam ducha mojego 
Oddaję Ci się pełen ufności Twojemu Miłosierdziu. 
Przyjmij mnie do Twojego królestwa 
Zamykam oczy na Twoją chwałę."
Tę modlitwę się nauczcie i śpijcie przez cały dzień, przez 24 godziny, i to będzie korzystniejsze więcej pożytku dla was, bo w tym czasie dusza siedzi przed Majestatem Boga i ona na ciebie robi.
Dlatego Matka Boża mówi: Jak sól, która utraciła swój smak, tak samo jest z naszym życiem nic Bogu nie przynosi jak nie ma miłości,
       I tu Maryja pięknie dalej mówi: ponieważ On, Bóg karmi się owocem czynów i starań, a nie nimi samymi.
Owoc czynu będzie dopiero wtedy jak ja przed snem powiem modlitwę:
Boże ofiaruję Ci wszystkie moje myśli , wszystkie prace, cierpienia przez Matkę Bożą, przez świętych wyznawców, aby Panie z zasługami Twojego Syna przyniosło to owoc. Jeśli tak zakończysz dzień, to sprawiasz Bogu wielką radość, bo On się karmi owocem twych czynów i starań, a nie samymi czynami.
Co ci z wyliczanek przy trumnie: On był dobry, to ufundował, to zrobił, ale jak ani razu nie odniósł tego do Boga, no to on nic nie zrobił, rozumiecie.  To chowamy martwe ciało w trumnie i martwego ducha. On biedak nie ma Bogu, w godzinie sądu co pokazać. Jeśli by mnie miał usłyszeć to usłyszałby ode mnie:  tyś jest teraz tam, gdzie petkowe ciele.

Miłość nadaje sens życiu. Miłość nadaje sens wszystkiemu. Czynność zupełnie pozbawiona sensu zyskuje wszystko dzięki miłości. I tak każda praca może uświęcać dusze przynosić owoc i radować Boga .
Pamiętajcie nie czyny i ich ilość musi wzrastać.
To jest rewelacyjne. Ale musi wzrastać, nie we słowa, i nie w ich piękno, ale w miłość w duszy.
My się zachwycamy człowiekiem: co za elokwentny?Jakie on używa słowa? Możemy tylko zazdrościć jego małżonce. A tam ma Auschwitz Birkenau u siebie w domu, a on tylko
w pysku tylko  jest mocny, do konia podobny, nie okaże miłości  i ani na wiśta nie skręci w prawo i ani na hetta nie skręci w lewo, tylko idzie do przodu swoim utartym barbarzyńskim krokiem. I my bardzo często popełniamy ten totalny błąd, tak traktując siebie, czy innych.  
Pamiętajcie więc mówi Matka Boża nie czyny i ich ilość musi wzrastać, nie słowa i ich piękno ale Miłość w duszy. Dlatego co wam powiedziałem w orędziu które stało się przyczyną powstania zertw,  kto pamięta?
Ja nie chcę waszej mowy o miłości, ja chcę czynów miłości
Kapujecie! Ja chcę czynów miłości! A nie gadania Matko Boża my Cię kochamy, ty masz taką ładną suknię, Matko ja bez ciebie żyć nie mogę, a tam okradł robotnika, upił się , no to tego nie widzi. Ale gadanego ma, no to zakamufluje wszystko. Ale tym gadaniem nie da się nieba zadymić. 
      Więc powtarzam to zdanie Matki Bożej: Pamiętajcie więc że nie czyny i ich ilość musi wzrastać, nie słowa i ich piękno, ale Miłość w duszy. Starajcie się mniej działać, a więcej kochać.
      Starajcie się więc mniej działać, a więcej kochać. Jeśli w czasie postu o chlebie i wodzie robisz grandy, to nie pość zaniechaj. Zacznij od śniadania postnego zjedz dobry obiad i tak dopiero spokojniutko przyglądaj się sobie
       Matka Boża mówi bardzo konkretnie starajcie się mniej działać więcej kochać. 
Powtarzam:  mniej działać więcej kochać. Niech miłość będzie przyczyną podejmowania czynów, a nie czyny same w sobie. Czyny zawsze muszą podążać za miłością, a nie miłość za czynami wówczas dzieje się tak, że po odcedzeniu miłości z czynów zostaje bardzo ich mało, a zdarza się i tak, że miłość nigdy nie dogoni czynów.

         Tu nie chodzi - mówi Maryja o uczucie, ale o wolę działania z miłości. Ja tego nie zrobię księże, bo ja tego nie czuję, nie płonę. A ja nakładam chomąta i wio, bo tu chodzi o wolę działania z miłości. Szczególnie tu do młodzieży wołam. Was tak poustawiano, to dramat  wychowania waszego. To wina nas dorosłych że nie powiedzieliśmy STOP. Jesteście wychowywani poprzez płaszczyznę miłości i uczuć. Więc jak nie pogra wam to po strunach, nie połechcze was . Wy nie pojedziecie. Tu nie jest żadnym motorem działania . Tu chodzi o wolę działania działania z miłością.
Intencja wszelkiego działania  powinna być czysta, wypływać z Miłości. Intencja wszelkiego działania  powinna być czysta, a więc wypływać z Miłości. Nie podejmujcie działania, jeśli ich powodem nie jest miłość. 
       W ekonomii, w polityce, to dzieci, narodowe rachunki sumienia. Spłyną ci wszyscy co za łapówy sprzedali przedsiębiorstwa. Na rozkaz banku wykonali ruinę polskich gospodarek. Bo dziś wiemy że będą pieniądze, ale takie wytyczne. Jedynie zgadzali się na co? By brać kredyty, a potem oni powiedzą jak doprowadzić do bankructwa. Pytam się tych wszystkich Polaków, którzy doprowadzili do ruiny tysiące polskich zakładów i do cierpienia milionów ludzi i do wygnania milionów Polaków z Polski. Złamaliście podstawową zasadę swojego szczęścia. Nie podejmujcie działań jeśli powodem ich nie jest miłość. A dobrze wiecie, że była kasa. Sam Bóg działa tylko z miłości i nigdy nie działałam inaczej - mówi Maryja. Ja również starałam się, aby każdy mój czyn wypływał z miłości i był modlitwą skierowaną ku Bogu, uwielbiając Go w dziele stworzenia, wcielenia i odkupienia.
Matka Boża nas uczyła rano się budzisz, od razu podziękuj za dzień. Panie ja się budzę, mogę zarabiać, mogę pomóc Afrykanowi, Azjacie, mogę pomóc Niemcowi. Coś nieprawdopodobnego, ale ta świadomość Boga musi być
Chciała bym, aby każdy z was świadomie podejmował działania, nie mechanicznie, nie instynktownie, ale świadomie. Świadome życie chrześcijanina jest służbą Bogu i ludziom. Służba Bogu polega na wypełnieniu Jego woli.   Służba ludziom polega na pełnieniu woli Boga wobec nich.
Myśmy już wtedy te wytyczne mieli. Schowaj swój miecz do pochwy. Mówił Pan do mnie:
Nie masz prawa wojować mieczem, walcząc z błotem wszystko to na ciebie spadnie i na twoich.
Te wytyczne Bóg już nam dał w tylu orędziach
Jak prowadzić tę wojnę? Moja Córko  Cała sztuka doskonałego życia polega na służeniu z miłością i działaniu podlegającym tym wyższym celom, a więc wyższej woli stwórcy. 
To są bardzo konkretne zagadnienia teologiczne. Kiedyś Bóg da nam czas i łaskę, abyśmy się zgłębiali w to "wypełnianie wyższej woli stwórcy" 

Z perspektywy życia wiecznego człowiek widzi swoje życie i ocenia jego wartości zupełnie inaczej niż postrzegał z perspektywy ludzkiej. Św Andrzej Bobola mówił nam paradoksalne słowa: Wam ziemianom życzę tylko cierpienia, cierpienia, cierpienia. 
Dzieci dobrze wiemy jaka jest rzeczywistość patrzenia na wiele spraw dzisiaj po 50 - tce niż wtedy, gdy mieliśmy 18. 30. lat. To się tylko uśmiechnąć z samego siebie. Aleś był odkrywca, błysnąłeś formą.
Wszystko czegoś dokonał z pobudek czysto ludzkich z perspektywy Nieba jest zupełną stratą czasu. To wam pokazywałem. Ta łaska jest świeża. Źle ustawiając się do pracy, do spania, do nauki, wieczne narzekanie, stękanie. Za chwilę będą takie same punkty w dzienniczku. Czy dziś narzekałeś? Jak minął ci dzień?
Wszystko czego dokonał człowiek z pobudek Boskich, a więc kierując  się Bogiem ma wartość wieczną i nie ginie. Jeśli nie ma tych czystych pobudek posłuchajcie uważnie czasem więc działanie ma mniejszą wartość niż zaniechanie działania.
To będzie zaskoczenie jak nam Bóg pokaże nasze posty, nasze różańce, nasze modlitwy.  Koniecznie omówię jeszcze jedno orędzie, które jest w dzienniczku duszy: Bo to dla mnie jest piorunujące:  Czasem działanie ma mniejszą wartość niż zaniechanie działania.
Nie robiąc nic, nie stracisz nic. Robiąc to, coś nie powinien robić, zakończysz swój wysiłek z kontem ujemnym. O tym bowiem co ma wartość, a co nie ma wartości, decydują intencje. Brak intencji ,a działanie możesz zakończyć z kontem ujemnym. Każda chwila życia człowieka ma o tyle wartość, o ile jest wypełniona i kierowana miłością . Miłość to nie uczucie ale pełnienie woli Boga. Nie bójcie się całkowicie poświęcić wypełnianiu tej woli. bo ona nadaje sens wszystkiemu. Błogosławię cię córko i was wszystkich w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.


Ps. A przebywanie z ks Piotrem czy to szczęście, czy to grzech zobaczymy w niebie.  

Brak komentarzy: