środa, 20 stycznia 2016

Nowicjat: "To dopiero początek"


     "Jest sposób na wypowiedzenie wojny złu, bo jak się zanurzymy w łasce, posłuchamy wytycznych i woli Matki Bożej, Bóg dokona wielkiego zjawiska uświęcenia swoich wybranych, a przez nich świata. Wybaczcie że dziś tyle wprowadzenia, ale są pewne przestrzenie, którymi muszę się z wami podzielić. Wielu z was nie może zrozumieć co się dzieje, dlaczego tak się dzieje. 
Moi drodzy!"
         Po 19 minutach wprowadzenia, którego ostatnie zdania przytoczyłem powyżej, Ks. Piotr przechodzi do konkretów, to jest do historii poznania się z Panią Agnieszką, która będzie "dla niego", albo, jak niektórzy twierdzą "pod niego" pisać przez 6 lat "prywatne" orędzia
        Kapłan i młoda, obca kobieta na jednym gospodarstwie, pod jednym dachem pustelni w Grzechyni  to już z góry wydaje się podejrzane. Gdyby coś między nimi było nie tak, już dawno by się to wszystko rozpadło, a krakowska Kuria nie miała by problemów z nieposłusznym kapłanem. A tak on zakłada zakon, a ja zapisuję się do nowicjatu. Czy tobie Jerzy nie odbiło na starość?  
        Posłuchajmy zatem, co sam zainteresowany o tym wszystkim mówi, w 9 kolejnym kazaniu z cyklu "Reguła Mariańska" z 17 stycznia 2016 roku. Dlaczego dopiero w dziewiątym i dlaczego właśnie 17 stycznia?  Data 17 styczeń nie jest dla mnie przypadkowa.  
       Odbieram ją jako znak, łaskę daną od Boga, choć na razie jeszcze nie rozumiem związku między śmiercią żony, a nowicjatem

18:55  Jest 22 luty 2010 roku.  
     Pani Agnieszka jest już miesiąc przy moim boku. Pisze trzeci tom orędzi. Mam zaplanowany wylot do Medżugorje z przyjaciółmi (panami), więc bierzemy panią Agnieszkę. I tam w Medżugorje dochodzi do jej rozmowy, to jest pani Agnieszki z siostrą Faustyną. Dopiero jestem miesiąc przy orędziach. [Mam] wiele pytań, wiele wątpliwości, czy jest to prawda, bo czytasz i masz pytania, są ponowienia [pytań]. Jeszcze [wtedy] tego [tych orędzi], tak nie studiowałem, jak teraz. Dopiero po czterech latach, no po czterech i pół [roku] u mnie to przyszło. Jeszcze nie było buntu starej gwardii, [były] niezrozumienia, ich odejścia. Luty 2010, wtedy było u mnie kiepskie serce, potem przychodzi marzec - suspensa. Wtedy tracisz głowę, pewne rzeczy mogą tu być dla was zaskoczeniem, ale dopiero po sześciu latach zrozumiecie, dlaczego powstaje ten zakon? A  powiedziała to już św. Faustyna. Mam [ją] miesiąc przy sobie. Dziś już to na głos mówię, dziecko Boże, radość mojego serca i waszą, panią Agnieszkę. Dzieci - dwa typy, dwa różne rodzaje rządzenia i dowodzenia. Dzieci tu przyjdzie ... (ksiądz zawiesza głos i rękoma pokazuje "tarcia", "docieranie" oraz pyta). Mieliście małżeństwa, wiecie co było [na początku]? To co wyście przeżywali z sobą i myśmy przeżywali. Jeszcze do tego dochodzi Bóg pośrodku. Każe wydawać [orędzia]. Będzie naciskał. Koniec maja pierwszy tom. Rozczarowanie na rynku totalne. Ilu was  zostało z 2010? Stąd też p. Agnieszka zadaje Bogu pytanie : 
Czy widzisz co się ze mną dzieje? Co mam robić? Te wątpliwości mnie tak męczą. Nie możemy oboje wątpić. Jak się wspierać? W ten sposób wykończymy się nawzajem. 
        Tak się nie stanie.Te wątpliwości są dopuszczone na ciebie i na niego, tu chodzi o mnie [dodaje ks. Piotr]. Przez to Boże połączenie przezwyciężycie to wszystko. Ale jak się mamy wspierać, kiedy oboje mamy takie myśli? 
         Pani przyszła ze świata i ja mam teraz panią prowadzić, kiedy aby Bóg  22:01 tu szybki potok wieluów trudnych do zrozumienia.  Dlatego pamiętacie wszystkich , jak do mnie przylatywali z pytaniami i z wątpliwościami. 
         Nie przychodźcie. Wy nie musicie w ogóle w to wierzyć. Nie zarażajcie pustelni wątpliwościami. Błagałem jak posłuchacie kazań , to dopiero zrozumiecie. Jak Bóg dawał łaskę , aby się tu bronić, żeby nie zatrzeć tego dzieła.
         Musicie wytrwać. Pan dopuszcza takie sytuacje dla waszego umocnienia. Próby czekają was cięższeTo jest łaska, co teraz przeżywacie, bo później będzie łatwiej wszystko znosić. Będziecie mieć do siebie pełne zaufanie.  Mam takie wyrzuty, że zwaliłam mu się na głowę. Chyba boję się tej odpowiedzialności, akurat jego życie i działalność ma wielkie znaczenie. To ja ci coś powiem: Jego życie bez ciebie nie będzie pełne. 
         Dzieci gdyby nie było orędzi, to ja bym był już dzisiaj super światowym księdzem. 100%. Bo ten świat tak ciągnął, to działanie, to wszystko, to jest, to w pewnym momencie stałbym się super menadżerem. Kapłaństwo by poleciało. Przyleciał bym do ołtarza. Pół godziny Msza św. dzieci gdzieś godzinkę, wszyscy szczęśliwi. 
        23:42 Pan postawił cię na jego drodze, dla jego umocnienia i Bożego prowadzenia. Przez ciebie Pan Jezus sam go prowadzi i obsypuje łaskami. Nie martw się tym, bo jesteś dla niego błogosławieństwem. 
          I każdy z was, który tu jest, albo mnie słucha, jest was taka, a nie inna cyfra w tysiącach, nie jesteście dla mnie żadnym ciężarem. Jesteście błogosławieństwem. Natomiast musisz zrozumieć, że jak dawniej miałem dla każdego z was godzinę czasu, dziś mogę mieć dwie minuty, bo jest was tysiące. Natomiast mam dla każdego 4 godziny od godz. 18:00, ale nie ma tu tłumów. Kiedy wam mówię to nie ma chętnych, więc nie możecie mieć do mnie żalu. Bo ja się codziennie staram mieć dla was 4 godziny czasu. Jesteście przez dar internetu, to się cieszę, ale nikt nie może mówić , że nie chciałem mu fizycznie czasu poświęcić.
       24:45  Ale przecież Kapłan ma być samotny i odłączony od rodziny, a nie mieć rodziny pod opieką. To o co tu chodzi?
        No bo u mnie mama, siostry naokoło pomagają, wkoło są otoczki 
        25:00 Agnieszko popatrz na jego rodzinę. Pan już dawno zrezygnował z takiego prowadzenia.
       Czyli samotnego i bez rodziny.
       25:10 On musi być wśród ludzi, bo zmarnuje łaski, które dostał. 
       Bo są dzieci różne powołania, kapujecie, różne łaski. Dlatego dziś św. Paweł (gdy piszę te słowa jest 25 styczeń święto nawrócenia św. Pawła i słyszę pododne słowa z ambony w czasie Mszy św. o 7:00 rano w jednym z poznańskich kościołów gdzie przyszło mi z łaski Pana wysłuchać dla kilkunastu osób mini homilii - przypadek powiecie, och znam was, tak sobie ułożyłeś plan dnia, aby być właśnie w tym a nie w innym kościele by obejrzeć 6 świec na ołtarzu - też przypadek, och znam was a ks. Piotr  mówił to kazanie w rocznicę śmierci Ewy, a ja je piszę w rocznicę pochówku to też przypadek powiecie, no oczywiście mogłem je pisać w każdy z ostatnich ośmiu dni, a jednak powiecie przez przypadek pisałeś je dzisiaj) przychodzi z ogromną pomocą, abyście zrozumieli i nie bali się. Nie bójcie się. W tym nie ma nic nowego. To wszystko już żeście ćwiczyli przez sześć lat. Nie ma żadnego nowego punktu. Tylko ruszymy z orędziami Matki Bożej, że na 100 oddziałów jeden wykonuje, a reszta się przygląda. No to co za bitwa?  Matka Boża nie wytrzymuje i rzuca wszystko na szalę i mówi: dzieci bierzemy się do roboty. Ale jak ja się mam wpisać w słowa Matki Bożej? Proszę daj mi łaskę, żeby mi nikt nie wrócił . Bo system nie działa . Bo skoro masz taki cel, że w proporcjach jest jeden na stu, no Bogu dzięki. Bóg powiedział że jak jednego zbawisz no to Bogu dzięki.  Ale Bóg ma inny cel względem nas. Dopiero jak wam pokażę. Bóg chce stworzyć dzieło ogólnoświatowe. Dlatego na ziemi polskiej , wśród moich słuchaczy nie może być tak, że jeden na stu przyjmuje słowa Matki Bożej i to realizuje, a stu się miga , a polacy się przyglądają. Więc proszę Boga daj łaskę. A znam swoją duszę, że jak cię nie przycisnę, że nie jesteś zobligowany jakimiś ramami, to ty nie wykonasz. Więc przychodzi łaska Założymy dzienniczek duszy, pytania , kalendarzyki cyk i już jest zakon. Szkaplerz dam wam na szyję. Wszystko powyjaśniam. Znam swoje lenistwo, więc wszystko robię pod swoje [lenistwo], a nie pod siebie. Więc rubryki, piszemy punkty, rozliczamy codziennie i się poprawiamy. Żebyś o tego nie zrobiłem - kreska. Tylko tak, machniesz tylko [długopisem], ale musisz zrobić co najmniej połowę. A więc na sześćdziesiąt kresek musisz zrobić dwadzieścia dziewięć, bo musi zostać 50,5 % nie skreślonych. Tu dłuższy wywód o sposobie skreślania i liczenia   Musicie mieć gotowca. 
 [A] jak będzie trzeba, to kupię jeszcze długopis...
28:30 W związku z tym Pan Bóg pewne rzeczy uwzględnia, daje takie, a nie inne łaski. Wykorzystuję [w kazaniach] ten mój świat mankamentów i plusów do swojego dzieła. Tak samo Pan Bóg zrobi z tobą i mówi, że te mankamenty ci pomoże stłamsić, bo ich się nie da wyrwać , bo ślad po nich zawsze zostaje, bo jak zniknie czuwanie, to wszystko powoli wróci. Więc dzienniczek duszy będzie wszystkim [dla ciebie]: Ojcem duchownym, przełożonym, sędziom, prokuratorem oskarżycielem, No bo popatrzysz na to i wszystko już wiesz. Wszystko wiesz czym błysnąłeś w tym tygodniu i stwierdzisz 25% wydajność. No kiepsko. Ma wykres i w sekundzie widzisz czym [na jakim etapie logistyki świętości] jesteś. 
    28:28  On nie został stworzony do samotności. Podświadomie chciałbym być sam. Bóg dał [mi] taką łaskę. Dawno bym uciekł, gdyby nie było rozkazu od Szefa. Kichać to wszystko. Ale Bóg dał dar, nie ukrywam, że jak jest tłum, to Bóg dał taką łaskę, że wszystko to się poustawia i to się wykonuje. Ale żeby to poustawiać , to musi być charakter dowódcy . Nie że może byście zrobili. Wyraźnie biorę tubę i mówię do każdego [z was]. 
        30:15 Ty masz prowadzić życie kontemplacyjne, a ten kapłan służy Bogu działaniem.
         Stąd się nie dziwcie,że te rzeczy tak powstają jak grzyby po deszczu.Prosiłem Boga: daj rok przerwy, żeby się nic nie rodziło. Kaj! Trzy, cztery miesiące i coś się rodzi. Tego nie planuję dzieci. Rozumiecie! Ktoś może pomyśleć, że mam spotkanie na kolejnym szczeblu i żeby iść na to spotkanie mam coś przygotowane . Nie!  Nic nie jest planowane. Kapujecie! Jak wielki Kamień nie był planowany, to tylko po prostu przyciśnięto.  A Zakon to jest wypadkowa, było zdarzenie TVN i moja rycerka przychodzi mi z innymi orędziami. Jakbym cylnął babę, to by się nakryła. A ja tu mam orędzia Boga Ojca i Matki Bożej. A jak matka Boża coś mówi, to mam taką słabość , to się musi urodzić. [I] to się urodziło. W sekundzie. 
      To sobie znajdziecie tom trzeci orędzi str 89 to sobie poczytać. Zrozumcie jak to wszystko  Bóg ustawia. Nie, że my coś kombinujemy.  Od Wigilii Bożego Narodzenia 2015 wchodzimy w logistykę zbawienia. Dostaliśmy łaskę, nie wolno jej stracić, bo nie zrealizujemy cudownego planu Boga. 
      Więc mam się mną opiekować? Nie Agnieszko, to nie jest taki kapłan jak inni, że ma na głowie parafię. On ma na głowie wszystkich ludzi, a ty jesteś dla niego wsparciem. 
32:18 Czyli jaki plan Bóg planuje dzieci? Co On chce zrobić?. Tu nie chodzi o żadne nasze wynoszenie się, tylko wejście w Jego dzieło , byście zrozumieli po co powstaje zakon w świecie. On już jest w was. To jest tylko sformalizowanie. Za kapłanów się modlicie, za grzeszników się modlicie wszystko to już macie przerobione, wszystko to jest w modlitewnikach, macie to gotowe. To tylko zebranie waszego trudu i waszej pracy, aby pokazać przeciwnikowi [logistykę zbawienia], że wchodzimy w rok 2017 z potężną inicjatywą pod sztandarem Matki Bożej. Bo Bóg mówi wypełnij moją wolę, a dam łaski narodowi, ale to nie robi jeden, ale to muszą iść przynajmniej ci, którzy obiecali mi miłość. I przypominam kto ma taką legitymacje obiecał Matce Bożej miłość. Ale się nie bójcie.  Tak jak czasami natura nam zawiedzie i zgrzeszymy nabroimy , to idziemy do Pana Boga i prosimy o przebaczenie, ale podnosimy się i Panie ja osiągnę te 50 %, a później zobaczysz ja ci dołożę do 70% tak ja ci [z 50,5%] dołożę do 70%. Bo jak zaczniesz [Boga] kochać, to tych kwiatków coraz więcej Mu przyniesiesz.  Ale jak dostaniesz taki ciąg miłości Boga, to dzieci, to jest żadne obciążenie.
       Pytała mnie rodzina jak byłem w seminarium: jak ty to wytrzymasz?  Mówię wujku ja jestem tutaj tak szczęśliwy. Popatrz tu jest klamka naciskam i wychodzę. Tam jest zamknięte z drugiej strony. Tu mnie nikt nie trzyma. Jest specjalna klamka w seminarium, pewno taka jaką ja mam w swoim domu, że ta od zewnątrz nie funkcjonuje, tylko ta od wewnątrz. Wyszedłeś bez klucza , nie dostaniesz się do środka. Z wstawaniem jaki problem? Jeśli ja czegoś chcę , to nic nie jest ciężarem. Łaskę wybraństwa otrzymujesz przez swoje chcenie.  [Dzisiaj wam mówię:] Wy jesteście szczęściarzami, bo zanim cokolwiek zrozumieliście, zanim uruchomiliście swoje chcenie Bóg was porwał. Jesteście w sytuacji na tyle "niekorzystnej" żeście Bogu oddali swoją wolę. Wasze ruchy mogą być takie, że najpierw masz chwilę niepokoju , a później wpadasz w ciąg łaski Boga. 
Nie bój się tego , bo dla was wszystko jest zaplanowane od dawna. Pan Bóg posyła cię do niego jako znak i umocnienie go w najcięższym momencie. Macie do wypełnienia wspólną misję. 

cd nastąpi 35:40

Brak komentarzy: