środa, 13 stycznia 2016

Nowicjat z logistyki zbawienia.


       Tyle co wysłuchałem na żywo dzisiejszego kazania ks. Piotra Natanka, który otwiera w Grzechyni centralę nowicjatu nowego zakonu. Jutro jak będzie nagranie tego kazania to podam link. 
       W czym rzecz?

       Nie będę reklamował tego dzieła, ale jak słucham Mistrza Nowicjatu, a zarazem Ojca Duchownego odnoszę wrażenie jakby szedł śladami, tokiem myśli, wpisów jakie dzięki Bogu dane było mi umieścić wcześniej na blogu lub w meilach do znajomych. Wszystko co rodzi się w bólach na tym blogu, bo nie ukrywam, że pisanie nie przychodzi mi wcale łatwo znalazło się w wypowiedzi ks. Piotra. Sam z siebie mam jakoś tak umysł powiązany w pętelki. Ale nie zawsze. Pewne sprawy piszą mi się tak, że następnego dnia, gdy czytam swój tekst, to dziwię się samemu sobie, że ja to mogłem tak napisać. 
         Grzechyński zakon wpisuje się doskonale w dzieło LOGISTYKI   ZBAWIENIA, którego hasło wisi od początku Roku Miłosierdzia na moim domu. O Wielkim Tercjarzu Jacku Malczewskim i jego Zmartwychwstaniu / Nieśmiertelności rozpisuję się od lata. O tym, że działał w ramach 3 zakonu dowiedziałem się pod koniec grudnia. 
         Gdy chodzi o regułę nowego zakonu to jest ona stosunkowo prosta sprowadza się do jednego: do życia w Bogu, żyjąc aktywnie w świecie. Na czym to polega mówi o tym 11 punktów które cytuję za Mistrzem Nowicjatu. 
        Przykład z dzisiejszego dnia:  jestem pochłonięty codzienną pracą, wydaje mi się że słyszę głos dzwonu, otwieram okno, rzeczywiście bije, staję z boku by mnie nie zwiało i mówię Anioł Pański, przy okazji dodając intencję. Ot i wszystko. Być jak Jezus - hasło z ostatniego kręgu. Co robił Jezus gdy przychodził czas modlitwy, po prostu się modlił do Ojca tak, jak każdy Izraelita. 
       Nadal krwawię, widocznie mam krwawić bym przez cały dzień do zaśnięcia pamiętał, że mam Go w sobie. Budzę się, dalej krwawię, bym wewnętrznie Go pożądał, by razem z Nim cierpieć. Chcę być jak Jezus, a więc chcę iść z rana na Mszę św., aby z Nim dać siebie współofiarując się Bogu Ojcu wespół z kapłanem. Z rana jestem na Mszę św. z rany krwawienia, i tu rana, i tu rana. Jakiż ten nasz polski język jest przebogaty w skojarzenia. 
       Dzisiaj środa poszczę o suchym chlebie i wodzie. Wrzodów żołądka się nabawisz słyszę przestrogi. I co z tego się pytam? Przecież nie ja żądzę moim żołądkiem. Z głodu nie umrę, a na moje umartwienie czeka sam Bóg. On jest we mnie. Ponad 50 lat żyła mistyczka bez jedzenia przyjmując tylko raz w tygodniu Komunię św. A ja jem suchy chleb, jem tyle ile mi potrzeba. Czy schudłem? Nie, bo ja się nie odchudzam, ja po prostu poszczę dwa razy w tygodniu. Czy mi z tym łatwo? Nie, Tak jak większość ludzi uwielbiam jeść.
         A co na to lekarze? Nie pytam ich o to, bo i po co. A o to, o co ich pytam, to nie znajdują odpowiedzi. Już pięciu doświadczonych fachowców pytałem czym mogą wytłumaczyć natychmiastowe przerwanie się jeszcze nie krwistych, ale bardzo częstych trwających od lata 2015 r. biegunek w dniu 24.11.2015 (dniu biopsji stercza) i pojawienie się ich, ale tym razem dodatkowo krwistych  w dniu 30.12.2015 ( pogrzeb o. Góry). Żaden z lekarzy nie potrafił wyjaśnić tego zjawiska. 
       Ja natomiast wiem, że panem czasu jest tylko Bóg i On złożył w jedną całość moje dzisiejsze cierpienie z tym sprzed dwóch lat i tak to odczytuję. Posłuchajcie 30.12. 2013 o 14:03 opuszczam szpital na Lutyckiej po kwarantannie leczenia ostrego zapalenia układu moczowego, tak wpisano w kartę wypisu, pomijając wg. mnie nie doleczone zapalenie układu pokarmowego. Po dwóch latach 30.12. 2013 o godzinie 13:33 + - 5 min. być może, że w chwili upadku Ewy twarzą na posadzkę i zalania się jej krwią pojawia się u mnie po ponad miesięcznej przerwie od 24.11.2015 pierwszy luźny, żelowaty, krwisty  stolec. 
Ale zostawiam tą numerologię i przechodzę do logistyki zbawienia nowego zakonu. 

Podaję poniżej początkowy fragment 3 kazania Ks. Piotra Natanka z cyklu Reguła Mariańska cz.3 z 11.01.2016. Jak zwykle kolor niebieski słowa orędzia, kolor czarny słowa Ks.Piotra Natanka, a moje dopiski kolor brązowy.

Nie żądaj słów z zewnątrz, słuchaj tych, które są w tobie. 
Tak nas Bóg zaprogramował, że cały Bóg jest w tobie, we mnie, w każdym człowieku.
W tobie jest zapisana księga życia, którą teraz odtwarzasz.
Podaję lekturę, by ochronić stado przed zakusami demona.
życia. Nie potrafimy odczytać, księgi którą Bóg w nas umieścił i ty ją możesz teraz otworzyć, a kluczem jest Reguła Mariańska, 11 reguł. Że mogę na nowo odkrywać ten fenomenalny głos Boga. 
Życie twoje przemija jak przewracane strony, a Ja trwam, trzymając w ręku całą jej treść. Odtworzę zapis ukryty na kartach twojej duszy i sprawię, że inne Moje dusze przyjmą Moje słowa i Moją historię.  
Daje wam Bóg nieprawdopodobną broń ducha. Życie wewnętrzne, logistyka zbawienia formowana wg 11 reguł  mariańskich to :
1. Zasypianie w Bogu
2. Budzenie w Bogu. 
3. Odżywianie, post, praca w Bogu
4. Ukryte życie w Bogu 
5. Codzienne świadome pielęgnowane Boga w duszy  
6. Odżywianie Boga w duszy
7. Intencje czynów 
8. Adoracja Boga w Najświętszym Sakramencie
9. Świadectwo życia w Bogu
10. Sens życia w Bogu
11. Wola Boża.  

To całe streszczenie naszego życia zakonnego. Mamy gotowca. Jestem dziad, że nie dostałem tego powera ducha dwa lata temu, ale mam świadomość, że zdążę pobudzić wasze serca, przed tym wielkim wybuchem. 
Tak wielu z was słucha, a tak niewielu wprowadza logistykę zbawienia w życie. Jak ją przymierzyłem do siebie, to Matka Boża równo rżnie po moim grzbiecie, i ma rację. 

Czas jest moją własnością - mówi Bóg - jak kot igrający z dziećmi, który nie poddaje się im, choć jest w ich rękach, tak czas panuje nad wami choć go chwytacie, dzielicie, ważycie, wyznaczacie mu cele. Jest wam niepodległy i nie może się poddać waszym pragnieniom. Utworzyłem czas po to, aby was wprowadzić w nieskończoność. Dałem go wam po to, abyście żyli wiecznie szczęśliwie, aby ograniczał wasze nieszczęścia i cierpienia, i aby wyznaczał kres tęsknocie duszy ludzkiej. 
To cywilizacja śmierci wybiła w duszach ludzkich tęsknotę za Bogiem.
Czas choć wam niepodległy jest waszym sprzymierzeńcem. Doprowadzi was do szczęścia. 
Wykorzystujcie ten dar mądrze, każdemu daję tylko jeden czas i tylko jedno miejsce na ziemi. Dałem ci Jerzy logistykę zbawienia, a ty co z tą nauką zrobiłeś? Kogo przekonałeś do Mnie?
Dusza poczęta nie narodzi się drugi raz w łonie swej matki. Każdy jest jedyny i niepowtarzalny. Każdy jest arcydziełem. W perspektywie Boga wszyscy jesteśmy Jego arcydziełami.
Jednak sekundy mijają i nie powracają już nigdy. Dusze ludzkie są niepodobne sobie, żadna innej nie zastąpi i żadna się nigdy nie powtórzy. Strata każdej duszy jest stratą 100. procentową. Dlatego Bóg daje nam kolejny sposób, pokazuje swoje oblicze i daje życie wewnętrzne. Boże uderzenie idzie do naszego wnętrza. U mnie idzie wizualnie. Patrz Jerzy to jest Moje Ciało i Moja Krew, mówi mi nieomal za każdym razem, gdy siadam na tronie sam Jezus Chrystus. Dziś musimy się uświęcić.

Brak komentarzy: