wtorek, 16 lutego 2016

Grzegorz Braun, jego mennica, klucze pobudki i intronizacja

Tekst spisany z nagraniahttps://www.youtube.com/watch?v=wQGrfA0wBH4
13.02.2016 Grzegorz Braun w Rzeszowie
Moje bardzo nieliczne dopowiedzenia kolor brązowy.
 
1:39 Każdy z tych czterech punktów rodzi kontrowersje, bo nie ma nic prostszego, ale w punkcie mennica spotkałem się z zarzutem, że chyba mój program gospodarczego ożywienia parafii katolickich, to jest program w którym grozi nam zagubienie tego właściwego rozróżnienia rozdzielenia między sacrum a profanum, że to może wciągnąć Kościół Katolicki w jakieś interesy (w domyśle ciemne). 
A dzisiaj to co jest? A dzisiaj to samodzielność kościoła taka jest ogromna. Kościół na dotacjach europejskich, na pensjach dla katechetów nasze parafie uwiązanie. Po prostu godzien jest robotnik zapłaty swojej. (Spójrzcie na Grzechynię Ks. Piotra Natanka - państwo i nie tylko, nie może ścierpieć do dzisiaj rozwoju tego ośrodka, suspesny, sprawy sądowe i co nie tylko). I my musimy polski Kościół Katolicki sami własnym sumptem wystawić, bo jak własnym sumptem ich nie wystawimy, to będziemy mieli go z cudzej dotacji. A kto płaci, ten wymaga. 
       Nasi pasterze muszą być wykupieni z niewoli babilońskiej, bo godzien jest robotnik zapłaty swojej, a jak nie będą mieli od nas, to będą musieli się zwrócić do kogoś innego. Tak więc pod hasłem mennica, proszę Państwa 100 lat temu nie byłoby żadnej niepodległości, gdyby nie prowadzili pracy wybitni duszpasterze, ale i też wybitni ludzie interesu, tacy jak ks. Wawrzyniak, ks. Bliziński i inni. Trzeba wrócić do tych tradycji. Polskie parafie katolickie, jest ich ponad 10 tysięcy, jest to ostatnia organizacja sieciowa, którą Polacy posiadają jeszcze. Dlaczego chodzimy po chwilówki, kredyty do lichwiarzy, a nie chodzimy do własnej parafii do kasy? Ksiądz Bliźiński z ks. Wawrzyniakiem dawno by już założyli takich kas 150 w Rzeszowie i okolicach. Dlaczego polskie parafie nie korzystają z tego wspaniałego spadku dziejowego i dlaczego nie ma sieci informacji, która by tworzyła w istocie bazę noclegowo hotelarską? 10. tysięcy z okładem punktów w kraju. Dlaczego nie ma czegoś takiego. No bo wybito to nam z głowy. Często kijem nawet wybito, pałką policyjną wybito naszym pasterzom. Wybito naszym katolikom, a wdrożono w nich, że pieniądze biorą się z budżetu. Otóż nie biorą się z budżetu. 
Kościół, Szkoła, Strzelnica , Mennica. 
Proszę Państwa może u was w Rzeszowie i okolicach, w ogóle tutaj,  gdzie mieszkacie Państwo w takim hobbingu, ja przyjeżdżam z W-wy, która leży bliżej mordowni niewątpliwie, może u was jest za dobrze, ale wyście nie założyli ani jednego klucza pobudki. Niestety. Może się wam wydaje, że u was jest dobrze więc nie trzeba, więc załóżcie te klucze po to żeby innym służyć przykładem. Co to jest klucz pobudki? To jest nie koniecznie więcej, ale nie mniej niż pięciu budzików, czyli chętnych do udziału w akcji budzenia śpiących rycerzy. Ot takich dziadków jak jego pradziad organista z Granowa o którym pisał Kuba w komentarzu do mojego poprzedniego wpisu na blogu. Pięciu Polaków, Polek, ale w Niemczech to się nawet jeden Włoch zgłosił do klucza frankfrudzkiego pobudki. I Proszę bardzo. Klucz musi mieć swojego dowódcę, uznanego przez wszystkich, a dowódca musi mieć swojego zastępcę. Nomenklatura lotnicza przyjęta, dlatego, że ja w dzieciństwie kleiłem samoloty z tektury, balsy i z plastiku, a Włodzimierz Skalik wyszedł daleko poza klejenie samolotów i nawet sam lata i to lata z mistrzowskim skutkiem, Jest mistrzem świata w lataniu precyzyjnym i to nie jeden raz. Latanie precyzyjne, to jest to co chciałbym aby było wzorcem dla pobudki. To proszę Państwa nie chodzi o masy, nie chodzi o wielką liczbę, chodzi o precyzyjne działanie. Myślcie Państwo zakładając klucze pobudki, myślcie kategoriami nowoczesnego pola walk,i na którym więcej znaczyć będzie pięciu uniwersalnych żołnierzy, którzy dobrze się przeszkolili i wiedzą jakie są ich cele, niż 5. tys. zbieraniny ochotniczej z łapanki. 
A więc klucze pobudki, bardzo o to proszę, bo proszę Państwa jeżeli macie takie życzenie, żebym ja osobiście dzielił się z Wami o przeszłości i przyszłości to miejcie taką świadomość, że do tego potrzebna jest jakaś platforma, potrzebny jest jakiś wehikuł do tego, żeby to się działo. To jedna rzecz, a druga rzecz, że pobudka nie ma służyć mnie (Braunowi) tylko do kontaktowania się z Państwem, tylko pobudka ma służyć i już służy, byście się wzajemnie kontaktowali ze sobą. Pobudka jest narzędziem kontaktów budzików (zegarków) Polaków, katolików, którzy już się sami wybudzili i szukają w najbliższej okolicy sobie podobnych. Rozejdziemy się z tego spotkania i jak się potem znajdziecie, jeśli nie wymienicie się numerami telefonów, adresami meilowymi, To nie o to chodzi, żebyśmy my byli w kontakcie, bo to od święta może się zdarzyć, chodzi o to żebyście byli w kontakcie tutaj ze sobą. I temu pobudka służy. Baza danych w pobudce nie może być wywieszona jako ogólnie dostępna książka telefoniczna, bo to by było nie elegancko i zdrowy rozsądek przeciwko temu przemawia, a nie tylko ustawa o ochronie danych osobowych, ale jeśli ktoś z was napisze na adres sztabu pobudki do odczytania na stronie www pobudka org. jeśli ktoś wystąpi z inicjatywą, jeśli ktoś z was zechce zwołać spotkanie budzików, zegarków z waszego rejonu z wasej okolicy, to wtedy my zobowiązujemy się, że my roześlemy takie zawiadomienie do budzików okolicznych i w ten sposób wejdziecie w kontakt, w ten sposób będziecie mogli się poznać, Bez tego kontaktu nic nie będzie. Tutaj w tej części Polski, w tym hobbitonie, w którym jest przewaga normalnych Polaków nad eurokołchoźnikami i lemingami. I za to Panu Bogu dziękuję, że jest taki kawałek Polski, w którym jesteście jeszcze w przewadze. Ale obawiam się, że z tego może wyniknąć pewne uśpienie. Teraz właśnie dobra nasza, weszli do sejmu, wygrali wybory ci na których żeście głosowali w znacznej mierze . Macie swoich przedstawicieli i w związku z tym będziecie spokojnie to oglądać w telewizorze aż oni teraz tą dobrą zmianę przeprowadzą. 
Oświadczam, że może przyjść taki czas, z mojego wstępnego wystąpienia to miało wynikać, może przyjść taki czas, że rząd warszawski nie będzie mieć siły, nawet jeśli będzie miał wolę, to nie będzie mieć siły policyjnej, politycznej, wojskowej siły, żeby wasze interesy zabezpieczać. Może przyjść taki czas już nawet bardzo niedługo. A zatem im lepiej życzycie temu rządowi, tej władzy, temu prezydentowi im bardziej się za nich modlicie, a módlcie się, to tym bardziej się organizujcie. Organizujcie się w klucze pobudki i organizujcie się na różne inne sposoby. 
     Pobudka nie jest doktrynerska, jeśli ktoś działa w kole koronczarek, gospodyń wiejskich, kółku różańcowym , kółku wędkarskim, to niech z tym kółkiem wędkarskim wejdzie do pobudki. Nie występujcie z tych organizacji w których dzisiaj działacie. Nie o to chodzi byście zaniechali z tej działalności w której działacie, by wszystko przekierować do pobudki. Nie pobudka to wszystko zaabsorbuje. Chodzi o to byście byli zorganizowani i byście innym pomogli swoim przykładem się zorganizować. To moja gorąca prośba. 

1:48  A co nam Pan powie na temat intronizacji?
To pytanie to nie do mnie. Ja mam swoje tęsknoty i  deklaruję jak mnie się zdaje, że być powinno. Jeśli idzie o cele pobudki na najbliższe miesiące, sprawy do załatwienia. Niewątpliwie taką sprawą do załatwienia organizacyjnie najistotniejszą jest nasze spotkanie, ale nie zamknięte spotkanie w 1050 rocznicę Chrztu Polski w sercu Wielkopolski 16 kwietnia. Tam 16 kwietnia chcemy sami wysłuchać i innym podarować możliwość wysłuchania innym Mszy Wszechczasów. W tę rocznicę, będą inne różne wydarzenia kościelno państwowe obchody tej rocznicy. Zaprosił Episkopat Rząd trochę to dziwne, że Rząd ma być gościem na tych obchodach. Nie rozumiem tego. To znaczy, że w Rządzie nikt nie czuje się w tej sytuacji gospodarzem, nikt nie traktuje tego jako sprawy osobistej? Nie rozumiem, ale jakieś tam uroczystości będą, oby jak najgodniejsze oby jak najpiękniejsze. Mamy wspólne posiedzenie Zgromadzenia Narodowego Sejmu i Senatu. 14.,15, 16. kwietnia Gniezno, Lednica, Poznań. 
16 kwietnia chcieli byśmy i zrobimy wszystko żeby możliwe się stało wysłuchanie w sercu Wielkopolski Mszy Wszechczasów, żebyśmy się tam mogli modlić z wdzięczniością za 1050 lecie i z gorącą modlitwą, żeby Pan Bóg odwrócił te wszystkie niebezpieczeństwa, które wiszą nad nami i żebyśmy się mogli wybić na następne 1050 lat jeśli Pan Bóg dopuści żeby świat się tak długo kręcił. To jest to pierwsze zadanie i ja już tę datę 16 kwietnia Państwa uwadze polecam. Piszę to równo dwa miesiące wcześniej na tym blogu i już dzisiaj zapowiadam, że nie będzie mnie tego dnia w domu, tak, że zapraszam na ten dzień wszystkich złodziei do siebie. Bardzo proszę szukajmy się i znajdźmy się 16 kwietnia w sercu Wielkopolski. 
Intronizacja, cóż to jest takiego? To po prostu  jest pilna potrzeba stanięcia w Prawdzie, że tak szumnie powiem. 
Jaka jest Prawda? Prawda jest taka, że Pan Bóg jest Panem historii, jest Królem królów, Władcą czasów, przestrzeni i narodów. I tylko o to chodzi, żeby tego nie owijać w bawełnę. Jest w Polsce bardzo trafnie diagnozujące powiedzenie: Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. 1:51:55  No sęk w tym, że Kuba udaje, że Pana Boga nie ma. Kuba w życiu polityczno - państwowym ignoruje istnienie Pana Boga. A Pan Bóg z szacunku, z szacunku do Kuby i własnego daru wolnej woli jaką nam podarował Pan Bóg się nie narzuca. Pan Bóg się nie narzuca, nie gwałci naszej wolnej woli. Jak Go nie prosimy o błogosławieństwo, to robi wszystko, aby nas prowadzić bezpieczną drogą, Aniołów Stróżów posłał dla każdego, prawda, świętych i błogosławionych posłał na przewodników. Najświętsza Maryja Panna nad tym wszystkim. Ale jeśli człowiek się upiera, odwraca plecami i nie chce z tego korzystać, to Pan Bóg błogosławić nie będzie. 
Otóż jeśli komuś się zdaje, że bez błogosławieństwa Bożego można ujść z życiem i jeszcze Wielką Polskę zbudować, to się myli. Nie można Wielkiej Polski zbudować po świecku, ludzkimi siłami. Trzeba prosić o zaangażowanie w nasze doczesne ziemskie sprawy tę Armię Świętych i Błogosławionych Polaków, którzy są na tamtym świecie. Chrystus zmartwychwstał i oni zmartwychwstali, a także i my wszyscy zmartwychwstaniemy. I Pan Bóg nie musi ich specjalnie delegować, bo Oni na to czekają, żebyśmy poprosili żeby Oni się włączyli w nasze sprawy. I Oni to zrobią, ale trzeba prosić. Otóż na skalę Państwa potrzebny jest taki akt w którym o to błogosławieństwo prosić będą najwyższe władze owszem świeckie, polityczne, państwowe, prosić będą pod kierunkiem i korzystając ze wskazówek władzy duchownej, która musi rozsądzić co przystoi, a co nie przystoi, ale prosić musimy my, a jeśli chcemy mieć państwo , to to państwo musi być zorientowane we właściwym kierunku. 
       Zobaczcie z telewizji z Węgier  zwrócił mi w ostatnich dniach uwagę na to. Pan Premier Orban  pokazuje się i daje się fotografować na tle sztandaru na którym są trzy litery są wyhaftowane  "IHS" . Taki sztandar wisi za nim. No Pan Premier Orban wprowadził do Parlamentu węgierskiego Koronę św. Stefana. Ona tam jest wystawiona. Pan Premier Orban przeforsował konstytucję, która się zaczyna od słów: "Boże błogosław Węgrom" . Nasza konstytucja od czego się zaczyna? Od łapania prawą ręką za lewe ucho, właśnie Mazowiecki z Kwaśniewskim koleżkami napisal, przecież to jest urągowisko. Pan Bóg nie pozwoli ze siebie drwić, a jak Go systemowo, ustrojowo, politycznie, programowo ignorujemy, no to jesteśmy zdani na siebie. Otóż zdani na samych siebie nie damy rady. I to jest potrzeba pilna intronizacji na Króla, czyli uznanie tego,  jaki jest porządek rzeczy.
Chcecie Państwo żyć w państwie, którego pułap, szczyt, horyzont etyczny i logiczny zakreśla kolegium jakiś tam kilku czy kilkunastu gości w śnieżnych czapkach w rodzaju Leona Kieresa w swoim czasie, czy sędziego Rzeplińskiego? Chcecie, żeby na tym się kończyła nasza rzeczywistość? Że to oni decydują co jest godne, a co niegodne? Co dobre, a co niesłuszne. 
No nie!
Musi być jasne, że są pewne kwestie, o których my nie dyskutujemy. " X przykazań nie podlega żadnej dyskusji " Nie dyskutujemy ponieważ są pewne oczywistości, że państwo ma służyć jako narzędzie obrony wiary, rodziny i własności. Te trzy sfery wartości bez których wszystko się wali, nic nie ma. I bez intronizacji, bez tego momentu , w którym byśmy wszyscy zgodnie padli na kolana przed tronem Króla królów, nie będzie możliwe uporządkowanie tych wszystkich drobnych najróżniejszych spraw. To jest tak,  jak w życiu rodzinnym prawda, musi być właściwy porządek. 
1:57:05 Dziękuję za te słowa. 

Brak komentarzy: