czwartek, 24 marca 2016

Odkupienie a ohyda spustoszenia.

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Marzec 2016

Inspiracją do napisania tego opracowania były słowa komentarza jednego z blogowiczów w Gł. Wpisie z 1.03.16 zatytytuowane: „Czy Ostrzeżenie będzie w Wielki Piątek w tym roku?”: „Trzeba też pamiętać, że najważniejsze wydarzenie w historii ludzkiej jest już za nami (Odkupienie) i nie potrzeba przywiązywać zbytniej wagi do proroctw”.
To twierdzenie, że Odkupienie (a nie Zmartwychwstanie?) jest najważniejszym wydarzeniem w historii ludzkiej, do końca jednak – według mnie – nie jest prawdziwe. Wymaga zatem wyjaśnienia, co też będzie istotą tego opracowania.
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że treść tego opracowania została oparta na takich źródłach, jak (gdy będę przytaczał fragmenty z tych źródeł, będę używał dla ich zaznaczenia stosowne skróty, podane poniżej w nawiasach):
  1. Pismo Święte.
  2. Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK).
  3. ks. Stefano Gobbi „Orędzia Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów” (Orędzia).
  4. „Prawdziwe Życie w Bogu” V. Ryden (PŻwB).
  5. Św. Katarzyna ze Sieny „Dialog o Bożej Opatrzności czyli Księga Boskiej Nauki” (Dialog).
  6. Maria Valtorta „Poemat Boga-Człowieka” (Poemat BC)
  7. Maria Valtorta „Koniec Czasów”
  8. O. Bonawentura Meyer „Ostrzeżenie z Zaświatów” (Ostrzeżenie).
Zanim jednak o Odkupieniu, które miało miejsce w konkretnym, przewidzianym w wyrokach Opatrzności Bożej czasie historycznym, w pełni Czasów (Ga 4,4n), cofnijmy się do przeszłości, do początku Czasów. Trzeba nam to uczynić, bo Odkupienie jest/było następstwem tego, co się właśnie wtedy wydarzyło.
Bóg w Trójcy Jedyny po Trzykroć Święty, który może się obyć bez żadnego stworzenia, od niezmierzonych wieków Sam w Sobie nieskończenie niewyobrażalnie szczęśliwy, postanowił w niezmiernej Swej miłości dać byt stworzeniom, którym chciał objawić Swą wspaniałość, podarować im bogactwa Swej łaski i pozwolić zakosztować własnej szczęśliwości, uczestnictwo w Swoim Bycie (KKK, 295).
W Księdze Rodzaju możemy przeczytać o tym, że Bóg po stworzeniu Aniołów, stworzył też człowieka na swoje podobieństwo; stworzył mężczyznę i niewiastę, pobłogosławił ich i dał im nazwę „ludzie”, wtedy, gdy ich stworzył (Rdz 5,1n; por. 1,27). I z tych obojga, naszych Prarodziców powstał rodzaj ludzki (Tb 8,6).
W swej modlitwie do Boga w Trójcy Jedynego o to, by zwrócił oko swego miłosierdzia na Swój lud i na Ciało Mistyczne św. Kościoła, św. Katarzyna ze Sieny, w „Dialogu”, tak m.in. mówiła:
… Panie mój, zlituj się, proszę, proszę o to przez niestworzona miłość, która skłoniła Cię do stworzenia człowieka na obraz i podobieństwo Twoje, gdy rzekłeś: «Uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo Nasze» (Rdz 1,26). I uczyniłaś to, Trójco wieczna, chcą, aby człowiek uczestniczył w Tobie całej, wzniosłej i wiecznej Trójcy. Dałeś mu pamięć, aby zachował dobrodziejstwa Twoje i przez nią uczestniczył w Twej mocy, Ojcze wieczny. Dałeś mu rozum, aby widząc Twą dobroć, poznał ją i uczestniczył w mądrości Jednorodzonego Syna Twojego. I dałeś mu wolę, aby mógł kochać to, co rozum widzi i poznaje z Prawdy Twojej, i uczestniczyć w zmiłowaniu Ducha Świętego. Co było przyczyną, że obdarzyłeś człowieka tak wielką godnością (por. Syr 17,1nn)? Nieoceniona miłość, z jaką ujrzałeś w Sobie Samym stworzenie Twoje i zakochałeś się w nim; bo z miłości stworzyłeś je (Mdr 11,24) i dałeś mu istnienie, aby radowało się Twoim najwyższym i wiecznym dobrem…
(z rozdz. ‘Dialog’, p-ktu: xiii)
Niejako, w odpowiedzi na tą modlitwę św. Katarzyny, Bóg Ojciec potwierdził w „Dialogu” to, o czym Sienenka mówiła:
… Prawdą tą jest, że Ja stworzyłem człowieka na obraz i podobieństwo Moje, aby posiadł życie wieczne, dzielił je ze Mną i kosztował najwyższej i wiecznej słodyczy i dobroci Mojej… (z rozdz. ‘Dialog’, z p-ktu: xiii ) i
… Opatrzność Moja stworzyła go, gdy zapatrzony w Siebie, pokochałem piękno stworzenia Mego i raczyłem stworzyć je na obraz i podobieństwo Moje w sposób doskonały. Zaopatrzyłem go więc pamięcią, ażeby chował wspomnienie Moich dobrodziejstw i pozwoliłem mu uczestniczyć w mocy Mojej, Ojca wiecznego. Dałem mu intelekt, aby w mądrości Jednorodzonego Syna Mego poznał i zrozumiał wolę Moją, Ojca wiecznego, który obsypał go łaskami z takim ogniem miłości. Dałem mu wolę dla kochania, aby uczestnicząc w dobrotliwości Ducha Świętego mógł kochać to co intelekt ujrzał i poznał. Uczyniła to słodka Opatrzność Moja, aby stworzenie Moje było zdolne rozumieć i kosztować Mnie i radować się Mą dobrocią w wiecznym oglądaniu Mnie, co jest życiem wiecznym… (z rozdz. ‘Opatrzność Boża’, x p-ktu: cxxxv).
Bóg podobnie, jak i Aniołów poddał próbie posłuszeństwa naszych Prarodziców, którzy jej za podszeptem i namową ducha buntu i pychy, Szatana, jak wiadomo niestety nie sprostali, sprzeniewierzając się Woli Bożej, popełniając grzech pierworodny, o czym tak mówił Bóg Ojciec w „Dialogu”:
… Niebo było zamknięte przez grzech Adama, który nie poznał godności swojej, nie rozważywszy, z jaką troskliwością i niewymowną miłością go stworzyłem. Popadł więc w nieposłuszeństwo, a z nieposłuszeństwa w nieczystość, przez pychę i upodobanie w niewieście, woląc przypodobać się i ustąpić towarzyszce swojej, niż usłuchać Mego rozkazu. Choć nie wierzył temu, co mu rzekła, wolał dopuścić się nieposłuszeństwa, niż ją zasmucić. Z tego nieposłuszeństwa wynikły wszystkie nieszczęścia…(z rozdz. ‘Opatrzność Boża, z p-ktu: cxxxv) i
Przez grzech swój nie doszedł do tego celu, dla którego został stworzony i nie spełniła się prawda Moja. Bo grzech zamknął niebo i bramę Mego miłosierdzia. Wina zrodziła ciernie i kolce licznych utrapień. Stworzenie znalazło w samym sobie bunt, bo skoro tylko zbuntowało się przeciw Mnie, zbuntowało się przeciw sobie. Niezwłocznie ciało powstało przeciw duchowi (Rz 7,18-25 i 8,5-9; Ga 5,16n) i tracąc stan niewinności człowiek stał się zwierzęciem nieczystym, i powstały przeciw niemu wszystkie rzeczy stworzone (Syr 39,28-31), które byłyby mu posłuszne, gdyby wytrwał w stanie, w którym go postawiłem. Ponieważ nie wytrwał, przekroczył Mój rozkaz (Rdz 2,17 i 3,3) i zasłużył na śmierć wieczną duszy i ciała… (z rozdz. ‘Dialog’, z p-ktu: xxi ).
Powie też Matka Boża w Orędziu nr 544 (z 16.04.1995), że „popełniony przez pierwszych rodziców grzech zrodził potępienie dla całego ich potomstwa”.
Św. Paweł, porwany do trzeciego nieba, do raju (2Kor 12,1-4), w czasie swego sądu szczegółowego pod Damaszkiem, gdy mu się ukazał Chrystus i zrozumiał prawdę o Nim, zapisaną w Piśmie Św. (Dz 22,14n i 26,16), napisał w Liście do Rzymian te słowa: „przez jednego człowieka/Adama grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi. Śmierć rozpanoszyła się nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem Adama…… przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć…przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, potępienie” (Rz 5,12.14-15a.18) i „zapłatą za grzech jest śmierć” (6,23a).
Gdy mowa jest o śmierci, to chodzi nie o śmierć fizyczną, choć ta była też karą za popełniony grzech przez Prarodziców, ale przede wszystkim o śmierć wieczną. Jest ona wieczystą agonią, wieczystym konaniem z braku miłości, obecności Boga. Wszystko bowiem poza Bogiem, poza Jego obecnością jest śmiercią, tą wieczystą w piekle, z którego nie ma wybawienia i stanem życia w otchłani, do której był zstąpił (czyli do piekieł, jak to mówimy w Credo) Pan Jezus po swojej krzyżowej i męczeńskiej śmierci, wyzwalając dusze tam przebywające (KKK, 633), co jest opisane w wizji bł. A. K. Emmerich w dziele „Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa…”.
Po upadku Adama i Ewy, Bóg dał im czas na pokutę, wzbudził w nich i w ich potomstwie (a jest nim cała rodzina ludzka – zob. Tb 8,6) nadzieję uzyskania przebaczenia, odzyskania łaski Bożej i możliwość powrotu do tego utraconego stanu szczęśliwości, w którym się znajdowywali w chwili swego stworzenia, przez obietnicę odkupienia (KKK 55). I to im zostało zapowiedziane w Protoewangelii (Rdz 3,15; KKK 410), będącej zapowiedzią – kontynuowaną poprzez patriarchów i proroków – przyjścia na świat Odkupiciela i Zbawcy w Osobie Mesjasza, Pana Jezusa Chrystusa, poczętego i zrodzonego przez Dziewicę Niepokalanie Poczętą (Łk 1,31nn i 2,10n; Mt 2,4-6; J 7,42), które miało stać i stało się konkretnym wydarzeniem w historii.
Dzieło naszego Odkupienia.
W jednym z Orędzi danych Johnowi Leary, Pan Jezus, tak powiedział:
… To Moja miłość do ludzkości i obietnica odkupienia sprowadziła Mnie na świat jako Człowieka. Mogłem was odkupić na wiele sposobów, ale wybrałem zostanie człowiekiem i danie Mojego życia jako okupu. Aby zostały odkupione winy całej ludzkości, należało ofiarować nadnaturalny dar Mojego życia jako pokutę/wynagrodzenie za wasze grzechy… (23.XII.1998).
„Całe życie Chrystusa jest misterium Odkupienia, które przychodziło nas przez wylaną na odpuszczenie grzechów za wielu (Mt 26,28; Łk 22,20) Krew Krzyża (Ef 1,7; Kol 1,13n;
1P 1,18n), ale to misterium jest obecne w dziele całego życia Chrystusa: jest już w Jego Wcieleniu, życiu ukrytym, słowie,uzdrowieniach i egzorcyzmach,w Jego Zmartwychwstaniu”
– czytamy w KKK, 517.
A, tak o tym dziele powie nam Współodkupicielka, Matka Boża, w tych oto, jakże znamiennych fragmentach Orędzi:
… Odwieczne Słowo Ojca przyjmuje w Moim dziewiczym łonie Swą ludzką naturę, pozwalającą Mu stać się człowiekiem takim jak wy – waszym prawdziwym Bratem (Hbr 2,11). (…). W chwili gdy Słowo wciela się w Moim dziewiczym łonie, dla każdego z was staje się realna i konkretna możliwość bycia prawdziwym dzieckiem Bożym, bratem Jezusa. Możecie otrzymać wielki dar Jego Odkupienia. (…). Dzieło Odkupienia zaczyna się w chwili Wcielenia Jezusa, trwa przez całe Jego życie i osiąga szczyt w Ofierze z Jego Ciała, wydanego za was, i Jego Krwi za was przelanej… (261cjm, 25.03.1983)
i
… Jezus jest prawdziwym Bogiem. Moja współpraca przejawiła się w daniu Słowu ludzkiej natury, która pozwoliła Mu – drugiej Osobie Przenajświętszej Trójcy, współwiecznemu Synowi Ojca – stać się w czasie także Człowiekiem i być waszym prawdziwym Bratem. Dzięki przyjęciu ludzkiej natury stało się dla Niego możliwe zrealizowanie dzieła Odkupienia (Ps 40,7-9; Hbr 10,5-7). Jak jestem Matką Wcielenia, tak jestem również Matką Odkupienia – Odkupienia, które dokonywało się od chwili Wcielenia aż do momentu śmierci Jezusa na Krzyżu, gdzie znalazło swoje doskonałe wypełnienie. Dzięki przyjętej ludzkiej naturze Jezus mógł dokonać tego, czego nie mógł uczynić jako Bóg: cierpieć i umrzeć, składając Siebie Ojcu jako doskonały okup (Mt 20,28; Mk 10,45; 1Tm 2,5n; Hbr 9,11-14 i 10,12) i okazując Jego sprawiedliwości godne i słuszne zadośćuczynienie. On naprawdę cierpiał dla was wszystkich. Przez to odkupił was z grzechów i dał wam możliwość otrzymania Bożego życia [do i dla którego wszyscy ludzie zostali stworzeni i wezwani: KKK, 45 i 356] , które zostało dla wszystkich stracone w chwili grzechu pierworodnego, popełnionego przez naszych pierwszych rodziców… (330cde, 8.08.1986).
Żaden człowiek, nawet najświętszy nie był w stanie, wziąć na siebie grzechy wszystkich ludzi i ofiarować się za wszystkich. Tylko Bóg-Człowiek, Syn Boży, Jezus Chrystus mógł złożyć Ofiarę odkupieńczą za wszystkich. Miłość nadaje/nadała tej Jego Ofierze wartość odkupieńczą i wynagradzającą, ekspiacyjną i zadośćczyniącą sprawiedliwości Ojca (KKK, 616). … Sprawiedliwość Ojca (Hbr 2,9) postanowiła, by Syn cierpieniem i śmiercią zapłacił za wasze Odkupienie– powie Maryja w Orędziu nr 82, z 7.10.1975. Oczywiście – jak to powie Pan Jezus w Zeszycie 100-ym „PŻwB” – dokonało się to za Jego całkowitym przyzwoleniem (28.04.2000r.).
Św. Jan swoim pierwszym Liście, napisze, że „On stał się, jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata” (1J 2,2 i 4,10).
… Poprzez Dzieło Odkupienia, dokonane na Kalwarii, Jezus wyzwala stworzony świat z niewoli szatana. Był on mu dotąd poddany z powodu grzechu popełnionego przez pierwszego człowieka. Sam Jezus zapłacił na Krzyżu cenę należną Bożej Sprawiedliwości. Dzięki temu cały świat – uwolniony od Złego (J 16,33b) i na nowo doprowadzony do pełnej wspólnoty życia z Ojcem Niebieskim – podlega królewskiej władzy Chrystusa i uczestniczy w Jego planie jako zwycięzca nad grzechem i śmiercią, dziecko Boże i mieszkaniec Niebieskiego Jeruzalem… (z Orędzia nr 482: 22.11.1992).
W „Poemacie BC”, w t. VII zatyt. ‘Uwielbienie’ opisującą ewangeliczną scenę ukazania się Zmartwychwstałego Pana Jezusa dwóm uczniom zdążających z Jerozolimy do Emaus
(Łk 24,13nn), jeden z nich (Szymon) mówił: «On zrobił jeden błąd. Ten, że nie objawił z mocy z wysokości Krzyża, dla potwierdzenia naszej wiary i ukarania świętokradców. Powinien był również przyjąć wyzwanie i zejść z Krzyża! (Mt 27,40-42; Mk 15,30).
Co, by się stało, gdyby Pan Jezus podjął to wyzwanie – a to ma niebagatelne znaczenie w kontekście naszego Okupienia – w dalszej części tego tomu, opisującej rozmowy, pouczenia Zmartwychwstałego Pana udzielane Apostołom i uczniom (wedle Dz 1,2n), odpowiada On, Sam w ten sposób: … Po dokonaniu ekspiacji i odkupienia, po trzydziestu trzech latach znojnego życia ukoronowanego Męką, po przelaniu całej Mojej Krwi za ludzkie grzechy, z umęczonego i wykrwawionego Ciała Męczennika wypłynęły te zbawienne wody, żeby zmyć Grzech Pierworodny. To przez dokonanie tej Ofiary odkupiłem was z tej zmazy. Zaprawdę powiadam wam, że gdybym na progu życia [wiecznego] dokonał Boskiego cudu i zstąpił z Krzyża, to dzięki przelaniu Krwi oczyściłbym [was z waszych] grzechów, ale nie z Grzechu Pierworodnego. Zapłatą za niego miało być całkowite wyniszczenie
Odkupienie a Eucharystia.
Dzieło Odkupienia rozpoczęte w chwili Wcielenia Pana Jezusa, trwające przez całe ziemskie Jego życie, osiąga swój szczyt na Kalwarii w Ofierze z Jego Ciała, wydanego za nas, i Jego Krwi za nas przelanej. Ofiara Pana naszego ma nieskończoną i ponadczasową wartość. Jego Krew, Rany, bolesne konanie i okrutna śmierć na Krzyżu mają wartość zbawczą też dla naszego pokolenia, które bez Niego potępiłoby się.
Ta Jego Ofiara odnawia się mistycznie w czasie każdej celebrowanej Mszy św., którą Pan ustanowił przed swoją męką. Niewinna Krew prawdziwego Baranka Bożego, który gładzi wszystkie grzechy świata, jest i dziś na nowo ofiarowywana Bożej Sprawiedliwości dzięki kapłańskiemu działaniu jako odpowiedź na i zmyć dzisiaj szerzący się grzech i zło świata. W tym zawiera się polecenie Pana Jezusa: «To czyńcie na Moją pamiątkę» (Łk 22,19n).
Tak, każda sprawowana Ofiara Mszy św. jest odnowieniem – choć w sposób bezkrwawy, lecz prawdziwy – Ofiary dokonanej przez Jezusa na Krzyżu.
W przytaczanym już Orędziu nr 330 zatyt. ‘Matka Eucharystii’, Matka Boże powie także o tym, że: … dzięki kapłańskiemu działaniu, Jezus staje się rzeczywiście obecny w chwili konsekracji (KKK 1377). Dzięki silnemu działania Ducha, który przemienia substancję chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa – kapłani sprawiają, że staje się możliwa nowa i rzeczywista obecność Jezusa wśród was. Staje się On obecny, aby kontynuować dzieło Wcielenia i Odkupienia (KKK, 1069) i aby spełniać w tajemniczy sposób ofiarę Kalwarii, którą mógł złożyć Ojcu dzięki Swojej ludzkiej naturze, przyjętej w ciele, jakie Mu dałam. Tak więc w Eucharystii Jezus staje się obecny ze Swym Bóstwem i ze Swym chwalebnym Ciałem – z tym ciałem, które Mu dała wasza Niebieska Mama: prawdziwym ciałem zrodzonym z Dziewicy Maryi (KKK, 1374, 1378 i 1381).
Jego Ciało jest ciałem uwielbionym, lecz nie jest jakimś innym ciałem. Nie chodzi więc o jakieś nowe narodzenie. Jest to bowiem to samo ciało, jakie Mu dałam, zrodzone w Betlejem; ciało, które umarło na Kalwarii, zostało złożone w grobie i zmartwychwstało. Przyjmuje ono jednak formę nową, Boską – formę chwały… (8.08.1986).
W innym Orędziu nr 421, przypomni o tym, że … w Eucharystii Jezus zawsze pozostaje z wami. Jest rzeczywiście obecny ze Swoim chwalebnym Ciałem i ze Swoim Bóstwem – tak jak w Raju – choć ukrywa się pod osłoną postaci eucharystycznych: «A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata» (Mt 28,20b)(12.04.1990).
Zaś, w jeszcze innym Orędziu danym J. Leary, Pan Jezus, tak powiedział: … W czasie ostatniej Wieczerzy po raz pierwszy konsekrowałem chleb i wino w Moje Ciało i Moją Krew. Przez ten cud pozostaję obecny pomiędzy wami aż do skończenia czasu. Mszę Świętą ofiarowałem Apostołom i całej ludzkości jako dar… (29.XII.1998).
Nie od rzeczy, będzie jeszcze przytoczenie z „Ostrzeżenia”, wypowiedzi – w czasie przeprowadzanych egzorcyzmów, z 30 marca 1976r. – upadłego anioła z chóru Archaniołów, demona Belzebuba, dot. Krzyża i Ofiary Mszy Świętej:
…Przygotowywał się On przez 40 dni na swe publiczne wystąpienie, a także na swa wielką mękę. Wiedział On, że będzie to męka dla całego świata, dot. Wszystkich, którą musi ofiarować Wszechmocnemu Bogu dla odkupienia win, abyście mogli dostąpić wiecznego oglądania Boga. Wy moglibyście, gdyby to nie nastąpiło (odkupienie) oglądać co najwyżej raj, a nic innego, jeżelibyście go w ogóle zobaczyli. Poszłoby także o wiele więcej ludzi do piekła, ponieważ nie staliby się uczestnikami łask, które przynosi Msza Święta. Nieskończone łaski wypływają z bezkrwawej Ofiary Krzyża, przy której dokonaniu płynie od nowa Krew Chrystusa. My tama na dole (wskazuje dół) nienawidzimy tej Ofiary Mszy, która dokonuje się w wielu kościołach na całym świecie. Jest ona wprawdzie w wielu Domach Bożych dokonywana niewłaściwie. Dawniej było to dla nas szalenie nie na rękę, kiedy była odprawiana prawdziwa, stara (Trydencka) Msza. Jest to naprawdę znowu nowa Ofiara Krzyża Chrystusowego, która gładzi grzechy i daje wiele cudownych łask dla ratunku dusz, które w przeciwnym razie szłyby na potępienie i przychodziły do nas…
To kilkakrotne powtórzenie prawdy o realnej, rzeczywistej obecności Pana Jezusa w postaciach eucharystycznych jest bardzo ważnym, w kontekście tego, co będzie jeszcze dalej napisane nt. ohydy spustoszenia.
W Orędziu nr 200g {z dn. 13.05.1980}, Matka Boża wypowiada te, niezwykle ważne słowa:
… Szatan, wąż starodawny, duch pychy i buntu od wieków najbardziej przebiegły i zaciekły wróg Boga i przeciwnik Niewiasty obleczonej w słońce wprowadza zamieszanie w Dzieło Odkupienia Jezusa Chrystusa. Aby uczynić je bezowocnym, rozsiewa błąd w samym wnętrzu Jego Kościoła…
I ten właśnie błąd, niosący za sobą straszne konsekwencje, bowiem ma on bezpośredni związek z Odkupieniem, nazwany jest ohydą spustoszenia. Na czym więc on polega? I jakie za sobą niesie pustoszące skutki dla dusz ludzkich, odkupionych Krwią Zbawiciela?
Niebezpieczeństwem, które może uczynić i czyni bezowocnym Odkupienie jest życie w stanie grzechu, o czym tak mówi, Matka Boża:
… Żyjecie w czasach wielkiej próby (Ap 3,10), w którym jesteście zagrożeni przez szatana i atakowani na różnych polach przez złe duchy. Grożące wam niebezpieczeństwo to utrata łaski i jedności życia z Bogiem, które dla nas otrzymał Jezus przez Odkupienie, kiedy wyswobodził rodzinę ludzką z niewoli Złego i uwolnił was od grzechu.
Żyjecie w czasie, gdy szerzy się niebezpieczna tendencja: nie uważa się już grzechu za zło. Przeciwnie, często się go wychwala jako wartość i dobro, jako wyraz autonomicznej wolności. Pod zgubnym wpływem środków społecznego przekazu stopniowo dochodzi się do utraty świadomości grzechu jako zła. Przez to popełnia się go coraz częściej, usprawiedliwia i już nie wyznaje. Jeśli żyjecie w grzechu, wpadacie na nowo w niewolę szatana – poddani jego diabelskiej mocy. Wtedy dar Odkupienia dokonanego dla was przez Jezusa staje się bezużyteczny.
Uznajcie więc grzech za największe zło, za źródło wszystkich osobistych i społecznych nieszczęść. Nigdy nie żyjcie w grzechu. Jeśli zdarzy się wam go popełnić – z powodu waszej ludzkiej słabości lub z powodu podstępnych pokus Złego – natychmiast biegnijcie do spowiedzi. Częstej spowiedzi używajcie jako lekarstwa przeciw szerzeniu się grzechu i zła. Będziecie wtedy żyć w wielkiej wspólnocie miłości i życia z Przenajświętszą Trójcą, ustanawiającą w was Swoją siedzibę. Będzie w was Ona coraz bardziej otaczana chwałą… (486ijk, 1.01.1993).
błąd
… W Eucharystii Jezus Zmartwychwstały jest prawdziwie obecny ze Swoim Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem. Kapłani, odnawiają rzeczywistość Jego narodzenia w czasie, a dokonuje się to w ukryciu. Ongiś w Betlejem przyjęła Go grota, dziś – kamień ołtarza. W przeszłości delikatne ciało małego Dziecka zakrywało Jego Bóstwo, dziś ukrywa Je biała postać chleba. Jednak jak wtedy w małym Dziecku, tak teraz w konsekrowanej Hostii jest rzeczywiście obecny Syn Boży. Niepokalane Serce Maryi, Matki Kościoła – jak Sama o tym mówi – jest rozdzierane z tego powodu że nawet wśród samych Kapłanów szerzą się wątpliwości co do Boskiej obecności Jej Syna Jezusa w tajemnicy Eucharystii.
Przez to szerzy się obojętność wobec Sakramentu Eucharystii, zanika adoracja i modlitwa. Mnożą się z dnia na dzień świętokradztwa popełniane przez tych, którzy zbliżają się do tego Sakramentu w stanie grzechu śmiertelnego.
Niestety, wzrasta też liczba Kapłanów, którzy sprawują Eucharystię, chociaż już w nią nie wierzą. Jedni z nich przeczą rzeczywistej obecności Mojego Syna Jezusa, inni chcieliby tę obecność ograniczyć tylko do czasu celebrowania Mszy św. Jeszcze inni sprowadzają ją do obecności czysto duchowej i symbolicznej. Błędy te szerzą się, mimo że właściwa nauka została jasno potwierdzona przez nauczanie Kościoła – szczególnie przez Papieża (JP II).
Maryja zapowiada to, że przyjdzie czas, że ten błąd będzie miał jeszcze więcej zwolenników, a w Kościele prawie zaniknie woń adoracji i Najświętszej Ofiary. Przez to ohyda spustoszenia – która już weszła do Świętej Świątyni Bożej – osiągnie swój szczyt… (141f-o, 24.12.1977).
Tą rzeczywistość w „Ostrzeżeniu z Zaświatów”, potwierdzają w czasie egzorcyzmów przymuszone mocą Bożą, wypowiedzi:
  • demona ludzkiego Judasz Iszkarioty: … jeżeli kapłan nie wierzy w słowa Przemienia we Mszy, a także nie ma zamiaru do konsekrowania, to hostia nie została konsekrowana. Wtedy jest jak każdy (zwykły) chleb, jak mówią protestanci i sekty. Dlatego nie w każdym Tabernakulum są konsekrowane Hostie!. To jest dla tych tam u Góry najsmutniejsze, że później ludzie myślą, że przyjmują Chrystusa w Hostii… a jest to tylko nieprzeminiony chleb. Prawdziwie nie jest to Chrystus. Oznacza to także dla nich utratę tych łask, które są przywiązane do Komunii… (31.X.1975r.)
  • Veroby, demona z chóru Potęg (1P 3,22): … Wkrótce Jezus Chrystus nie będzie obecny we wszystkich Mszach . wypadki takie już istnieją, ale jeszcze nie wszędzie.
Jest już wielu kapłanów, którzy nie wierzą w sakramentalną obecność Chrystusa przy Przemienieniu. Jest to bardzo zgubne – pustoszące, przez to ludzie tracą łaski, albo otrzymują jej bardzo mało… (12.01.1976r.)
  • Belzebuba, demona z chóru Archaniołów:…Gdy Msza Święta jest tak spospolitowana, że kapłan sam nie wierzy już w słowa Konsekracji i nie wymawia tych słów należycie, jakby je powinien wypowiadać (wg przepisu Mszału, np. miast: „To jest Krew Moja, która za was i za wielu będzie wylana” {Łk 22,20}, mówi: „…za wszystkich będzie wylana” – wtedy nie ma całej pełni łask; a to mam miejsce w wielu współczesnych posoborowych przekładach liturgicznych, ale niepolskich) i nie ma intencji konsekrowania, wtedy hostia jest wprawdzie niekonsekrowana, ale modlić się mogą ludzie pomimo to w kościele. Jednak zostają oni o szukani o pełnię łask Chrystusa (bo tam nie ma konsekracji, o czym ludzie nie wiedzą), ale pomimo to pewne łaski pozostają jednak. Ale pod warunkiem, gdy mianowicie dobrzy i głęboko wierzący chrześcijanie mają zamiar przyjąć Chrystusa, słuchają z całym nabożeństwem Mszy i przystępują do Komunii, wtedy niebo jest tak łaskawe i sprawiedliwe, że nie mówi: ponieważ kapłan nie robi, nie wykonuje obrzędu jak należy, nie ma żadnych łask. Pewne łaski otrzymują oni jednak… (18.06.1977r.)
Cud słońca, który miał miejsce w czasie Mego ostatniego objawienia w Fatimie – powie Matka Boża – był tylko proroczym znakiem zapraszającym was wszystkich do popatrzenia na Księgę jeszcze zapieczętowaną. Dziś jestem posłana przez Boga, aby otworzyć tę Księgę i odkryć przed wami jej tajemnice (366g, 3.10.1987)
W 13-ym rozdz. Apokalipsy św. Jana Apostoła, czytamy o Bestii o dwóch rogach, podobnej do baranka (Ap 13,11n). Matka Boża, wyjaśnia nam, że oznacza ona masonerię, która wniknęła w łono Kościoła. Symbolizuje masonerię kościelną, która rozszerzyła się zwłaszcza wśród członków Hierarchii. …To przeniknięcie masonerii do wnętrza Kościoła przepowiedziałam wam już w Fatimie ogłaszając, że szatan wejdzie na sam szczyt Kościoła. Celem masonerii kościelnej jest zniszczenie Chrystusa i Jego Kościoła, przez utworzenie nowego bożka, to znaczy fałszywego Chrystusa i fałszywego Kościoła. (..).
Kościół jest życiem, ponieważ daje Łaskę i jedynie on posiada skuteczne środki udzielania łaski – siedem sakramentów. Jest on życiem zwłaszcza dlatego, że jedynie jemu została udzielona moc sprawowania Eucharystii – dzięki kapłaństwu służebnemu, hierarchicznemu. W Eucharystii Jezus Chrystus jest rzeczywiście obecny ze Swoim chwalebnym Ciałem i Swoim Bóstwem. Masoneria kościelna usiłuje na wiele podstępnych sposobów zaatakować w Kościele kult sakramentu Eucharystii. Uznaje w niej jedynie aspekt Uczty, a usiłuje pomniejszyć jej wartość jako Ofiary i zanegować rzeczywistą i osobową obecność Jezusa w konsekrowanych Hostiach. W tym celu stopniowo zostały zniesione wszelkie zewnętrzne oznaki wyrażające wiarę w rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii, np. przyklękanie, godziny publicznej adoracji, święty zwyczaj otaczania Tabernakulum światłami i kwiatami… (406gq, 13.06.1989).
O tej tendencji możemy przeczytać choćby w książce prof. Felicitas D. Goldman „Egzorcyzmy Annieliese Michel” (Wydawnictwo ‘ARKA NOEGO’, Gdańsk 2005), gdzie w rozdz. 8 zatyt. «Bezsilność i wyrok», tak czytamy:
… Anneliese nie umarła z powodu egzorcyzmu. Zmarła jako dobrowolna ofiara ekspiacyjna za Niemcy, za młodzież, za kapłanów. Bóg przyjął jej ofiarę. Tak zwyciężyło na koniec dobro. Anneliesie zwyciężyła, a upokorzone demony musiały wrócić do piekła. Ale przedtem musiały jeszcze posłużyć dobru. Jak stosowne było to, że Matka Boża wyznaczyła je do tego, żeby ostrzec liberalnych księży, aby powrócili do prawdziwej wiary. Poza nimi (tymi demonami) nie było już nikogo, kto by mógł przestrzec tych księży, aby nie łamali uświęconych tradycja zwyczajów, szczególnie tych, które wiążą się z Komunią Świętą. Zastanówmy się tylko: ludzie nie mają już klękać! A Wieczerza Eucharystyczna jest niczym innym, jak tylko pamiątkową uroczystością? Nie jest już prawdziwym Ciałem Boga? Nie ma co się dziwić, że Matka Boża poprzez demony zakomunikowała im swoje niezadowolenie… (str. 236/237).
W Orędziu nr 362 zatyt. ’Dlaczego znowu płaczę’, Maryja powiedziała:
Płaczę, ponieważ Kościół ciągle idzie drogą podziału, utraty prawdziwej wiary, odstępstwa, błędów, które coraz bardziej są rozpowszechniane i przyjmowane. Obecnie urzeczywistnia się to, co przepowiedziałam w Fatimie, co objawiłam właśnie tu w trzecim przesłaniu danym jednej z Moich małych córek. Również dla Kościoła nadszedł moment wielkiej próby, ponieważ niegodziwy człowiek zajmie miejsce w jego łonie i ohyda spustoszenia wejdzie do Świętej Świątyni Boga… (Akita, 15.09.1987)
Zaś w Orędziu nr 485 {z 31.12.1992} zatyt. ‘Koniec Czasów’, powie:
… Wiele razy wam ogłaszałam, że zbliża się Koniec Czasów i przyjście Jezusa w chwale. Pragnę wam dziś pomóc w zrozumieniu znaków opisanych w Bożym Piśmie, które wskazują na wielką bliskość Jego chwalebnego powrotu. Znaki te – jasno ukazane w Ewangeliach, Listach św. Piotra i Pawła – realizują się w obecnych latach. (…).
Czwarty znak to straszne świętokradztwo dokonane przez tego, który sprzeciwia się Chrystusowi, to znaczy przez Antychrysta. Wejdzie on do Świętej Świątyni Bożej i zasiądzie na swoim tronie, każąc siebie adorować jako Boga. … «…ujrzycie ‘ohydę spustoszenia’, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie» (Dn 9,27; Mt 24,15).
Aby zrozumieć, na czym polega ohyda spustoszenia, trzeba przeczytać to, co zostało przepowiedziane przez proroka Daniela: «Idź, Danielu, bo słowa zostały ukryte i obłożone pieczęciami aż do końca czasu. Wielu ulegnie oczyszczeniu, wybieleniu, wypróbowaniu, ale przewrotni będą postępować przewrotnie i żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją. A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni» (Dn 12,9-12).
Msza Święta jest codzienną ofiarą – ofiarą czystą składaną Panu na wszystkich ołtarzach od wschodu aż do zachodu słońca (Ml 1,11). Ofiara Mszy Świętej uobecnia ofiarę, którą Jezus złożył na Kalwarii. Przyjmując protestancką naukę, będzie się mówić, że Msza nie jest ofiarą, lecz jedynie świętą ucztą – to znaczy tylko pamiątką tego, czego dokonał Jezus w czasie Swojej Ostatniej Wieczerzy. Zniesie się w ten sposób odprawianie Mszy Świętej. Na tym właśnie zniesieniu codziennej ofiary polega straszliwe świętokradztwo dokonane przez Antychrysta. Trwać to będzie około trzy i pół roku, to znaczy tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni (Dn 12,11)…
W ostrych słowach do pasterzy, burzycieli swego Kościoła, Chrystus Pan, powiedział 2.X. 1977r.: … Kto nie jest ze Mną, ten rozprasza. W jaki sposób możecie być ze Mną, gdy odwracacie się od prawdy Mojej nauki, a Bezkrwawą Ofiarę degradujecie do uczt???…
(z Posłowia o egzorcyzmach i pośmiertnych wypowiedziach Anneliese Michel, cz. III ‘Ostrzeżenia’, str. 198).
W Orędziu z 13.X.2003r. Pan Jezus zapowiedział już śp. L. Starr Tomkiel, że pojawi się w Jego Kościele fałszywa doktryna, zmienione Sakramenty Św., że będziemy karmieni „konsekrowanym” chlebem, w którym już Jego nie będzie, czyli, bo będzie to trucizna nowego bałwochwalstwa.
Tą obrzydliwość bałwochwalstwa Zmartwychwstały Pan Jezus zapowiadał swoim apostołom i uczniom (por. Dz 1,2n) również w „Poemacie B-C” M. Valtorty, o czym tak, możemy przeczytać:
… I bierzcie Chleb i Wino, tak jak Ja to robiłem. W Moje Imię błogosławcie je, łamcie i rozdawajcie. Chrześcijanie Mną się będą żywić. I z Chleba, i z Wina składajcie też ofiarę Ojcu Niebieskiemu, spożywając ją następnie na pamiątkę Ofiary, którą Ja złożyłem, wyniszczając się na Krzyżu dla waszego zbawienia. Ja, Kapłan i Ofiara, ofiarowałem Siebie samego i wyniszczyłem. Gdybym nie zechciał tego uczynić, nikt zamiast Mnie nie mógłby tego dokonać. Wy, Moi Kapłani, czyńcie to na Moją pamiątkę. Czyńcie to w tym celu, aby nieskończone skarby Mojej Ofiary wznosiły się błagalnie do Boga i spływały łaskawie na tych wszystkich, którzy błagają o nie z niezachwianą wiarą.
Powiedziałem: z niezachwianą wiarą. To nie wiedza przyczynia się do zaowocowania Pokarmu i Eucharystycznej Ofiary, lecz wiara. Wiara, że w tym chlebie i winie konsekrowanym w Moje Imię – przez tego, kogo upoważnię Ja albo ktoś, kto przyjdzie po Mnie – jest Moje prawdziwe Ciało i Moja prawdziwa Krew (J 6,48-56). Kto się nimi karmi, przyjmuje Mnie z Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem. A kto Mnie ofiarowuje, ten prawdziwie ofiarowuje Jezusa Chrystusa, jak On się ofiarował za grzechy świata. (…).
Zaprawdę, powiadam wam: naród ten zostanie rozproszony z powodu grzechów Świątyni. Mówię wam też i to, że ziemia zostanie podobnie zniszczona (por. Iz 24,-6.19n), gdy ohyda spustoszenia ogarnie nowe Kapłaństwo {ustanowione przez Mojego Syna w Wielki Czwartek – powie Maryja w Orędziu 348b, z 21.08.1987} i doprowadzi ludzi do odstępstwa przez przyjęcie piekielnych nauk. (…). Jednak przyszłe dobro i zło ma korzenie w teraźniejszości. Lawiny zaczynają się od płatka śniegu. Kapłan niegodny, nieczysty, heretyk, niewierny, niewierzący, letni albo zimny, obojętny, rozwiązły, wyrządza dziesięciokrotnie więcej zła niż popełniający te same grzechy wierny, gdyż pociąga do grzechu wielu innych.
Wiecie, do czego prowadzi rozprzężenie w kapłaństwie, przyjmowanie skażonych nauk, egoizm, chciwość i pożądliwość. Do bogobójstwa! W przyszłych wiekach Syn Boży nie będzie już mógł być zabity, ale wiara w Boga, idea Boga – tak! Dlatego będzie dokonywane bogobójstwo – jeszcze bardziej nieodwracalne, bo bez zmartwychwstania. O, tak! Tego będzie można dokonać. Tak. Widzę… Będzie mogło tego dokonywać wielu Judaszy z Kariotu przyszłych wieków. Okropność!… Mój Kościół niszczony przez swoich szafarzy!… Ja, który będę go podtrzymywać przy pomocy ofiar…
Potwierdził to Pan Jezus w przekazie danym Marii od Miłosierdzia Bożego (z Irlandii):
… Wrogowie Chrystusa przejmą Jego Kościół od wewnątrz. Zmienią hostie do Komunii Św. i znaczenie Eucharystii. Powiedzą, że Eucharystia reprezentuje ludzkość i że jest to znak nowej wspólnoty – spotkanie wszystkich ludzi, jako jedności w oczach Boga. Powiedzą wam Moje dzieci, że wy wszyscy jesteście w komunii ze sobą i że tj. powód do świętowania. Komunia Święta jest Ciałem Chrystusa i Jego rzeczywistą obecnością. Nie może być dwóch różnych znaczeń. A jednak przekręcą Jej znaczenie – to co w końcu pozostanie to będzie tylko kawałek chleba, bo kiedy sprofanują ołtarze, Najświętsza Hostia, obecność Mojego Syna w Kościele przestanie istnieć!… (5.09.2013)
W dyktandzie zatyt. ‘Proroctwo Daniela o czasie szatana”, w „Końcu Czasów” M. Valtorty, Pan Jezus powie:
… Ostatni czas trzech lat i sześciu miesięcy (Dn 7,25 i 12,7; Ap 11,2n i 13,1.5) – tak straszny, jakiego jeszcze nigdy człowiek nie zaznał – będzie tym okresem, w którym szatan, przez swego syna, zapłonie najwyższą zawiścią. Rozłam bowiem pomiędzy dwoma gałęziami ludu Bożego (Rz 11,1nn) zostanie zakończony, a z nim przyczyna tak wielkiego zła materialnego, moralnego i duchowego. Szatan użyje swej doskonałej i najwyższej przebiegłości, aby szkodzić, zburzyć, zabić Chrystusa w sercach oraz zabić serca należące do Chrystusa. Mędrcy pojmą pułapkę szatana, niezliczone pułapki szatana, gdyż kto posiada prawdziwą Mądrość, ten jest oświecony. Dzięki wierności Łasce staną się czyści i doświadczeni ogniem, godni być wybranymi do Nieba. Bezbożni pójdą za Złem i będą czynić zło, nie mogąc zrozumieć Dobra, gdyż z własnej woli napełnili swe serce Złem. Wtedy nadejdzie czas, w którym Kościół, zdeptany jak nigdy dotąd, nie będzie już wolny, by odprawiać Nieustanną Ofiarę, i ohyda spustoszenia zostanie wzniesiona… (23.01.1944 r.).
Zapowiedź zniszczenia Eucharystii, przez zastąpienie Jej ohydą spustoszenia pojawia się wielokrotnie na stronnicach „PŻwB” V. Ryden, w dyktandach Pana Jezusa, w których przykładowo tak mówił:
…Czy jeszcze nie czytaliście, że nie powinniście spać, lecz czuwać, abyście wiedzieli, kiedy ujrzycie ohydę ziejącą pustką – o której mówił prorok Daniel (Dn 9,27 i 11,31 i 12,11) ustanowioną w Mojej Świątyni – że jest to określony przez proroka znak Końca Czasów? Cegły Mojego Sanktuarium zawaliły się, a wy żyjecie właśnie pośrodku wielkiego odstępstwa waszej epoki. … kupcy sądzą, że będą nadal handlować w Mojej Świątyni. Ja jednak mówię im: „Wy, którzy zatruliście waszą wiedzę, sprzedając Mój Obraz za nieożywioną statuę, za fałszywego boga, bożka, wy, którzy walczycie, ażeby ustanowić tę ohydę ziejącą pustką i znieść Moją Stałą Ofiarę, wypijecie pełen kielich Mojej Sprawiedliwości”…
(22.10.1990; z Zeszytu 47) i
… w księdze Daniela znajdują się aktualne prawdy, prawdy i proroctwa, które powinny zostać odpieczętowane dla zrozumienia, a potem dla ogłoszenia. One są znakiem końca czasów (Dn 8,19.26). Księga Daniela została zapieczętowana, a słowa, które zawiera, okryte tajemnicą (12,4.9). Teraz zaś są one objawiane wam wszystkim w całej pełni. Powiedziałem wszystkim, że wasze pokolenie dopuściło się odstępstwa i że to odstępstwo przeniknęło aż do serca Mego Sanktuarium (Dn 9,27), dotykając kapłanów, biskupów i kardynałów. Mówię o tych odstępcach, którzy właśnie zdradzają Mój Kościół i przeciwstawiają się temu, którego wybrałem, Wikariuszowi Mojego Kościoła (JPII) powstrzymującemu ich bunt (2Tes 2,7). (…). …Zostało powiedziane (Dn 7,25), że przez czas, dwa czasy i połowę czasu Mój lud będzie cierpiał prześladowanie i władzę bestii. Powiedziano, że przy pomocy tej bestii, ci odstępcy (z przypisu: według naszego Pana, ci odstępcy to duchowni znajdujący się pod wpływem masonerii. O tych odstępcach mówi Ap 13, 11. Są oni drugą bestią czyli fałszywym prorokiem: masonerią kościelną) podejmą plan zmienienia Tradycji oraz Mojego Prawa i że mają zamiar znieść Stałą Ofiarę, zdeptać Ją własnymi nogami, zmiażdżyć Ją i wznieść na Jej miejsce ohydę spustoszenia, obraz pozbawiony życia… (20.12.1993; z Zeszytu 69) oraz
… Bunt pochodzi od szatana – pierwszego Buntownika. Mówię wam to z największą powagą: nadeszła godzina buntu. Godzina tego – który utrzymuje, że jest większy od wszystkiego, co ludzie nazywają «bogiem» (2Tes 2,4) – jest tu. On jest pośród was. Jego pragnieniem jest wstąpienie na tron w Mojej Świątyni, aby sycząc wprowadzić w nią własną doktrynę… znieważyć ustanowioną przeze Mnie Eucharystię. On i jemu podobni pragną usunąć Moją Nieustanną Ofiarę. On pragnie zniszczyć Moje Przymierze i Moje Prawo. Potem, kiedy to się stanie, będzie schlebiał wielu osobom, udzielając im wielkich zaszczytów, dlatego też uzna go wielu – jego i jego nauczanie (Dn 11,31-35). Jednak należący do Mnie – Moi Jakubowie, którzy Mnie znają – pozostaną niewzruszenie u Mego boku i przeciwstawią się mu. Teraz jest ukryty, lecz powstanie w oznaczonym czasie, aby dokonać swego zła… Już od wielu lat jest spętany przez szatana… (20.09.1996; z Zeszytu 85)
Zatem w niedługim już czasie dojdzie do tego, że cała Msza będzie nieważna, co pociągnie za sobą, że w niej nie będzie już odnawiana Ofiara Odkupienia! Nie będzie w niej obecny Jezus Zmartwychwstały w Swoim Ciele i Bóstwie pod postacią konsekrowanego chleba. Opuści On taką sprawowaną Mszę, jak Bóg opuścił był, po swojej śmierci na Krzyżu, świątynię Jerozolimską poprzez rozdarcie zasłony (Mt 27,51a), co oznaczało, że sprawowany w niej dalej kult przyjął formę bałwochwalczą.
Oczywiście ważna Msza Święta będzie sprawowana, ale tylko przez Resztę Kościoła (po wielkim rozłamie w Kościele, który dokona się poprzez całkowite odejście od Ewangelii i prawdziwej wiary; bo do niego wejdzie człowiek nieprawy/antypapież, sprzeciwiający się Chrystusowi i noszący w swoim łonie ohydę spustoszenia, popełniając w ten sposób straszliwe bluźnierstwo, o którym mówił prorok Daniel – z Orędzia Matki Bożej nr 539, z 11.03.1995) tak, jak Pan Jezus powiedział w wizji przed Najświętszym Sakramentem, do Johna Leary:
… Nie będziecie już mogli sprawować Mszy Świętej waszych kościołach. Msze Święte będą sprawowane w konspiracji, na tajnych zgromadzeniach. Wiele kościołów zostanie zburzonych, przeznaczonych na muzea lub na miejsce kultu Antychrysta. Źli ludzie umieszcza obrazy bestii na ołtarzach, krzyże i święte przedmioty zostaną usunięte. Moi wierni będą zmuszeni przechowywać Moją Eucharystię w ukrytych miejscach… (15.XII.1998)
Na początku tego opracowania pisałem, że twierdzenie, iż Odkupienie jest najważniejszym wydarzeniem w historii ludzkiej, do końca jednak – według mnie – nie jest prawdziwe. Wymaga zatem wyjaśnienia… Jak więc to rozumiem.
Otóż, dzieło Odkupienia dokonane przez Pana Jezusa na Golgocie jest absolutnie doskonałe, w nieskończony sposób wynagradzający Bogu Ojcu za Jego obrazę i nasze grzechy. A o tej prawdzie w ten sposób mówi, Bóg Ojciec w „Dialogu”, na początku rozdz. ‘Opatrzność Boża’ (http://sienenka.blogspot.com/2011/02/opatrznosc-boza-cxxxv.html):
… On, Prawda moja, Słowo wcielone, prawdziwie posłuszny, pobiegł jakby pijany miłością na haniebną śmierć na najświętszym krzyżu i przez śmierć swoją dał wam życie. Nie mocą swego człowieczeństwa, lecz mocą swego Bóstwa, zjednoczonego przez opatrzność Moją z naturą ludzką, aby uczynić zadość za grzech, który został popełniony przeciw Mnie, Dobru nieskończonemu i który wymagał zadośćuczynienia nieskończonego. Natura ludzka, grzeszna i skończona, musiała być zjednoczona z istotą nieskończoną, aby dać Mnie, nieskończonemu, zadośćuczynienie nieskończone i za całą naturę ludzką, za ludzi przeszłych, obecnych i przyszłych. Chciałem, aby człowiek, ilekroć Mnie obrazi, mógł znaleźć doskonałe zadośćuczynienie dla Mnie, gdy zechce wrócić do Mnie za swego życia. To doskonałe zadośćuczynienie jest wam zapewnione przez zjednoczenie natury Boskiej z naturą ludzką. Jest to dzieło Mej opatrzności: ona to zrządziła, że za czyn skończony, jakim jest męka na krzyżu, otrzymaliście w Mym Słowie owoc nieskończony Mocą boskości…
Więc do tego czym jest to Odkupienie nie może być żadnych to, a żadnych jakichkolwiek wątpliwości. Ale w wymiarze fizyczno-duchowym – o którym za chwilę – czeka na swe doskonałe wypełnienie i będzie właśnie najważniejszym wydarzeniem w historii!
W wiadomościach Radia Watykańskiego z 17.03.16 pojawiła się informacja, w której, m.in. zostało powiedziane, że kard. Burke wspomina o potrzebie głębokiej reformy Kościoła, wychodzącej od Eucharystii, w wywiadzie dla francuskiego czasopisma „L’Homme Nouveau”. Według kard. Raymonda Burke Kościół potrzebuje dziś głębokiej reformy, której pierwszym etapem powinna być święta liturgia, aby odkryć jej głęboki sens w pełnym poszanowaniu nauczania Kościoła i Tradycji. Przypomina on, że, jak pokazały badania, ponad 50 proc. katolików nie wierzy już w realną obecność Jezusa w Eucharystii. Wynika to przede wszystkim z zaniedbań, jakie panują od 50 lat w katechezie. Jednym z kroków tej reformy musi być zdaniem kard. Burke’a odrodzenie kultu eucharystycznego.
Dzisiaj sprawy zaszły tak daleko, że ową głęboką reformę liturgiczną w Kościele nie jest w stanie dokonać żadna ludzka siła, lecz może tylko dokonać ją, ale i jego całkowitą odnowę – jako dar Nowego Kościoła – Bóg, Głowa Kościoła, Sam Pan Jezus Chrystus.
Zapowiedziane to zostało w Księdze Apokalipsy, w słowach:
„I rzekł Zasiadający: «Oto czynię wszystko nowe». I dodał: «Napisz to: Słowa te są wiarygodne i prawdziwe». I ujrzałem niebo nowe i ziemie nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły. I ujrzałem miasto Święte – Jeruzalem Nowe, zstępujące z nieba od Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi; i zamieszka wraz z nimi i będą Jego ludem, a On będzie „BOGIEM Z NIMI” (21,5.1-3)
Przejawi się to w nadejściu Królestwa Bożego na ziemię (Mt 6,10), a także w tym, że nastanie jedna owczarnia pod jednym Pasterzem, o co usilnie modlił się Pan Jezus (J 10,16 i 17,21).
Jest też powiedziane w Dziejach Apostolskich, że Mesjasz Jezus powróci, gdy zostanie wypełniony czas odnowienia wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków (Dz 3,21) i będzie to właśnie chwila doskonałego wypełnienia dzieła Odkupienia. Tak, o tym mówi i to zapowiada, Matka Boża:
…Jezus powróci na królewskim tronie Swojej chwały, aby spełniły się Słowa, które były przyczyną Jego skazania. Obłoki niebieskie położą się jako podnóżek u Jego stóp. Przyjdzie ustanowić Królestwo łaski, świętości, miłości, sprawiedliwości, pokoju. Doprowadzi w ten sposób do doskonałego wypełnienia planu Odkupienia… (470n, 17.04.1992) i
Jezus Chrystus jest Królem, którego misja polega na ponownym doprowadzeniu świata do doskonałego uwielbienia Ojca. W tym celu oczyści go palącym Ogniem Ducha Świętego w taki sposób, że zostanie on całkowicie wyzwolony z mocy złego ducha, z wszelkiego cienia grzechu i otworzy się na niewypowiedzianą radość Nowego ziemskiego Raju. Ojciec zostanie wtedy uwielbiony, a Jego Imię – uświęcone przez całe Stworzenie. W tym Stworzeniu – odnowionym przez doskonałą wspólnotę życia z Ojcem – Jezus Chrystus ustanowi Królestwo chwały, aby dzieło Jego Boskiego Odkupienia mogło się zrealizować w całej doskonałości… (482f, 22.11.1992) i
…Nadchodzi godzina w której zmartwychwstały Jezus – który wstąpił na Prawicę Ojca – powróci do was na obłokach niebieskich (Mt 26,64; Mk 14,62), w blasku Swej Boskiej chwały, i doprowadzi do doskonałego wypełnienia Swe dzieło Odkupienia… (517j, 2.04.1994) oraz
To jest paschalna radość. Przenika ona wasz czas i przygotowuje na największe wydarzenie całej historii. Wielkanocne Zmartwychwstanie zrealizuje się w sposób pełny dopiero wtedy, gdy Jezus powróci w chwale, aby ustanowić wśród was Swoje Królestwo – przez wypełnianie przez wszystkich woli Ojca i przez doskonałe uwielbienie Najświętszej i Boskiej Trójcy. (518k, 3.04.1994)
…Bliskie jest chwalebne Królestwo Chrystusa. Zostanie ono ustanowione wśród was dzięki drugiemu przyjściu Jezusa na świat. To będzie Jego powrót w chwale. To będzie Jego chwalebny powrót dla ustanowienia wśród was Jego Królestwa i doprowadzenia całej ludzkości – odkupionej Jego drogocenną Krwią – do stanu Nowego ziemskiego Raju. To, co się przygotowuje, jest bardzo wielkie. Niczego podobnego nie było od stworzenia świata… (435cd, 13.10.1990).
Owo doskonałe wypełnienie dzieła Odkupienia, poprzez nadejścia Królestwa Bożego przejawi się przede wszystkim w tryumfie Eucharystii, z której zostanie wtedy zdjęta klątwa ohydy spustoszenia, o czym w ten sposób mówi Maraja, Matka Kościoła:
… Jego Chwalebne Królestwo zajaśnieje przede wszystkim w tryumfie eucharystycznym, gdyż Eucharystia stanie się ponownie sercem i centrum całego życia Kościoła. Jezus w Eucharystii stanie się szczytem każdej waszej modlitwy, która powinna być modlitwą adoracji, dziękczynienia, uwielbienia i przebłagania.
Jezus w Eucharystii stanie się ponownie centrum całej działalności liturgicznej, która rozwinie się – jak hymn na cześć Trójcy Przenajświętszej – dzięki nieustannej funkcji kapłańskiej Chrystusa, aktualizującej się w misterium eucharystycznym.
Jezus w Eucharystii stanie się ponownie centrum waszych kościelnych zgromadzeń, ponieważ kościół jest Jego świątynią, Jego domem – zbudowanym przede wszystkim po to, by mogła jaśnieć pośród was Jego Boska obecność… (176e-h, 14.06.1979)
… W Eucharystii Jezus jest rzeczywiście obecny. Pozostaje zawsze z wami i ta obecność będzie coraz mocniejsza, zajaśnieje nad światem jak słońce i zaznaczy początek nowej epoki. Przyjście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z największą wspaniałością Eucharystii. Chrystus urzeczywistni Swe wspaniałe Królestwo w powszechnym tryumfie Jego Królestwa Eucharystycznego, które rozwinie się z całą mocą i będzie miało możność zmieniać serca, dusze, osoby, rodziny, społeczeństwo i nawet strukturę świata. Po przywróceniu Swego Eucharystycznego Królestwa Jezus doprowadzi was do cieszenia się Jego stałą obecnością: odczujecie ją w nowy i nadzwyczajny sposób. Doprowadzi was do przeżywania drugiego, odnowionego i piękniejszego ziemskiego Raju… (360vw, 21.08.1987)
… Nadejście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z tryumfem Eucharystycznego Królestwa Jezusa… (387m, 31.08.1988)
… Nadejście nowej epoki spowoduje rozkwit kultu eucharystycznego w całym Kościele. Nadejście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z największą wspaniałością Jego Eucharystycznego Królowania pomiędzy wami. Jezus Eucharystyczny ujawni całą Swoją moc miłości, która przemieni dusze, Kościół i całą ludzkość… (421lm, 12.04.1990).
I tym wspaniałym eucharystycznym akcentem kończę już te moje może przydługie opracowanie, we wspomina Dnia, w którym Pan ustanowi Nową Ofiarę, Ofiarę Eucharystyczną z Samego Siebie (Hbr 9,26).
Zatem, Temu, który może was/nas ustrzec od upadku i przy przyjściu Pana naszego Jezusa Chrystusa stawić nienagannymi i rozradowanymi wobec swej chwały, jedynemu Bogu, Zbawcy naszemu, niech będzie przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, chwała, majestat, moc i władza, jak było przed wszystkimi wiekami, tak i teraz, i na wszystkie wieki wieków! Amen. (Jud 24n).
Opracował Leszek

Brak komentarzy: