środa, 16 marca 2016

Spowiedź święta

https://www.youtube.com/watch?v=Km2OsIe2_18&feature=youtu.be&t=6  Ks Tadeusz Guz Jak przyjmować Komunię Św.
http://prohibita.pl/kontakt.html - promocja książek m. innymi Tadeusz Łysiak 
https://www.youtube.com/watch?v=Z0S87J0GG98&feature=youtu.be Agnus Dei
https://www.youtube.com/watch?v=7ir3GOanz_g&feature=youtu.be Ave Maryj
https://www.youtube.com/watch?v=7ir3GOanz_g&feature=youtu.be Domy Modlitwy św. Jana Pawła II

https://www.youtube.com/watch?v=0noUQoQtYPs Sumi Jo Caccini Ave Maryja

Dzisiaj kończymy nasze rekolekcje parafialne usłyszałem z ambony na zakończenie Mszy św.. 
Pomódlmy się za tych którym z różnych powodów trudno przystąpić do sakramentu Spowiedzi Świętej a szczególnie za tych, których dotyczą słowa dzisiejszej jutrzni:
 "W głębi serca bezbożnika nieprawość doń przemawia,
nie ma on przed oczyma Bożej bojaźni.
Bo zaślepiony sam sobie schlebia
i nie widzi swej winy, by ją mógł znienawidzić.

Fałsz i nieprawość to słowa ust jego,

zaniechał mądrości i czynienia dobra.
Na swoim łożu nieprawość knuje,
wkracza na błędną drogę, nie stroni od złego."
Jako wyłączny penitent spróbuję coś niecoś wam w tym pomóc. Grzechy śmiertelne przeciwko dziesięciu przykazaniom zostawiam z boku.
Kilka słów na temat przykazań kościelnych. 
Szczerze mówiąc nie znam współcześnie nauczanych przykazań kościelnych i pewno przyszło by mi się nie tyle z ich nieznajomości spowiadać, co z niechęci ich poznania. Mógłbym przecież je odszukać w internecie, ale szkoda mi na to czasu i zachodu. Tyle razy je w moim życiu zmieniano, że trudno mi się opierać na kolejnej aktualizacji. Wracam zatem do: 
Pięciu przedniejszych przykazań kościelnych z których spowiadali się moi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie i ileś tam pradziadowie.
1. Postanowione od Kościoła dni święte święcić. 
Niby wszystko jasne, a jednak? Słowo Kościoła pisane jest z dużej litery, a więc jest to Jeden Święty Powszechny Kościół Katolicki Jezusa Chrystusa, a nie żaden inny kościół choćby zwał się chrześcijański. Moim zdaniem nawet nie partykularny  kościół  polski czy niemiecki. W tej materii nie uznaję bowiem różnorodności w jedności, a tylko jedność w jedności. O ile za "komuny" dokładnie wierni wiedzieli, które poza niedzielami dni, są dniami świętymi i jak należy takie dni poza oczywiście Mszą św. święcić o tyle dzisiaj nie dociera do członków kościoła katecheza na temat sposobu świętowania dni świętych. I nie chodzi mi tylko o powstrzymanie się od prac, które można wykonać w pozostałe dni nazwijmy je robocze w roku Pańskim. Tak jak zniknęło z języka polskiego pojęcie Rok Pański, a więc rok poświęcony Bogu, tak i zniknęły oznaki święcenia dni świętych. 
2. Mszy Świętej i kazania w dni święte z uczciwością i nabożeństwem  słuchać.
Zacznę od ostatniego słowa "słuchać".  Słuchać to oczywiście nie to samo co wysłuchać. Wysłuchać można audycję radiową czy jakiś program w TV.  Mszę Świętą i kazanie należy nie tylko nabożnie, ale z pełną uczciwością SŁUCHAĆ, a więc po wysłuchaniu, konkluzje płynące z bezkrwawej ofiary Jezusa Chrystusa i z kazania księdza, nie nauki , nie homilii, a właśnie kazania realnie wprowadzać w swoje chrześcijańskie życie. Nie może tak być, byś po wyjściu ze świątyni niezależnie co ksiądz powie i jak powie, choćby nie wiem jak nieudolnie to powiedział, wyszedł bez nauki dla siebie, bez konkluzji zmiany swego życia duchowego, a nawet jak się zdarzy że nic nie powie, to już z faktu samem celebracji Mszy Świętej, którą z uczciwością i nabożeństwem starałeś się słuchać, a nie tylko wysłuchać sprawi, że wyjdziesz ubogacony. Jeśli nie rośnie twoje życie duchowe po każdej Mszy Świętej znaczy się szwankuje twoja uczciwość i okazane nabożeństwo w czasie słuchania świętej liturgii. 
3. Nakazane w pewne dni posty, i od niektórych pokarmów wstrzymanie się zachować. 
Nie będę pisał, w które dni pościmy, które dni są tzw "suchymi dniami" , a które nimi nakazami przestały być. Powiem tylko tak jak Jonasz który szedł przez 3 dni przez Niniwę. Poście , bo Pan jest Blisko i nie przyjdzie Jego Królestwo bez waszego postu. Postu, a nie takiej czy innej diety. Jezus pościł przez 40 dni bo wiedział co Go czeka. Święci Pańscy pościli, bo znali ciężar gatunkowy postu. Męce Pana naszego Jezusa Chrystusa nie jest wstanie dorównać żaden post,żadne umartwienie, stąd nigdy nie jest za dużo postu. Dieta, taka czy inna, bogato czy ubogo cząstkowa, lekko strawna czy Kwaśniewskiego choćby nawet przepisana przez lekarza dietetka leczy tylko objawy ciała, a tu w tym przykazaniu kościelnym chodzi o świadome współdziałanie postem w rozwoju życia duchowego. To dla Ciebie Jezu , a nie dla mnie , dla mojego lepszego samopoczucia dla zrzucenia zdrowotnie jednego czy kilku kilogramów nadwagi, dla zachowania super sylwetki czy choćby jej poprawienia. Nie o śmiertelne ciało, a o nieśmiertelną duszę tu chodzi.
4 Przynajmniej raz w rok, około Wielkiejnocy, własnemu kapłanowi spowiadać się i komunikować we własnej parafii, albo w inszej za dozwoleniem swego pasterza.
A niby to czemu własnemu kapłanowi się spowiadać? A któż jest tym własnym kapłanem? Najczęściej to miejscowy ks. Proboszcz, w większych parafiach może to być ks wikary, bądź stały rezydent przypisany do parafii, może to być także stały spowiednik. Dlaczego takie zdało by się powiedzieć "feudalne" przypisanie. Toć to nie odesłanie do okresu feudalizmu, ale do dwutysięcznej tradycji Kościoła Chrystusowego. Gdy piszę te słowa jestem tyle co po sakramencie Spowiedzi Wielkanocnej. Od kilku dni przygotowywałem się do niej, wzbudzając w sobie rachunek sumienia. Nie ukrywam że szło mi to bardzo opornie. Ale gdy się przebudziłem dzisiejszego ranka i sprawdziłem dokładnie w internecie, kiedy byłem ostatnio spowiadać się, z jednej strony przeraziłem się, że to już półtora miesiąca, a z drugiej ucieszyłem, że specjalnie nic specjalnego nie nabroiłem na tyle, bym musiał się wcześniej pojednać z Bogiem. 
        Stanąłem w kolejkę jako trzeci. Gdy mignęła mi przed oczyma  biała postać kapłana ucieszyłem się widząc znajomą mi twarz spowiednika przed którym się spowiadałem. Nie pamiętałem z czego i dobrze, bo z odpuszczonych przez kapłana w imieniu Kościoła Świętego grzechów po raz drugi nie należy się spowiadać, ale pamiętałem rezime jego nauki: "trzymać tak dalej".  Gdy za mną w kolejce ustawił się młody chłopak spytał mnie " Pan do spowiedzi" potwierdziłem skinieniem głowy i powiedziałem do niego "tak" . Kapłan rozpoczął spowiedź. Gdy do kratek konfesjonału przystąpiła druga stojąca bezpośrednio przede mną osoba zwróciłem się do stojącego za mną chłopaka: "proszę iść do spowiedzi, ja rezygnuję" i wyszedłem z kolejki siadając w ławce. 
       Dlaczego?
       Nie byłem jeszcze gotowy przyznaję się szczerze.
Rozpoczęła się Msza Święta. 
Sprawę dzisiejszej Spowiedzi świętej odłożyłem jak to się mówi ad akta, by z pełną uczciwością po spowiedzi powszechnej z nabożeństwem słuchać słów psalmu:
Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże, bardzo chwalebny i sławny na wieki. Błogosławiony jesteś w przybytku Twojej świętej chwały, na tronie Twego królestwa, bardzo chwalebny i sławny na wieki.
A potem:
(J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

I dzisiejszej Ewangelii z moimi na czarno dopisanymi patriotycznymi przemyśleniami. 
(J 8,31-42)
Jezus powiedział do Żydów, Polaków, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziecie trwać w nauce Mojej, będziecie prawdziwie Moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. "Prawda was wyzwoli"  to zdanie nasz święty papież Jan Paweł II określił jako najważniejsze w Piśmie Świętym, miejcie to na uwadze rodacy. A więc dopowiem "prawda was wyzwoli" jeśli ją poznacie, a poznacie ją, jeżeli będziecie trwać w nauce Jezusa Chrystusa, a nie Unii Europejskiej i będziecie uczniami Jezusa Chrystusa, a nie takiej czy innej partii politycznej.

Odpowiedzieli Mu Polacy: Jesteśmy potomstwem Abrahama dumnym polskim narodem, potomstwem naszych ojców i dziadów i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? 
       Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu Boga Ojca na zawsze, lecz tylko Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn Boży, Jezus Chrystus Król was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama Piastów, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. Głoszę to, co widziałem u mego Boga Ojca, wy zaś czynicie to, coście słyszeli od waszego ziemskiego ojca i dziadka. 
       W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem naszym jest sam Abraham Mieszko I, który przyjął Chrzest Święty. 
      Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi Abrahama Mojej Matki Maryi, a waszej Królowej, to byście pełnili czyny Abrahama, które żeście jej ślubowali w Jasnogórskich Ślubach Narodu. Teraz usiłujecie Mnie zabić w waszych sercach, w sercach nienarodzonych milionów polskich dzieci. Teraz usiłujecie Mnie zabić Boga - człowieka waszego Króla, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga Ojca. Tego Abraham ani Mieszko ani Chrobry nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego Bolesława Szczodrego - który szczodrze rozdawał ojcowiznę
        Rzekli do Niego: Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca – Boga. Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie, waszego Króla, byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.
       Tym razem Księdzu wraz z wodą wpuściłem do kielicha nie tyle moje grzechy, za które Jezus miał ponieść za chwilę ofiarę na krzyżu, co błaganie do całej Trójcy Świętej z Duchem Świętym na czele o łaskę szczerej Spowiedzi Świętej.
Chrystusowy Krzyż był przesłonięty fioletowym materiałem. Tak od wieków czyni Kościół w tygodniu poprzedzającym Wielki Tydzień. Nie widziałem pasyjki Jezusa Chrystusa umierającego także za moje grzechy, a dzisiaj szczególnie za moje, z których zamierzałem się wyspowiadać celebrującemu Mszę Świętą kapłanowi. 
       Przez chwilę wahałem się czy podejść do Komunii św. Czy to nie odwróci kolejności czwartego przykazania najpierw się wyspowiadać, a potem komunikować. Brak śmiertelnego grzechu i pragnienie Jezusa w sercu było tak silne, że klęknąłem wraz z innymi na stopniach prezbiterium. Teraz będę mógł Mu się w duszy ze wszystkiego spokojnie wyspowiadać.
     Na dobre przygotowanie się do spowiedzi miałem co najmniej pół godziny w czasie wystawionego na publiczną adorację Najświętszego Sakramentu. Odmówiłem wobec tego poranne pacierze. 
     Czasami się zastanawiam, czy jak jestem rano na Mszy św., a potem na różańcu, albo Koronce do Bożego Miłosierdzia, to mogę uznać, że porozmawiałem sobie rano z Bogiem? Tu mam wątpliwości. Jednego dnia Anioł Stróż mówi, że dosyć, że wystarczy pół godziny, godzina, ale częściej czuję niedosyt i uzupełniam to wszystko jeszcze chwilą przed tabernakulum, bądź przed pomnikiem Bożego Miłosierdzia.   
       A dzisiaj? 
       Dzisiaj była Adoracja Najświętszego Sakramentu.

Bądź wola Twoja Panie na ziemi i niebie!
A więc konkretnie króluj Jezu Chryste na ziemi i na niebie, a nie w bliżej dla mnie nieokreślonym wszechświecie. Oj mądry, mądry był mój dziadek organista, pisząc tą modlitwę, od której rozpocząłem końcowe przygotowanie do sakramentu  Spowiedzi Świętej.
     Bądź wola Twoja w każdym moim tchnieniu, w każdej mojej myśli, czynie i pragnieniu . W niczym mój Boże nie chcę szukać siebie. Chcę zawsze czynić to, co Ty Panie wolisz. I nawet służyć nie chcę Ci mój Królu inaczej, lecz tak jak Twoja wola mi przeznaczy. 
     Kochać Cię tyle ile mi pozwolisz. Chcę żyć w cierpieniu choćby i wiek cały, osiągnąć w niebie taki stopień chwały, jak się to Tobie podoba mój Królu i Panie. 
     To co mnie cieszy i to co mnie boli wszystko poddaję Twojej Świętej woli. Niechaj się zawsze Twoja wola, mój dobry Boże stanie. 
      Amen! 

Potem była dziadkowa modlitwa przed Spowiedzią!
     O Duchu Przenajświętszy! Twojej to łasce zawdzięczam, że mogę się przygotować do przyjęcia Sakramentu Pokuty Świętej. Bądź mi przytomny w tak ważnej godzinie, w której mam się pojednać z zagniewanym Majestatem Bożym.   
      Duchu Przenajświętszy, źródle wszelkiego światła, poznania i prawdy, który przenikasz tajniki serca ludzkiego i znasz jego najskrytsze myśli i uczucia, oświeć promieniem Boskiego Twego światła ciemności przez grzech zaślepionego ducha mojego, abym wszystkie grzechy moje 

i cały grzeszny stan sumiennie i dokładnie poznał. Daj abym ujrzał wszystkie winy i występki, tak jak je kiedyś ujrzę, gdy stanę na sąd przed Bożym Zbawicielem moim, gdzie z całego życia, nawet z każdego próżnego słowa, ścisły zdać rachunek przyjdzie. 
      O Duchu Święty! Słońce Boskie rozgrzej serce moje i spraw, aby zwróciło się do Ciebie o Najwyższe Dobro, a obrzydziło sobie wszystkie grzechy i za nie szczerze pokutowało. 
       Duchu Przenajświętszy kieruj językiem moim, bym w całej prawdzie wyznawał wszystko złe, które miałem nieszczęście popełnić i dobro, które zaniedbałem 


wykonać, aby język, który stał się narzędziem grzechu, był mi narzędziem upokorzenia się, odzyskania łaski i dostąpienia miłosierdzia Twego.
Amen
      A dalej to już poszło. Duch Święty sprawił, że gdy tyko własny kapłan zasiadł w konfesjonale, mogłem jako pierwszy rozpocząć spowiedź przed Jezusem. Jak zwykle miałem problem z grzechami w myślach, a konkretnie z emocjami, które rodzą złe słowa, czy nawet uczynki. 
5. Dziesięciny kościelne wiernie pasterzom swoim oddawać i wesel w czasach zakazanych nie sprawować.
Tak się złożyło, że i tego roku z dziesięcinami nie miałem kłopotu, a 6% państwowy limit odliczeń darowizn na cele sakralne z górą przekroczyłem mimo że nikt w parafii nie widział bym w niedzielę coś wkładał do koszyczka. Jeśli chodzi o wesela to własnego nie planuję, a za pełnoletnie wnuczęta modlę się, by we właściwym czasie raczyły klęknąć na ślubnym kobiercu.  
 

Brak komentarzy: