sobota, 30 kwietnia 2016

Papież Franciszek Pojednanie i Miłosierdzie

Dzisiaj w godzinach przedpołudniowych wysłuchałem w Radiu Maryja pierwszej dodatkowej specjalnej audiencji  Papieża Franciszka. Papież mówił o dwóch bardzo istotnych, kluczowych, dla tego blogu sprawach a mianowicie o POJEDNANIU  i o MIŁOSIERDZIU. Żałuję że nie mam nagrywarki przytoczył bym wszystko co na antenie usłyszałem. Tak mogę się tylko posłużyć tekstem z oficjalnej strony Radia Watykańskiego. Będzie to częściowe omówienie papieskiego wystąpienia poparte kilkoma cytatami. 
      Do wszystkich obecnych Papież Franciszek powiedział:  „Bóg nigdy nie odmawiał ludziom swojego przebaczenia” – mówił Papież na sobotniej audiencji jubileuszowej. Katechezę poświęcił ważnemu aspektowi miłosierdzia, jakim jest pojednanie. Zauważył, że kiedy grzesząc oddalamy się od Boga, On, widząc, że jesteśmy w niebezpieczeństwie, tym bardziej ku nam wychodzi. Nigdy nie godzi się na to, by ktoś miał pozostać obcy Jego miłości, jednak pod warunkiem, że znajdzie w nim jakieś oznaki skruchy za popełnione zło. Ojciec Święty wskazał, że nie możemy pojednać się z Bogiem jedynie o własnych siłach. „Grzech jest naprawdę wyrazem odrzucenia Jego miłości, czego następstwem jest zamknięcie się w sobie samym, łudząc się, że w ten sposób znajdziemy większą wolność i autonomię. Ale będąc daleko od Boga, nie mamy już celu i zamiast pielgrzymami na tym świecie, stajemy się «błądzącymi». Często się mówi, że kiedy grzeszymy, to odwracamy się od Boga. To prawda; grzesznik widzi tylko siebie i w ten sposób wyobraża sobie, że jest samowystarczalny. Dlatego grzech poszerza zawsze dystans między nami a Bogiem, mogący stać się otchłanią. Mimo to Jezus wychodzi, by nas szukać jak dobry pasterz, który nie ustanie, dopóki nie znajdzie zagubionej owcy, jak czytamy w Ewangelii (por. Łk 15,4-6). On odbudowuje most, który ponownie łączy nas z Ojcem i pozwala nam odkryć na nowo godność Jego dzieci. Przez ofiarę swego życia pojednał nas z Ojcem i dał nam życie wieczne (por. J 10,15) - powiedział Ojciec Święty. Franciszek nawiązał do słów św. Pawła apostoła „Pojednajcie się z Bogiem!” (2 Kor 5, 20). Wskazał, że skierowane są one do nas wszystkich. Wielu chciałoby się pojednać z Bogiem, ale nie wiedzą, jak to zrobić, czy też nie czują się godni albo nie chcą tego przyznać nawet przed samymi sobą. Ma im w tym pomóc wspólnota chrześcijańska, a zwłaszcza spowiednicy. „Niech nikt nie pozostaje z dala od Boga z powodu przeszkód stawianych przez ludzi! A to dotyczy również – co podkreślam – spowiedników. Proszę, nie stawiajcie przeszkód tym, którzy chcą pojednać się z Bogiem. Spowiednik winien być ojcem! Zajmuje miejsce Boga Ojca! Ma przyjmować ludzi, którzy do niego przychodzą, żeby pojednać się z Bogiem, i pomagać im w drodze do tego pojednania, którą zdążają. To bardzo piękna posługa: nie sala tortur ani przesłuchanie. Nie, to Ojciec przyjmuje, Bóg Ojciec, to Jezus przyjmuje tego człowieka i przebacza mu. Pojednajmy się z Bogiem! My wszyscy!” - powiedział Franciszek. Papież życzył, aby obecny Rok Święty był czasem sprzyjającym odkryciu, że potrzebujemy bliskości Boga i powrotu do Niego. „Doświadczenie pojednania z Bogiem pozwala odkryć potrzebę innych form pojednania: w rodzinach, w relacjach międzyludzkich, we wspólnotach kościelnych, jak też w stosunkach społecznych i międzynarodowych. Ktoś mi niedawno powiedział, że na świecie jest więcej wrogów, niż przyjaciół, i sądzę, że ma rację. My jednak budujmy mosty pojednania także między sobą, zaczynając już od rodziny. Jak często rodzeństwo pokłóciło się i oddaliło od siebie tylko z powodów spadkowych. Ale uważajcie, tak nie można! Ten rok jest rokiem pojednania z Bogiem i między nami! Pojednanie jest bowiem także służbą dla pokoju, dla uznania podstawowych praw człowieka, dla solidarności i dla gościnności wobec wszystkich” - powiedział Papież.

Tyle audiencja ogólna wg http://pl.radiovaticana.va/news/2016/04/30/papie%C5%BC_na_audiencji_jubileuszowej_pojednanie,_budowa_most%C3%B3w/1226693 

          Potem Papież streszczał ją w różnych językach. Polski komentator, tłumacząc papieskie słowa podawał dla różnych języków różną treść znacznie różniącą się w stosunku do siebie i do słów skierowanych do wszystkich. 
       Do Polaków Papież Franciszek powiedział: nieście pojednanie otwarci na miłosierdzie. Do Jubileuszu sił zbrojnych i policji Franciszek nawiązał też, zwracając się do licznych dziś na placu św. Piotra Polaków: „Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. W sposób szczególny witam wojskowych, którzy przybyli do Rzymu w jubileuszowej pielgrzymce. Moi drodzy, bądźcie nosicielami pojednania, budowniczymi mostów i siewcami pokoju. Serdeczne pozdrowienie kieruję również do licznie zgromadzonych tu seminarzystów: postępujcie na drodze wiary i otwórzcie wasze serca na miłosierdzie Pana. Wobec wyzwań każdego dnia niech jaśnieje wasze świadectwo o miłości Chrystusa najwyższego i wiecznego Kapłana i Pasterza. Wszystkim tu obecnym z serca błogosławię. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!” - powiedział Papież. 
za016/04/30/papież_do_polaków_nieście_pojednanie_otwarci_na_miłosierdzi/1226696

Natomiast do jubileuszowej pielgrzymki wojska i policji z całego świata Papież Franciszek skierował takie słowa: 
      Do Rzymu na swój Jubileusz Miłosierdzia licznie przybyli przedstawiciele sił zbrojnych i policji z całego świata. Ojciec Święty przypomniał im, do czego są powołani. „Misją sił porządkowych – wojska i policji – jest zapewnić bezpieczne środowisko, aby każdy obywatel mógł żyć pogodnie i w pokoju. W swoich rodzinach, w różnych środowiskach, w których działacie, bądźcie narzędziami pojednania, budowniczymi mostów i siewcami pokoju. Jesteście bowiem powołani nie tylko do tego, by zapobiegać konfliktom, opanowywać je czy kłaść im kres, ale macie się również przyczyniać do budowania porządku opartego na prawdzie, sprawiedliwości, miłości i wolności, zgodnie z definicją pokoju z encykliki św. Jana XXIII «Pacem in terris». Wprowadzać pokój nie jest łatwo, przede wszystkim z powodu wojny, która wyjaławia serca, pomnażając przemoc i nienawiść. Zachęcam was, byście nie tracili otuchy. Zdążajcie swą drogą wiary i otwórzcie swe serca Bogu Ojcu miłosiernemu, który nigdy nie przestaje nam przebaczać. Wobec codziennych wyzwań przyczyniajcie się do tego, by rozbłyskała chrześcijańska nadzieja, która jest pewnością zwycięstwa miłości nad nienawiścią, pokoju nad wojną” - powiedział Papież. 
Przytoczylem je za oficjalną stroną Radia Watykańskiego
http://pl.radiovaticana.va/news/2016/04/30/franciszek_do_jubileuszowej_pielgrzymki_wojskowych_i_policji/1226695  

Nie będę komentował papieskiego pojednania i miłosierdzia., przynajmniej nie teraz . Nie mam po prostu ani siły, ani głowy do tego. Dzisiejszy dzień rozpocząłem od pieczenia chleba, które skończyłem około pierwszej w nocy. To dla tego zawodu normalne, by mieć na 5 rano świeże pieczywo piekarze muszą je piec w nocy. Obudziłem się o 5 rano na śniadanie. Po piątkowym poście o suchym chlebie i wodzie z rozkoszą uraczyłem się dwoma talerzami żuru z wkładką i świeżym chlebem posmarowanym masłem. Na 6:30 poszedłem sobie do kościoła. Po Mszy Świętej zostałem na adoracji. Wracając do domu zostawiłem świeży chleb bratowej i sąsiadce. A potem była ciężka praca biurowa. Należało na nowej wersji Płatnika powysyłać wszystkie deklaracje do ZUS u. Zeszło mi na tej pracy do obiadu, na który zaprosił mnie brat z bratową. Brat skończył kapitalny remont dzwonnicy. Należało zdemontować dzwon podwieszając go wielokrążkiem do wyciągu, a potem rozłożyć na drobne wszystkie drewniane  beleczki składowe dzwonnicy i przeszlifować je do surowego drewna, na nowo skleić całą dzwonnicę i pomalować oraz przykręcić do metalowego podwozia, by na koniec wstawić w nią dzwon i przykręcić go do drewnianej konstrukcji. Całą tą pracę brat wykonał na chwałę Bożą. Jedyną nagrodą jaką otrzymał był zeszlifowany na frezowni koniec palca wskazującego. Nie dosyć, że się napracował to jeszcze go takie nieszczęście spotkało. Oj nie spodobała się szatanowi  jego praca, która skończyła się wypolerowaniem płaszcza dzwonu i zakonserwowaniem go lakierem bezbarwnym. Coś pięknego, lśni lepiej jak nówka złotym kolorem, a mnie się dostał jeszcze smaczny obiad i kawa. Nie dziwota że po czterech godzinach snu wróciłem do domu skonany. Należało się położyć, a ja wziąłem się do przygotowania trzech stoisk do zbierania podpisów dla akcji "Stop Aborcji". 
A teraz stop dla dalszego pisania, czas położyć się spać. Resztę  za zdjęciami dokończę jutro.     


Noc z soboty na niedzielę, jest 3:00. Nie mogę spać. Na godzinę przed rozpoczęciem wczorajszej sobotniej wieczornej Mszy Świętej miałem rozłożone trzy stanowiska do zbierania podpisów pod akcją "Stop aborcji" a na nich wyłożone osiem list po dziewięć pustych miejsc do podpisywania to jest 72 wolne miejsca. To jest bardzo prawdopodobne że dokładnie tyle miejsc ile osób przyjęło potem po godzinie żywe Ciało Jezusa Chrystusa. Stoiska - stoły z listami i długopisami dodatkowo wyposażone były w pięć transparentów z dwustronnymi napisami: "NIE  ZABIJAJ"  i " TAK  DLA  ŻYCIA".
      W ustawieniu stoisk pomagał mi gospodarz terenu Ks. Proboszcz, który dodatkowo zachęcił w ogłoszeniach parafialnych wiernychdo podpisywania list społecznego komitetu "Stop aborcji" zaznaczając że akcję tą popiera Episkopat Polski. 
Na moją prośbę dodał, że osoby które nie znają swojego PESELU mogą się wpisać na listę podając mi nr. swojego telefonu a ja się z nimi skontaktuję i uzupełnię PESEL.
Nie dużo to pomogło, gdyż na wyłożonych listach, gdy po Mszy Świętej wnosiliśmy na noc stoiska do kościoła znalazło się mniej niż 10% osób które w czasie Eucharystii przyjęły do swoich serc Pana Jezusa. Jestem ciekaw czy pozostałe 90% ma świadomość grzechu zaniechania i to grzechu przeciwko piątemu przykazaniu NIE  ZABIJAJ. Jestem ciekaw czy im ktoś zwróci na to uwagę? Czy dopyta przy sakramencie Pojednania. W tej materii wierzący nie może tłumaczyć się kompromisem i dyktować Bogu co jest zabójstwem a co nie. A jak dyktuje to dodatkowo grzeszy przeciwko pierwszemu przykazaniu stawiając swoje JA świadomie ponad BOGIEM, ponad Jego prawem. MIŁOSIERDZIE  TO  TROSKA  O  ZBAWIENIE  BLIŹNIEGO. Ludzie opamiętajcie się przyjmujecie Jezusa do swoich serc świętokradzko. Sami grzeszycie i ten grzech szerzycie w swoich rodzinach. Czy przypadkiem nie przyjdzie wam stanąć po śmierci w gronie morderców?
Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas będących za kompromisem aborcyjnym i całego świata będącego przeciwko życiu od poczęcia aż do naturalnej śmierci.  
A teraz już wiecie dlaczego między 3. a 4. nie mogłem spać.

czwartek, 28 kwietnia 2016

Konstytucja Papieża Pawła IV skansen czy real?

A to co? Kościół? Chyba nie! Z kogutkiem i polską flagą na dachu?
To symbol, obraz byłej rzymskokatolickiej Polski, jak nie uzna w uroczystym akcie intronizacyjnym, że Jezus Chrystus Zmartwychwstały, Eucharystyczny jest Królem Polski.

Póki co informuję że pod datą 18 kwietnia 2016 znalazł się mój nowy wpis ze zdjęciami  z przeprawy z wyspy Ostrów Lednicki na stały ląd, czyli na wschodni brzeg Jeziora Lednickiego. 

Wpis nosi prowokatorski tytuł Przeprawa przez koryto do koryta. Tym wpisem i zdjęciami wykonanymi 14 kwietnia 2016 roku chciałem dokończyć relację z mojego pobytu z dzwonem "Pojednanie" na Lednicy. Niestety zostało mi do wklejenia jeszcze kilkanaście zdjęć z mego pobytu na terenie tzw. Małego Skansenu, w obrębie Muzeum Pierwszych Piastów Polskich.

Zdjęciami tymi pozwolę sobie ubogacić skopiowany wczorajszy wpis Ks. Jacka Bałemby SDB, w którym autor cytuje § 6. Konstytucji "Cum ex apostolatus" Papieża Pawła IV z 15 lutego 1559 roku. Spytacie co ma piernik do wiatraka, a ma. 

Zacytowany fragment papieskiej Konstytucji z 1559 roku mimo, że ogłoszony przez Papieża Pawła IV w czasie prac Soboru Trydenckiego nadal obowiązuje i może się okazać przydatny nawet w ciągu kilku dni. 

A zdjęcia? A zdjęcia mimo, że  przedstawiają w większości obiekty historyczne sprzed iluś tam wieków okazują się przydatne do nauki historii także i dzisiaj. 

Ks. Jacek Bałemba SDB
Prawowici papieże w ciągu historii Kościoła zabierali głos na tematy najwyższej doniosłości a kwestie rozstrzygali w oparciu o kryterium wierności depozytowi wiary – depositum fidei

Wśród poważnych autorytatywnych rozstrzygnięć znajdujemy i takie, o jakim mowa poniżej.
Papież Paweł IV, Konstytucja Cum ex apostolatus (15 lutego 1559):
§ 6. Dodajemy również, że gdyby kiedykolwiek się okazało, że jakiś biskup, a nawet pełniący obowiązki arcybiskupa, patriarchy, albo prymasa, czy też kardynał Świętego Kościoła Rzymskiego, albo jak to zostało wyżej powiedziane legat, 

czy też papież rzymski przed dokonaniem jego wyboru do godności kardynała, albo przed wyniesieniem go do godności papieskiej odpadł od wiary katolickiej, albo popadł w jakąkolwiek herezję, wówczas wybór albo wyniesienie tej osoby, nawet dokonane w zgodzie i jednomyślnie przez wszystkich kardynałów będzie żadne, nieważne i próżne. 

Wybór ten bądź wyniesienie nie może być także uznane, ani nie uzyska ważności czy to na drodze przyjęcia obowiązków, ani przez konsekrację, ani przez objęcie władzy i zarządu wynikających z urzędu, ani przez rzekomą koronację papieską, ani przez uroczyste oddanie czci, ani przez wyrażenie powszechnej obediencji, w żadnym czasie, ani w żadnym razie nie może być uznane za zgodne z prawem. 

Ponadto taka osoba, awansowana do godności biskupa, arcybiskupa, patriarchy albo prymasa, czy też wybrana do godności kardynała, albo obrana na papieża nie uzyska żadnej zdolności do sprawowania władzy czy też w sprawach duchownych, czy też świeckich, nie może być traktowana, że władzę tę posiada, ale wszystkie razem i każda z osobna z wszelkich wypowiedzi, czynów, działań i decyzji dokonanych przez tę osobę, 

oraz następstwa tych aktów będą pozbawione wszelkiej mocy, nie będą mieć żadnego znaczenia, ani nie będą dla nikogo normą prawa (…).
treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus
Jubileuszowy pobyt na Lednicy kończę króciutkim westchnieniem: Maryjo, Wspomożenie wiernych , módl się za nami. Dzwon "Pojednanie" pozostawiam na noc pod kościołem, pod Jego opieką, mówiąc opiekunowi przy pożegnaniu: Proszę się o dzwon nie martwić. Gdyby się coś stało wszystko biorę na siebie. 
I wziąłem. Następnego dnia skoro świt "wykradłem" własny dzwon nie zostawiając opiekunowi żadnej informacji, że go biorę. Ale o tym będzie w oddzielnym wpisie.   

wtorek, 26 kwietnia 2016

To nie będzie intronizacja

W poniedziałek 25 kwietnia o 16:14 na stronie "Gościa Niedzielnego" opublikowano sygnowany przez KAI tekst zatytułowany: "Biskupi orzekli: To nie będzie intronizacja, ale ..."
Przytaczam cały tekst z Gościa Niedzielnego z racji na te trzy kropki na końcu tytułu wg:
http://gosc.pl/doc/3111636.Biskupi-orzekli-To-nie-bedzie-intronizacja-ale 
Odpowiedzią na te trzy kropki okazało się 50. kazanie Ks. Piotra Natanka z cyklu "Intronizacja może się zegną" wygłoszone tego samego dnia w czasie wieczornej Mszy Świętej, które spisane z nagrania zamieszczam po komentarzu KAI.  Tym razem powstrzymałem się od komentowania zarówno tekstu KAI jak i kazania Ks. Piotra Natanka. 
Dla czego? 
Nie mam słów
Mam modlitwę.
Cały dzisiejszy wpis to kontynuacja mego wpisu pt: Ksiażę Mieszko I uznał za Króla Polski Zmartwychwstałego Eucharystycznego Jezusa Chrystusa z piątku 22 kwietnia 2016


Treść Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana zatwierdzili polscy biskupi podczas niedawnego Zebrania Plenarnego KEP w Gnieźnie i Poznaniu.

Określenie „akt intronizacyjny” nie zawsze jest dobrze rozumiane w społeczeństwie, dlatego w tytule nie ma nazwy intronizacja - tłumaczy bp Andrzej Czaja, przewodniczący Zespołu Episkopatu ds. Ruchów Intronizacyjnych. Podkreśla też, że istotą jubileuszowego Aktu jest osobiste powierzenie swojego życia Chrystusowi.
Tekst Aktu zostanie odczytany w Krakowie-Łagiewnikach w sobotę 19 listopada przed uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata.
Jak wyjaśnia bp Czaja, biskupi uznali, że samo określenie „akt intronizacyjny” dobrze rozumiane w środowiskach intronizacyjnych, nie zawsze jest jednoznacznie interpretowane w społeczeństwie, także pośród wiernych. Stąd – nie naruszając w żaden sposób wypracowanego wcześniej tekstu, w którym również nie było słowa „intronizacyjny” czy „intronizacja” – nadano mu inny tytuł. Brzmi on: "Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana".
Bp Czaja zwraca uwagę, że takie sformułowanie jest bardziej czytelne a ponadto wychodzi w pewien sposób do środowisk oazowych, wspólnot Odnowy w Duchu Świętym i innych, w których początkowa formacja polega na przyjęciu Jezusa za Pana i Zbawiciela, uznaniu Go swoim Królem. "Stąd formuła, która będzie otwarta zarówno na środowiska intronizacyjne, jak i różne inne, którym zależy na tym, by bardzo osobiście powierzyć swoje życie Chrystusowi" - podkreśla biskup opolski.
"Mam nadzieję, że odmówienie Aktu w Krakowie-Łagiewnikach i na innych miejscach zapoczątkuje i wesprze tak bardzo dziś potrzebne dzieło odnowy wiary w Polsce i w narodzie polskim" – powiedział Biuru Prasowemu KEP przewodniczący Zespołu Episkopatu ds. Ruchów Intronizacyjnych.
Decyzją biskupów już teraz Jubileuszowy Akt można wykorzystywać w pracy duszpasterskiej w diecezji i parafii. – Ważne jest, by nie był to tylko gest zewnętrzny, ale żeby rzeczywiście wypływał z wnętrza i był odmawiany ze świadomością wagi aktu i treści w nim zawartych – zaznacza bp Czaja.
Biskup opolski zwraca uwagę, że cała koncepcja Aktu Jubileuszowego jest zawarta już w pierwszym akapicie tekstu: „Stajemy przed Tobą, by uznać Twoje panowanie, poddać się Twemu prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały naród”.
Zgodnie ze wcześniejszą zapowiedzią, Jubileuszowy Akt przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana będzie uroczyście odmówiony w Krakowie-Łagiewnikach 19 listopada – w sobotę przed uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata, w wigilię zakończenia Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia.
Tekst może być również wykorzystany duszpastersko w pracy parafialnej i w diecezji. – Chodzi o to, żeby przyjmowanie Jezusa za Pana i Króla, uznawanie Go Panem i Królem, dokonywało się również w mniejszych grupach czy wspólnotach – wyjaśnia bp Czaja.
Przewodniczący Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych wskazuje na to, by nabożne odmówienie Aktu było poprzedzone przygotowaniem duchowym, na przykład dniem skupienia lub rekolekcjami. Jak podkreśla, formuła Aktu jest otwarta „zarówno na środowiska intronizacyjne, jak i różne inne, którym zależy na tym, by bardzo osobiście powierzyć swoje życie Chrystusowi”.


Rozdział 6.  Co Pan Jezus mówił o intronizacji w naszych orędziach z ostatnich 6 lat patrz książka "kontemplacja Oblicza Jezusa Chrystusa" .
Omówię pierwsze orędzie z 18.03.2010.
Bóg każe mi się zająć słowem przekazywanym przez panią Agnieszkę
      Zostawcie Moje Serce w spokoju - mówi do nas Pan Jezus.  Intronizacja Serca Pana Jezusa nie jest żadnym zamiarem Pana Boga i określa że  jest to dzieło masonerii kościelnej. 
       Ja chcę być królem tego Narodu, a wy Mi służyć nie chcecie. Dlatego jesteśmy świadkami niebotycznej bitwy. Jeśli w Kościele Polskim tak się będą sprawy miały, to jeszcze przez długie lata będą szarpaczki. Bo to co wam oferują nic nie mówi o intronizacji. Wymyślili kompromis. Ja to nazywam "partnerstwo dla pokoju" - jubileuszowe przyjęcie Chrystusa Pana, ale Boże pamiętaj ja jestem kimś. Nie, że ja człowiek jestem niczym, ja jestem kimś. Ale gdybym uklęknął na kolana, albo się zakochał, albo mam jakiś plan i uznaję moją uniżoność. Byli tak dobrzy, tak subtelni, że wymyślili oddanie, uznanie,  nie przyjęcie - mistrzostwo, etymologicznie można się z tego przyjęcia ześlizgnąć w każdą stronę.
         Pan Jezus mówi: chcę być Królem tego Narodu, a wy mi służyć nie chcecie. Nie będę sprawował władzy samym sercem, ale wszystkimi moimi członkami. Tak jak Kościół Mój ma członki, tak chcę, aby wszystkie członki Ciała Mego były uwielbione i wywyższone. 
        Z punktu widzenia teologicznego intronizacja jest uwielbieniem całego Pana Jezusa. Stąd też intronizacja została skreślona bo Episkopat opowiedział się oficjalnie w liście swoim. 
        Pisz dziecko: Jezus Chrystus rządził będzie niepodzielnie, albo wcale nie będzie rządził. 
       Zwracam się do naszych Arcypasterzy. Wy się boicie słowa intronizacja. Boicie się słów Jezus Chrystus Król Polski. Czy wiecie, że możecie łaskę stracić, że ten Naród pozostanie bez błogosławieństwa? Czy zdajecie sobie sprawę, kiedy ten Naród pozna prawdę jaką krzywdę wyrządziliście mu, kiedy nie będzie prawdziwej intronizacji? Nikt z Was przed Bogiem, ani przed tym Narodem nie uratuje swojej skóry. Wybierajcie. Problem intronizacji, to nie tolerancja, to nie kompromis. To jest albo wybór, albo nie wybór. Gra słów tolerancja, albo kompromis, jest to oznaka, że demon ma siłę nad Wami, a nie Bóg. Wybierajcie!  Macie jeszcze czas, ale tego czasu nie pozostało Wam wiele
        Lud Mój wierny woła z całego kraju o królowanie. Wy, którzy macie władzę nie chcecie tego głosu słuchać. 
To był 2010 rok, gdzie później komunikat na temat Natanka itd, gdzie tyle dywanów, tyle prowokacji, Ile trzeba było zapłacić za to dzieło, a ile jeszcze przyjdzie zapłacić? A już nie daj Boże , kiedy to nie będzie zrealizowane tak, jak Bóg chce. Gdzie będą Oni wszyscy? Dzieci wyjadą Oni wszyscy jak hitlerowcy do Argentyny, tak jak nasz rząd wyjechał w 1939 do Londynu i później będą uczyli nas patriotyzmu. A my głupki słuchamy tego. Już dzisiaj troszkę przejrzeliśmy i widzimy jakie to były kłamstwa. 
       Umiłowani! Ludu mój wierny Serce Moje cierpi, jak widzę, jak Moim Sercem chcą się posłużyć, aby Mnie wygnać z Narodu. 
       Nasi przywódcy duchowi mają bardzo trudną sytuację, bo czas działa na ich niekorzyść i teologia, którą uprawiali jest teologią herezji
       Posłuchajcie: Serce Moje cierpi, jak widzę, jak Moim Sercem chcą się posłużyć, aby Mnie wygnać z Narodu.
       Oficjalnie powiedzieli, że są za intronizacją Serca, czyli robią wszystko, aby wygnać Pana Jezusa z naszego Narodu. Dzieci, dowiedziałem się od naszych rycerzy z Belgii, że tam już nie ma Pierwszej Komunii Świętej dla dzieci małych. Nie znam szczegółów. Rok temu wyszedł dekret: jak dorosną będą wybierali. Ile mają tam Polonusy z Komunią Świętą. Ludzie totalnie są obojętni na Pana Jezusa...
     Powiadam wam, że przyjdę do tego narodu jako Król sprawiedliwy, i nie Serce Moje sądzić was będzie, ale Ja sam. Z całą mocą wszystkich umęczonych dla was członków Mojego Ciała. 
    Dziś bardziej rozumiem to orędzie, bo mamy za sobą spadanie z ambony, dekrety Episkopatu, Rady. Wtedy człowiek nie przypuszczał, że list Episkopatu jest wyganianiem Boga z kraju. Dziś patrząc, robiąc resume historyczne, podkładając ten dokument, te słowa, dzieci oczy się otwierają w jakiej bitwie funkcjonujemy i jakich sił używają, aby wygnać z Polski Pana Jezusa. Oni to robią perfekcyjnie. 
      Moje miłosierdzie płynie na was w pełnej obfitości, a kiedy przyjdę , to Serce otworzę tylko dla dzieci, które to Serce umiłowały oddając Mi chwałę na ziemi. Chcę być Królem tego zakątka świata i świata całego. 
      O tym ciągle mówię. Pokazywałem wam wybór Polski na tą misję, że Polska ma się stać narzędziem, które uratuje inne narody. 
    Jeśli Mnie wybierzecie Królem będę władał tym krajem niepodzielnie i wprowadzę tu moje prawo i sprawiedliwość. Kto się Mojego królowania obawia, ten jemu, Mojemu nieprzyjacielowi służy i jemu oddaje cześć
    Tyle blokowania intronizacji. Co to znaczy?  Że nasi przywódcy duchowni, państwowi, służą demonowi, diabłu. To jest logiczne. Jeśli ktoś blokuje działania propolskie, nie popiera języka polskiego, promuje swoje, blokuje prawdę o Polsce. Co to znaczy? Że to jest antypolonus, antynacjonalista. Tego nikt nie pokazuje, a jak ktoś weźmie chorągiew polską do ręki i woła Polska, to mówią radykał, organizacja narodowo - radykalna. Wszyscy co są patriotami, są nazistami w Polsce - rozumiecie, natomiast złodzieje są bohaterami. 
       Powtarzam te słowa Kto się Mojego królowania obawia, a co dopiero Pan powie o tych co Jego działania blokują ten jemu, Mojemu nieprzyjacielowi służy. Czyli blokowanie intronizacji jest na ziemi Polskiej wynoszeniem na piedestał szatana, bo każdy kto Mnie służy, chce żebym został jego Królem. 
        "Panie Jezu my Cię przyjmiemy jako Króla", - co to znaczy? Ty nie jesteś Królem, bo my Ci to dajemy, my Cię za Króla uznamy.  Ty chcesz Mnie przyjmować jak Króla, chłopie jak bym cię trzepnął mieczem. Wiecie jakie to jest samopoczucie? Spróbuj to w dynstynkcjach ująć naszym Biskupom. Masz od razu ... A oni tu z tupetem mówią my Cprzyjmiemy za Króla.
       Kto nie chce królowania Pana Jezusa, ten chce, aby tej ojczyźnie służył szatan. Dosyć pozwalałem ludziom - mówi Pan Jezus - Nie przyjęliście mnie ani jako Króla, ani jako pokornego Pasterza. 
       Chodzi o wywalanie z kościoła, w ramach posłuszeństwa nie pozwalają klękać, wynoszą tabernakula. Dziś Pan Jezus jest w naszej rzeczywistości mniej niż zero. 
        Nie jestem sługą świata i ci, co mnie sługą obwołują nie wiedzą co mówią.  
       Później to będzie za kilkanaście miesięcy w liście Episkopatu. Powołali się na ks. Blachnickiego i Episkopat Polski jest za kierunkiem  Chrystus sługa. Mistrzostwo świata, my królowie. Z tego tytułu propozycja związana z intronizacją w listopadzie: my Cię przyjmiemy jako Króla, dziś uznajemy cię za Króla, ale nic nie znaczysz. To samo zrobił Piłat, uszanował, przyjął Go za Króla, nawet tytuł Mu wypisał na desce nad krzyżem. 
Ale  przyjął Jego prawo
Nie! 
Jak się nie zmieni w tych miesiącach nastawienie Episkopatu, dzieci, będziemy mieć scenę z dziedzińca Piłata. Tak przyjmujemy Cię, tak jesteś Królem, ale wara od nas, Ty jesteś niczym.   
        Nie jestem sługą świata i ci co Mnie sługą obwołują nie wiedzą co mówią. Ja służyłem człowiekowi z miłości, ale nie jako sługa, ale jako Król. 
       Bo Pan Jezus jest Panem Wszechświata Stworzycielem. Dlatego też mają czelność mówić: nie zrobimy intronizacji na Króla Polski, bo byśmy Panu Jezusowi odebrali godność i chwałę. O bogobojni rozdawacze łaski, przecież wy nic w rękach nie macie, wszystko macie od Boga.  Nawet włosy, które ci na głowie rosną nie są twoje, brzuch może być twój, bo jak się nie kontrolujesz, to od ciebie zależy ile zjesz.  
      Teraz chcę zostać wywyższony. chcę abyście uznali mnie za waszego Króla, bo jako Król przybędę do swego. 
      Teraz chce Bóg przyjść do nas w swoim miłosierdziu i chce dać łaski. Nie chcecie?  Też do was przybędzie jako Król . Zabraknie mysich dziużebyście się zdążyli pochować. Pan Jezus i tak tu przyjdzie. Jest tylko jeden problem czy chcecie miłości, czy bata. Zdaje się przy obecnym dobrobycie i pewności wszystkiego wy nie wiecie co to jest bat? 
      Dzieci moje jak wielka jest trwoga, kiedy obcy Król przychodzi na ziemię.  
      Nagle media się rozpisują, że Polska straciła kontrolę nad swoimi bogactwami naturalnymi. A widzicie! Posprzedawaliście pokłady, kazaliście firmą z Australii i z innych państw prowadzić badania, choć my o tym wszystko wiedzieli. Sprzedaliście licencje, a teraz beczycie. Czy wy nie wiecie, że jak przyjdzie obcy król na tą ziemię, to zapomnij o tobie Polsko
    Jak wielka jest trwoga, kiedy obcy Król przychodzi na waszą ziemię.
    Jeszcze chwilę a wam wszystkim nazwiska Polskie pozmieniają. Nie będzie żadnych polskich nazw ulic. Będzie pisali moi drodzy w tych językach, w czyjej to jest własności. 
     Czy tego chcecie? Obwołać mnie obcym królem, czy żebym raczej przyszedł do swojego królestwa jakim jest Polska? Ja jestem waszym królem, kiedy Mnie królem obwołacie przyjdę, choć inne narody drzeć będą?. Czy będą wasze serca strwożone, kiedy Ja do swojego królestwa przyjdę
         Odkładają Pana Jezusa na bok. Teraz prezydent Obama był w Niemczech u Pani Merkel. Konkluzja spotkania  trzeba przyspieszyć transantlantyckie podpisanie. Miało być podpisane na koniec roku, a jak podpiszą we wrześniu, a jak w lipcu? Dzieci, nie zdążymy się uratować. Jak oni cudownie grają, jak potrafią dawać komunikaty. Jeśli idzie o intronizację , to herezja, błąd teologiczny, zamykać usta. A jeśli już jest taki nacisk społeczny, że nie ma wyjścia to wymyśleć słówko "przyjęcie" - uczta weselna. 
Oni nie chcą by Pan Jezus był Królem Polski!
Rozumiecie? 
Oni nie chcą by Pan Jezus był naszym Królem! Że się Niemcy boją? Ile było kombinowania, ile nachodzenia mnie, bo teologicznie się nie da tego ustawić. To ks. Tadeusz Kiersztyn "Ostatnia walka" perfekcyjnie to ustawił na podstawie całego Pisma Świętego. A ten nic nie czytoł, ma purpurę i umie powiedzieć tylko teologicznie nie do się tego obronić, a wy powtarzocie. A teologicznie da się udowodnić, że jest czysty?
Że będą drżały narody? Ja się mam tego lękać? Nie mój problem. Ja mam Króla, podjąłem decyzję inwestycyjną.  Że będzie Francuz coś mówił, to niech żaby łapie. Ma problem wiosny, winniczki, a jak będzie głodny to mu żaby wyślemy teraz z Polski. Jaki problem? Włoch ma problem wina, naucz się wodę pić. To jest nasz problem? Niech drżą!  Odrzucili Boga niech im się buty same rozwiązują. A my patrzymy co powie Niemiec, co powie Francuz ?
        Kiedy Ja do moich sług przyjdę, czy przyjdę was karać, kiedy Moimi będziecie? Wielka jest Moja sprawiedliwość i wrogów Moich wytracę, a sługi Moje zachowam, żeby śpiewały Mi chwałę, kiedy zejdę do was z obłoków. 
        Teologicznie, egzegetycznie przeciwnicy intronizacji ustawili to mocno mówiąc, że Bóg już nie ingeruje, że zejścia Boga już nie będzie, że nie mamy już co się przejmować, że raz przyszedł na ziemię, wygadał się, poszedł do nieba i chłop siedzi tam spokojnie, a wy tu ziemianie macie klucz do słowa i tu tłumaczą, interpretują jak się im podoba. Naciągną z każdej strony 
       Ja wam mówię obierzcie Mnie Królem, a uleczę Moje Królestwo, a wy Serce Moje poniewieracie. Co Mi z takiej intronizacji jeśli nie pełnicie Mojej woli. 
       Jeśli listopadowa intronizacja nie będzie tak wypełniona jak chce tego Pan Jezus - jej nie ma. Nasz Bóg nie jest Bogiem kompromisu dlatego mówi wprost: Co Mi z takiej intronizacji jeśli nie pełnicie Mojej woli. Dzieci, sześć lat temu to Pan Jezus mówił. Sześć lat temu to Pan Jezus mówił. To nie jest moje chcenie, Natanka, czy grup intronizacyjnych. To jest wola Boga. Stąd też wam wyjaśniałem, że jest to żądanie Boga wobec Narodu przez Pana Boga. To jest warunek jaki daje Bóg. Nie spełnicie, nie ma żadnej łaski. Oni myślą, że to jest układ pokojowy i to co ułożyli "partnerstwo dla pokoju" będzie przez Niebo zrealizowane. 
       Moją wolą - mówi Pan Jezus - jest zostać waszym Królem. Jeśli nasi biskupi nie znają ceremonii intronizacyjnej - wolna elekcja - Naród chce. Warunek spełniony. Następnie cała ceremonia koronacyjna na Wawelu. Jak tego nie rozumieją, do proroka Samuela. On wyjaśnia kto to jest król, będzie tego, tego żądał najpiękniejsze córki, chłopców wezwie do wojska, weźmie najlepsze pola, wszystko pod króla, będziecie musieli go słuchać, da wam prawo - wykonać. A później wszyscy na kolana na Rynku Krakowskim. Król ma zbudowane podium, a ty klękasz i mówisz jestem Twoim sługą. Czytajcie Stary Testament jak moi drodzy przybył Jakub do faraona i co mu kazał Józef mówić, kiedy się spotka z faraonem. Jam twoim sługą, moje żony, zwierzęta do ciebie należą. Tak uczył Józef swego ojca jak się ma odnosić. My twoi słudzy dziękujemy ci żeś przysłał wozy po nas, że dajesz nam najlepszą ziemię
         Stąd Pan Jezus pyta: kto zmienia wolę Moją komu służy? Czyją wolę pełnicie jeśli nie Moją? Powiedziałem wam jasno Ja Król świata umęczony i ukrzyżowany dla waszego zbawienia. Ja chcę mówi Pan Jezus być obrany Królem Polski. 
        Macie jasno na papierze te słowa uznane. Jeśli te słowa nie padną w listopadzie, nikt wam nie powie, że była w Krakowie intronizacja. Będzie to tylko natowski program partnerstwo dla pokoju, że straciliśmy wszystko, bo my są w tym programie ... i my stracimy wszystko, bo wróg coraz bliżej bram Ojczyzny. Wy tego nie widzicie ani nie czujecie. Nie posłuchano rady Pana Jezusa w 1936, 37, 38, 39  roku - przyszła wojna. Teraz umarła niedawno pani Władzia z Siekierek. Ile tam było przestróg, kobiety jeździły po Polsce w czasie wojny, błagały. Matka Boża dołożyła teksty modlitwy do Koronki do Bożego Miłosierdzia, co odmawiamy po Święty Święty. I co, posłuchali? Zamknęli Boże Miłosierdzie
Powtarzam naszym Biskupom: Kiedy nie wypowiecie tych słów, nigdy nie będzie to intronizacja. To tylko będzie gra i ukrycie swoich słów przed oczyma świata. A Pismo Święte mówi to co w ciemnościach czyniliście będzie za dnia na dachach głoszone.
         Powiadam wam jasno: Ja Król Świata umęczony i ukrzyżowany dla waszego zbawienia chcę zostać uroczyście obwołany Królem Polski. 
         Jeśli macie problemy teologiczne przyjdźcie do mnie, dajcie wytyczne, opracuję wam memoriał teologiczny w tej materii. Czyli życzeniem Pana Jezusa jest by został ogłoszony Królem Polski. Dlatego dzieci rozumiecie diabeł nie śpi cały czas atakuje z tamtej strony, abym ustąpił z "Król Polski" . Nie mogę ustąpić, jak Pan do mnie to mówi. Przecież nie chcę być zdrajcą. Wy mnie obkładajcie, ja nie chcę wpaść w ręce Sprawiedliwego Boga. 
        Nie jest wolą Moją ukoronowanie Serca Mojego, ale Mnie samego, wszystkich członków człowieczeństwa, ciała połączonego na mękę wydanego.  
       Ta Komisja, jak się spotkali głosowali: czy serca, czy całego. Szczegółów nie znacie z tajnych posiedzeń
Głosowali
Syn człowieczy to nie samo serce ale i głowa najświętsza cierniem ukoronowana, ręce przez które spływają na świat łaski, nogi, które przebite tak wiele krwi za was przelały i krew najświętsza, która  ten świat odkupiła
       Każdą cząstkę Mojego Ciała uwielbiajcie, bo każda cząstka Mego ciała była dla was okrutnie umęczona, tak że Moje Ciało było jedną wielką raną. Ukochajcie Mnie w całości, bo Syn Człowieczy bardzo cierpi gdy Jego członki rozdzielane są na strzępy. Jestem jeden niepodzielny. W całości oddaję się wam dzieci w sakramencie Komunii Świętej i wy całego Mnie uczcijcie.
Amen!