środa, 13 kwietnia 2016

Iskierka


       A co na to wszystko ma do powiedzenia Ks. Piotr Natanek Od kilku dni w ramach cyklu "Intronizacja - może się zegną" przeszedł do czwartej grupy tematycznej. Po kazaniach o geopolityce, intronizacji a biskupi i intronizacji a rząd zajął się jak sam nazwał taką delikatną tematyką, której dał nazwę iskierka (iskra).
       Nie sposób wszystkiego co mówi kapłan przelać na bloga. Kto chce może go już posłuchać nie tyko na żywo, ale i odtworzyć na Christus Vincit TV i to wszystkie 37 kazania z tego cyklu.
       Ja natomiast, przechadzając się uliczkami Starego Miasta, które w piątek zaludnią się ludzkim tłumem w czasie rozpoczynającej się o 15:45 procesji Maryjnej z Poznańskiej Fary do Katedry, wzbogacę tekst zdjęciami, jakie zrobiłem w ramach  przeglądu trasy, po której zamierzam, jeśli taka będzie wola Boża, dzwonić "Pojednaniem".



       Dla porządku: słowa prywatnych orędzi - kolor niebieski, komentarz ks. Piotra Natanka - kolor czarny, moje dopowiedzi - kolor brązowy. 
       Niżej tekst z pierwszego kazania o iskierce, od 35:11 do 42:20 minuty nagrania z soboty 9 kwietnia 2016.
       

         Słowo, które nikomu nie wadzi, nie jest słowem Boga.
Czyli można powiedzieć, że wszyscy kapłani stojący na uboczu, nie są kapłanami Boga. Oni nikomu nie wadzą.

         Czy nie znosiłem całego Izraela - czy jest to zbyt wielka cena za prawdę? pyta Jezus w prywatnym orędziu.
Ależ nie, czy wszyscy ją przyjmą ?- pytamy. 
A czy to powód, aby ją odrzucać? - odpowiada pytaniem Jezus
         Ilu z was podrzuca mi tu diabeł! Ą żeby był ksiądz delikatniejszy, miał troszkę kompromisu, był taki polityczny. Ja tak słucham i tyś facet jesteś u mnie spalony, bo ja wiem kim ty jesteś, bo wiem, kto przez ciebie mówi. Skoro Pan Jezus zwaśnił całego Izraela, to macie do mnie żal, że słowo, które wylewam na was z rozkazu Pana Boga wprowadza zwaśnienie w waszych rodzinach w Polsce, że wzrasta nienawiść. Ale też wzrasta prawda, zatem szansa nawrócenia. My się nie interesujmy innymi, bo chcielibyśmy od razu już tylu nawrócić! 
Nie! 
Słowo Boga jest Jego własnością i my się nie interesujmy jego efektywnością z naszego, ludzkiego punktu widzenia.  Czy to powód, żeby z tego tytułu, że się na mnie nagle obrazi pani Ania czy Kora, bym ja przestał mówić? Przecież to nie moja wina. Ty musisz zobaczyć we mnie moją wielką miłość. Mnie interesuje niebo dla ciebie. 

        Czy fakt, że nie wszyscy przyjmują Boga i nie będą zbawieni jest powodem do tego, aby tego Boga odrzucić? 
Dlaczego na punkcie słowa, które tu pada z Grzechyni jest tyle fopa? Nieprawdopodobne! 
Im wolno mówić co chcą, obrażać kogo chcą, a nam nie wolno mówić prawdy? Nie mówić słowa, które idzie prosto od Boga z nieba? Stąd też będą mi zawsze zarzucali: obwołuje się prorokiem! 
       Oblekę się w skórę koźlą, stanę z patykiem i będziecie mieć Jara Chrzciciela - żartuje ks Piotr Natanek. Przepaszę się, dam skóry na barki. Na razie za zimno, więc na razie na golasa nie wyjdę, na razie Janem Chrzcicielem nie będę. 

       Nie każę wam nawracać wszystkich i trafić w gusta każdemu, ale każę wam głosić prawdę, niezależnie od tego, czy słucha was mnóstwo, czy słucha was garstka. 
       Mam tu dzisiaj 6 słuchaczy. I z tego powodu czy ja mam płakać? 
Pan Jezus ma inne sposoby docierania ze słowem. Mamy telewizyjkę internetową, płytki, książki. 
       Jeśli by dziś do mnie Chińczycy przyszli i chcieli nawiązać ze mną kontakt, od razu sprzedaję im wszystko. Niech tłumaczą i niech idzie transmisja na bieżąco do Chin. Rynek ludzki półtora miliarda ludzi. 
Ludzie! 
        Wy byście chcieli, żeby ks. Piotr trafiał w usta każdego dnia,  żeby była szczęśliwa pani Lusia, pani Agnieszka, Józiu i Staszek z Sosnowca. I wszyscy uśmiechnięci. 
Dzieci, wy macie nakichane w głowie. Nigdy się taki nie narodził, co by każdemu dogodził. Skoro tego nie zrobił Pan Jezus, to co, wy ode mnie tego żądacie? 

        Dzieci, dogodził bym każdemu z was, ale musiał bym masełkować (maślić wam). Czyli być niewyraźny, dwuznaczny, tolerancyjny, nie mówiący nic ostro do was. Musiał bym wam zawsze schlebiać, być tak  na uboczu, nikogo nie urazić, nic nie powiedzieć. 
Najlepiej wyjść na ambonę i krzyknąć: 
Ludzie!  
Słońce! 
Jezus żyje! 
Amen! 
Wszyscy szczęśliwi. Ale krótko. Ja pitolę. jak mu szybko idzie.

      Był taki filozof zachwycony ks. Malińskim. Pojechał do kard. Wojtyły i mówi:  jaki to jest wielki kapłan. Powie jedno zdanie, a jak trafia? I wszyscy są za nim. I tak powstała ogromna świeca. 
     A dziś mamy problemy: jaka to była dwuznaczna świeca? Ilu miał panów, co, gdzie i komu służył? 
      Wyjdzie taki i napisze książkę o rekolekcjach diabelskich w piekle. Część diabłów jest po rekolekcjach i jest w niebie. Książki wydaje ministerstwo, daje pieniądze. Na to nikt, nic, nie mówi. Mamusia, słyszysz ? - zwraca się ks. Piotr do rodzonej  matki.  Głoszą, że są rekolekcje diabelskie w piekle i diabły się już nawróciły i są w niebie. 

       Dlatego Pan Jezus mówi do wszystkich proroków w Polsce, bo takimi są kapłani:  Nie każę wam nawracać wszystkich i trafić w gusta każdemu, ale każę wam głosić prawdę niezależnie od tego, czy słucha was mnóstwo czy słucha was garstka. Mnie wystarczyło dwunastu, abym głosił prawdę dla wszystkich wikariuszy ziemi. Czyńcie prawość nie zważając na względy ludzkie. 

Nie bój się, nie waż słów! mówi Pan do współczesnego kapłana, bo wrogowie twoi to robią. Ja w niebie wolę jak powiesz coś niepotrzebnego, niż gdybyś miał zatrzymać choć jedno Moje słowo w umyśle, troszcząc się o swoją skórę. 
      Jesteś gorący synu, w twoim zapale znajduję Swoje odbicie, nie pozwól ugasić twego ducha. 
      Módlcie się za mnie, abym tego ducha nie ugasił. Stąd cieszę się, że Ks. Kardynał zmienił zdanie i po recenzji kolejnej mojej książki. Mówi o mnie:  ks. Natanek  już nie jest heretykiem, ale czasami coś chlapnie. Więc Księże Kardynale posłuchaj, Pan Jezus już wie, że czasami coś chlapnę i mówi tak:
        Ja w niebie wolę, że jeśli nawet powiesz coś niepotrzebnego, niż gdybyś miał zatrzymać choć jedno Moje słowo w umyśle,  troszcząc się o swoją skórę. 
        Cóż więcej może mi zrobić Kościół? 
        Zabić tylko, bo już wszystko wypróbowali na mojej skórze. Mają przed sobą kogoś, kto śmierci się nie boi.    
     Boję się tylko Boga. 


3 komentarze:

Jerzy pisze...

Mój komentarz do pierwszego i ostatniego zdjęcia. Na pierwszym Jezus Frasobliwy, na ostatnim "z za kraty". Po której stronie jest prawda? Po stronie Nieba, a więc po stronie Frasobliwego, Ukrzyżowanego, po stronie Zmartwychwstałego i Eucharystycznego. Gdy 10 kwietnia 2016 roku zza kraty śpiewałem Koronkę do Bożego Miłosierdzia w pewnej chwili otwarto kratę by po 2-3 dziesiątkach z powrotem ją zamknąć. Przez moment w czasie gdy otwarto kratę przyszła mi myśl: Czy już mam wejść na stronę pełnej Prawdy - Nieba, czy też pozostać w pokornej postawie przed Królem obecnym w tabernakulum i przez kratę podglądać Go, od strony nie tyle świata, ten pozostał za zamkniętymi drzwiami, które miałem za plecami, co przedsionka, okiem aparatu fotograficznego. Odpowiedź przyszła z wnętrza: Przecież przyszedłem dzisiaj do ciebie Jerzy pod dwoma postaciami Ciała i Krwi. Tak Panie, dla Twojej bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Powtórki już nie będzie. Za oba wiersze i słowo "matczynego" pouczenia serdecznie dziękuję Pani Bogumile Dmochowskiej.

euzebiusz pisze...

Wielce wierzący, czy wielce zagubieni? Czy nawet nie jesteście w stanie czytać i rozumieć tego, w co niby wierzycie? Odziani w czerwone szaty Pana N. ( bo podobno już nie kapłana), z resztą nabijając mu kabzę. Wstyd!!! Krytykujecie biskupów, a sami słuchacie kogoś kto twierdzi, że żel na włosach to wielke zło. Wstyd!

Jerzy pisze...

"Szczęśliwy jest ten człowiek, który szuka przede wszystkim Boga."
bł. Bronisław Markiewicz
A Ty @Euzebiuszu kogo, a może czego szukasz?