piątek, 13 maja 2016

Dzień Fatimski 13.05.2016


13 maj 2016. Dzień fatimski.
Wychodząc do kościoła dostaję ostrzeżenie: nie bierz aparatu fotograficznego, bo zamiast pisać o wczorajszym marszu z Maryją przez Warszawę traktem królewskim od Zamku Królewskiego do Sejmu zajmiesz się bieżącymi sprawami. Wybaczcie zatem "Marsz z Maryją do Sejmu" nie ucieknie", a będzie bez zdjęć o bieżących sprawach.
Po nabożeństwie majowym rozpoczynającym i kończącym się wystawieniem Najświętszego Sakramentu bezpośrednio przed tabernakulum z czytanką od ambonki - Msza Święta. 

Do koncelebry wychodzi dwóch kapłanów. Obaj stają za ołtarzem i całują ołtarz Jeden zmęczony ma na grzbiecie worek ludzkich grzechów. Tyle co wyszedł z konfesjonału  skończył słuchać Spowiedzi Świętej. 

To był Sakrament Pojednania dla dzieci które jutro w sobotę i w niedzielę przystąpią do I Komunii Świętej i ich rodziców  Worek jest ciężki i trudno mu było oderwać usta od ołtarza. Spowiadający się nie zdają sobie sprawy jaki to bagaż spowiednik niesie na Golgotę, gdzie wcielając się w cierpiącego Jezusa składa wraz z Jego śmiercią i męką Jego Ciało i Krew Bogu Ojcu za grzechy nasze i świata całego. Po chwili unosi głowę i prostuje się. W tym momencie Jezus widząc jego powolność ruchów pomaga mu delikatnie obrócić się w lewo i podając mu swoją rękę pomaga mu pokonać jeden stopień w górę prowadzący do miejsca gdzie sobie usiądzie. W tym czasie główny celebrans rozpoczął już odprawiać Mszę Świętą.

Przychodzi czas Przeistoczenia, grzechy ludzkie z Sakramentu Pojednania zmieszane z winem i wodą stają się Ciałem i Krwią Jezusa Chrystusa, który właśnie umiera za nas na krzyżu. Nie mam siły stać w tym czasie. Klęczę aż do Ojcze Nasz, by razem z dwójką kapłanów wznieść duchowo swoje dłonie do Boga Ojca.
Przychodzi czas Komunii Świętej. Na środku prezbiterium  tuż przy pierwszym stopniu w miejscu gdzie ostatnio wszyscy stają w kolejce do przyjęcia Ciała Chrystusa stoi klęcznik, na którym klęczał Ksiądz Proboszcz prowadząc nabożeństwo majowe. Klękam na nim by przyjąć jako pierwszy z obecnych  Żywego Jezusa Chrystusa mego Pana i Króla. Czy myślicie, że ktoś z parafian mając klęcznik klęknął na nim? Tu uwaga widoczny na zdjęciach biały klęcznik był w czasie Mszy Świętej jeszcze nie ubrany na biało. Nikt, klękano na posadzce jeden metr przed klęcznikiem by wstawszy z kolan stanąć obok klęcznika i na stojąco przyjąć Jezusa do swego serca. A teraz się głośno pytam gorszyciele. Czy nie przyszło wam do głowy gorszyciele jaki przykład daliście dzieciom mającym przystąpić jutro do Komunii  Świętej, a będącym jeszcze w Kościele. Przecież Ksiądz Andrzej pallotyn spowiadał jeszcze w czasie Mszy Świętej. Kogo wy się drodzy parafianie boicie? Czy już tak macie sumienia przekabacone, że przed Bogiem boicie się klęknąć na klęczniku. Ludzie zastanówcie się co wy z siebie robicie? Pośmiewisko dla niewiernych.
 
Nie na darmo napisał dzisiaj Ks. Jacek Bałemba SDB tekst, któremu dał tytuł: "Dawanie posłuchu siewcom fałszu prowadzi do piekła".

„Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną” (Mt 15, 14).
         Św. Ignacy Antiocheński, pełen pasterskiej troski, pisał do Efezjan:
        „«Nie błądźcie», bracia moi. Ci, którzy rujnują rodziny, «królestwa Bożego nie odziedziczą». Jeśli więc ci, którzy tak czynili, postępując według ciała, już zostali ukarani śmiercią, o ileż bardziej powinien być ukarany ten, kto przewrotną nauką fałszowałby wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Kto byłby splamiony takim przestępstwem, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak i ten, kto go słucha.
        Pan zezwolił namaścić swą Głowę wonnym olejkiem, aby Jego Kościół napełnił się wonią nieśmiertelności. Strzeżcie się śmiercionośnej woni nauki, wywodzącej się od księcia tego świata, aby przypadkiem nie powiódł was w niewolę, z dala od ofiarowanego wam życia”. 

A zdjęcia wkleiłem po przyjściu z kościoła z nabożeństwa fatimskiego. 

Brak komentarzy: