sobota, 21 maja 2016

Ile osób szło z Królową do Sejmu?

Pytają mnie ludzie: ile osób uczestniczyło w marszu "Królowa idzie do Sejmu"? Ciekawym odpowiadam krótko: "nieliczna, zdecydowana mniejszość". Zresztą popatrzcie na tych trzech pierwszych zdjęciach ile zajmowała miejsca kolumna maszerujących. Wtedy zaczynają się drążenia: no powiedz przecież byłeś tam i widziałeś. 

Wszystko to prawda, robiłem nawet zdjęcia z tarasu widokowego na których można, jak się chce policzyć uczestników procesji nieomal co do jednej osoby. Nie wszyscy szli w czerwonych płaszczach, a to sprawić może pewne kłopoty. 

Byli i tacy, którzy widząc z czym mają do czynienia dołączali się do idących z Królową w trakcie procesji. Specjalnie nie używam słowa, manifestacja, zgromadzenie, marsz, pochód. Jeśli już, to z przymiotnikami: manifestacja wiary, zgromadzenie modlitewne, marsz pokutny, marsz różańcowy, pochód z Królową. A jednym słowem, to najlepiej charakter tego w czym uczestniczyłem oddaje jedno słowa "procesja". 
        Zwykle procesja kojarzy nam się z uroczystością Bożego Ciała i niesionym pod baldachimem Żywym Jezusem niesionym przez kapłana w monstrancji.

W tym przypadku, zresztą tak jak w każdej procesji, na czele niesiony był krzyż z pasyjką, dalej transparent z hasłem "Królowa idzie do Sejmu" duży portret Chrystusa Króla, transparent - flaga z godłem (tą już idzie dostrzec na horyzoncie) potem obrazy świętych polskich i sztandary dywizyjne trudne do policzenia, oraz relikwie niesione przez kobiety (te już od biedy dałoby się policzyć), służba sanitarna ze znakiem czerwonego krzyża, a za nią studio z Ks. Piotrem Marią Natankiem w otoczeniu chóru, trębaczy i osób towarzyszących. Kwiaty i wieńce maryjne, poprzedzały niesiony przez 10. Rycerzy obraz Królowej Polski, Matki Boskiej Częstochowskiej widoczny u dołu zdjęcia.

Za niebieskim transparentem, widocznym u góry zdjęcia, z napisem: "Królowo Polski Wniebowzięta rok 1920 to Twoje dzieło" szły osoby niosące figury Chrystusa Króla i Matki Boskiej, a dalej już dywizja po dywizji, kolano w kolano Rycerze i Rycerki Chrystusa Króla zmieszani z nieumundurowanymi osobami. Całość kolumny chroniona była przez służby porządkowe organizatora, oraz dyskretnie przez Policję.  

Gdyby to zdjęcie idących z Maryją do Sejmu potraktować do statystyki jako reprezentatywną próbę to na 100 osób widocznych na tym zdjęciu (co za łaska) 56 jest w czerwonych płaszczach. Wśród pozostałych jest jeden porządkowy i jedna siostra zakonna (będzie jeszcze mowa o spotkaniu z nią w kościele Św. Krzyża). Pielgrzymi niosą łącznie 5. flag 3. biało - czerwone (2. małe i 1. duża), 2 . flagi z Chrystusem Królem i 1 żółtą. Co najmniej połowa osób ma w rękach broszurę "Królowa idzie do Sejmu". Tyle dało się odczytać z tego jednego zdjęcia.  


Dalszych statystycznych spekulacji nie robię, bo nie one są ważne. Śmiem natomiast powiedzieć, że nieomal każdy z uczestników procesji niósł Zmartwychwstałego Eucharystycznego Jezusa Chrystusa Króla Polski i Wszystkich Narodów w swoim sercu. 


Ta świadomość uczestników, że ja sam, mój brat, siostra, idąca obok ma Boga w sercu swoim sprawiała, że wspólna żarliwa modlitwa wznosiła się do Boga jednocześnie z pond 0,5 km odcinka Krakowskiego Przedmieścia. Nie dało się zrobić z tarasu widokowego jednego zdjęcia całej procesji, całej tej jedności w Duchu Świętym. 


Zrobiłem 3 zdjęcia jedno po drugim: pierwsze zdjęcie końcówki procesji o godz. 12:20 gdy spod Kolumny Zygmunta ruszyła ostatnia dywizja Rycerzy Chrystusa Króla, drugie też o 12:20 maszerujących 100 osób pod wierzą widokową i kolejne już o 12:21, aż po horyzont w stronę Pałacu Prezydenckiego. Gdyby ktoś chciał się bawić w liczenie to powiem, że te trzy zdjęcia nie zaziębiają się. Dla chętnych do liczenia zrobiłem jeszcze powiększenia poszczególnych fragmentów procesji. Kto chce niech liczy.


Organizator procesji Ks. Piotr Maria Natanek powiedział, że wg. jego szacunku z "Królową do Sejmu" przyszło 2, 2,5 a może i 3 tys. osób. Kto bliżej zna Księdza wie, że czasami przesadza. Kto mu nie wierzy niech wobec tego przyjmie sobie połowę z tego. I tak, i tak była nas zdecydowana mniejszość, ale wystarczająca by z wiarą zanieść Królową do Sejmu.

Brak komentarzy: