środa, 11 maja 2016

Iskierka z 13.04.2016

13. maja mija 99 rocznica objawień fatimskich. Matka Boża prosi dzieci by odmawiały codziennie różaniec, a wyproszą pokój dla świata. A czego dzisiaj oczekuje ode mnie, dziecka Bożego moja Matka
Nie mam takich objawień jak dzieci fatimskie, ale próbuję się wpisać w wolę Bożą
Czy mi się to udaje?
Nie zawsze, gdyż tak jak wy jestem grzesznym człowiekiem i niejednokrotnie moja wola zdaje się przygłuszać w moim sercu wolę Boga.  
Czego dzisiaj w przededniu jutrzejszego marszu "Z Królową do Sejmu" oczekuje ode mnie Matka. Jedź, weź ze sobą Pojednanie i jedź. Słyszałeś co ci Syn powiedział: Pomogę ci ojcze, niech się dzieje twoja wola. A więc jadę mimo, że dostałem dzisiaj wieczorem meila o treści: Panie Jerzy, ksiądz nie wyraził zgody na uczestnictwo "dzwonu" w jutrzejszym marszu.
       Co też za niespodziankę szykuje mi Maryja Królowa Polski? 
Poniżej spisane z nagrania  pierwsze 25 min. kazania Ks. Piotra Mari Natanka z "działu " Intronizacja a iskierka"(nr 39) wygłoszone 13 kwietnia 2016 w ramach długiego cyklu "Intronizacja - a może się zegną" Słowa prywatnego orędzia kolor niebieski, słowa kapłana kolor czarny. Tym razem tylko z krótkim moim komentarzem na końcu kazania.

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus na wieki wieków Amen. Idziemy dziś w ostatnie kazanie na temat "Intronizacja a iskierka". Wiele aspektów poruszyliśmy:

iskierka to przywódca,
iskierka to naród,
iskierka to papież

iskierka, to moi drodzy, każdy z was. To ten co przystąpił do żertwy ofiarnej, i tą iskierką mogę być też ja. 
        
Każdy kapłan przez Boga powołany otrzymuje dar proroctwa w darze chrztu i w darze szczególnego sakramentu, w darze sakramentu kapłaństwa.  
       Mieć świadomość, że jest się odpowiedzialnym za tych, których tobie Bóg powierzył, Być odpowiedzialnym za dzieło Boże. Dziś jest to ogromny krzyż, gdy masz świadomość, że wszystko idzie jak po grudach. A w momentach gdy ci się wydaje, że już nic nie możesz, nic nie potrafisz, to jeszcze ci wtedy Bóg dokłada. I kiedy przychodzi moment jakiejś ważnej decyzji wtedy dopiero człowiek wie, jaki jest to ciężar. 
       Pan Jezus mówi: Idźcie spokojnie za waszym pasterzem. Dzieci, ale ja nie wiem co się ze mną dzieje, gdzie się mam ukryć. Z każdej strony cię leją, tłuką, wyzywają cię żeś samozwaniec. Wtedy nie wiesz co masz czynić
        Dziś czytałem u Eliasza o Janie Ewangeliście. Dzieci, to jest wspomnienie wydarzenia, ale być w ich skórze? Skoroś wewnętrznie  uwierzył Bogu, jesteś wewnętrznie przekonany do idei intronizacji, nikt na tym punkcie nic nie traci, a tu wszyscy biorą kamienie i wołają żeś jest oszołom?  Być przywódcą i nie uciec ze stanowiska, z okopu z frontu?
        On wam wskaże drogę, bo Ja działam przez niego i Mój głos was prowadzi do Niego.
          Końca z końcem nie mogę poskładać. Dzieci dziś chciałem przyjść na modlitwę. Dzieci nie byłem, rozumiecie!  Otworzyłem drzwi od pokoju. Już stoi klient rozumiecie. Tu nie chodzi aby spać, aby jeść. Coś nieprawdopodobnego dzieci. Jak wam zazdroszczę, że jesteście w swoich szeregach. Jak wy macie mnie naśladować, gdy tu ledwo ciągniesz. Ruszysz tylko jedno dzieło, bo wczoraj przygotowałem pewne dzieło, to diabeł się przez te dni tak wścieka, że to coś nieprawdopodobnego. Dzieci, jestem bezradny, rozumiecie.  Była prośba, a tu wszystko robią odwrotnie. Środa, dzień wolny, bramy zamknięte. Masz się modlić, a tu ci przychodzą. Jak ja wam zazdroszczę, że jesteście w swoich szeregach. Dzieci musimy skończDrogę Krzyżową na Częstochowę. 10. tysięcy innych spraw, a tu ci przychodzą. Bo jesteś przywódcą, zawsze uśmiechnięty. Bóg jest z tobą 
       I ten rozkaz Boga: Powierzam ci ten naród, który może być jeszcze  uratowany, ale nie przestawajcie prosić.  
        Kim prosić za ten naród. Chcę prosić. Na pustelni jest nas 5 osób, na modlitwie cztery. Kim tu prosić? Może być uratowany. 
      Złóżcie waszą modlitwę, bo czyny waszego ludu ściągają na waszą ojczyznę przekleństwo i zagładę.  
      No to Panie jedziemy na Wykrot, a tam leją równo. Cokolwiek nie ruszymy wrzeszczą. Pojawi się idea zakonu wrzeszczą, że im nie pasują punkty. Cokolwiek nie ruszysz. A tam gdzie grandzą, piją nikt nie reaguje. To tak na głos mówię do Pana Boga. Kiedy dziś próbowałem dzień zacząć modlitwą.
Bogu dzięki, że mam was pod telefon. O cokolwiek poproszę, nic nie jest wykonane na styk. Wszystko jest 10 razy powtórka.
        Być przywódcą? 
       Jak Pan Jezus chce zapalić ten naród? 
        A Pan mówi: Niech twoje serce pozostaje wierne i spokojne. 
        Przyjeżdżam od lekarza, a tu mama prosi namaść mnie bo będę umierała. Tu mnie kłuje. Prosi o namaszczenie. Mamusiu to cię namaszczę, a mam w ręku plik dokumentów urzędowych, klientów. Kiedy? 
        A Pan mówi: Niech twoje serce pozostaje wierne i spokojne. Daj się prowadzić tam, gdzie nie chcesz iść. Wiem, że zawsze stajesz przy Moim boku.
        Ta cywilizacja nie chce wybranych, nie chce przywódców, nie ma trwałych autorytetów. Ma tylko przywódców na jedną kadencję. Wykreują kogoś na 5. lat i potem spada, spada, spada. Nie ma nic trwałego. Rozumiem ten fenomen, kiedy wczoraj doświadczałem: gdziekolwiek wyszedłem z samochodu jesteś rozpoznawany. Idziesz po ulicy zaczepiają cię. Wiecie jaki to krzyż? Nawet trudno się gdziekolwiek wysikać, bo tam cię też zaczepiają. A teraz zachowaj się będąc w sutannie, w mundurze z Matką Bożą na ręku. Wsiadasz do taksówki, a tu jakby było ustawione od razu mam światka Jehowy. Na sekundę nie masz oddechu, od razu atak. Taki, taki. Od razu ci podaje rozdział, wiersz Jan 23 ... Na sekundę nie masz oddechu - rozumiecie. Na końcu mu mówisz Pan potrzebuje powrotu do Kościoła Katolickiego. Bo ci mówi. Dałem ci człowieka do nawrócenia. I ta radość w pomyśle Pana Boga. Cudowna, za to Cię Panie Boże Kocham.
        Z miłości do ciebie mój wierny kapłanie będę cię tak doświadczał - mówi Pan Jezus. 
        Wiecie jakie są absurdy? Wczoraj mnie zatrzymują. Dzieci ja jeszcze mam 11. godzin pracy dzisiaj. Od czwartej pracuję, a jest wpół do trzeciej. Kiedy ja zdążę?  
        A Pan Bóg mówi: Z miłości do ciebie mój wierny kapłanie będę cię tak doświadczał. 
        Mówisz do swoich nie róbcie niczego nie pytając się mnie. Nie! Wiedzą jaka jest zasada funkcjonowania. Wszystko wyjaśniam. Teraz jest urzędowa melodia. 
        I tu przychodzi słowo Pana Boga: A ty buduj swoje królestwo we Mnie, a nie na ziemi. Moje królestwo buduj na ziemi a Swoje królestwo buduj tylko i wyłącznie w Niebie.
        Jeśli ktoś chce być przywódcą, to posłuchajcie co Pan Jezus mówi: Tutaj zawsze będziesz doświadczany, bo taka jest ziemska droga moich wybrańców. Stale mi ufaj, i nie poddawaj się. Kraj ten jest przeze Mnie chroniony. Ale Synu w każdy dzień przybliżaj do Mnie dusze. 
         Dlatego zrobił bym na trzy dni wypad, wyciszył się, ale w każdy dzień przybliżaj do Mnie dusze. Taki jest rozkaz. Muszę być tu przy ołtarzu - rozumiecie. Muszę być tu przy ołtarzu, bo wiem jakie jest ciśnienie Boga. Jestem wczoraj na ulicy i słyszę słuchałem u księdza tego, tego i tego. Wchodzisz do biura i słyszysz słucham Księdza codziennie. 
         I jak ja mogę teraz pomyśleć o siebie, jak Bóg mówi: Polska może być przeze Mnie chroniona, a ty każdego dnia przybliżaj do Mnie dusze.  
         A wiecie ile zachodu bym doszedł do ołtarza spokojnie? Teraz już mi nie truj, bo ja muszę zacząć punktualnie o 18:00 . Odpowiadam za te dusze i mój honor. 
Ja mam tylko jedną sprawę. 
No dzieci, wiecie jakie to są udręczenia. a on ja mam tylko jedną sprawę. Tym mnie trafia. Mówisz mu: zmiłuj się, bo ja cierpię, chcę być solidny. Ja mam tylko jedną sprawę. A dla mnie 5 minut, to jak dla was 5 godzin pracy. Dziś udało się . Nikt nie podszedł, że ma jedną sprawę na tym dojściu.
Ale jakby była zima musiałbym napalić w piecach, takie zwykłe domowe rzeczy (
 Więc jak chcecie abym wam każdego dnia przybliżał Boga to módlcie się niech nie będzie przeszkód. 
       I Bóg mówi: każdego dnia przybliżaj do Mnie dusze. Każde słowo otoczone jest łaską . 
       Więc się mnie nie pytajcie ile dzisiaj będzie trwało nabożeństwo, ile kazanie? Są to pytania bandytów w stosunku do mnie. Tak się demon pyta. Bo ja każdą minutę przy ołtarzu  ważę z perspektywy uratowania Polski i zbawienia milionów, milionów dusz. Całkowicie inna ekonomia. Wiem jaką wy najbliżsi jesteście przeze mnie niebotycznie na Pustelni obciążeni. Każdy ma swoją działeczkę i przychodzi wieczór i znowu cztery godziny. Wiem jaką ofiarę składacie.
       Bóg mówi: Pragnę te łaski rozdawać, a ty bądź moim narzędziem 
       Ale narzędzie trzeba ostrzyć, narzędzie się musi pomodlić, narzędzie się musi wyciszyć, narzędzie się musi przygotować. Najbardziej mnie razi jak ktoś mówi A ksiądz to sobie zawsze poradzi, coś powie. No chłopie w tych słowach twoich to jest taki hitleryzm z największej rury, to jest hitleryzm z grubej rury.
        Im więcej cię doświadczam tym więcej cię oczyszczam, aby słowa twoje jak miecz rozcinały więzy szatana, którymi opętane jest to pokolenie. 
        Kiedy wam przyjdzie spełniać funkcję mistyka, a spełniacie takowe, nie myślcie jaką skuteczność ma ta twoja ofiara: ilu się nawróci, ilu przyjdzie. To nie jest wasz problem. Tu patrzę po was, wiem jak Pan Jezus was łapał, jak skubał.
jak was pociągnął. Przy tym mnie w ogóle nie było - rozumiecie. Było tylko słowo moje, które na rozkaz Boga wypowiedziałem, a On powiedział, że to słowo otoczone było łaską. Mnie tam nie było - rozumiecie. Ja mam być tu o godzinie 18. tej. przygotowany jako narzędzie zaostrzone, przygotowane, wyciszone. wymodlone.
        Jeśli łączysz swoją ofiarę z Moją w cierpieniu, staje się ona ofiarą Boga, ofiarą nieskończoną.  
        To są cudowne myśli Boga. Każdy nowy krzyż jakim cię doświadczam opasuję nowymi łaskami. 
        Koparka, samochód by wykonać pracę musi podjąć zjawisko samozniszczenia. Koparka musi przekopać tysiące kubików ziemi. Efekt jest, powstają domy, drogi, mosty ale dzieci koparek, które je  budowały nie ma i nikt o nich nie pamięta.
         Biorąc ten krzyż przyjmujesz wiele łask, które później spływają na dusze, które się otwierają na słowo. Im więcej krzyży tym więcej łask. 
        Każda iskierka, każdy przywódca duchowy, jest  prowadzony przez Szkołę Krzyża. 
        Im więcej krzyży tym więcej łask. Wiem czego pragniesz.
        Dzisiaj wam mogę powiedzieć. Moim pragnieniem jest autentycznie pustelnia. Dzieci cisza. zaczynam dzień od rozmyślania. To jest takie moje marzenie od dzieciństwa.  
        Wiem czego pragniesz
        Po obiedzie siądę sobie nad książką, a tu proszę Księdza, proszę Księdza.  
       Wiem czego pragniesz.  
       Wieczorem jem albo dopiero po 12. tej , bo nie mam się kiedy najeść, bo ciągle:  proszę Księdza, proszę Księdza. Poganiany jak pies. Nie dokończę, nie dokończę. Mój posiłek w spokoju jest po 12. tej w nocy.  Jak ja pragnę rytmu seminaryjnego, dzieci. Przychodzi czas idziesz sobie o 10. tej spać o 5. tej wstajesz o wpół do szóstej. Jakie to było cudowne. Wszystko po kolei, wszystko poukładane, wszystko na swoim miejscu.
        Czy nie stworzyłem twojego serca aby Mnie kochało, teraz jednak wypełniaj Moje pragnienia, a kiedy przyjdzie czas Ja wypełnię twoje. 

Tyle moi drodzy w dopowiedzeniu do zagadnienia Intronizacja a  iskra. 

       Jest środa, 11 maj 2016 rok, kilka minut przed północą. Tyle miesiąc temu 13 kwietnia 2016 roku powiedział Ksiądz Piotr Maria Natanek. Nie będę mu przed północą zawracał głowy. O godz. 24:00  odprawi w Grzechyni Mszę Świętą, by w nocy po Mszy Świętej wyjechać do Warszawy na marsz "Z Maryją do Sejmu"
       Nie dane mi było jechać do Niego do Grzechyni, ale mam za kilka godzin wyjechać do Warszawy, by tam spotkać się z Nim i zamienić z nim kilka słów A więc jadę.

Brak komentarzy: