wtorek, 10 maja 2016

Marsz z Maryją do Pojednania

Od 15 kwietnia, kiedy to z dzwonem "Pojednanie towarzyszyłem jubileuszowej procesji Maryjnej z Poznańskiej Fary do Katedry Poznańskiej, do 12 maja, kolejnej procesji z Maryją do Sejmu minie 27 dni. 

A 27. dzień miesiąca, wyjaśniam, to dzień modlitwy za Ojczyznę. 
27 wrzesień 1877 rok to dzień jedynych objawień Maryi zatwierdzonych przez Kościół na ziemiach Polskich. Maryja powiedziała wtedy, że jeśli ludzie się będą modlić i odmawiać różaniec kościół w Polsce cieszyć się będzie wolnością, a opustoszałe parafie otrzymają kapłanów.

Póki co, to za Ojczyznę, a konkretnie "O panowanie Jezusa Chrystusa w naszych rodzinach, naszej parafii i w naszej Ojczyźnie" zamówiłem przed kilkoma miesiącami na dzisiaj, 10 maja, to jest na Dzień Pamięci o ofiarach Katynia i Smoleńska po nabożeństwie majowym Mszę Świętą w swojej parafii. 

Na zdjęciach przemarsz przez Stary Rynek do Poznańskiej Fary kolumny Zakonu "Rycerzy Kolumba"  

Tyle tytułem wstępu, bo jeszcze dzisiaj na Fredry w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela o 17:00 zostanie odprawiona Msza Święta "smoleńska". Po Mszy Świętej przemarsz w pochodzie pod Pomnik Ofiar Katyńskich, gdzie planowane są kolejne obchody 73. miesięcznicy ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Co tu wybrać?

       Wracając do jubileuszowej procesji jestem wam winien reportaż z jej przebiegu, zwłaszcza że brało w niej udział "wykradzione" bez opowiedzenia się z posesji Dobroczyńcy "Pojednanie". 

Mamy 14 kwietnia, godzinę 20:30. Z Jasnej Góry do Poznańskiej Fary przybywa Obraz Nawiedzenia Matki Boskiej Częstochowskiej. Przywożą go ojcowie Paulini, a do świątyni wnoszą go członkowie z zakonu "Rycerzy Kolumba".
Nie za bardzo orientuję się co to za formacja i czemu taka nazwa zakonu. Znam rycerzy Chrystusa Króla w czerwonych płaszczach.


Byłem świadkiem nie udzielenia im przez poznańskich szanowanych i znanych mi kapłanów Komunii Świętej, o czym pisałem na blogu. Kościół Katolicki przez wieki nikomu nie odmawiał prawa do przyjęcia tego sakramentu nawet największemu zbrodniarzowi.

A teraz w Roku Miłosierdzia, gdy podaje się Żywego Jezusa nawet posłom głosującym jawnie przeciwko życiu i za ustawami niszczącymi Kościół nie podanie Komunii Świętej wiernemu tylko z tego powodu, że przywdział czerwony płaszcz z krzyżem, świadczy o tym, że szatan głęboko i wysoko wszedł w struktury kościelne. 


Na zdjęciach powyżej brat przy dzwonie Pojednanie. Czekamy pod figurą Chrystusa Króla na narożniku Świętosławskiej i Koziej na Koronkę do Bożego Miłosierdzia i rozpoczęcie procesji. Zdążające na modlitwę siostry zakonne nie chciały pozować pod figurą do zdjęcia, bojąc się że to może być źle odebrane przez ... 




Ksiądz Stefan Komorowski, opiekun policjantów, proboszcz parafii mego imiennika św. Jerzego z ul. Swobod przyzwolił "Pojednaniu" na włączenie się do procesji stawiając ostre warunki podporządkowania się z biciem dzwonu  poleceniom służb kościelnych odpowiedzialnych za organizację przemarszu.
 
Nie udało mi się załatwić by dzwon "Pojednanie" zabił w południe  na rozpoczęcie Zgromadzenia Narodowego jakie odbyło się w Poznaniu w dniu 15 kwietnia w ramach jubileuszu 1050 rocznicy Chrztu Polski, to być może uda się Ks. Piotrowi Natankowi wprowadzić Królową Polski do swojego bo Polskiego sejmu. Wszak do dnia dzisiejszego nawet komuniści jej nie pozbawili Królewskiej Korony. 

Sprawa jest o tyle nagląca, że podobno demokracja w Polsce się przeżyła, o czym świadczy najdobitniej ostatni, sobotni, marsz warszawski KOD u - (Komitetu Obrony Demokracji). 

Nie daje się na obecnym etapie założyć choćby symbolicznej korony Zmartwychwstałemu Eucharystycznemu Królowi Polski.
Lepiej, nawet modlić się po kościołach o szybką intronizację osoby Jezusa Chrystusa na Króla Polski na razie oficjalnie nie można

Moje pismo z 5 kwietnia br. w tej sprawie, adresowane do Ks. Abpa Stanisława Gądeckiego z tekstem modlitwy o szybką intronizację osoby Jezusa Chrystusa na Króla Polski z prośbą o imprimatur póki co pozostało do dnia dzisiejszego bez odpowiedzi. 

Pisałem w tej samej sprawie do  Księdza Biskupa, Ordynariusza Diecezji położonej za granicą, ale Ten mimo najlepszych chęci nie może w tej materii zastąpić miejscowego ordynariusza, tak jak trudno temu człowiekowi z grupy rekonstrukcyjnej, a niosącemu krzyż zastąpić żywego Jezusa Chrystusa. Tak jak zawsze chcę być jak Jezus, tak w momencie gdy biorę Jego krzyż na ramiona nigdy nie próbuję się, znaczy się  zewnętrznie do Syna Człowieczego upodobnić.


Tak więc jak powiedział Kard. August Hlond zwycięstwo jak przyjdzie to przyjdzie przez Maryję.  Na razie na 15 min przed Koronką do Fary maszeruje dziarskim krokiem zastęp harcerzy RP.

A więc przenosimy się póki co do Poznańskiej Fary gdzie od Apelu Jasnogórskiego 14 kwietnia przez całą noc z 14/15 kwietnia i do godz.15:00 15.kwietnia trwało czuwanie modlitewne. W tym czasie odprawiane były nie tylko Msze Święte, ale sprawowany był bez przerwy Sakrament Pojednania. I to ciche, całkowicie niezauważone przez dziennikarzy POJEDNANIE, któremu towarzyszyło przyspieszone bicie serca penitenta było wymierną łaską obchodów jubileuszowych. 

Do rozpoczęcia Koronki do Bożego Miłosierdzia w Roku Miłosierdzia, kiedy za kilkanaście minut ma ruszyć procesja maryjna z Poznańskiej Fary do Katedry  na okolicznych uliczkach starówki pustki. Pistki większe niż w każdy normalny dzień. Pojednanie wzbudza ciekawość nielicznych przechodniów.

Młoda dziennikarka i kamerzysta TV TRWAM przeprowadzają wywiad uliczny z jedną z pań zdążających na Koronkę do Fary. Zupełnie nie zainteresowało ich ani Pojednanie ani 400 letni posążek Chrystus a Króla na który im zwróciłem uwagę.

Godzinę 15:00 wybijam Pojednaniem razem z dzwonem z wierzy ratuszowej
Pod figurą Chrystusa Króla staje samochód z Głównym Komendantem Poznańskiej Drogówki. To na nim spoczywa obowiązek zabezpieczenia bezpiecznego i sprawnego przebiegu dzisiejszej procesji. Z prawej pan z głośnikami bezprzewodowymi. Słychać odmawianą wewnątrz kościoła Koronkę do Bożego Miłosierdzia.

 Miałem dylemat czy wejść do wnętrza świątyni czy też pozostać przy dzwonie by dopilnować sprawnego włączenia się dzwonu do procesji. Komendant Policji nie zgodził się bowiem, by dzwon był pchany ani przed, ani za samochodem policyjnym. Miał być pchany za krzyżem, w miejscu uzgodnionym ze stroną kościelną. 
Jest 8 min po 15:00.



Zrobiło się 15 min po 15:00 skończyło się odmawianie Koronki. Samochód Komendanta stanął na wysokości dzwonu. Robię zdjęcia stojąc na konstrukcji dzwonnicy, skąd mam zdecydowanie lepsze pole obserwacji. Ludzie powoli zapełniają wąską ulicę Świętosławską

 Zainteresowanie wiernych obchodami jubileuszu 1050 rocznicy Chrztu Polski już w tej chwili widać, że jest zdecydowanie mniejsze niż przed 50 laty. Młodych jak na lekarstwo a starym wygodniej siedzieć pod telewizorami. Prawdopodobnie konkurencję sprawiła Msza Święta stadionowa, która się rozpoczęła o godz. 14:00 tyle że dopiero w sobotę, następnego dnia.

 Wokół Pojednania gromadzi się coraz więcej ludzi. Jest już 15:18. Jestem coraz bardziej nerwowy. Wpuszczą mnie za krzyżem, czy gdzieś dopiero przed Księżmi Biskupami, albo razem z tłumem za Ks. Arcybiskupem.

 Na czele procesji krzyż potem faga - sztandar zdaje się że Katolickiego Stowarzyszenia Studentów, a na wysokości figury Chrystusa Króla nisko niesiony duży portret Chrystusa Króla prowadzący jakoby całą procesję. Tło obrazu kolorystycznie dobrane do koloru tynku na domu na narożniku którego stoi od niepamiętnych lat posążek Chrystusa Króla z berłem i kulą ziemską w dłoniach.

Wjeżdżamy z dzwonem w pustą przestrzeń jaka się wytworzyła tuż za studenckim sztandarem, a przed Chrystusem Królem
Najpierw trzeba się pojednać z Bogiem, tłumaczę to sobie. 
Król niesiony jest na tyle nisko, że sprawia wrażenie jakby szedł razem z ludem, który Mu się przygląda.

A to żołnierze, kombatanci, żołnierze wyklęci ze swoim sztandarem. Noszę go tą samą trasą w comiesięcznych Marszach Różańcowych zawsze w trzecią niedzielę miesiąca wychodząc po Mszy Świętej o 12:30 z kościoła Bożego Ciała, deptakiem obok Starego Browaru, poprzez Poznańską Farę, obok Poznańskiego Ratusza, kościół Przenajświętszej Krwi Pana Jezusa, kościół Jezuitów poprzez Stary Rynek  do kościoła Franciszkanów na wzgórzu Przemysła. 

Jest 15:24 z kościoła wychodzą siostry zakonne, księża i księża biskupi ustawiając się przed kościołem. My z dzwonem przesuwamy się kilka kroków do przodu i zatrzymujemy na chwilę. Jeszcze stoimy. Nie słychać w tej chwili żadnych śpiewów. Chrystus Król wznosi się nieco do góry ale i tak i tak przesłania mi , mimo że stoję na konstrukcji dzwonnicy całą wizurę. I dobrze, On i tylko On musi Polakom przesłonić grzeszny świat. 

Stoimy i czekamy na Maryję mają ją wynieść z Farnego kościoła "Rycerze Kolumba" i przekazać ją Księżom  Biskupom do niesienia. Tak było 50 lat temu na jubileusz 1000 lecia chrztu Polski, i tak będzie i dzisiaj. Księża Biskupi poniosą Królową Polski aż do Starego Rynku, by Ją potem przekazać kapłanom i zakonnikom, by stało się zadość tradycji.



No i wreszcie ruszamy.  Jest 15:25. Pan ze służby porządkowej dostaje sygnał do ruszenia. Tym razem brat ze synem będą pchali dzwon, a ja dalej będę robił zdjęcia.  
      Jeśli to co piszę jest choć trochę ciekawe napiszcie proszę trzy słowa w komentarzach.

cd  nastąpi

Brak komentarzy: