piątek, 6 maja 2016

Tak dla życia Matki część 5

W trzeciej, wczorajszej części z cyklu "Tak dla życia Matki" umieściłem kazanie Ks. Abpa Stanisława Gądeckiego jakie Jego Ekscelencja 3 maja br. wygłosił na Jasnej Górze. W kazaniu tym, czerwoną czcionką wyróżniłem istotne dla mnie sprawy. Dzisiaj zebrałem je razem, by w duchu współodpowiedzialności za Kościół w Polsce zastanowić się nad poruszonymi sprawami: 




"Dzisiaj trzeba szczególnie podziękować Maryi za wszystkie inicjatywy obywatelskie zmierzające do pełnej ochrony życia nienarodzonych."

Czytając powyższe podziękowanie Jego Ekscelencji Ks abp. Stanisława Gądeckiego Maryi za wszystkie inicjatywy obywatelskie zmierzające do pełnej ochrony życia nienarodzonych, odniosłem wrażenie jakoby wszystko było dobrze i podążało we właściwym kierunku. Tak jednak nie jest Ks. Arcybiskupie.  Nie dostrzega się moim zdaniem głębokiego już rozdarcia w Kościele, w narodzie, w parafii o jakim wspomniał dzisiaj mój Ks. Proboszcz Ks. kan Andrzej Strugarek zwracając mi publicznie uwagę, że rozbijam jedność Kościoła i wspólnoty parafialnej. Nie traktuje się bowiem z pełną odpowiedzialnością za zbawienie człowieka, że, jak to powtórzył Ks Arcybiskup za ślubami jasnogórskimi "życie ludzkie od jego zaistnienia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu”   Oderwana od Bożej prawdy o człowieku wolność o której wspomniał Jego Ekscelencja wyradza się w życiu indywidualnym w samowolę, w zakresie przestrzegania 6 i 5 przykazania. Seksualne współżycie przedmałżeńskie i antykoncepcja stały się dzisiaj dla zdecydowanie przeważającej części współczesnego pokolenia Polaków czymś normalnym, naturalnym i co najistotniejsze nie kojarzonym zupełnie z grzechem ciężkim.  Bóg przestał być dawcą życia, Jest Królem wszechświata, a na ziemi, o sobie, w mojej rodzinie, a tym bardziej w Polsce JA stanowię, co dobre a co złe, a nie Bóg. Logistycznie dla Niego lepiej, aby się ze swoim dziesięćciorgiem przykazań nie mieszał w te nasze intymne sprawy. Takie  pryncypialne podejście do prymatu własnego JA nad Miłosiernym Bogiem nie jest zupełnie postrzegane przez praktykujących jeszcze katolików za grzech ciężki przeciwko pierwszemu przykazaniu, co najwyżej jako powszedni. Powszechnością stała się bowiem farmakologiczna antykoncepcja, a tak zwane wpadki, leczone są tabletkami "dzień po", a jak to zawiedzie zdrowotną aborcją. Wszystko to sprawia, że przyjmowana przez tak żyjących, w grzechu ciężkim, niby to przykładnych katolików, Komunia Święta przyjmowana jest nieomal na okrągło świętokradzko. O tym zjawisku dzisiejszy Kościół hierarchiczny niestety milczy, co tylko pogarsza obecny stan deprawacji sumień ludzkich.  
Dziś wiemy, że  - zauważa Ks. Arcybiskup w swoim Jasnogórskim  wystąpieniu że zważywszy na stan wychowania religijnego w rodzinie oprócz katechezy szkolnej, która preferuje wiedzę, niezbędna jest ponadto katecheza przy parafialna, skoncentrowana na liturgii. 
Cała prawda Ks. Arcybiskupie tyle, że to już drugie pokolenie rośnie. Byle tylko dotrwać do bierzmowania i to nieomal wyłączne na katechezie szkolnej. A gdzie katecheza rodziców i dziadków, którzy dalecy są od wypełnienia Jasnogórskich Ślubów Narodu. Katecheza przyparafialna w wielu parafiach siadła, ale nawet w tych, w których jest prowadzona nieomal na każdej codziennej Mszy Świętej (przykładowo kościół w Przeźmierowie), jest ona ograniczona do maksimum 5 - 8 min., a już  wyjątkowo do 15 min, przy czym są to najczęściej homilie, a nie zarzucone kazania czy nauki. To wszystko z takim wysiłkiem kapłanów realizowane, jak się okazuje jest kroplą w morzu, wobec wszechogarniających nas programów medialnych realizowanych przez laickie i modernistyczne środowiska medialne.  
     Proszę wejść na stronę Christus Vincit i posłuchać ile, czyli przez jaki okres na dobę i co mówi suspendowany ks. Piotr Maria Natanek. Wszystko co mówi do słuchaczy internetowej parafii w Grzechyni, a mówi kazania, katechezy w granicach 40-50 min codziennie skoncentrowane jest na liturgii Mszy Świętej.  Mówi nieomal wszystko z głowy  podpierając się źródłami, najczęściej objawieniami prywatnymi. I on ma o czym mówić. Wbrew pozorom Polak łaknie jeszcze żywego słowa płynącego z serca kaznodziei. Jeśli go nie ma, a nie ma w dostatecznym wymiarze, włączy telewizor i będzie go słuchał i nasiąkał na wskroś laickim i modernistycznym podejściem do spraw Bożych. 
Trafnie to ujął dzisiaj ks Jacek Bałemba SDB na swoim blogu

Nieklarowność zwodzących

Sit autem sermo vester: Est, est,“ Non, non;
quod autem his abundantius est, a Malo est
.
„Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.
A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37).
I cóż z tego, że w wielu przypadkach nie przekroczyli granic herezji formalnej? Ten typ przewrotności jest taki: łasi się do błędu jak w raju diabeł do Ewy.
– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus
 
To chyba oczywiste prawdy. Jeśli wyłączymy w kościele autentyczną miłosierną troskę o zbawienie bliźniego, kościoły polskie staną się puste. Jeśli pasterze w parafii bojąc się bojkotu swoich owiec na słowa głoszonej z ambon przez stulecia prawdy o szóstym i piątym przykazaniu zaprzestaną mówić o istocie grzechu śmiertelnego i jego konsekwencjach dla zbawienia, współczesny Rzymsko Katolicki Kościół Powszechny przestanie być Autentycznym Kościołem Jezusa Chrystusa. To jest już nowa religia Ks. Arcybiskupie o której wspomniał Jego Ekscelencja mówiąc 3 maja br z wałów Jasnogórskich cytuję " dzisiaj mamy wręcz do czynienia z wypaczonym pojęciem wolności. Dla wielu nam współczesnych wolność stała się wręcz religią." Tu przerwę, Ks. Arcybiskupowi - ta powszechna wolność opanowała już lud Boży w tak szerokim zakresie, że potrafi on steroryzować nawet swoich kapłanów, wymuszając niejako na nich, zachowania przyzwalające, a nawet hołdujące niczym nieskrępowanej, żadnymi przykazaniami Boskimi wolności poszczególnych jednostek. Podam konkretny przykład z terenu mojej parafii. Komunikat Prezydium Episkopatu  Komunikat Prezydium  KEP w sprawie pełnej ochrony życia człowieka który miał być odczytany w dniu 3 kwietnia nie został odczytany. Wiem, to był tylko komunikat i mógł zostać nie odczytany, ale rodzi się pytanie, dlaczego nie został odczytany. Odpowiedź na to pytanie dał sam Ks. Arcybiskup w następnym zdaniu Jasnogórskiej nauki cytuję "Tam, gdzie wywyższa się człowieka kosztem Boga, tam liczy się tylko niczym nieskrępowana wolność poszczególnych jednostek." Ta niczym nieskrępowana wolność poszczególnych jednostek została niczym nienaruszona w czasie trzy dniowej akcji zbierania podpisów pod parafialnym kościołem od soboty 30 kwietnia do wtorku 3 maja br. w czasie zorganizowanej przeze mnie akcji zbierania podpisów poparcia dla pełnej ochrony życia człowieka. Tu muszę podkreślić, że Ks. Proboszcz nie tylko wyraził zgodę na jej przeprowadzenie pod dwoma kościołami w Baranowie i Chybach  (reportaże zdjęciowe zamieściłem na blogu) ale i osobiście pomógł mi w rozstawianiu i likwidacji po każdej z 10. Mszy Świętych  3. stoisk z 8. stanowiskami do równoczesnego  podpisywania, a w ogłoszeniach parafialnych w czasie niedzielnych Mszy Świętych podkreślił, że "Episkopat Polski jest za ochroną życia człowieka od jego poczęcia do naturalnej śmierci" uzupełniając  wypowiedź, że jeśli ktoś nie ma PESELU to może się podpisać na liście podając swój  nr telefonu, a ja w późniejszym okresie uzupełnię jego Pesel.
Wynik tego swoistego parafialnego referendum okazał się dla mnie przerażający. Tylko 2% parafian złożyło swój podpis za bezwzględnym zakazem aborcji. Do moich uszu dochodzą różne uzasadnienia odmowy opowiedzenia się za bezwzględnym zakazem aborcji. Wszystkie je łączy, jak to ujął Ksiądz Arcybiskup pragnie człowieka by wyzwolić się od prawa moralnego i uniezależnienie się od Boga, od Jego dziesięćciorga przykazań. 
Zakończę wpis końcowymi słowami Ks. Arcybiskupa 
Droga do powrotu jest tylko jedna; powrót do chrześcijaństwa, powrót do świata ewangelijnych wartości. Otóż pełnej prawdy o człowieku nie ma poza Kościołem. Jedynym ośrodkiem, wokół którego może odrodzić się organizm duchowy Europy, jest prawda katolicka, czyli powszechna, czyli powrót do życia według Ewangelii.

Brak komentarzy: