czwartek, 19 maja 2016

Z Królową do Sejmu godz.12:00-12:03


Jak obiecałem, tak od dzisiaj rozpoczynam relację z "nieba", to znaczy z tarasu widokowego przy Placu Zamkowym na Krakowskim Przedmieściu. 

Nim jednak rozpocznę relację zdjęciową z historycznego czwartku 12 maja 2016 roku, kiedy to dzwon na wieży Zamku Królewskiego wybił godz. 12:00 cofnę się do 21 września 2010 roku. 

Tego to dnia będąc z śp. żoną Ewą od godz. siódmej do jedenastej na Placu Zamkowym spotkaliśmy się z tłumem białych i czerwonych golasów. Relację z tego spotkania zamieściłem na "Pojednaniu 2" we wpisie z 23 września 2010 roku pod tyt. "Na Krakowskim Przedmieściu". 


Wpis ten został skasowany z mego bloga, ale nie moją ręką. Komuś bardzo, ale to bardzo zależało, aby nie tyle golizn nie oglądano co nie czytano mojego do nich komentarza.

    Brak wpisu odkryłem dopiero dzisiaj, gdy zamierzałem zestawić porno sprzed 6 laty z dzisiejszą modlitewną i pewno nie zamierzoną ekspiacyjną postawą Rycerzy odzianych w czerwone płaszcze z białymi krzyżami na piersiach i obrazem Chrystusa Króla na plecach. 
   

Wtedy przed 6 laty pisałem: Dzwon "Pojednanie" zatrzymał się na wysokości drzwi prowadzących na co dzień do wnętrza otwartego przez cały dzień kościoła. 


Naszej małżeńskiej modlitwie przed głównym ołtarzem towarzyszył spoglądający z obrazu Jezus Miłosierny. Obok w kaplicy pod Białym Orłem, Ścianą Pamięci i zdjęciem Ewy proroczy mój podpis pod zdjęciem śp Ewy "Miłość Żąda Ofiary"- czyli żertwy, jak powiedział dzisiaj w czasie homilii z okazji święta Chrystusa Najwyższego Kapłana Ks. Dziekan.

"Do tej kaplicy,- pisałem przed 6. laty z boleścią słowa - ma zostać przeniesiony drewniany Krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego". Gdy Najwyższe władze Kościelne opracowywały specjalną liturgię na uroczyste przeniesienie zlikwidowanego sprzed Pałacu Prezydenckiego Krzyża, tymczasowo aresztowanego w kaplicy Prezydenckiego Pałacu, a jakże, najwyższe laickie władze świeckie upadlały dodatkowo Polaków, testując ich zachowania organizując im wystawę golasów, o której pisałem przed sześciu laty:  

"Opuszczając kościół akademicki pw. św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu nie da się nie zauważyć tłumu nagich, gołych postaci. Ten biało czerwony tłum bezwstydnych Polaków, bo tak ma snam kojarzyć odarty ze wszystkiego, z całej ludzkiej godności i honoru, po kilku powodziach (2010 roku), bez pracy, bez pieniędzy,
niemo protestuje przed Zamkiem Królewskim i Kolumną króla Zygmunta III Wazy.

Król jest jeszcze z krzyżem i szablą, postawili go z powrotem na cokole nasi ojcowie po II wojnie światowej, a Narodowi pozbawionemu odzienia proponuje się ubezpieczenie na starość dając tej bezwstydnej, poniżającej wystawie nazwę: "Naga prawda o ubezpieczeniach"

Dzisiaj należy dodać że ta wystawa sprzed 6 laty odsłoniła całą prawdę o współczesnych Polakach. 

Tak, tak jesteśmy nadzy, bez wstydu i godności jak te gipsowe figury, odarci z gorącej wiary, honoru, o krok od braku wolnej ojczyzny. Jedyna droga do ocalenia wiedzie poprzez odzianie się w czerwone płaszcze Księdza Piotra Marii Natanka

Kto w tym miejscu protestuje bo ma cokolwiek do tego kapłana, niech zanim cokolwiek pomyśli i powie najpierw obejrzy 2,5 godzinną relację z manifestacji " Królowa idzie do Sejmu", a  potem coś powie. Moja zmarła żona, pedagog i teolog z wykształcenia, znała się na ludziach i zawsze za życia podkreślała Jego gorącą żarliwą wiarę

A teraz relacja zdjęciowa z "nieba" z pierwszych trzech minut oficjalnej manifestacji wiary "Maryja idzie do Sejmu".To trzy minuty między 12:00 a 12:03, kiedy to nie tylko wszyscy  Rycerze Chrystusa Króla, ale i sporo towarzyszących osób klęczy na oba kolana i modli się na Placu Zamkowym i na Krakowskim Przedmieściu. Powyżej widok na całość manifestacji godz.12:00) poniżej trzy zbliżenia.

Wszyscy, którzy cokolwiek macie do Ks. Piotra Marii Natanka wskażcie mi podobną grupę wiernych katolików którzy bez wyjątku na słowo kapłana "klękamy",  klękają z wiarą tam gdzie stoją na oba kolana. I w tym momencie westchnijmy modlitewnie za tego znanego wszystkim wierzącym Polakom biskupa, który swego czasu na Podniesienie dał wiernym przyzwolenie, że mogą stać. Boże Miłosierny, daj mu siłę by potrafił to zgorszenie przed śmiercią publicznie odwołać.    

Godz. 12:00  bije dzwon na Zamku Królewskim. Ks. Piotr Maria Natanek rozpoczyna modlitwą Manifestację wiary mówiąc: odmawiamy na klęcząco Anioł Pański (strona121 w naszym śpiewniku). Dalej modli się za 450 tys poległych w ostatniej wojnie warszawiaków - nadal klęczymyteraz Ksiądz udziela błogosławieństwa obecnym i Rządowi mówiąc:

Osłaniaj nas hojnym błogosławieństwem. Na drogę pokoju i pomyślności niech was wszystkich tu obecnych kieruje tu obecny Wszechmogący Pan. Anioł zaś Rafał, niech wam towarzyszy w tej drodze procesji modlitewnej, procesji pokoju i miłości, abyście w pokoju i zdrowiu dotarli pod bramy Polskiego Sejmu, a później w radości powrócili do swoich domów. 

Te prorocze, jakby z Malczewskiego "Krajobraz z Tobiaszem" wzięte, bo tak je nie tylko odebrałem, ale i takimi się okazały słowa błogosławieństwa, mimo, że dzwon Pojednanie nie miał okazji zabić w czasie manifestacji, sprawdziły się co do joty. Powyżej godz.12:03 niżej będą dwa zbliżenia:

Wszyscy odmawiają Ojcze nasz po łacinie.  

Wysłuchaj Panie nasze modły. modły narodu polskiego, nadszedł czas, racz miłościwie towarzyszyć w drodze swoim sługom, a jak wszędzie jesteś obecny, tak teraz obdarzaj  ich, nas i wszystkich, których dzisiaj tu spotkamy hojnym Swoim błogosławieństwem. Osłonieni opieką od wszelkich przeciwności składamy Ci dzięki przez tegoż Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Twojego Syna , który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego Bóg przez wszystkie wieki wieków Amen.  

Głos fanfar i wstajemy: 

Mam dwie radosne wiadomości:
Najpierw witam wszystkich uczestników pielgrzymki. a w szczególności tych, którzy od 6 lat są rycerzami w tych czerwonych płaszczach. 

Pan Jezus mówi do was słowa: Kocham te dzieci ubrane w płaszcze, nie są śmieszni są odważni, nie są głupi są wierni, nie ranią Mojego Kościoła, ale go uświęcają. Przejrzyjcie, bo przyjdzie wam zapłacić za prześladowanie tych najmniejszych. Patrzcie lepiej w te serca i zobaczcie z jaką miłością mnie chronią. Ja tę miłość przyjmuję i milsze są mi ich ofiary niż ofiary rządzących Moim słowem.

Zauważ dzisiaj w pierwszy czwartek po uroczystości Zesłania Ducha Świętego obchodzimy święto Chrystusa Najwyższego Kapłana - mój dopisek.  Oni przyjęli Mnie małego, ubogiego, zakochanego w człowieku. Przyjęli mnie z miłości, a nie ze strachu, przyjęli Mnie zanim objawiłem Moją potęgę, przyjęli Mnie jako żebraka, aby uczynić Mnie Królem, więc Ja, który jestem Królem nie pozostawię ich żebrakami. Nie dajcie się złym językom, pozostańcie wierni łasce jaką wam dałem i trwajcie mocno w wierze przy waszym pasterzu. 
Maryjo poprowadź nas do bram Sejmu. Zagość tam jako Królowa i pomóż naszemu narodowi i światu, aby nie był oszukiwany, aby nie był ustronnie kierowany niewidzialną ręką, aby całe społeczeństwo świata nie było prowadzone ku przepaści piekielnej. Wprowadź Twojego Syna na tron Królewski naszej Ojczyzny.

Brak komentarzy: