poniedziałek, 13 czerwca 2016

Dokonuj mądrze wyborów.

Równo tydzień temu @ linum wpisała komentarz zaczynający się od słów: Szczęść Boże Jurku, Wspaniała relacja i wspaniała wiadomość, że Pomnik wreszcie stanie. Niech Pan będzie uwielbiony. I tu po tak przychylnej opinii czytelniczki następuje trzy dniowe całkowite milczenie. Ja, który jednego dnia nie mogę się obejść bez napisania czegoś nagle zamilkłem. Liczyłem po cichu, że może się ktoś zainteresuje i choćby zatelefonuje, co się stało, ale nic. Znaczy to, że spokojnie mogę odejść z tego świata i nikt się nie pokapuje, że mnie już nie ma. Bo kimże ja jestem? Niczym, grzesznym człowiekiem. 

Najpierw słowa podziękowania dla @ linum, że znalazła po egzaminach dzieci chwilę czasu by skrobnąć mi słówko. Z całym wpisem trafiła jak zwykle w 10., a jej wpis, tak jak poprzednie jej wpisy i tym razem postawił mnie na nogi. Na bieżąco jej komentarz przeczytałem w całości Nie wszedłem jednak głębiej, do treści wskazanego linka i ducha tekstu jaki się pod nim ukrył. I to było dzisiaj wspaniałe odkrycie, jak z autopsji wydarzeń i przeżyć mogłem potwierdzić każde słowo, każde wskazanie i radę Ojca Józefa Kozłowskiego SJ jaką zawarł w początkowej części II >Ćwiczeń Duchownych, którym nadał tytuł "Dokonuj mądrze wyborów". Jest to dla mnie obecnie temat powiedział bym egzystencjalny. Staję przed nim każdego dnia, ale są w życiu człowieka takie dni dni, w których należy podjąć wybór niezwykle istotny dla życia wiecznego swojego i bliźnich. 

Ojciec Józef Kozłowski SJ pisze tak "Jednym z ważnych postulatów Ćwiczeń Duchowych jest prośba, by nie być zależnym od względów ludzkich w dokonywaniu wyborów według woli Bożej. pisząc dalej: "Fałszywe racje i subtelności, pojawiające się w naszym życiu wewnętrznym, dotyczą dobrego ziarna, które sieje Duch Święty w duszy kierującej się ku coraz większemu dobru. Na zasadzie lekkiego powiewu Duch Boży jako siewca dobrych owoców daje konkretne ziarno, które wymaga pewnej troski – wejścia we współpracę z udzielonym w zalążku natchnieniem. On też udziela stosownej do tego pomocy. Chce współpracować z człowiekiem, współtworzyć z nim konkretne dobro. Często znajdujemy się w sytuacji, gdy kierując się pomnożeniem dobra, a więc chwały Bożej, chcemy uczynić coś szlachetnego, słusznego, w odniesieniu do Boga czy częściej do drugiego człowieka, a nie czynimy tego z jakiegoś powodu. :

W moim przypadku miało by to być nałożenie na głowę figury Chrystusa przywiezionej z Krakowa do Poznania w dniu 30 maja br, a stojącej obecnie obok cokołu na terenie parafii p.w. Najświętszego Serca Jezusa i Św. Floriana  na okres do czasu przeniesienia jej do mającego powstać Pomnika Wdzięczności.

Dzieje się tak, ponieważ dusza pobożna, która chce służyć Bogu we wszystkim, może być zwodzona fałszywymi racjami i subtelnościami przez ducha złego. Przybierając postać anioła światłości przeciwnik – diabeł – może odciągać osobę od podjęcia współpracy z Bożym natchnieniem, czy wezwaniem poprzez zwrócenie jej uwagi bardziej na siebie. Będzie chciał to skupienie na sobie osiągnąć, ukazując danej osobie jej niegodność, nieumiejętność, niedyspozycyjność, niekompetencję, próżną chwałę, czy oskarżenie o wyniosłość. Fałszywymi, bardzo subtelnymi racjami, chce zmusić osobę do niepodjęcia współpracy w danej rzeczy, do której została wezwana przez Jezusa, czy zainspirowana przez Ducha Świętego.

Poświęcona w dniu 3 czerwca przez Ks. Abpa. Stanisława Gądeckiego figura tymczasowo składowana na terenie jeżyckiej parafii uznana ostatecznie przez Władze Miasta Poznania jako materiał budowlany, jako taka, a może właśnie z tego powodu winna być otoczona najwyższą królewską czcią.

Reguła św. Ignacego, którą tutaj omawiam,- pisze dalej Ks. Józefa Kozłowski SJ, przynosi w tej kwestii zasadnicze światło: mamy być skupieni tylko i wyłącznie na pomnożeniu chwały Bożej: Jeżeli taka dobra dusza chce coś powiedzieć lub czynić w Kościele i według myśli naszych przełożonych, a co byłoby ku chwale Boga i naszego Pana, i jeżeli nachodzi ją myśl lub pokusa z zewnątrz, żeby tego nie powiedziała ani nie czyniła, podsuwając pozorne racje o próżnej chwale lub innej rzeczy itd. – wtedy powinna wznieść umysł do swego Stwórcy i Pana i jeżeli dojdzie do wniosku, że z tego wyniknie większa Jego służba, a przynajmniej nic przeciw niej, powinna postępować wręcz przeciwnie w stosunku do tej pokusy, według tego, co powiedział święty Bernard: “Nie z twego powodu zacząłem i nie z twego powodu skończę. (CD 351; Reguła 6).

Tu trzeba mieć świadomość, że raz nałożona korona nawet na głowę materiału budowlanego - figury tzw "przymiarka", bez żadnego aktu formalnego tak ze strony władz Kościelnych jak i świeckich i pozostawienie korony na głowie figury przez dłuższy okres do czasu wybudowania pomnika pod osąd społeczeństwa Poznania, w celu zebrania opinii środowiska, może się skończyć zaapropowaniem przyszłego ustawienia ukoronowanej figury Chrystusa w całym odbudowanym Pomniku Wdzięczności.  

Przykłady w odniesieniu do różnych stanów życia pozwolą bardziej zorientować się w tych duchowych oddziaływaniach i tak osoba wolna może być wezwana, aby więcej swego czasu poświęcić trosce o życie wieczne innych. 

I tak uważam, wiedziony od ponad roku, tchnieniem Ducha Świętego, że korona obecnie złożona u stóp Jezusa Chrystusa z wiązanką od Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza z czasem - prawdopodobnie po obchodach 60 rocznicy Postania Poznańskiego Czerwca 1956 -  po prostu się opatrzy i warto dla niej znaleźć godniejsze miejsce, a takim najgodniejszym będzie głowa figury Serca Jezusowego.

Duch zły, chcąc udaremnić ten Boży plan, może wzbudzać w tej osobie różne myśli: będzie to źle odebrane; co sobie ludzie pomyślą; może ta propozycja nie zostać przyjęta; to będzie bardzo ryzykowne przedsięwzięcie; jak zareagują władze miasta, prasa; jak się wychylisz, chcąc zrobić coś więcej dla innych, to stracisz opinię normalnej osoby. Duch zły może też wprost podsuwać myśli oskarżające: robisz to dla lepszej opinii o sobie; dla chwały swojego imienia; poza tym potrzebujesz do współpracy innych, a wiesz, że masz kłopoty z otwartością na drugiego człowieka, sam sobie nie poradzisz, itp. Zrozumiałym jest, że jeśli ktoś ulegnie tym pseudoracjom, widząc jedynie swe zagrożenie lub posądzając się o niewłaściwe działanie, a nie będzie ufał temu, że Duch Święty współpracuje z nim na miarę otwartości na Jego działanie, wtedy dobro zostanie pomniejszone lub nie podjęte w ogóle. Większa miłość Boga w osobie Chrystusa Króla do której człowiek został zainspirowany przez Ducha Świętego, nie wyda swego służebnego owocu.

W tym konkretnym przypadku należałoby wprowadzić pod obrady jutrzejszego Walnego Zebrania Stowarzyszenia "Społecznego Komitetu odbudowy Pomnika Wdzięczności- stowarzyszenie w Poznaniu" projekt uchwały powierzający trosce nowego Przewodniczącego Stowarzyszenia bezzwłoczne założenie korony na figurę Serca Jezusowego stojącą jako materiał budowlany obok pustego cokołu. 

W takich sytuacjach należałoby odwołać się do pierwotnej intencji i temu, co jej towarzyszyło. Jeśli to był pomysł Bożego pochodzenia, intencja ta będzie czysta, bez domieszki szukania w odpowiedzi własnej chwały lub jakiegoś zysku. Towarzyszyć jej mogły: radość, pokój, głębokie poczucie sensu tej misji, wdzięczność Bogu za to, że można w ten sposób odpowiedzieć na Jego miłość.

       Jaka zatem była pierwotna intencja i co jej towarzyszyło  pisałem o tym szczegółowo na blogu już przed 6. laty, gdy z "Pojednaniem" wybrałem się na poświęcenie figury Świebodzińskiego Chrystusa Króla, gdzie doznałem rozległego zawału serca.
      Dzisiaj natomiast wklejam kolejne zdjęcia ludzi jacy bezinteresownie dla Chrystusa sporządzili mu koronę wg tego samego wzoru jaki jest na świebodzińskiej koronie. A dalej to jest już tylko moja radość, że od dyspozycji jaką odebrałem po przywiezieniu figury Chrystusa do Poznania: "zrób koronę" minęły dwie doby i  przy bezinteresownym współudziale wielu osób korona była gotowa. 














1 komentarz:

linum pisze...

Korona zadziwiająca i...piękna.
Cieszę się, że komentarz był inspirujący :) Tak to już jest z Panem Bogiem, nie narzuca się, czeka i inspiruje :)
Moc uścisków od nas wszystkich.