środa, 22 czerwca 2016

Korona i Przyjaciele cz. 4

Jezu Królu Władco Świata - panuj nad narodami. Władco potężny, nadziejo nasza. Przyjdź odwieczna miłości, zapal światło nadziei.
Na Ciebie czekamy, przyjdź Jezu Panie. 
Jezu Królu Władco Świata panuj nad narodami. Władco potężny, nadziejo nasza.


Ze zdjęciami jesteśmy przy poświęceniu w dniu 3 czerwca br. przez Ks. Abpa Stanisława Gądeckiego przywiezionej 4 dni wcześniej do Poznania z królewskiego Krakowa nie ukoronowanej przez ponad rok figury Serca Jezusowego. 

Figura ta, nie mogąc stanąć tymczasowo (sprzeciw władz lokalnych) na przygotowanym cokole przy kościele Najświętszego Serca Jezusowego i Św. Floriana na Jeżycach, została ustawiona obok cokołu jako materiał budowlany. 

W czasie uroczystego poświęcenia figury Serca Jezusowego królewska korona spoczywała na ziemi, u stóp figury. Ceremonii poświęcenia towarzyszyła reprezentacyjna orkiestra Wojsk Lotniczych oraz bicie dzwonu "Pojednanie". 

W dzisiejszym środowym pierwszym czytaniu z drugiej Księgi Kapłańskiej (2 Krl 22 -23) odnajdujemy dokładny opis istoty intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla.

Podaję streszczenie: W czasie remontu świątyni jerozolimskiej  znaleziono Księgę Prawa. Arcykapłan przekazał ją przez pisarza królowi Jozjaszowi. 

Ten wysłuchawszy przeczytaną mu przez pisarza księgę rozdarł szaty i stwierdziwszy, że przodkowie narodu wybranego nie słuchali słów tejże księgi i nie spełniali tego co w niej było napisane ukorzył się przed Panem, a wysłuchawszy słów prorokini iż świątyni grozi przekleństwo i zagłada zwołał całą starszyznę Judy i Jerozolimy, wszystkich kapłanów i proroków oraz cały lud od najmniejszych aż do największych i odczytał głośno dla ich uszu całą treść Księgi Przymierza, którą znaleziono w świątyni. 

Następnie król zawarł przymierze przed obliczem Pańskim, że pójdą za Panem, że będą przestrzegali poleceń, przykazań, i praw całym sercem i całą duszą, że w czyn zamienią słowa tego przymierza, spisane w tejże księdze. I cały lud przystąpił do przymierza.  

Są jednak granice cierpliwości Boga i nie zawsze i nie dla wszystkich sprawy kończą się tak pomyślnie. Dwa dni wcześniej czytaliśmy w pierwszym czytaniu jak to Pan Bóg wytracił  całe królestwo Izraela,

gdy ci wymyślili sobie rzeczy przewrotne na przekór Panu Bogu swemu. Czcili  bogów obcych i naśladowali obyczaje ludów, które Pan wypędził przed Izraelitami, oraz czcili królów izraelskich, których wybrali. Pan jednak ciągle ostrzegał Izraela i Judę przez wszystkich swoich proroków i wszystkich „widzących”, mówiąc: „Zawróćcie z waszych dróg grzesznych i przestrzegajcie poleceń moich i postanowień moich, według całego Prawa, które nadałem waszym przodkom i które przekazałem wam przez sługi moje, proroków”. 

Lecz oni nie słuchali i twardym uczynili swój kark, jak kark ich przodków. Odrzucili przykazania Jego i przymierze, które zawarł z przodkami, oraz rozkazy, które im wydał. Wtedy Pan zapłonął gwałtownym gniewem przeciw Izraelowi i pozbawił go królestwa oddając w niewolę do Asyrii. Pozostało tylko samo pokolenie Judy.
 ****
Dzisiaj temat "Boska droga do intronizacji" wg. orędzi z lutego br. z edycji "Częstochowskich dróg krzyżowych".

     Przypatrz się dobrze jak idę po Moją koronę. Jestem obdarty z czci, niejako zmęczony, zbity, poraniony. Idę prowadzony bardziej Boską łaską niż ludzką siłą, rozpaczą serca niż ogniem rozumu. Stawiam małe kroki, ale same w sobie są niewidocznym męczeństwem.
      Tą drogą muszą przejść wszyscy maluczcy, ukryte ognie żertw ofiarnych w świecie, które podtrzymują dymiący i tlący już świat. 

      A jednak każdy krok kosztuje mnie więcej od poprzedniego. Za każdym razem boli mnie jeszcze bardziej jednak nie poddaję się. Po mojej stronie widzę morza Aniołów, które uwielbiają Moją potęgę i chwałę. 
      Jestem cały czas pod wrażeniem tekstów Wandy Malczewskiej. Ona w czasie swojej wizji mistycznej opisywała co się działo z aniołami w czasie drogi  krzyżowej.  Pan Jezus tu nadmienia, że oni tam są, morze aniołów, które oddaje Mu chwałę

Kiedy wstąpił do Piłata by być skazanym na śmierć wtedy aniołowie na dziedzińcu wszyscy uklękli, całe niebo upadło na kolana. A przeszyła mnie do reszty sceneria z męki Pana Jezusa jak Jezus tu mówi. 

Krok po kroku za krzyżem szedł anioł Archanioł, który niósł złotą tacę w ręku, a szczypcami zbierał między ludźmi po ziemi strzępy ciała i krople krwi Pana Jezusa. Tam, gdzie padły na ziemię strzępy Ciała Pana 

i spadła krew Pana Jezusa biły jasne płomienie z tej ziemi. Później z tej tacy wychodziły setki,  później tysiące tych strumieni światła. Każde miejsce gdzie upadła Krew Zbawiciela lub spadło Ciało Anioł klękał i całował to miejsce.  

Mam po Swej stronie morze aniołów, które uwielbiają już Moją przyszłą potęgę i chwałę. Co bowiem ukryte jest przed oczyma ziemi nie jest tajemnicą dla nieba, w którym wszystko dokonuje się tu i teraz. 

     Niebo patrzy całkowicie inaczej na naszą walkę, na nasze doświadczenia. Nam jest tak bardzo trudno zrozumieć co się dokonuje "tu i teraz". Oczyma Boga, oczyma Aniołów nieba widać te przestrzenie. 

Aniołowie widzą we Mnie swego króla, podczas gdy świat widzi szaleńca, marzącego o koronie, samozwańca, który zwodzi tłum pobożnych niewiast. 
Skąd to człowiek z życia zna? Ongiś było głośno że pustelnię wybudowały pobożne wdowy, baby, które Ks. Piotr omamotał. Dzieci, te hasła się przeżywa na bieżąco w tej bitwie. 

Spójrzcie jednak na Moje insygnia władzy: to krzyż i korona z ciernia. Choć ranią Mnie bardziej niż mógłbym opisać nie rezygnuję z nich, bo otrzymałem od Ojca  wraz z odpowiedzialnością za wszystkie dusze które mi dał.

Kto wbił drzazgę do ręki i doszło do kości, to wie co to ból. A teraz wbij kilkadziesiąt cierni w głowę. Pan Jezus mówi: to się nie da opisać tego bólu. I On z tego nie rezygnuje.    
      
Ustąpił by Ksiądz i poszedł na kompromis. Dzieci nie da się. Kiedy ma się przed oczyma odpowiedzialność za dusze i kiedy się widzi co zrobiono Kościołowi, jak zablokowano przestrzenie łaski ? 

Dzieci, nie żądajcie tego ode mnie. 
       Ja w tym wszystkim co mówi Pan Jezus, kiedy On ma tę świadomość, tą przestrzeń "tu i teraz" i wszechczasowość, gdy widzi nas wszystkich, przy tym cierpieniu, On nie mógł się wycofać. Musiał wykonać wolę Ojca. 


     Tak właśnie rozpocząłem Moje rządy bo przyszedł na ziemię Król, od krzyża i korony cierniowej. 
        Co byście chcieli, żeby was proboszczowie  na obiady zapraszali? Żeby was biskupi zapraszali do swoich komnat? Gdzieście się wy urodzili? Skoro Pan Jezus tak właśnie rozpoczął rządy krzyżem i koroną z ciernia? Co wy chcecie, karoce? 15. Aniołów falujących zimnym powietrzem, byście się nie spocili? 

   Od upadku na kolana przed mis, którą dał mi Pan i od podniesienia z ziemi dusz, które otrzymałem na własność.
     Czyli gdy dawano Mu krzyż Pan Jezus uklęknął. To jest dzieci prawda, to nie jest wymysł babek pobożnościowych. Mistrz upadł na kolana. 

Prawdziwy Król oddaje swoje życie za poddanych.

Chcecie być królami, bierzcie udział w bitwie o zbawienie dusz, wtedy się upodobnicie do swego zbawcy. 

Pragnąc wszystkich dusz które otrzymałem wraz z Moją koroną przejąłem za nie pełną odpowiedzialność. Pragnę dobra wszystkich tych, których otrzymałem od Ojca, dlatego jako ich król przyjąłem od nich cierpienie i nędzę, aby podzielić z nimi Mój dostatek i szczęści

To są niebotyczne tajemnice zrozumienia tajemnicy Zbawiciela. To jest Król,który tak nas kocha,  który przyjął od nas nasze cierpienie i nędzę, aby się podzielić z nami dostatkiem i szczęściem.  

Zmierzam więc do celu nie oglądając się na ofiarę, jaką przychodzi Mi składać , choć jej wymiar zdaje się rosnąć i żąda Mojej krwi i żąda jej coraz więcej, nie mogąc się wciąż nasycić. Naśladuj każdy Mój krok i kiedy tracisz nadzieję wiedz, że ja również walczyłem z pokusą poddania się , kiedy Mój upadek zdawał się być ostatnim. 

       Pamiętajcie na drodze krzyżowej Pan Jezus był człowiekiem, dlatego mówi, że walczył z pokusą poddania się. Czy myślicie, że ja nie mam pokusy poddania się ? Czy nie atakują cię pokusy ucieczki: zostaw to? 

Ile razy cię szatan kusi. Zostaw to , to co masz ci wystarczy . Popatrzysz się do szafy ciuchów masz do starości , problem tylko jak przytyjesz , żeby mieć  krawcową. Ale jako żeś pustelnikiem , to się sznurkiem zwiążę

Ta bitwa jest nie tylko we mnie, ale i w Tobie. Ty to samo przeżywasz na różnych odcinkach życia. Gdyby nie wiara, ilu z was by pouciekało od swoich współmałżonków. iIe by było pozrywanych kontaktów? 

Gdyby nie wiara , kochalibyście tak swoich kapłanów  jak ich teraz kochacie ??? Za te poniewierki? Patrząc po ludzku , gdzie brak odrobiny kultury czy miłości? 
To jednak miłość kazała Mi powstać i dotrzeć do celu. 

Dlatego wzywaj Mojego imienia, twoja droga musi być taka sama jak Moja. Kiedy podążasz Moją drogą niesiesz Mnie więc samego na ramionach, przynosisz Mi ulgę i pokój dla świata. 

Tak Panu Bogu dziękuję szaleńcy, żeście podjęli tę drogę bitwy.
Amen!  

To było całe poniedziałkowe kazanie Ks. Piotra Marii Natanka 


Brak komentarzy: