piątek, 17 czerwca 2016

Korona i Przyjaciele

Po co ci to było, po co ty się w to mieszasz Jerzy, usłyszałem wczoraj od dużo starszej ode mnie osoby. Czy nie wystarczy, że napisałeś na domu "Miłosierdzie to troska o zbawienie bliźniego", 

     Nie wystarczy ci, że na zebraniu SKOPW nieomal każdemu dałeś tekst propozycji uchwały o założeniu korony Chrystusowi? Czego ty jeszcze chłopie chcesz?  
      Liczy się czyn, a w napisanym słowie, choćby najlepiej przez człowieka ujętym, brakowało jeszcze ducha. Podobnie będzie prawdopodobnie dzisiaj. Postaram się zatem tekst urozmaicić zdjęciami z poświęcenia 5.metrowej figury Serca Jezusowego jakie miało miejsce w ubiegły piątek 10 czerwca 2016 roku w Poznaniu w parafii Najświętszego Serca Jezusowego i Św. Floriana. 

Czy to nada blasków memu bełkotowi ocenicie sami. 
Ja musiałem to z siebie zrzucić.
„Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16, 26).
Wszystkie nasze błyszczące inicjatywy i przedsięwzięcia całego naszego życia poniosłyby fiasko, jeżeli poszlibyśmy do piekła. Trzeba czuwać. Absolutny priorytet troski o duszę. Ściślej: o zbawienie duszy. - powtarzam kolejny raz słowa ks.Jacka Bałemby SDB.

 
Bez uznania że On jest Królem nie posiądziesz Królestwa Niebieskiego, mało tego, bez ukorzenia się przed Nim nie wyprosisz łaski nawrócenia dla Przyjaciela. Nawet jak przyszedłeś tu dla serca włóż odpowiedni strój, Ani na randkę, a tym bardziej do Króla, byś tak się nie ważył podejść. 
Błagasz o sakrament pojednania dla Przyjaciela i jego rodziny, a nie chcesz się ukorzyć, paść przed Nim na twarz w swojej izdebce. Czego ty się boisz?

Dobrze wiesz, że kłamiesz powtarzając za "Głosem Wielkopolskim", że Serce Jezusowe przyjechało z Górczyna na Jeżyce w asyście żandarmerii i policji. Pominąłeś Przyjacielu bicie przez całe miasto "Pojednania". Bicie Jego królewskiego serca słyszał cały Poznań. Chowasz głowę do kapusty. Jak chcesz nawrócić laickie władze miasta, kiedy stojąc pod Chrystusem nie uznajesz w sercu swoim Jego królewskości.

Jak tak możesz kłamać, pokrętnie tłumacząc nazwą święta Chrystusa Króla Wszechświata tytuły w przedwojennych gazetach nazywających figurę Serca Jezusowego figurą Chrystusa Króla?

Gdzie prawda historyczna? Nałożenie Jezusowi korony w Twoim sercu otworzy bramy dla nawróceń tysięcy Polaków. Nie Ty będziesz działał, nie Ty będziesz nawracał ale sam Jezus Chrystus Król. Nawróć się.  

Ożyw tę martwą figurę! Upadnij przed nią na kolana! Tak jak ten człowiek w czerwonym płaszczu, połóż się pod osłoną nocy krzyżem przed nią, a będziesz wiary-godny i przekonujący. Racje historyczne, aczkolwiek słuszne i inspirujące, to nie wszystko. 

Minęło 70 lat, a Wy uczestnicy zebrania potrzebujecie Króla. Co wyście zrobili? Tak jak Piłat umyliście ręce. Nie będziemy głosowali za wnioskiem o założenie Mu korony. O pokrętny naród! O tchórze! 

Nie dosyć że było nas tylko 1/3 z ponad 200 członków, a tu jeszcze taka plama. Oddaliśmy przed Bogiem pole walki walkowerem, obmywając jak Piłat ręce swoje. Czy Bóg nam to wybaczy?   Polska potrzebuje Króla.  

Nawet orkiestra nie zagrała Króluj nam Chryste. Kto dla Boga układał ten scenariusz, kto go zatwierdzał? Czy to ty Jerzy masz przekonać Ks. Arcybiskupa, że w Poznaniu stanął Twój osobisty Król?


 Za tobą pójdą inni, jak wyznasz publicznie że Chrystus w Figurze Serca Jezusowego jest Twoim osobistym Królem. Resztę zostaw Bogu. 




Twoje credo się liczy, twoje Pojednanie z Bogiem się tak naprawdę liczy. Zgrzeszyłeś ciężko. Dałeś publicznie za "Głosem Wielkopolskim" fałszywe świadectwo przemilczając "Pojednanie". 

 
I nie chodzi wcale o to, że ja dopominam się aplauzu, chodzi o to, że milcząc umniejszasz chwałę Boga. To nie Jezus, jako Bóg jest dla Ciebie najważniejszy, ale wiernie odlana przez artystę rzeźbiarza odtworzona materialna figura zajęła Twoje serce.

Brak w tym wszystkim Twojego serca dla Boga. To życiowe zadanie, przed którym postawił Cię Bóg. Zadaj sobie to samo pytanie jakie mi przyszło sobie  zadać. Po co ten pomnik, jaką wartość będzie miał dla Ciebie na końcu życia. Satysfakcję? Uważaj, przestrzegam jak przyjaciel z troską o Twoje zbawienie, aby Ci Pan na sądzie nie powiedział, że próżny był Twój szalony wysiłek i zaangażowanie, bo poza dziełem, które daj Boże  doprowadzisz do końca, 


czego Ci z serca życzę, nikogo nie przyprowadziłeś swoją wiarą, przekazem swojej wiary do Boga, gdyż martwa była Twoja osobista  wiara w Boską Królewskość Chrystusa.
Polacy ginęli za Boga w czerwcu 1956, a nie tylko za chleb i wolność. I na tym polegała sprawa. 
    W Smoleńsku zginęli niewinni ludzie. Za co? 
Za Boga, Honor i Ojczyznę. 
Teraz kolej na nas, mój przyjacielu. Ja mogę bić tylko wespół ze św. Florianem  patronem strażaków na trwogę: pali się, pali się. Czas najwyższy abyś i Ty włączył się do akcji Panie mój, Boże nasz , siłę masz, siłę dasz tylko Ty, tylko Ty Panie nasz i Królu możesz uratować Polskę. 
 
Ten marazm ludzki Bóg chce uświęcić, chce tylko jednego. Żebyśmy z rozsądku jak mówi Matka Boża powiedzieli, że Go kochamy: Totus Tuus albo Tota Tuua. Idę w to.
      Założymy mu na próbę  koronę, toć to tylko materiał budowlany, póki stoi jeszcze obok cokołu. Prawami autorskimi do głowy sprzed 70 laty się zasłaniasz? Niemcy założyli mu na szyję stalową linę i go obalili na bruk i wywlekli na wysypisko, by naszych dziadków upokorzyć. Dlaczego? 

Bo Polska nie obwołała Go Królem, o co Jezys prosił swoją służebnicę Rozalię Celak. A ty się Przyjacielu wzbraniasz i nie chcesz Mu założyć Królewskiej Korony? Czyim autorytetem się podpierasz?
Umyłeś ręce, oddaliłeś królewski projekt. Coś ty człowiecze zrobił, podnosząc z całą salą rękę na Boże Dzieło? Z rozsądku byś zmienił bieg wydarzeń. Nikt nie dopuszcza tego, o czym mówi  w orędziach Matka Boża, że przybliża się godzina nadejścia Jej Syna, a świat  nie jest na nią przygotowany.
cd nastąpi 

Brak komentarzy: