niedziela, 5 czerwca 2016

Przyjęcie Króla

     Żaden tam wyładunek materiału budowlanego do czego  Przewodniczący SKOPW  prof. Stanisław Mikołajczak sprowadził wyładunek figury Chrystusa do Pomnika Wdzięczności.


Dla bijącego przez całe miasto sercem dzwonu POJEDNANIE  Ks. Michała Woźnickiego i dla mnie kierowcy wprowadzającego 30 maja 2016 roku o godz.18:11 wojskowy samochód Jelcz wiozący ponad 5 metrową figurę Jezusa Chrystusa,  
miało to być uroczyste przyjęcie przez Poznań figury Króla Polski z królewską koroną, (a nie deską pod głową, jak na zdjęciu) założoną już w królewskim Krakowie, na którą Jezus Chrystus czekał od ponad roku w podkrakowskich 

Balicach na działce artysty rzeźbiarza Michała Batkiewicza ze Szczyglic. Na zdjęciu pan Michał Batkiewicz rozkłada ręce usłyszawszy od prof. Stanisława Mikołajczaka, że zgodnie z pismem jakie Społeczny Komitet Odbudowy Pomnika Wdzięczności  otrzymał 13 maja br. od władz Miasta Poznania nie ma zgody na czasowe ustawienie, na przechowanie figury Chrystusa na gotowym cokole  na przykościelnym terenie aż do momentu, gdy zostanie nad Maltą wybudowany pomnik Wdzięczności.

Tu pragnę zwrócić uwagę na działanie władz nie tylko Poznania ale i całej Polski.
12 maja br odbył się w Warszawie dwugodzinny Marsz 2 tysięcy Polaków w czerwonych płaszczach z białymi krzyżami na piersiach 

i obrazem Chrystusa Króla na plecach niosących w procesji obraz Matki Boskiej Królowej Polski Krakowskim Przedmieściem od Kolumny Króla Zygmunta III Wazy do Sejmu RP, by obraz Pani Jasnogórskiej Matki i Królowej wszystkich Polaków przekazać najwyższym polskim władzom, tak by zawisł na frontowej ścianie Sejmu RP. 

Niestety obecne polskie władze, wybrane w demokratycznych wyborach, głównie przez wierzących katolików, nie przyjęły Królowej Korony Polskiej do Sejmu

Skandal, o którym nawet prawicowe media nie pisnęły ani słowem. Proszę się więc nie dziwić, że następnego dnia,13 maja, od laickich władz miasta Poznania 

Społeczny Komitet Odbudowy Pomnika Wdzięczności otrzymuje odmowną odpowiedź na tymczasowe ustawienie figury Chrystusa, a którego nawet zainteresowani nie chcą nazwać Chrystusem Królem mimo, 

że tak tą figurę przed wojną nazywali nasi ojcowie i dziadkowie. Patrz okolicznościowy album wyd. staraniem Archidiecezji Poznańskiej w 2012 roku z wycinkami między innymi  z gazet z odsłonięcia Pomnika Wdzięczności. 
Robiąc zdjęcia i pisząc ten opis starałem się wiernie oddać poniedziałkową rzeczywistość
Czy zatem było to uroczyste przyjęcie, oceńcie proszę sami oglądając zdjęcia. 

Popatrzcie jak pół milionowy zlaicyzowany modernistyczny Poznań w obecności dwóch kapłanów witał Króla? Zdaje się, że na koniec pojawił się jeszcze trzeci kapłan mi nie znany.
     Osobiście mam trochę doświadczenia w tej materii, gd w 2005 roku jako kierownik budowy pomnika Bożego Miłosierdzia w Baranowie załatwiałem z żoną Ireną - Ewą dla Parafii podobną sprawę

      Przypomnę pokrótce: 
2 kwietnia 2005 roku umiera święty Jan Paweł II. 
27 kwiecień  zostaje złożone Wójtowi Gminy pismo  zredagowane przez Irenę - Ewę z prośbą o wyrażenie zgody na tymczasowe złożenie kamieni na budowę pomnika w obrębie pasa drogowego. 

9 maja 2005 Wójt Gminy dr inż. Kazimierz Marchlewski wydaje zgodę na tymczasowe składowanie przez okres 2 lat kamieni na budowę pomnika.  
8 sierpień dzień operacji Ewy na glejaka mózgu
17 sierpień odbieram Ewę ze szpitala, a z Urzędu Gminy  Decyzję ustalającą warunki zabudowy działki 11/20 (pas drogowy - własność Skarbu Państwa) pod pomnik Miłosierdzia Bożego.


7 wrzesień 2005 w czasie rozładunku z TIR-a kamienia pomnikowego z Chrystusem Miłosiernym pęka lina zawiesia i kamień spada z kilku metrów na pobocze blisko przy krawężniku. Nikomu się nic nie stało



20 wrzesień 2005 Urwany z liny kamień pomnikowy Jezusa Miłosiernego zostaje ustawiony dźwigiem w miejscu tymczasowym uzgodnionym z Gminą na tymczasowym fundamencie.

3 listopada 2005 uprawomocnia się decyzja o pozwoleniu na budowę i następuje poświęcenie placu budowy. 
8 listopada siedem miesięcy od pogrzebu Ojca Świętego i 3 miesiące od szczęśliwej operacji Ewy pod moim kierownictwem stawiamy pomnik. 

Następnego dnia w czasie środowej katechezy do Polaków Papież Benedykt XVI mówi po polsku dwa zdania: "Bożemu Miłosierdziu zawierzam dziś Was i Wasze rodziny. Z Serca wam błogosławię." 

Były to pierwsze od początku pontyfikatu wypowiedziane po polsku przez Ojca Świętego Benedykta XVI słowa o Bożym Miłosierdziu
W odpowiedzi za przesłany Papieżowi 4. języczny album z budowy i poświęcenia pomnika parafia otrzymała pisemne błogosławieństwo papieskie.   

    Moim zdaniem brak oficjalnego uznania Jezusa Chrystusa Królem Polski skutkuje takim spiętrzeniem trudności stwarzanych przez laickie władze miasta Poznania. Osobiście wcale się nie dziwię, 

że w demokracji w jakiej żyjemy, demokratycznie wybrany, na wskroś laicki Prezydent Miasta Poznania będzie czynił wszystko co tylko dopuści demokratycznie przyjęte prawo, by nie dopuścić
nie tylko do budowy pomnika, ale i do składowania - magazynowania materiałów budowlanych na budowę tegoż pomnika. 
Zupełnie inną sytuację mielibyśmy gdyby Państwo Polskie kierowało się  Bożym prawem. Wtedy, państwo kierując się tylko pierwszym przykazaniem Boskim: 
Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną pokonało by całą skomplikowaną strukturę urzędniczą i ekspercką, całą tą pisaninę, opinie, dokumentację, fundowania, 
i tysiące godzin pozornej pracy rodaków nad dokumentami, które nikomu do niczego nie są potrzebne i w błyskawicznym czasie Jezus Chrystus Król Polski nie miałby żadnych kłopotów by postawić swoje stopy na poznańskiej ziemi, na poznańskim bruku. 

To żenując, że zamiast nam Błogosławić, jakichże argumentów musi słuchać Najwyższa Władza we Wszechświecie, Stwórca Wszystkiego, miłościwie nam panujący od ponad tysiąca lat Trójosobowy Bóg.  To, że nie rozumie tego Prezydent Miasta rozumiem, deklaruje się jako zdecydowany ateista, ale pozostałe osoby? 
Śpiewamy My chcemy Boga, Króluj nam Chryste, oburzamy się na działania władz miasta, 

a jak przychodzi nazwać Go przed Narodem Królem i upaść przed Nim jak przed Królem z wiarą na kolana - nie ma tego. Bo bruk, bo kostka, znajdzie się tysiące wymówek odwoła do bpa Czaji. Pokropić tak, ale tak, by nie spadła żadna kropla na Twoją koronę Boże.
 
A Jezus na zdjęciu obrócił się na linie w stronę kościoła o swoim imieniu Serca Jezusowego. Gdybyście słyszeli co On mówi w orędziach na ten temat. Przestańcie się nade Mną pastwić wstawcie Mnie do wnętrza tego kościoła. 

Tu czułbym się najlepiej z moim złotym sercem i z moją Matką. Stojąc na zewnątrz kościoła, bez Pomnika Wdzięczności, jestem waszym Królem i czekam na koronę w piastowskim Poznaniu.

Na razie odchodzę. Błogosławię wam  Czym my uważający się za wierzących  tłumaczymy się?

Jak nasze zachowania mają wzbudzić wiarę Pana Prezydenta Jaśkowiaka i Jego Dwór urzędujący przy Placu Kolegiackim? 


Zastanówmy się jakimi my jesteśmy apostołami?  
Odwrócił się Jezus do nas tyłem i szedł powoli w kierunku swojej Matki - Królowej Polski. 

Dla Boga nie ma nic niemożliwego, On przenika mury świątyń. 
   W prawej, bocznej północnej kaplicy, (jeżycki kościół  wybudowany jest na planie krzyża) znajduje się Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, a za kościołem grota Maryjna widoczna na zdjęciu. Przez całą drogę w kierunku Matki Królowej towarzyszyło Jezusowi bicie dzwonu Pojednanie

Sercem dzwonu poruszał Ks. Michał Woźnicki SDB - salezjanin z ul. Wronieckiej. 
A Jezus zatrzymał się na wysokości dzwonu Pojednanie. Skąd wiedział, że Jego złote serce i dzwon Pojednanie (serce jak dzwon) to to samo serce, które ma bić w Warszawie przed Pałacem Prezydenckim w Świetlistym Krzyżu Pojednań ikonie katolickiej Polski,  gdy przymnie Zmartwychwstałego Eucharystycznego Jezusa Chrystusa  w akcie intronizacji jako Króla Polski?

Zrobiła się 18:48. Od momentu przyjazdu minęło 37 minut. 
Dwaj żołnierze odrzucili pasy kierujące, które przytroczyli Mu do nóg. Był wolny stojąc na własnych nogach
Tylko czemu kazał mi ustawić Pojednanie na początku całej operacji właśnie w tym miejscu, a nie gdziekolwiek indziej, na tym ogromnym placu przyległym do kościoła?     


  

1 komentarz:

linum pisze...

Szczęść Boże Jurku,
Wspaniała relacja i wspaniała wiadomość że Pomnik wreszcie stanie. Niech Pan będzie uwielbiony.

A propos, nie wiem czy wiesz, ale od 2007 r. decyzją papieża Benedykta XVI Patronką polskich parlamentarzystów jest Matka Boża Trybunalska. Jest to pierwsza Patronka parlamentu w Europie. [!] Najwyższe władze naszej umiłowanej Ojczyzny są już pod opieką NMP. W 'Naszym Dzienniku' trwa akcja 'adopcji' parlamentarzysty.

Po owocach ich poznacie, Jerzy.

Moc serdeczności

PS. Dodaję link do krótkiego artykułu dotyczącego rozeznawania duchowego, autorstwa śp. Józefa Kozłowskiego SI. Mam takie przeczucie, że może się on stać jednym z tematów kolejnych postów ;)

http://www.odnowa.jezuici.pl/szum/animatorzy-i-liderzy-mainmenu-34/formacja-duchowa-mainmenu-37/133-dokonuj-mdrze-wyborow