piątek, 17 czerwca 2016

Rozmowa z prof Bogdanem Chazanem

Otrzymane w poczcie meilowej:

         Szanowny Panie Jerzy! 

          Nasza koleżanka Karolina Jurkowska przeprowadziła z prof. Bogdanem Chazanem krótką rozmowę o inicjatywie ustawodawczej "Stop Aborcji". Chciałabym, żeby przeczytał Pan tych kilka słów. 
         Jest Pan członkiem Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Stop aborcji". Jakie nadzieje wiąże Pan z tą inicjatywą? 

          Jestem przekonany, że Inicjatywa Obywatelska „Stop Aborcji” zwiększy wrażliwość wszystkich obywateli, w tym posłów i senatorów na los ponad tysiąca dzieci zabijanych przed urodzeniem każdego roku w Polsce. Zabijane są głównie dzieci chore, te, które w największym stopniu powinny liczyć na naszą pomoc i współczucie. Całkowita ochrona ludzkiego życia jest bardzo potrzebna. Nie łączy się z żadnym zagrożeniem dla zdrowia i życia matek. Przeciwnie, doprowadzi do pełnego uznania godności ich macierzyństwa, uchroni ich sumienia przed grzechem dzieciobójstwa. Uchroni sumienia lekarzy, a pielęgniarek i położnych nikt już nie będzie zmuszał do roli sędziego czy kata pod groźbą zwolnienia z pracy.  
          Projekt jest atakowany przez aborcjonistów, ale także przez osoby deklarujące się jako obrońcy życia. Czy ma Pan wątpliwości co do zapisu przewidującego karalność dzieciobójstwa prenatalnego? 
          Zabicie dziecka przez matkę pociąga za sobą odpowiedzialność moralną. Z tym wszyscy się zgadzają. Uważam, że pozostawienie na boku odpowiedzialności prawnej jest nielogiczne, niesprawiedliwe, niewychowawcze. Tym bardziej, że  obecnie 70% aborcji wykonywanych w Europie to aborcje farmakologiczne, gdzie matka sama połyka dwie śmiercionośne tabletki. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę możliwość nacisku, szantażu wobec niej, dlatego projekt Ustawy przewiduje możliwość zmniejszenia kary lub odstąpienia od jej wymierzenia. Niestety, zwolennicy dopuszczalności aborcji, także na żądanie, wychodzą z założenia, że życie dziecka jest niczym wobec przyzwolenie na wolną miłość bez odpowiedzialności.  
          Jak Pan ocenia przebieg kampanii zbierania podpisów pod projektem? 
          Kiedy biorę udział w spotykaniach na terenie całego kraju widzę na ulicach dziewczęta i chłopców w strojach organizacyjnych Fundacji PRO Prawo do Życia. Podziwiam ich energię, determinację, poświęcenie dla obrony życia innych. Nie zawsze to jest łatwe, zwłaszcza w dzielnicach zdominowanych przez kręgi lewicowo – liberalne. Należy się im serdeczne podziękowanie! Także organizatorom kampanii. Serdeczne dzięki dla proboszczów parafii, którzy przychylnie traktują zbierających podpisy. W końcu przecież chodzi w wysoką stawkę. O przykazanie Boże „Nie będziesz zabijał!”

Pozdrawiam   
 Kinga Małecka-Prybyło

PS. My też jesteśmy z całego serca wdzięczni profesorowi za jego nieocenione wsparcie przy wszystkich akcjach Fundacji Pro - Prawo do życia!

Brak komentarzy: