piątek, 3 czerwca 2016

Sprawdzam kto Mnie powitał.


      "W poniedziałek 30 maja ok. godz. 17.00 na Placu Zbawiciela przywitamy w Poznaniu figurę Chrystusa - z Pomnika Wdzięczności, która stanie przy kościele św. Floriana i Najświętszego Serca Pana Jezusa. 

Po krótkiej uroczystości odprowadzona zostanie do jeżyckiej parafii. Zapraszamy wszystkich Parafian do wzięcia udziału w tym wydarzeniu.


      Tyle treść czwartego punktu ogłoszeń parafialnych z ostatniej niedzieli parafii p.w. Świętego Krzyża w Poznaniu przy ul Częstochowskiej i Placu Zbawiciela w pobliżu pętli tramwajowej na Górczynie.  

      Czy w innych parafiach Poznania ukazało się podobne ogłoszenie? Sprawdzam i nie znajduję. Na stronie parafii  Najświętszego Serca Pana  Jezusa i Św. Floriana znajduję  jedynie taki rodzynek: ogłoszenia z 6 niedzieli wielkanocnej, z 1 maja 2016 roku, a w punkcie 12 czytam:

Za 2. tyg. w niedzielę 15 maja Msza Św. o godz. 19:30 będzie połączona z koncertem z okazji 1050 rocznicy Chrztu Polski. Wystąpi liczne grono muzyków i śpiewaków. Szczegóły  na plakacie."
Na zdjęciach powyżej od góry: dzwon Pojednanie mimo ulewy przygotowany do wyjazdu. Niżej Prof. Stanisław Mikołajczak Przewodniczący SKOPW udziela wywiadu. 
Z dzwonem parkuję bezpośrednio pod kościołem Św. Krzyża przygotowany do wyjazdu. Plac Zbawiciela powoli zapełnia się pojazdami gości oczekującymi pod kościołem. Idę do wnętrza na Adorację Jezusa ukrytego w tabernakulum.

Całe szczęście, że zimne kamienne stale dla 12.współczesnych modernistycznych apostołów z jednym kamiennym tronem po środku dla modernisty przewodnika są na szczęście puste. Jezus wysłuchuje mojej modlitwy i podsyła mi dwóch dzwonników.  
 
Moja ukochana córko, mówi Jezus w orędziu z października 2012 roku czas Mojego Królestwa jeszcze nie nadszedł. Mylą się ci, którzy sądzą, że króluję"
Pan Jezus przedstawia rzeczywistość, w której się znajdujemy. 

Choć Kościół jest Jego Królestwem, to znajduje się w takiej kondycji, że bez pomocy Nieba nie ma jeszcze czasu Królestwa Bożego  tu na ziemi. Ono będzie! To co Bóg obiecał, to się dokona w cudowny sposób  przez przemianę waszych serc. 

To już odkryliśmy, wielu z was doświadcza tego w swoich sercach i wie co się z nim stało i w jakiej rzeczywistości funkcjonuje. 

Jak to ogarnie wszystkich ludzi, to problem Królestwa jest załatwiony. Przeciwnik nie śpi, jest bardzo silny i atakuje frontalnie. Uruchamia mechanizmy walki Matką Bożą na ziemi Polskiej. 

Uderzenie idzie by rozdzielić Pana Jezusa od Matki Bożej. Ma nie być już Nabożeństw Majowych z wystawieniem Najświętszego Sakramentu, nie będzie różańca z wystawieniem. To nowość którą w tym roku w połowie maja wprowadzili zamiast Najświętszego Sakramentu figurka Matki Bożej. 

       Próbuj reagować! Usłyszysz: kościół jest zmienny, kościół musi się dostosować do potrzeby chwili, wystarczy, że Najświętszy Sakrament pójdzie w procesji wokół kościoła. 

Zarażeni służbą drugiemu panu rzucają hasła, a za jakiś czas inni pójdą w ich ślady, bo skoro sąsiad tak robi, to i my damy Matkę Bożą na ołtarz. Jaki będzie następny krok? Połóżcie figurkę Matki Bożej na swoim stoliku i litanię i czytankę odmówcie sobie w domu. 

Po co macie przychodzić do kościoła Czyli czas Królestwa jeszcze nie nadszedł. Na Zachodzie już wszystko wybili, a my mając mądrość tego co tam wybili widzimy każdy nowy ruch wyjątkowo jaskrawo.

Wczoraj mówiłem wy walczcie o Moje królestwo, a będzie wam dany pokój. A wy walczycie o święty spokój i wycinacie  tych, którzy chcą pokazać Prawdę. 


"Tak jestem Królem na wygnaniu . Straszą Mnie Moi poddani, że jeśli żądać będę więcej, to wymażą o Mnie pamięć z pośród Mego ludu. 
Kiedy złamano konwenanse przy wyborze Pawła VI,

bo kardynałowie wybrali innego papieża, poprzez biskupów francuskich spacyfikowano konklawe i telefon od masonów wystarczył, jeśli nie wybierzecie Pawła VI pozamykamy kościoły i pozamykamy księży i będzie prześladowanie. 

Dzisiaj dopiero odkrywamy te mechanizmy.  Wydawało się im, że nie dostrzeżemy, że biedne owieczki nie dostaną łaski, że one nie zobaczą, że Pan Jezus jest wygnany. 

Wszystkie szumne komentarze to uroczyste wyganianie Pana Jezusa ze Mszy Świętej i z Kościoła. Metoda bitwy jest perfekcyjna: Zachowując pozory niewinności, subtelności pokazują, że trzymają się myśli Kościoła. 

Mam tu przed sobą wprowadzenie papieża  Pawła VI do Mszału Rzymskiego.  Mówi dalej Ks. Piotr Maria Natanek. We wstępie  Paweł VI powołuje się na poprzednika Piusa V, na podstawie uchwal z 1570 roku, ładny przypis, Konstytucja Apostolska, więc jak patrzysz czyste procedury, odwołują się do Bożych praw, ale nigdzie nie pisze, że on na to klątwę rzucił. 

Rozumiecie! Ale czytelnik patrzy, no jest zanurzone w Tradycji Kościoła piszą co jest wygodne. Później jest przywołanie Piusa XII - czyste kłamstwo. Następny przywołany dokument dał podstawy do ogólnej odnowy Mszału Rzymskiego.  

W przywołanym dokumencie nie ma ani jednego słowa o robieniu nowego Mszału, nie ma nic o zmianach, jest wręcz przeciwnie o utrwaleniu łaciny, jako języka Kościoła, Nie ma ani jednego słowa o robieniu nowego Mszału - rozumiecie. 

Później za tym pójdzie hasło "Duch Soboru" . Cały dokument jest kłamstwem! Socjotechnika. Bo gdybym nie był naukowcem, nie był historykiem, to bym tego nie wyłapał - powtarza jeszcze raz Ks. Piotr Maria Natanek. Pierwszy przypis czysty: odwołujemy się do Piusa V, później do Piusa XII, który przed śmiercią powiedział publicznie: "Po mnie w Kościele już tylko potop". Powtórzcie te moje słowa byście zapamiętali i mówili to swoim księżom, co powiedział Pius XII przed 1958 rokiem : "Po mnie w Kościele już tylko potop". ...

Dłuższy wywód kończący się słowami: Tu wam pokazałem jak żonglując dokumentami kościelnymi wygnali z Kościoła Pana Jezusa. Dlatego stykając się z naszą rzeczywistością z moim myśleniem, muszą wrzeszczeć : Powiedz im, że Pan Jezus jest wygnany z Kościoła.  

Spróbuj coś wprowadzić do Swego ludu, to usuniemy wszelką pamięć o Tobie z pośród Twego ludu.   

Taki jest klucz dzisiejszej bitwy. Dlatego jesteśmy im bardzo niewygodni, kiedy mówimy o Królu. Burzymy ich całkowity porządek. Bo ma przyjść ten, który zrobi całkowity porządek, najpierw pokaże  wielkie kłamstwo świata. 

Pokaże, że ta największa apostazja zapowiedziana przez Pawła w liście do Tesaloniczan. Dzisiaj słyszeliście w liście do Galatów o przekleństwie, jakby cokolwiek ktoś zmienił w tym co myśmy uczyli. 
   
Przecież jeszcze wtedy nie były wszystkie Ewangelie napisane. Jak Jan, Paweł myślał o swoim słowie? Jako o Ewangelii i Tradycji, którą przekazywał: Ktokolwiek, cokolwiek by zmienił jest przeklęty. Papież Paweł VI reformując Mszał Rzymski ściągnął dwie klątwy na siebie i Kościół: Pierwszą Piusa V, a drugą swoją, gdzie w mowie koronacyjnej powiedział: Jeśli  bym coś zmienił, ktoś coś  zmienił, mówił na głos w Tradycji Kościoła niech będzie przeklęty. 

Teraz rozumiecie, dlaczego nagle ten mechanizm wyganiania Boga z Kościoła chcą usakralizować i wszystkich zdrajców się od razu na ołtarze wynosi. Jeden po drugim, przepraszam wyjątek Jan Paweł II. 

Teraz po papieżach pójdą teolodzy Congar, Luback ... Wszystko to pójdzie na ołtarze i już w niektórych przypadkach rozpoczęli procesy diecezjalne. Żebyście nie wyłapali tego faktu, że Pan Jezus jest wygnany ze swego Kościoła. 
 

 Jestem Królem na wygnaniu położonym na łopatkach.

Teraz rozumiem dlaczego taka mocna wola Boga, aby Go uznać Królem. To nie tylko nasze polskie orędzia, to orędzia wielu krajów na świecie. 


Nie zapomnij o Mnie, ale toruj Mi drogę, bo kiedy powrócę będę ubrany w purpurę.   
Dziś znacie sensowność waszych płaszczy.   



Brak komentarzy: