sobota, 6 sierpnia 2016

Pielgrzymka do Lichenia cz. 2

Jak wiecie straciłem pół dnia pracy i moim zdaniem doskonały tekst kronikarski dotyczący koncelebrowanej przez Ks. Michała Mszy Św. odprawionej o błogosławieństwo Boże dla jubilatów obchodzących 25 lecie swojego małżeństwa. Zdjęcia się uratowały, a więc je wkleję, a tekst przy czasie i łasce Boga napiszę jeszcze raz. Szatan lubi mieszać, ale o poddaniu się nie ma mowy będzie jeszcze tekst o przebaczeniu i pojednaniu.  

Są przypadki, ale jest, jest subtelne prowadzenie Boga. To nie mógł być przypadek, że dzisiejszego ranka zamiast wyjść na ranne modlitwy pod Pomnik Bożego Miłosierdzia wszedłem na tekst ostatniego dnia nowenny do Boga Ojca. 

Nie odmawiałem jej jeszcze nigdy w życiu. Tym bardziej dziękuję Duchowi Świętemu i Aniołowi Stróżowi, że tak pokierował moim zapotrzebowaniem na odpowiedni dla mnie tekst, bym go dzięki otrzymanej łasce w ciągu dzisiejszego dnia rozbudował i dostosował do wydarzeń ostatnich trzech dni oraz uzupełnił zdjęciami z tychże dni. 

Pozornie można powiedzieć co ma piernik do wiatraka i co łączy te wydarzenia. Odpowiedź jest jedna: łaska Boska i moje wielkie dziękczynienie za przeżyte nie do końca prywatne rekolekcje w Licheniu. 

Uwaga: tekst będzie w ciągu dnia, przy czasie, uzupełniany moimi wtrętami pisanymi na czarno. A teraz jadę na Mszę Świętą i Adorację NS.

W czasie dzisiejszego śniadania słucham Radia Maryja. Audycja o grzechu i grzeszności. Po audycji prowadzący audycję pyta słuchaczy gdzie świeci teraz słońce, bo w Toruniu jest pochmurnie. 

Po kilku głosach  z różnych części Polski, dostaję się drugi raz w życiu na antenę by się podzielić radością oglądania od rana słońca na niebie. Po powrocie ze Mszy Świętej i Adoracji mam Światłość w swojej duszy. Tą wewnętrzną radością nie zdążyłem się z wrażenia  podzielić. A szkoda.   
   
Nowenna do Boga Ojca - dzień IX
Modlitwa do Matki Bożej Oblubienicy Trójcy Świętej
(do odmawiania w każdym dniu nowenny)
Najsłodsza Dziewico, Maryjo, na mocy zasług Chrystusa Odkupiciela, byłaś łaską uprzedzającą zachowana od wszelkiego grzechu by dać nam Zbawiciela. Nikt nie był nigdy zjednoczony z Najświętszą Trójcą tak jak ty, umiłowana Córo Ojca i Oblubienico Ducha Świętego, by stać się Matką Jego Syna.

Wiedząc o tym, uciekamy się pod przemożną obronę twej matczynej miłości i najpokorniej prosimy byś otworzyła nasze serca na działanie Ducha Świętego i na obecność Jezusa, jedynego Syna Ojca Przedwiecznego, Ojca, który pragnie nam mówić o Jezusie i chce byśmy Go poznali. 

Ty, która jesteś Mostem danym przez Boga, by mógł przyjść aż do nas – bądź pewną drogą, po której możemy kroczyć do Niego. Matko przedziwna, która powiedziałaś: „Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie” (J 2,5), naucz nas czynić zawsze, jak Jezus, to co podoba się Ojcu, byśmy mogli kiedyś radować się z Tobą w Nim, w chwale, którą nam obiecał.
To samo co Ojciec czyni, podobnie i Syn czyni.
Ja zawsze czynię to co się Jemu podoba”
(J 5,19; 8,29 )
Matko Najświętsza zjednoczona z Trójcą Świętą, módl się za nami grzesznymi.
Dzień dziewiąty: Ojciec, Nadzieją Mądrości
Czytanie Pisma
"Jeśli komuś z was brakuje mądrości niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiara, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym we wszystkich swych drogach.

Kto spośród was jest mądry i rozsądny? Niech wykaże się w swoim nienagannym postępowaniu uczynkami dokonanymi z łagodnością właściwą mądrości. Mądrość zaś zstępująca z góry jest przede wszystkim czysta, dalej – skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia  i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy."
(Jk 1,5-8; 3,13.17)
Rozważanie
Jakże chcielibyśmy zatrzymać na zawsze te krótkie chwile światła gdy słowo Boże otwiera się nagle jak orzech w zębach wiewiórki. Krach! Te chwile, w których wszystko jasno się widzi. Co się widzi? To, na co inteligencja potrzebowałaby całych stron do przerobienia, a co ukazuje się nagle jako jaśniejąca piękna prawda. Te chwile, na które składają się małe duchowe akcenty, nagle przebłyski prawdy, bez wysiłku ze strony umysłu: jakieś słowo, lub słowo określające rzecz, osobę lub czynność czy cokolwiek i to tak jakby to słowo, ten rzeczownik, czasownik otwierały wielkie drzwi na niezmierzoną gołym okiem przestrzeń. Wizja. Chwila oddechu. Wolność. Mądrość.

Toteż trzeba poddać się tej rzeczywistości, nie ruszać się i wejść  w nią sercem, bez chęci zapanowania nad nią by ją potem móc opisać, ale delikatnie, pokornie rozkoszować sie nią. Nieruchomo pozwolić pogrążyć się na żywo jak najmniejszym odruchem życia. To nie dające się ująć w słowa przeżycie może zabłysnąć w czasie modlitwy, w chwili skupienia lub przy pracy.

Można by porównać dzieło łaski do malutkiego zalążka  u podstawy łodygi gdy się zbiera jabłka w sadzie: ten mały zalążek jest obietnicą przyszłego owocu, obietnicą daną przez sad przy zbiorze dojrzałych owoców. Oto przywołanie - duchowe, ogólne i niejasne, ale realne - dzieła łaski, która nie tworzy nigdy owocu w duszy zanim nie zostawi na tym miejscu następnego owocu. Nadzieja Mądrości.

Na to by móc się podzielić owocem trzeba trochę czasu. Trzeba uchwycić drogę jabłka od zalążka i pozwolić ukazać się temu niewidocznemu w prostocie słów.

Czy właśnie Bóg do nas tak nie mówi, kiedy porozumiewa się  z nami? Nie jest to jedyna droga poznania, ale intuicyjne uchwycenie duchowych rzeczywistości, jest tajemniczą ścieżką wiodącą do wewnętrznego ogrodu.
Modlitwa
Panie, mam wielkie pragnienie by się do Ciebie zbliżyć. Nie ma teraz takiej drogi by moja ufność wobec Ciebie nie była całkowita. Potrzebuję jednak Twojej pomocy: „Panie, wierzę, lecz zaradź memu niedowiarstwu” (Mk 9,24).

Gdzie bym nie szedł czy gdzie byś mnie nie posłał, trzeba by moje zawierzenie było zupełne. I to właśnie wiara staje się dla mnie punktem oparcia. Chcę bardzo byś mnie prowadził Boże i to drogą, która kroczył Jezus, Twój Syn.
Jezus powiedział do Piotra, po jego nawróceniu nad brzegiem jeziora: Pójdź za mną! Tylko o to prosił a jednak wymagał wszystkiego: by za Nim iść z całkowitą, absolutną ufnością do Niego - Zmartwychwstałego, żyjącego i prawdziwego Boga.


Jakże piękne jest to spotkanie w czasie burzy! Wielki wiatr Zawierzenia!


„Panie, jeśli to Ty jesteś każ mi przyjść do siebie po wodzie! A On rzekł: Przyjdź. Piotr wyszedł z łodzi  i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa.  Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć,  krzyknął: Panie, ratuj mnie!  Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go mówiąc:  Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?"
(Mt 14,28-31)


Całkowicie zaufać. Ogołocić się. Stanąć przed Bogiem z pustymi dłońmi. Mieć postawę dziecka które wie, że jest kochane i które spodziewa się otrzymać wszystko od swego Ojca.
Hymn
Szczęśliwy ten, kto ma puste ręce i chciwcom pozostawia pychę i złoto:
Król się rodzi w nasyconym biedaku.
Szczęśliwy ten, kto spotykając przemoc, jest giętki jak bezbronna trzcina:
Łagodni posiądą zachwiany świat.
Szczęśliwy ten, kto poznał dar łez gorzką łaskę, w której walka rozbraja: Dotknięty nieszczęściem pocieszony będzie.
Szczęśliwy ten, którego serce i głowa chce ugasić głód i pragnienie doskonałej sprawiedliwości: Ten znajdzie zboże pod winoroślą.  
Szczęśliwy ten, kto krwawi lecz przebacza i dobrem oddaje za okazane mu zło: Nie zadrży przed swym sędzią
Szczęśliwy ten, kto się nie upodli w jego czystym spojrzeniu przeglądają się aniołowie: Nie oślepi go widok Boga.
Szczęśliwy ten, kto sieje zgodę, słodyczą odpowiada na kąśliwe słowa: Tęcza otoczy go swą aureolą.
Szczęśliwi ci, których inni uznają godnymi tej starej pogardy, której znakiem jest krzyż: Bo posiadają już klucze do Królestwa.
(Szczęśliwy ten - Liturgia godzin)
Modlitwa Karola de Foucauld
(Do odmawiania, na końcu każdego dnia nowenny)
Mój Ojcze, powierzam się Tobie z ufnością; uczyń ze mną co Ci się podoba. Dziękuje Ci za wszystko, co ze mną uczynisz. Jestem gotowy na wszystko i przyjmuję wszystko, byle tylko dokonała się we mnie i we wszystkich stworzeniach Twoja wola. Boże mój, tego tylko pragnę, niczego innego.

Oddaję Ci moją duszę. Daję Ci ją Boże, z całą miłością mego serca bo Cię kocham, bo jest we mnie potrzeba miłości by Ci się oddać i powierzyć siebie bez miary, z największą ufnością ponieważ jesteś moim Ojcem.

Brak komentarzy: