czwartek, 18 sierpnia 2016

Krzyżowanie i sakrament Spowiedzi


Usynowiłeś mnie dzisiaj Jezu kolejny już raz. Zamknąłeś we mnie myśl Twoją, nim przed laty ziemska matka mnie poczęła. Dzisiaj powtórzyłeś to w sakramencie Spowiedzi Świętej.  Zamknąłeś we mnie miłość Twoją. Już nie ja żyję, ale chciałbym każdego dnia, tak jak dzisiaj, wołać radośnie całemu światu, że żyje we mnie Chrystus. 
Amen.
                                       Jerzy
 
Stacja XI Krzyżowanie

Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie, żeś przez krzyż Twój Święty świat odkupić raczył.

Klękam bezpośrednio przed Twoim Jezu wizerunkiem nad Twoją lewą ręką czyjaś ręka trzymająca młot. Jeszcze coś do mnie mówiłeś, a ja byłem ciemny jak ten młot, zlewając się z moimi grzechami z dzisiejszym otoczeniem Twojego Kościoła.  


       Z Chrystusem jestem przybity do krzyża. Krzyżowanie trwało minuty i w nich musiałeś Panie, znieść cały ogrom bólu i okrucieństwa. Przejmujący Twój ból pokryłeś milczeniem.
      Moje ukrzyżowanie rozkłada się na całe życie, jest jakby rozcieńczone czasem, a jego ból przychodzi do mnie w innej postaci. Przychodzi do mnie kropla po kropli. Rejestruję go na cyfrówce, to ból braku ludzkiej miłości, pojednania i uwielbienia  Ciebie. Czasami jest to tylko jedna kropla, a czasami jest ich wiele.

Gdy przyjdzie taki dzień, że będzie ich bardzo wiele, a będą jak krew czerwone, wówczas zamknij cierpliwością usta moje, niech się Tobie nie skarżą. 

Ojcze nasz ...
Zdrowaś Maryjo ...
Któryś za nas cierpiał rany , Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty, któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami i za kapłanami poleconymi Tobie. 


Wstajemy z klęczek i z pokorą idę dalej,idę jak św Jan z Maryją i Weroniką  pod krzyż. Krzyż do którego Cię Jezu także i moje grzechy przybiły. Przepraszam Cię Jezu i uwielbiam (zbieżność imion przypadkowa, choć po przeczytaniu tych słów na Licheńskiej Golgocie, aż mnie ciarki przeszły bo oddają śpiew mojej duszy).


Brak komentarzy: