czwartek, 11 sierpnia 2016

Szarlotka

motto: Pan Jezus (...) : nie biegnijcie do Mnie wyprzedzając pasterzy, bo pobłądzicie. (...) pasterz nie owca, poprowadzi stado.  (18.11.2010 Orędzia na Czasy Ostateczne). 

Najlepszy świecki człowiek nie będzie nawet najgorszym kapłanem. Łaska sakramentu święceń przemienia duszę kapłana. Dlatego walka o kapłaństwo jest słuszna i błogosławiona. 

Tyle zdołałem napisać przy śniadaniu. Potem zajęły mój czas sprawy służbowe i koszenie trawy w ogrodzie. Trawniki nie były koszone przez trzy tygodnie - tyle trwała wymiana paska klinowego w autoryzowanym serwisie naprawy kosiarek. 
Zależało mi na tym, bym się umęczył pracą, przed badaniem EKG. Gdy skończyłem robotę zostało mi tyle czasu by się wykąpać i trzeba było jechać na badania. 

Zaproszono mnie dzisiaj na proszony obiad. Po powrocie od lekarki domowej czasu na ogarnięcie miałem niewiele. Przed wizytą zrobiono mi EKG. Wynik okazał się zdecydowanie lepszy niż przed tygodniem, który wprawił w zakłopotanie prowadzącą mnie lekarkę. Tym razem od biedy zmieściłem się w dolnej granicy dopuszczalnej normy. Pozostałe podstawowe wyniki badania krwi i moczu były dobre  z wyjątkiem PSA,  które od ostatniego badania znowu podskoczyło o 0,5 do 6,95. Wynik został podkreślony żółtym flamastrem, a ja zobowiązany do natychmiastowego zgłoszenia się do urologa. 

Z pustą ręką nie pójdę na obiad. Od rana miałem ochotę zrobić szarlotkę, a więc do dzieła. Po śmierci Ewy piekę tylko ciasta drożdżowe, szarlotki jeszcze w życiu nie piekłem. 

Sięgam po Ewy książkę kucharską i czytam przepis i podstawowe dane liczba porcji 12 - na przyjęciu będą 3 osoby 12:3 = 4 porcje na osobę. Przy kawie zjemy po 2 porcje, druga połowa zostane na jutro.
Czas przygotowania 40 min. Nie ma sprawy zmieszczę się w czasie 
Stopień trudności - średnio trudne, a więc do dzieła.
Kaloryczność - średnio kaloryczne, a więc wszystko pasuje
koszt - średnio drogie, nie ma znaczenia.
Składniki wszystkie posiadam. najpierw szklanka cukru krórą mielę na cukier puder do tego dwie szklanki mąki krupczatki - mam tylko mąkę najtańszą z której piekę chleb - wrzucam, dwie płaskie łyżeczki proszku do pieczenia - wrzucam dwie średnio czubate. Włączam termomiks i dokładnie wszystko mieszam. kostka masła lub masła roślinnego - mam Kasię pisze że nadaje się do pieczenia kroję na kawałki i wrzucam . Na to 2 jajka i 2 żółtka - mam małe jajka wbijam 6 całych. Włączam na maksa termomiks i po chwili mam gotowe ciasto. I tu niespodzianka. Ciasto na godzinę lub nieco dłużej wkładamy do lodówki - mam zamrażarkę do -18 stopni ale nie mam godziny czasu na czekanie aż się wychłodzi. Kombinuję przecież potem po wyłożeniu do formy należy je wstawić do piekarnika na 20-23 min na 200. Decyzja wykładam 3/5 do tortownicy wyłożonej papierem, ciasto daje się łatwo równomiernie rozprowadzić i wkładam je do rozgrzanego na 250 piekarnika. na 15 minut. Ładnie się przyrumieniło. Na wyjęte z piekarnika ciasto, które miało się wychłodzić wg przepisu, od razu wykładam ponad 1 cm warstwę musu jabłkowego. Słój z musem, który wczoraj zawekowałem był jeszcze ciepły Posiekane w termomiksie jabłka puściły w czasie wekowania trochę soku który odsączam na sitku. Gęste jabłka dają się łatwo rozsmarować. Na wierzch delikatnie proszek cynamonowy i reszta ciasta. Wychłodzone ciasto miało być utarte na tarce - moje mimo że siedziało 15 min w zamrażarce daje się jak masło rozsmarować na musie jabłkowym. Wstawiam do gorącego jeszcze piekarnika. Wg przepisu miało być na 25 - 30 min i na 160 stopni. Nastawiam na 180 stopni i dzwonię do Pani Domu, że mam szarlotkę w piekarniku i niestety spóźnię się 10 -15 min. Pociesza mnie, że mam się nie martw. Czytam przepis do końca. Podajemy na gorąco z porcją lodów śmietankowych lub waniliowych lub na zimno z bitą śmietaną - niestety mam zakaz spożywania laktozy, a więc będzie na gorąco bez dodatków. 
Po 20 min wyjmuję tortownicę z szarlotką na blachę wyłożoną styropianem.  

I teraz gwóźdź pieczenia na końcu przepisu czerwona gwiazdka  * i maleńkimi literami "oprócz czasu na wychłodzenie i pieczenie"  
wszystko się wyjaśniło - czas przygotowania 40 min z czerwoną gwiazdką *
a więc: przygotowanie  40 min
            wychłodzenie min. 60 - 80 min
            pieczenie dołu 20 -23 min
            przechłodzenie dołu 20 -25 min
            pieczenie całości  25 -30 min
            przechłodzenie całości  15 min
           ------------------------------------------
            razem wg przepisu 3 - 3,5 godz.         faktyczne  wykonanie 1 godz.

Przy kawie (herbacie)  i szarlotce rozmowa na temat różnic w odprawianiu Mszy Świętych przez kapłanów w starym i nowym rycie, ale o tym będzie w oddzielnym wpisie.    
  

Brak komentarzy: