poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Z niewiastami w trosce o dusze kapłańskie


Zanim pójdziemy dalej z płaczącymi niewiastami do stacji ósmej, wracając do dom z Lichenia,  zatrzymajmy się w grąblińskim lesie nieopodal Lichenia, gdzie w 1850 r. Matka Boża trzykrotnie ukazała się pasterzowi Mikołajowi Sikatce. 

W czasie ostatniego objawienia 15 sierpnia 1850 r. siedemdziesiąt lat przed cudem nad Wisłą w 1920 roku  kiedy Polska była pod zaborami, Matka Boża była ubrana w amarantową suknię, a białozłocisty płaszcz z symbolami Męki Pańskiej spływał fałdami aż do Jej stóp. 

Na głowie miała koronę, zaś na piersiach widniał Biały Orzeł. W dłoni trzymała różaniec. Ta scena pokazana jest na trasie drogi krzyżowej tuż za ołtarzem polowym widocznym na zdjęciu powyżej. 
W dniu dzisiejszym  Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w parafii  Licheniu odbył się coroczny odpust z racji tych objawień.
Więcej można, a nawet warto przeczytać na stronie:

http://www.nasza-arka.pl/2002/rozdzial.php?numer=4&rozdzial=1   

W dotychczasowych rekolekcjach kapłańskich jesteśmy przy punkcie, że to kapłani ściągają łaski z nieba na ludzkość. Bez kapłanów ludzkość zginie. Nie ma większej troski niż troska o dusze kapłańskie. Kapłani są święci, wywyższeni obecnością w nich Pana Jezusa. Te myśli przez kolejne kilka wpisów przelewałem na blog spisując z nagrania słowa ks Piotra Marii Natanka. Teraz za ks Piotrem będę kontynuował kapłański temat na podstawie orędzia z 01 listopada 2011 roku 
Kiedy jestem obecny na ołtarzu całą Swoją mocą oddaję się w ręce kapłana. Pozwalam aby rozporządzał Mną jako ofiarą , aby on złożył Mnie w ofierze. To kapłan sprowadza Jezusa do bytu sakramentalnego. tu Pan Jezus mówi podobnie pozwalam by rozporządzał Mną jako ofiarą, aby Mnie złożył on Ojcu w ofierze. 
     Kiedy jestem obecny na ołtarzu, mówi w orędziu Pan Jezus, całą Swoją mocą oddaję się w ręce kapłana. Pozwalam aby rozporządzał Mną jako ofiarą, aby on złożył Mnie w ofierze. 

     To kapłan sprowadza Jezusa do bytu sakramentalnego. Tu Pan Jezus mówi podobnie:  pozwalam by rozporządzał Mną jako ofiarą, aby Mnie złożył  Bogu Ojcu w ofierze


Ojcze Przedwieczny ofiaruję Ci Ciało i Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata modlę się w tych chwilach wespół z kapłanem wspomagając jego ofiarę przy ołtarzu


Krew Jezusa którą spożywa kapłan w Jezusie, jest przeznaczona wyłącznie Bogu Ojcu. Dlatego wierni nie mają prawa spożywać samej Krwi Pańskiej. Mają ją pod postacią konsekrowanej Hostii, w której Pan Jezus jest obecny zarówno w postaci swego Ciała jak i Krwi. W Żywym Ciele jest Żywa Krew.

Jestem bezdomny mówi Pan Jezus,  uczyniłem się mniejszy od człowieka, by wywyższyć go i dać mu Siebie. Tu mamy dla porównania do czynienia z podobnym zjawiskiem,  jakby cię król zaprosił do siebie i powiedział śpij chłopie w moim łożu, a ja pójdę spać na podłogę, albo gdzieś pod drzewo.   

To są niesłychane gesty samego Boga uczynione z miłości, abyśmy my ludzie mogli żyć. Kiedy Mnie kapłan bierze w swoje dłonie pragnę by czynił to z miłością, ponieważ to Ja Jestem, który Jestem, ja Bóg ofiara za człowieka. 

Dzięki słowom kapłana Chrystus jest obecny na ołtarzu i ofiaruje Bogu Ojcu swoje Ciało i swoją Krew, tak samo jak kiedyś uczynił to na krzyżu.

Na Komunię Świętą jest podobnie. Po reformie wszystko to powykreślano 

Gdy kapłan podnosi Hostię nieco nad ołtarz i patrzy na was staje się to wszystko nieporozumieniem, zdajecie sobie z tego sprawę? W tym nie ma żadnej wiary, nie ma żadnego pietyzmu. Wzrok kapłana ma tylko towarzyszyć Zbawicielowi.
        Wy sobie nie zdajecie sprawy w jakiej dramaturgi dokonuje się śmierć Zbawiciela, gdy macie przed sobą bis faryzeusza mówiącego: Jeśli jesteś Bogiem zejdź z krzyża. Ty który byłeś piękny pokaż nam swoje oblicze. 



Jestem pełen miłości jak w chwili kiedy wypowiedziałem słowo pragnę mówi Jezus tak Teraz pragnę wszystkich dusz do szaleństwa krzyża, pragnę waszej miłości, waszego zbawienia.  A oni, współcześni faryzeusze przywódcy duchowni wydają dekrety ile ma trwać Msza Święta, mówią max 45 minut, w tym kazanie 7 minut. Kto w 20 min Mszy Świętej uwielbi należycie Boga? 


      Pan Jezus błaga: dajcie Mi odczuć waszą miłość Moi wybrani synowie, Moi umiłowani oblubieńcy, wywyższam was i obdarzam największym zaufaniem.   
      Jesteś największym barbarzyńcą jeśli przychodzisz i poganiasz księdza, który w codzienny dzień odprawił Mszę w 35 min. mówiąc mu: proszę księdza u nas jest zwyczaj bez kazania i w 20 min. Kim ty jesteś? Szatan cię przysłał byś wypowiedział takie słowa do ledwo co wyklutego kapłana. Jesteś narzędziem szatana. 

Moi umiłowani oblubieńcy, wywyższam was i obdarzam was największym zaufaniem - powtarzam za Jezusem.  W czasie konsekracji kapłan otrzymuje największe wyróżnienie w łasce. Wy tego tyle nie dostajecie, a on  ...  Czy on to wszystko rozumie?

Matka Boża powiedziała w Medjugorie jasno: Łaski Ducha Świętego nie po równo są rozdzielane po parafiach. Wszystko to zależy od wiary waszych proboszczów. 


Jestem obnażony z szat, obdarty z mocy,  jestem w waszych dłoniach niczym niewinny baranek, którego składacie w ofierze. 

Jestem niewinny płód ludzki, komu mnie zabijając złożono w ofierze? 


Stacja VIII Niewiasty 
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie , żeś przez krzyż Twój Święty świat odkupić raczył.

Tym razem stanąłem nieco z boku modląc się słowami:

Nie płaczcie drogie panie nade Mną zdaje się mówić Jezus. Wasze łzy stanowią nieliczne na krzyżowej drodze oznaki ludzkiego współczucia. Takie łzy krzepią, choć są wyrazem bezsilności człowieka, wobec cudzego cierpienia. Nie da się wyjść z  kaplicy Pomnika zamordowanych w łonie Matek  Dzieci Polskich nie będąc do głębi wstrząśnietym


      Każde łzy szczerze przelane przynoszą pomoc, choć pomóc po fakcie nie za bardzo mogą
     Jeśli się podoba Panie Jezu woli Twojej świętej, podeślij mi na godzinę samotnej udręki, samotnego cierpienia, człowieka z dobrym słowem. 

     Tak jak Ty Jezu przyjąłeś na drodze krzyżowej słowo współczucia, pozwól niech przyjdzie ono i do mnie, jako posłaniec od Ciebie, posłaniec bratniej miłości, którą przyniosłeś na świat , i z której sądzić będziesz w dzień ostatni. 

Ojcze nasz ... Zdrowaś Maryjo ...
Któryś za nas cierpiał rany , Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. I Ty, któraś współcierpiała Matko Bolesna przyczyń się za nami i za kapłanami poleconymi Tobie. 

Wstajemy z klęczek i idziemy na modlitwę do kaplicy Odkupienia.

Brak komentarzy: