piątek, 30 września 2016

Ks Piotr Natanek - Jestem pierwszy


Codzienność i praca tak nas pochłania, że rozpoczynamy dzień bez pacierza. Pamiętajmy żebyśmy nie szli do naszych głównych robót bez pacierzy. Co może najbardziej Boga w nas cieszyć? To że Bóg  jest dla nas pierwszy. Dla mnie jest to logiczne. Mama i dziadkowie do których w młodości jako dzieciak jeździłem na wakacje perfekcyjnie mnie do tego przygotowali. Bez rannego pacierza nie miałem co siadać do śniadania. Budzisz się rano, a więc żyję i wzdycham: Panie Jezu spraw abym cię dzisiaj miał za Króla. 

Wstajesz z łóżka klękasz na kilkanaście sekund: Jezu ufam Tobie i lecę do ubikacji. Bóg pierwszy. Po ochędorzeniu się zaraz pacierz. Jak tego nie zrobię i siądę do komputera by sprawdzić, która jest godzina, 

by iść na najbliższą ranną Mszę Świętą, a do wyboru mam 6:30, 7:00, 7:15, 7:30, 8:00 w połączeniach z adoracjami NS, różańcem i Koronką w różnych kościołach w okolicy (i tak i tak bez samochodu nie da rady) to już tego nigdy w ciągu dnia nie nadgonię. Bóg jest pierwszy do którego mówię, na którego patrzę i pierwszy do którego wzdycham. Takie jest Jego miejsce w moim życiu. Ten czas , który Bogu wyznaczam w moim dniu jest również czasem który Mu wyznaczam w moim życiu z którego On mój Pan i Król się cieszy. Jest pierwszy. Skąd to wiem? Z dalszego scenariusza, który mi Bóg pisze. Czy wiesz dlaczego człowiek, a zwłaszcza ja sam, z moimi planami na konkretny dzień, na życie nie powinienem być nigdy stawiany przed Bogiem? Bóg docenia to moje pisanie od 10 lat lat na blogu, ale On musi być pierwszy. Nie inaczej. Staram się nigdy nikomu nie odmówić pomocy, ale rano mówię: najpierw modlitwa, bo resztę zawsze będę miał do załatwienia. To jest logiczne. Im więcej spraw załatwiam, tym więcej mam z nimi problemów, tym więcej dzieł powstaje i tym trudniej znaleźć potem czas na Boga. Potem obowiązki stanu. Cóż może mieć wdowiec za obowiązki stanu? A ma i to wiele powiedziałbym że 3X więcej niż miałem jako mąż. Robię to co robiłem w domu będąc pracującym poza domem mężem, to co robiła nie pracująca poza domem moja żona i to co robiły inne osoby zatrudniane przez żonę, aby mi ulżyć. Na dobrą sprawę jest tego co niemiara. Całe szczęście, że jestem sobie panem i okrętem i mogę na mostek kapitański do steru poprosić Króla zdając się całkowicie na Niego. To niesamowite jak masz świadomość że On Bóg cię prowadzi omijając rafy i mielizny.   
Bóg nas pociesza takimi słowy )pismo pogrubione):
Czy nie przebywam między wami podczas waszych modlitw? Czy nie czujecie Mojej opieki, łaski, czy nie odczuwacie Mojego ducha, który was jednoczy, łączy i napełnia nadzieją? Jestem pośród was, nie odszedłem, nie zmuszą Mnie do tego decyzje przestraszonych pasterzy. 
Przypominam Oni wrócą, ale będzie za późno, kiedy poznają, że dwom panom służyli. Bo większość z nich służy nieświadomie, po prostu zero wiedzy, zero świadomości. Dziś są po prostu przestraszeni. Dlatego Pan Bóg mówi :nie odszedłem, nie zmuszą Mnie do tego decyzje przestraszonych pasterzy, którzy nie rozumieją co się dzieje. 
Czy rozumiecie, że Polska z wielkimi marketami przegrała?  Komisja Europejska dała zakaz podatku od wielkich marketów od nich. A oni przez pół roku ściągali kasę od wszystkich polskich producentów, bo mówili, że będą musieli płacić haracz w podatku za metraż i nasi  producenci musieli obniżyć im ceny żeby się utrzymać w sieciach. Więc chyba rozumiecie, że bogatemu nawet byk się cieli. Podatku nie będzie, a markety mają kilka milionów więcej zysku, bo naszym producentom nie płacili. A kiedy te markety do Polski przyszły miały na 10 lat uprzywilejowane wszystko, a polski przedsiębiorca był dojony, bo mówili My dla Polaków robimy miejsca pracy, a nie powiedzieli że wy drobni pracę stracicie. Nie rozumiecie tych mechanizmów i nasi przywódcy też kompletnie nie rozumieją co się dzieje. Dlatego wszystko jest przestraszone. Nie ma strategii walki , nie ma koncepcji walki i nie ma planu walki na kilkanaście lat do przodu, a ich wszystkie mechanizmy zostały perfekcyjnie włączone w funkcjonowanie świata, dlatego wszystko się rozłazi. Rodzic nie zrozumie dziecka, bo są inne konfiguracje kształcenia dziecka w szkołach. Wszystko jest ustawione tak, aby rozbić wszystko co było stare. 

Są przestraszeni, ponieważ znaleźli się ci, którzy w Moje imię wznoszą światło oświecające wszystkie błędy i niedomagania Mojej świątyni. 
Czy wiecie o co loto? Już nie że jestem nieposłuszny, nie za herezję. Dziś mogę wam to oficjalnie powiedzieć, że za to, że pokazałem wam jakie są błędy zniszczonego kościoła i niedomagania. Co oni ci zrobili Kościele Święty? Nawet nie dali obrusowi na ołtarzu spokoju. Były trzy, teraz jeden. 

To tyle Ks.Piotr Natanek na dzisiaj o poranionych  

Zdjęcia pochodzą z premiery filmu "O Acybiskupie Baraniaku" autorstwa Jolanty Hajdasz

wtorek, 27 września 2016

Sakrament chorych w 19 rocznicę poświęcenia kościoła

Wtorek 27 wrzesień 2016 roku. W kościele parafialnym mamy doroczną całodzienną Adorację Najświętszego Sakramentu (z okazji 19 rocznicy poświęcenia świątyni).

Rano jestem na 6:30 na Mszy Świętej by z Jezusem w sercu adorować Zmartwychwstałego Eucharystycznego Jezusa Chrystusa mego Króla, Króla mojej rodziny, mojej parafii, całego świata, mojej Ojczyzny i mojego Narodu. 
Adorację rozpoczynam w kościele gdzie Go po raz pierwszy w życiu przyjąłem do swego serca podczas I Komunii Świętej po czym wracam do domu na śniadanie, by na dłużej adorować Jezusa ukrytego w białej Hostii w parafialnym kościele.



Od kilku dni z uwagą czytam Dzienniczek Św. s. Faustyny Kowalskiej znajdując każdego dnia jakieś perełki dla siebie z którymi dzielę się z innymi.     

1692. ŚW. FAUSTYNA OPISUJE SWOJĘ SERDECZNĄ ROZMOWĘ ZE STWÓRCĄ 



 Stwórca i stworzenie. 

Uwielbiam Cię Stwórco i Panie, utajony w Najświętszym Sakramencie. Uwielbiam Cię za wszystkie dzieła rąk Twoich, w których mi się ukazuje tyle mądrości, dobroci i miłosierdzia, o Panie, rozsiałeś tyle piękna po ziemi, a ono mi mówi o piękności Twojej, choć są tylko słabym odbiciem Ciebie, Niepojęta Piękności.

 A choć żeś się ukrył i zataił, i zataił piękność Swą, oko moje oświecone wiarą dosięga Ciebie i dusza moja poznaje Stwórcę swego, najwyższe swe dobro i serce moje całe tonie w modlitwie uwielbienia. Stwórco mój i Panie, Twoja dobroć ośmieliła mnie mówić z Tobą - miłosierdzie Twoje sprawia to, że znika pomiędzy nami przepaść, która dzieli Stwórcę od stworzenia. Rozmawiać z Tobą o Panie, to rozkosz dla mojego serca, w Tobie znajduję wszystko, czego serce moje zapragnąć może. 

Tu światło Twoje oświeca mój umysł i czyni go zdolnym do coraz głębszego poznawania Ciebie. Tu na serce moje spływają łask strumienie, tu dusza moja czerpie życie wiekuiste. O Stwórco mój i Panie, Ty jeden ponad te dary dajesz mi Sam Siebie i jednoczysz się ściśle ze Swym nędznym stworzeniem. Tu się rozumieją serca nasze bez doborów słów; tu nikt mowy naszej przerwać nie jest w stanie. 

O czym mówię z Tobą, o Jezu, jest to nasza tajemnica, o której stworzenia wiedzieć nie będą i Aniołowie nie śmią się zapytać. Są to tajemne przebaczenia, o których wie tylko Jezus i ja - jest to tajemnica miłosierdzia Jego, które ogarnia każdą oddzielnie duszę

Za tę niepojętą dobroć Twoją, uwielbiam Cię, o Stwórco i Panie, całym sercem i duszą moją. A choć to uwielbienie moje jest tak nędzne i małe, jednak jestem spokojna, bo wiem, że Ty wiesz, że ono jest szczere, choć tak nieudolne...(Dz 1692)

Chcę podążać za Twoim Światłem Boże, jak ten cień za Św. s. Faustyną Kowalską. A teraz obowiązki stanu, czas przerwać pisanie i przygotować proszony obiad na 13:00 na 4 osoby z Gwiaździstej.

Obie ciocie przywiózł Romek na 3 min przed 13:00, a mnie  zabrakło 5 minut na odświętne nakrycie stołu. Rosół z makaronem, a na drugie klopsy mielone w sosie z ziemniakami, surówka z selera i druga (biała) z czarnej rzepy, a do tego kompot z jabłek, winogron i malin. 

Nie myślcie że wszystko zrobiłem przez godzinę, taki szybki to nie jestem. Rosół i kompot przygotowałem wczoraj, a zamrożone klopsiki pozostało tylko podgrzać na czas. 

Po obiedzie ciocia Marysia pomogła mi pozmywać, a ciocia Ela na ten czas rozprostowała kości. Na 15:00 byliśmy na cmentarzu u Ewy i Łukasza. Wspólna 10 różańca i 10 koronki o miłosierdzie Boże w ich intencji. 

Potem adoracja NS u mie  w parafii. Ciocia Marysia skorzystała z okazji sakramentu Spowiedzi Św. Ksiądz Proboszcz siedział w ostatniej ławce tuż przy konfesjonale. Nie każdy chory ma bowiem tyle sił, by spowiadać się w konfesjonale.

Ciocia Ela nie zorientowała się, a ja Jej też wcześniej nie zwróciłem uwagi, że będzie okazja do spowiedzi świętej. Na to by ją podwieść po kawie a przed Mszą Świętą do kościoła za żadne skarby nie chciała się zgodzić.

Szkoda, że nie przeczytałem Jej z dnia następnego Ewangelii. Być może przekonałby Ją Św. Łukasz słówkiem "najpierw" Jezus wspólnym dobrym ludziom i tym, że nie liczy się mój kłopot że musiał bym Ją podwieść i księdza że musiał by spowiadać na życzenie.   

Na jubileuszowej Mszy Świętej (przy zacheuszkach paliły się świece), ławki były zajęte przez parafian z Chyb i Baranowa, a do sakramentu chorych po okolicznościowym dobrym kazaniu nie czytanym (całe szczęście) z kartki przystąpili chyba wszyscy wierni obecni w świątyni. Wcześniejsza dyskusja z ciociami czy podejść do namaszczenia czoła i rąk przez kapłanów i przyjąć z wiarą sakrament chorych z tyt. postępującej starości okazała się bezprzedmiotowa.

Na zakończenie Mszy św. nastąpiło uroczyste poświęcenie obrazu Świętego Jana Pawła II specjalnie namalowanego na okoliczność 19 rocznicy poświęcenia naszego parafialnego kościoła w Baranowie przez panią Iwonę Bis. Z tej okazji wierni mogli zabrać do domu kopię poświęconego obrazu ze słowami litanii do Św. Jana Pawła II (z imprimatur Ks. Kardynała Stanisława Dziwisza nr 985/2011, z 12 kwietnia 2011 r.).


Są w niej między innymi takie oto wezwania
Papieżu Bożego Miłosierdzia,
Ojcze osób konsekrowanych 
Dobry Samarytaninie dla cierpiących
Wsparcie dla ludzi starszych i samotnych,
Mężu modlitwy zanurzony w Bogu,
Wytrwały w cierpieniu,
Wskazujący drogę błądzącym,
Umacniającym słabych.
Módl się za nami.


Na koniec Mszy Świętej po Te Deum Ksiądz Proboszcz udzielił wszystkim wiernym uroczystego błogosławieństwa. 
Ale też było uroczyście stwierdziły ciocie jadąc zadowolone do domu. Była 19:37

Troska fundamentalna

Bez troski o życie w stanie łaski uświęcającej, co my właściwie robimy na tym świecie?
– – –
treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

poniedziałek, 26 września 2016

Codzienne przykładowe rozważania

Wybrane dzisiaj cytaty z Dzienniczka Św. s. Faustyny Kowalskiej.
 
26.02.1937 "Idę przez życie wśród tęcz i burz, ale z czołem dumnie wzniesionym, bo jestem dzieckiem królewskim, bo czuję, że krew Jezusa krąży w żyłach moich, a ufność swoją złożyłam (em) w wielkim miłosierdziu Pańskim".
(Św. s. Faustyna Kowalska Dzienniczek 992 )


26.02.1937 "Dziś ujrzałam jak święte tajemnice były spełniane bez szat liturgicznych i po domach prywatnych, dla chwilowej burzy, i ujrzałam słońce, które wyszło z Najświętszego Sakramentu i zgasły, czyli zostały przyćmione inne światła, i wszyscy mieli oczy zwrócone ku temu światłu; lecz znaczenia nie rozumiem w tej chwili.
(Św. s. Faustyna Kowalska Dzienniczek 991)


01 .09.1937 "Ujrzałam Pana Jezusa jako Króla, w wielkim majestacie, który spoglądał na naszą ziemię wzrokiem surowym, lecz dla prośby Matki swojej przedłużył czas miłosierdzia."
(Św. s. Faustyna Kowalska Dzienniczek 1261)

Na podstawie dzisiaj wysłuchanego kazania Ks. Marka Bąka z Łodzi: "O Chciwości".
Chciwość zaślepia i napełnia człowieka strachem. Delikwent mając milion martwi się, że mu stówy braknie do kolejnego miliona.  

Najlepiej umierać  jak Hiob w całkowitej wolności od spraw materialnych. Nie zazdrość bogaczowi, nie prześlizgnie się przez ucho igielne. Przez okres transformacji doprowadzili naród do chciwości. A twoje usposobienie kształtuje twoje myślenie. Bacz zatem na wszystko okiem Bożym. Własność materialna jest dla człowieka, ale nie jest dobrem absolutnym. 

Zważaj jaki stosunek masz do ludzi którym dajesz pracę. Pilnuj siebie, by cię chciwość nie zatruła. Obdarował cię Bóg bogactwem, byś Bogu za nie dziękował, a bliźniego roztropnie nimi wspomagał. Sama pomoc materialna nie rozwiązuje do końca problemów. Ludzie potrzebują głównie Boga, a reszta będzie im przydana. Zacznij od dawania Boga i dzieląc dobra materialne kieruj się normą Bożą. Nie było by takich dysharmonii materialnych gdyby Bóg odbierał należną mu chwałę. 

Dramat ludzi, to dramat rzeczy niepotrzebnych. To ludzie ludziom koszmarny los gotują. Pan Bóg  to wszystko widzi, wszystko słyszy i jest szalenie cierpliwy. Sprawiedliwość Boża wróci do człowieka. Łatwy dostęp do dóbr materialnych zamienił się nam w pokusę do ich używania, a mamy go po to, by mieć więcej czasu na modlitwę. Nie daj się ograć pokusom świata. Módl się o mądrość i pokorę, abyś żył w sprawiedliwości Bożej.  

Na podstawie dzisiejszego pierwszego czytania 
(Hi 1,6-22).
Synowie Boży udają się do Pana Boga, a z nimi szatan.
A ty skąd przychodzisz pyta Bóg szatana.
Z Ziemi.
A zwróciłeś uwagę na sługę mego Hioba:
Nie ma na całej ziemi drugiego tak prawego, sprawiedliwego, bogobojnego i unikającego grzechu.


To przestań mu błogosławić a z pewnością będzie Ci w twarz złorzeczył. 
Rzekł Pan do szatana: Oddaję ci wszystko szatanie co jego z wyjątkiem jego duszy.  
I odszedł zadowolony szatan sprzed oblicza Pańskiego.
A potem po kolei odbierał szatan Hiobowi wszystko co ziemskie bydło i rodzinę całą.  

Na to Hiob rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione! 
W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości.
Nie zawiódł się Bóg na Hiobie.
Panie mój, Boże nasz, siłę masz, siłę daj proszę, byś się na mnie w decydującej chwili nie zawiódł. 

(Ps 17,1-3.6-7) - bez moich ingerencji
REFREN: Nakłoń Twe ucho, usłysz moje słowo
Rozważ, Panie, słuszną sprawę,
usłysz moje wołanie,
wysłuchaj modlitwy
moich warg nieobłudnych.
Niech wyrok o mnie wyjdzie od Ciebie,
Twoje oczy widzą to co sprawiedliwe.
Chocbyś badał moje serce i przyszedł do mnie nocą,
i doświadczał ogniem,
nieprawości we mnie nie znajdziesz.
Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz;
nakłoń ku mnie Twe ucho, usłysz moje słowo.
Okaż przedziwne, miłosierdzie Twoje,
Zbawco tych, co się chronią przed wrogiem pod Twoją prawicę.

(Mk 10,45)
Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.


Na  podstawie dzisiejszej Ewangelii: (Łk 9,46-48)
Dzisiejszym KOD- owcom przyszła myśl by w Brukseli licytować się, kto jest największym demokratom. Lecz Jezus znając myśli ich serc, postawił przed ich oczyma wszystkie nienarodzone dzieci i rzekł do nich: Kto przyjmie choć jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmie, a kto Mnie przyjmie przyjmie Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki. 

Zdjęcia z ekranu z sobotniej (24.09.2016) uroczystości Dwojga Serc w Grzechyni. 

niedziela, 25 września 2016

Modlitwa za śp Marię

Dzwoni do mnie klientka i pyta o wyniki finansowe sierpnia. Słucham właśnie Radia Chrystusa Króla, mam głośno włączone radio. Dyktuję wyniki klientce, ale nie mam pewności czy je dosłyszała. 
Odkłada słuchawkę... 
Po dłuższej chwili postanawiam przeprosić ją za nie wyłączenie radia w czasie rozmowy i przy okazji sprawdzić, czy odebrała wyniki. 

       Z zeszytu z numerami telefonicznymi wybieram ... 
No właśnie wybieram numer byłego klienta, który od nastu lat nie prowadził już działalności gospodarczej. Po prywatyzacji RWS Prasa Książka i Ruch jako ajent prowadził kiosk Ruchu na księdze przychodów i rozchodów. Miałem wtedy przed 20 laty do obsługi księgowej aż 4 kioski Ruchu. Pan Henryk najdłużej utrzymał się na rynku. 

Poznaje mnie po głosie i dzieli się smutną wiadomością o śmierci żony. Słyszę szloch i przez łzy słowa: zmarła mi 2 tygodnie temu. Proszę, by mi opowiedział o śmierci pani Marii. 

Po pierwszym wylewie, przyszedł drugi, potem trzeci, wszystko w jednym miesiącu
Pytam, czy żona odeszła pojednana z Bogiem i czy ma spokojne sumienie, że niczego nie zaniedbał. 
No, byliśmy wierzący.
Ale na pytanie czy żona była wstanie łaski uświęcającej nie dostaję jednoznacznej odpowiedzi. Mówię mu, że obaj jesteśmy już w takim wieku, że warto być na co dzień za pan brat z Bogiem. 

No tak, przyznaje, mam już 71 lat.
A żona? 
Też miała moje lata. 
Szkoda, że Pan mnie nie zawiadomił, byłbym dzwonił dzwonem na pogrzebie, ale nic straconego pomodlę się w jej intencji. Nie na darmo przecież do Pana zadzwoniłem, widocznie żona potrzebuje mojej pomocy. Nie składam mu kondolencji, ale obiecuję solidną modlitwę.  

Około 17:00 wracam od wulkanizatora z Przeźmierowa do Baranowa i wstępuję do parafialnego kościoła. Drzwi otwarteMsza Święta będzie dopiero o 18:30. Można się spokojnie przed tabernakulum pomodlić w kruchcie pod chórem. 

Z plakatu spogląda na mnie klęczącego uśmiechnięta twarz świętego Jana Pawła II. Koronka śpiewana m. innymi za śp Panią Marię oraz inne modlitwy. Jak to dobrze, że kościół nie jest na dobre zamykany i mamy przez cały dzień taką możliwość by się pomodlić przed Jezusem w tabernakulum. 

Gdy podniosłem się z klęczek by udać się do domu, do kruchty weszła nie znana mi osoba. Gdy stwierdziła, że wewnętrzne drzwi na kościół są zamknięte, już chciała wyjść ze świątyni mówiąc: "A ja chciałam się pomodlić".

Na to jej mówię, że przecież można tu klęknąć i się pomodlić. 
Zostawiłem ją klęczącą na stojącym w kruchcie klęczniku. 

Uwaga: nieopisane zdjęcia dokumentują wydarzenia w moim prywatnym życiu z okresu ostatnich trzech dni. 

Podziemie antykomunistyczne w Wielkopolsce

Sobotnie przedpołudnie,  godz.10:00 Muzeum Powstańców  Wielkopolskich w Lusowie
Jestem jednym z wielu uczestników spotkania z dr. Rafałem Sierchułą  z Poznańskiego Oddziału IPN.

Spotkanie otwiera Dyrektor Muzeum przedstawiając plan spotkania: Prelekcja bez pytań, 15 min przerwa, Film  o żołnierzach II konspiracji na terenie Wielkopolski i pytania do prelegenta.
Temat prelekcji:


DZIAŁALNOŚĆ ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH / NIEZŁOMNYCH
NA TERENIE WIELKOPOLSKI 
1945 - 1956”

 


Hardy ich kark, tchórzliwy świat
 zamknąć chce w zwojach niepamięci.
Choć tyle już minęło lat,
nadal żołnierze to wyklęci.
Nie zamknie ust cmentarny dół,
niepamięć ran też nie zabliźni,
bo dzięki nim jeszcze się tlą
resztki honoru mej Ojczyzny”
 
Tadeusz Sikora - “Żołnierzom NSZ”(fragment)

Prelegent: 

DR RAFAŁ SIERCHUŁA

IPN (OBEN Poznań).
Współautor „Atlasu polskiego

podziemia 

niepodległościowego 

1944–1956” i jego 

wielkopolskiego 

„uzupełnienia”, 

„Konspiracja 

antykomunistyczna 

i podziemie zbrojne w 

Wielkopolsce w latach 

1945–1956”. 

Autor publikacji na temat 

prawników poznańskich.

Czy można się bawić w kłamstwo w kościele? Czy można się bawić kłamstwem na adoracji Najświętszego Sakramentu?  pytał w dzisiejszej katechezie jeden z księży, którego dzisiaj słuchałem

Samo mi się tak kłamie, mówi uparcie notoryczny kłamca. Tak się przez lata przyzwyczaił kłamać, że inaczej już nie może, wmawia sobie, dzieciom i wnukom że  inaczej nie potrafi.  

Tyle lat upłynęło od tamtych czasów, a on brnie dalej w kłamstwie.  Kłamca przed ludźmi kreuje się na kogoś kim w rzeczywistości nie jest

Szczery i prawy nie powinien się tłumaczyć własnych czynów, z własnego postępowania, bo popada niekiedy w nadinterpretacje, w fałsz, a do tego po latach pamięć zawodzi.  

To co skłania innych do komentowania siebie to własna próżność. Dla prawego jest tylko jedna mowa: tak tak, nie nie i śmierć za swoje przekonania.

W przeciwnym razie człowiek żyje na powierzchni grzechu, pływa po bagnie własnych grzechów.  W świecie nadal panuje zasada, kto na wierzchu - ten kto lepiej nakłamie. 

Popatrzcie na rozmowy z gwiazdami. Gwiazda tworzy wizerunek o sobie samej. Przedstawia się taką jaką nie jest po to, by być podziwiana, by wzbudzić nasz zachwyt. 

Tu uwaga do zdjęcia powyżej: To wpisy na sztandarach oddziałów naszych praojców, na które oni składali przysięgi żołnierskie.

Sekret rodzi próżność, fałszywą dumę, że mu zaufano. Sekret pozbawia prostoty odłącza od łaski Bożej. Brak szczerości wzgl. siebie, wzgl bliźnich.  Być szczerym wobec Pana Boga. 

Zakłamany na wiele sobie pozwala. Składa pochopne prośby, zadowalają go pobieżne rachunki sumienia, gra pozorów. Nieszczery zakłamuje siebie. W zakłamaniu Bóg nie jest Bogiem. 

Na zdjęciu powyżej: Moment odebrania przysięgi wojskowej, na platformie kapłan katolicki odbierający przysięgę żołnierską.

Stanięcie przed Bogiem to konieczność życiowa. Mówiła o tym dzisiejsza Ewangelia o bogaczu i Łazarzu. Łazarz stanął w prawdzie, bogacz do końca myślał o interesach. Szkoda tylko, że za życia nie myślał o wieczności. Po śmierci nie zrobisz interesów z Bogiem. 
Gdy idziesz na drugi brzeg, a Bóg ci pokaże jak się za ciebie modlą, to tylko to dodatkowo cię dobije

Lepiej bądźcie w ciszy. Umarli za wiarę i ojczyznę. To są bezimienni męczennicy. Święci zostali rozproszeni po całej ziemi, by nam przynosić korzyści. A z drugiej strony ci rozliczani z grzechów cudzych, w białych rękawiczkach, gorszyciele, planujący zło, odrzucający łaski Ducha Świętego i nie dopuszczający by spadły na kogoś innego

Uważajmy zatem dzisiaj, by kiedyś ktoś nie poszedł przez nas do piekła, za nasze przemilczenia i kłamstwa.