wtorek, 6 września 2016

Uschła prawica

Do napisania tego wpisu sprowokował mnie wczorajszy przebieg Kręgu Biblijnego. 
Dlaczego? 
Bo zachowałem się tak, jak zachował się uzdrowiony człowiek, a rozważaliśmy jak zwykle Ewangelię z dnia 05.09.2016, to zn. uzdrowienie w szabat (Łk 6, 6-11).
Bliżej Jerzy ...
Zostałem wczoraj, tak jak ten człowiek z uschłą prawą ręką z Ewangelii Łukaszowej, wywołany przez Jezusa: "Podnieś się i stań na środku", a ja podniosłem się i stanąłem na środku kościoła. Wtedy Wszechmocny i Wszechwiedzący rzekł do współczesnych uczonych w Piśmie i faryzeuszy: czy wolno w szabat życie ocalić czy niszczyć je, a oni milczeli. Ale nie wszyscy ...
Mnie zaś rzekł "Wyciągnij rękę". Wyciągnąłem rękę z aparatem fotograficznym we współczesnej synagodze i zrobiłem kilkanaście zdjęć oraz opisałem je.
Czy stanąłem po prawicy Boga?   
Ocenicie to sami. 
Zdjęcia ułożyłem wg chronologii ich wykonania, o czym świadczy data i godzina ich zrobienia (ułożone są po lewej stronie szpalty), a następnie z każdego zdjęcia powiększyłem najistotniejszy fragment (ułożyłem je po prawej stronie szpalty).
      Myślą przewodnią były mi słowa kapłańskiego przesłania, które wczoraj usłyszałem na zakończenie homilii, omawiającej mającą być rozważaną na Kręgu Biblijnym Ewangelię: "Czyniąc swoją prawą ręką znak krzyża świętego czyń go tak, jakby to miał być ostatni znak krzyża czyniony w twoim życiu". 
     Gdy mu po Mszy Św. podziękowałem za wspaniałą katechezę nawiązującą do Ewangelii powiedział: "Proszę pamiętać o Prawicy Boskiej i o nie u wszystkich uschłej prawicy ludzkiej", (którą szczególnie intensywnie winni używać w Dzień Pański do szerzenia chwały Zmartwychwstałego)
     Drugi kapłan, którego wczoraj słuchałem skupił się na obumarłej "ręce" współczesnych "deistów chrześcijańskich".  
     Trzeci natomiast zapoznał zebranych z 39 czynnościami, których ortodoksyjnym Żydom nie wolno aktualnie czynić w szabat (obie ręce mają wtedy zasuszone). 


Gdy kapłan rozciąga ręce nad ofiarowanym chlebem i winem, rozmyślaj obnażenie Chrystusa z szat i rzucenie Go na drzewo krzyża.
O najcichszy Baranku! dla mego zbawienia z szat obnażony i na krzyż tyrańsko rzucony wspieraj mnie łaską Twoją w ostatecznej chorobie, gdy ciężkie boleści rzucą mnie na łoże cierpienia, abym w rozmyślaniu tej tajemnicy zniósł cierpliwie śmiertelne słabości moje.
Gdy kapłan żegna ofiarę pięć razy, rozmyślaj ukrzyżowanie Chrystusa. 
Najświętszy Zbawicielu! przez okrutne Ciebie do krzyża przybicie, odpuść moje grzechy, które popełniłem nienawiścią, zemstą i gniewem, a uwrażliw pamięć moją o okropności ukrzyżowania Twego, żebym w czynieniu pokuty krzyżował ciało moje z namiętnościami jego. 
Gdy kapłan poświęca ofiarę, a potem podnosi Hostię i kielich z Krwią, rozmyślaj podniesienie Chrystusa na krzyżu rozpiętego.
Przy podniesieniu Hostii: Zawitaj prawdziwe Ciało Jezusa, narodzone z Maryi, umęczone i ofiarowane na krzyżu . Bądź moim pokarmem w godzinie śmierci na żywot wieczny. 

O Jezu! zmiłuj się nade mną.
O Jezu ! bądź mi miłościw. 
O Jezu! racz wysłuchać prośby moje. 


"Deizm chrześcijański" - herezja - twierdzi, że zbawienie osiąga się przez spełnianie przykazań religii naturalnej. Niektórzy deiści w drugiej kolejności dodają, że zbawienie można osiągnąć dzięki spełnianiu przykazań religii objawionej, 

która może ułatwiać spełnianie dobrych uczynków. Deizm zanegował prawdy wiary o zepsuciu natury ludzkiej, a więc istnienie grzechu pierworodnego (sakrament chrztu - zbyteczny).
Bóg, co prawda wg. deistów  istnieje i stworzył świat, ale deiści uważają, że opatrzności Bożej  nie ma, a Chrystus co prawda żył i umarł historycznie na krzyżu, ale nie wybawił przez swoją śmierć ludzkości, otwierając jej drogę do Nieba. Miejsce religii opartej na dogmatach wiary zajęła u deistów religia oparta na rozumie i psychologii. Dogmat wiary o przemianie podczas konsekracji chleba w prawdziwe Ciało Chrystusa,

a wina w prawdziwą Krew,  współczesny "deista chrześcijański" zastąpił posiłkiem - wspomnieniem jubileuszowym. 
My, prawdziwie wierzący przy Przeistoczeniu wina w Krew rozważajmy nadal ukrzyżowanie  Chrystusa. 

Dla Jego Synowskiej bolesnej męki miej Ojcze miłosierdzie dla nas i dla całego świata powtarzajmy za św. Faustyną Kowalską.   Niech będzie pochwalona przenajdroższa Krew Zbawiciela! przy okropnej męce za grzechy ludzkie wylana. Upadam przed Tobą wszechmocny Boże w Sakramencie utajony! abym Cię uczcił przed całym Niebem i Ziemią, posil mnie Twoim Ciałem. Oczyść mię Krwią Twoją. 

Gdy kapłan rozciągnąwszy ręce w górę modli się rozmyślaj ofiarowanie się Chrystusa na krzyżu do pojednania się człowieka z Bogiem .
O najświętsza Ofiaro na krzyżu zawieszona, Jezu najmilszy! pojednaj mnie łaską Twoją z zagniewanym Majestatem Twojego Bóstwa za moje grzechy, abym się stał godnym litości Twojej. 

Gdy kapłan po przeżegnaniu ofiary nieco zniża ręce, rozmyślaj modlitwę Chrystusa do Ojca za swoich prześladowców.
Wejrzyj łaskawie Ojcze! na rozpiętego na krzyżu Twojego Syna i przepuść mi winowajcy Twemu, za którego zbawienie tyle On cierpiał i Krew najdroższą przelał. 

Gdy kapłan schylony nad ołtarzem prosi o przyjęcie ofiary, rozmyślaj testament Chrystusa w którym Matce polecił ucznia Jana, a Matkę polecił Janowi.
Niech ten Twój testament Jezu stanie się dla mnie zobowiązującym, żeby mnie najczystsza Matka Twoja przyjęła za syna, a ja Ją czcił i kochał jako najdroższą Matkę. O Maryjo! bądź mi Matką w życiu i przy śmierci.

Gdy kapłan modli się za zmarłych, rozmyślaj rozmowę Chrystusa z łotrem po prawicy wiszącym. Dziś ze mną będziesz w raju. 
Wspomnij Panie na miłosierdzie Twoje! żeś dla grzeszników cierpiał. Niech przy śmierci mojej usłyszę ten wyrok z ust Twoich uczyniony. Dziś ze Mną będziesz w raju. Wspomnij też na wszystkich więźniów czyśćcowych, których przez tę Najświętszą Ofiarę polecam Twojej dobroci.  

Gdy kapłan uderza się w piersi mówiąc: i nam grzesznym itd. rozmyślaj pragnienie Chrystusa na krzyżu cierpiącego, że w ostatnich boleściach wołał: pragnę.
 Zdjęty pragnieniem zbawienia ludzkiego Zbawco drogi! Błagam Twojego miłosierdzia nade mną za grzechy mojego smaku, którym dla dogodzenia ciału grzesznemu nieraz Cię mogłem obrazić. Niech ta Twoja męka wzmocni słabe siły moje do zachowania świętej wstrzemięźliwości, abym na zmysłach wszystkich umartwiony, godnym się  stał  zażywać wiecznych słodyczy  w niebie.

Gdy kapłan mówi Pater noster, rozmyślaj polecenie się Chrystusa Bogu  Ojcu przed skonaniem.
Nie opuszczaj mnie Panie w godzinę śmierci mojej, gdy będę wołał do Ciebie o miłosierdzie: W ręce Twoje polecam duszę moją odkupioną krwią  Syna  Twojego. Bądź dla mnie łaskawym Ojcem dla mnie, do którego teraz, jako niegodny  Syn odzywam się w pokorze. 
Gdy kapłan łamie Hostię, rozmyślaj skonanie Chrystusa pośród najokropniejszych boleści, na którego śmierć poruszyła się ziemia, słońce zaćmiło, a groby się otwarły.
O najłaskawszy Odkupicielu duszy mojej ! przez okrutną śmierć Twoją, którąś poniósł za moje i całego świata grzechy, wybaw mnie od śmierci wiecznej. A gdy będę przy zgonie bym nie lękał się sprawiedliwości Twojej. Uczyń miłosierdzie Twoje nade mną grzesznym.

Gdy kapłan mówi Agnus Dei, rozmyślaj nawrócenie się obecnej rzeszy do wiary św. w Chrystusa przy śmierci Jego, iż mówiła : Prawdziwie ten był Synem Bożym.
O niepojęty i przez wieki żyjący Synu Boga Żywego Jezu Chryste! Umocnij we mnie najwyższą wiarę, najpewniejszą nadzieję i najwierniejszą miłość ku Tobie, abym Ci służył wiernie do zgonu mojego.
 
Gdy kapłan Przyjmuje Komunię Św. rozmyślaj otworzenie włócznią boku Chrystusa już umarłego. 
Zrań Jezu me serce miłością ku Tobie, abym ustawicznie rozmyślał Najświętszą Twą Mękę. Niech mi ta krew i woda, które z boku Twego wytrysnęły jako źródło Sakramentów św. staną się  nieomylnym zadatkiem zbawienia mojego.  

Gdy kapłan po Komunii kielich oczyszcza i czyta krótki wiersz zwany communio, rozmyślaj zdjęcie Chrystusa z krzyża i złożenie Go na łonie Najświętszej Maryi.
Rad bym Cię o najmilszy Jezu zawsze chował w sercu moim i nasycał się Twoją obecnością. Nawiedź mnie łaskawie Twymi dobrodziejstwami, które by mi pomogły  uskutecznić zbawienie moje. A Ty o Matko boleści! łzami Twoimi poświęć niegodną moją pokutę i zjednaj mi przy śmierci łaskę ostateczną. 
Gdy kapłan obraca się do wiernych a potem odprawia ostatnie modlitwy, rozmyślaj pogrzeb Chrystusa Pana. 
Napełnij mnie Panie duchem nabożeństwa i dobrych uczynków, abym się Tobie wywdzięczał za Twoje łaski . Złóż razem w Tym grobie wszystkie mije słabości, abym tylko żył dla Ciebie samego. 
 
Gdy kapłan schylony przy ołtarzu poleca Bogu złożoną ofiarę, rozmyślaj Zmartwychwstanie Chrystusa Pana. 
Zwycięzco śmierci i piekła, Jezu najpoężniejszy! wspomóż mię łaską Twoją, abym powstawszy z grobu grzechów moich prowadził życie nowe według Twojej woli. 
 
Gdy kapłan ludowi błogosławi , rozmyślaj ukazanie się Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa najmilszej swej Matce i Apostołom.
Pokaż mi Panie oblicze Twoje w Królestwie Niebieskim! abym z widzenia wielkości Chwały Twojej cieszył się na wieki ze wszystkimi Świętymi.
Gdy kapłan czyta ostatnią Ewangelię, rozmyślaj jak to Chrystus, nim odszedł z tego świata , błogosławił uczniom i rozesłał ich z głoszeniem Ewangelii po wszystkich narodach 
Ześlij mi, łaskawy Panie ducha mądrości prawdziwej! abym umiał poznawać prawo Twoje święte, któreś przez Uczniów podał im do wierzenia i wykonania. 
Zachowaj mnie od błędów, wszelkiego niedowiarstwa i skrusz potęgę swawolnych zasad wielu chrześcijan, aby zwodniczą nauką wierni Twoi nie byli zdradzeni na szkodę zbawienia swego. 
 
Gdy kapłan odchodzi od ołtarza i powraca do zakrystii rozmyślaj wniebowstąpienie Chrystusa i powrót Jego na prawicę Ojca przedwiecznego w Królestwie Niebieskim.
Bądź pochwalony od wszystkiego stworzenia Panie królujący nad wszystkim! żeś po sprawionym dziele odkupienia ludzkiego zasiadł na wiecznym tronie Twojej chwały. Niech ja grzeszny, który tajemnicę męki Twojej najdroższej nabożnie rozmyślałem w czasie tej ukończonej Ofiary ołtarza stanę się godnym widzenia Ciebie w chwale wiekuistej.
Amen.  

Dziękczynienie po Mszy Świętej.
Niewymowna dobroci, Panie Jezu Chryste, oddaję Ci najgłębszy pokłoni dziękczynienie! żeś mnie niegodnemu dozwolił stać się uczestnikiem Ofiary Mszy Świętej. 

Samą tę bezkrwawą i dziwną ofiarę (bo sam nic nie znaczę), składam w miejscu podzięki. Zechciej ją przyjąć za mnie grzesznika. A jeżeli w czasie jej słuchania przez moją słabość  nie oddałem Ci chwały jaką winienem, niech sama dobroć wynagrodzi mój niedostatek i zastąpi niedoskonałość serca mojego. Który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym na wieki wieków. Amen. 

Podsumowanie:

Błąd należy odrzucić!


Jeżeli mamy do czynienia z błędem w zakresie katolickiej doktryny, przykrywanie go naszą dobrodusznością naiwną, bądź wymogami posłuszeństwa, byłoby nieuczciwością i głupotą.

Brak komentarzy: