środa, 19 października 2016

Potęga Serca

motto: Zdaj się na Pana, On cię wybawi (Ps.20, 23)

Na czym polega potęga serca pyta w 3 minucie konferencji z 15.10.2016 roku wygłoszonej w Fatimie Ks. Piotr Maria Natanek  i zaraz dalej zadaje pytanie: Co to jest radość w Duchu Świętym? 
I tu pada prorocza odpowiedź: jest nią  zaproszenie dla ruchów charyzmatycznych, na rekolekcje wyciszenia do Grzechyni by tam się dowiedzieć co to jest prawdziwa radość w Duchu Świętym. 
      Ja, podążając za wskazaniami Kard. Saracha aktualnego Prefekta Kongregacji Nauki i Wiary Papieża Franciszka zapraszam do wyciszenia głośny ruch poznańskiego neokatechumenatu, o którym 28.09.2016 mówi ojciec Roman Bielecki OP redaktor naczelny miesięcznika "W drodze. http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,2912,to-mnie-niepokoi-w-liturgii-wspolnot-neokatechumenalnych.html

Nim oddam głos Ks. Piotrowi Natankowi i prywatnym orędziom pisanym pogrubioną czcionką przypomnę, że moje wkręty piszę na niebiesko, a istotne dla mnie podkreślenia na czerwono.

W rozważaniach idę dalej za Św. Pawłem, który w cytowanym orędziu wyjaśnia na czym polega potęga serca"Serce rozumie więcej Boga i przewyższa rozum w pojmowaniu Bożych spraw, dlatego zdarza się nam coś wiedzieć i rozumieć, a nie potrafimy tego wyjaśnić"
Co to znaczy? 
Że ta sprawa Boża nie weszła jeszcze do naszego serca. Dobieramy rewelacyjne słowa, brzmienia teologiczne, mówca na ambonie jest przekonany żeście powinni wszystko rozumieć, ale nie, bo on to mówi tylko rozumem. Tak jak tu ostatnio w Fatimie był Kardynał z Rzymu, uczyliśmy się na pamięć jego zdania jakie 13 tego bm. wypowiedział "Jesteśmy w przedsionku piekła" i "Świętość, jest to brama miłosierdzia, a miłosierdzie jest odbiciem krzyża Chrystusa." 
      On to pięknie, rozumnie wyjaśniał. Ale o co mu chodziło... ? Cudowne zdania. Teolog to wymyślił, spróbujmy to rozgryzać. To jest błysk, dla naukowców. On jest z innej beczki. Pan Jezus o faryzeuszach mówił tak: Oni wyciskają sok jak z cytryny,  soku nie ma, soku nie ma, a oni wyciskają i wyciskają, skóry już nie ma, i myślą jaki tu jeszcze termin użyć, jak to jakoś tak połączyć. Świętość jest bramą miłosierdzia, a miłosierdzie odbiciem krzyża. No poprawne to jest, ale jak skomplikowane. Tak to zrobią, że nie pojmiesz tego. Czyż nie prościej i jaśniej powiedzieć: "Miłosierdzie to troska o zbawienie bliźniego."


Powtórzę "... dlatego zdarza się nam coś wiedzieć i rozumieć, choć nie potrafimy tego wyjaśnić drugim", bo ta sprawa nie weszła w serce twoje. "To jest właśnie wiedza serca wlana przez Ducha Świętego, której nie sposób przekazać. 
       Dlatego na siłę wprowadzono w systemy edukacyjne seminariów racjonalizm. Macie przed sobą kapłana, który był w tym duchu wychowywany. Tłumaczono mnie, że to musi być tak, żebyś nie stał się dewotą. Ci kapłani na ambonie nie są dewociarzami,  oni są niewierzący, bo dewociarz przynajmniej wierzy, a ten w ogóle nie wierzy. Bo jemu nagadano: ty masz wiedzę i ty potrafisz tym wszystkim zarządzać, a ludziei pójdą za tobą. A tu się okazuje, że ta wiedza poznania jest całkowicie inna. Ona nie przebija się przez rozum, ale przebija się przez serce i jest to dar wlany przez Ducha Świętego. Ale o tym zapomniano nam mówić, bo Kościół wybił pojęcie łaski. Dzisiaj mówią: "Idź do psychologa, on ci załatwi sprawę diabła". 
      Przyglądnijcie się duszpasterstwu: Nikt nie podejmuje tych wyzwań, bo poznanie Boga zamknięto w przestrzeni rozumu. A to się zamyka później tylko w pysze i Duch Święty nie daje łaski poznania i stąd tego nie da się zrozumieć. Pan to wyjaśnia w naszych orędziach. Jedni czytają nasze orędzia i płaczą, dostają uniesienia, a inni mówią głupstwa, bełkot, erotyka i nic nie rozumieją
     U takiego nie pękła ta przestrzeń poznania. Jest to to, o co się dla was modlę przed kazaniami: o łaskę poznania Boga, nie o poznanie, a o łaskę poznania. I jak ci Duch Święty da tę łaskę, to ty wszystko zaczynasz inaczej rozumieć. 
      Jest to wewnętrzne poznanie - o którym mówi Św. Paweł - które można opisać, ale którego nie można zmierzyć, ani zważyć. (por. Ef 3, 17-19). Bo rozumiecie,wtedy dało by się to kupić - rozumiecie. Mamy fizyczne parametry i wiemy jak się pod nie podłączyć, o nie! Można je natomiast opisać, ale wtedy najczęściej jak przed nami tacy ludzie stają, to mówimy o nich ten jest nawiedzony, ma problemy z osobowością. Psycholodzy na obronę Watykanowi będą mówili: ten zachorował na schizofrenię religijną. Jak byli byśmy w Niemczech mielibyśmy rentę, a w Polsce trudno nie masz renty. Ja bym już dawno - mówi Ks. Piotr Natanek - miał kościelną rentę, bo mam magiczną wiarę. Gdybym żył w Niemczech już dawno miałbym rentę i bym żył spokojnie.
      Może to jednak zrobić Duch Święty wlewając poznanie przez wysiłek i wiarę głoszącego słowo, do serc tych, którzy słuchają otwartymi sercami.  
We wczorajszej konferencji Św. Paweł wyjaśniał, że dostajecie słowo, ale to nie jest wszystko, bo jeszcze później jest działanie Ducha Świętego.
      Na tej samej zasadzie - mówi Św. Paweł - działa Duch Święty przez słowa tych orędzi. Inaczej przyjmuje je człowiek rozumem, a inaczej sercem. Dlatego czytając to samo jeden zrozumie i wzruszy się do łez, bo dotknie sercem Prawdy Objawionej w Duchu, a inny pozostając zamknięty na działanie Ducha w sercu zmierzy słowa tylko rozumem, zastępując drogę do swojego serca Duchowi Świętemu i uzna słowa te za niedorzeczność i głupotę.  
         Dziś wam mogę powiedzieć: raz bez mojej zgody pani Agusia poleciała do egzorcysty, dzieci hasło egzorcysta, bo wielu ich znam, mają misję, mają, ale jak nie otworzą serca, wy nie wiecie jak tam tańcuje pycha. No i wziął orędzia do ręki i co czuje? Raz pojechaliśmy do głośnego księdza, który był mistrzem w gitarze w sprawie Wykrotu. A Matka Boża powiedziała tylko tyle: zostawcie go z jego gitarą.  
Więc tu jest dzieci podobne. Kiedy umierała ta część mojego świata z tamtego duszpasterstwa mało kto to połknął. Przyjechali i powiedzieli że Vox Domini powiedział, że pan Stefan pościągał to z innych prac naukowych. Ale Vox Domini nie przewidział, że on jest pępkiem świata, a Duch Święty działa w różnych częściach świata, w różnych miejscach używając trochę innego myślenia  .....
    Przykładając swoją miarę do rzeczy Bożych odczytuje się głupstwa .  - to następny błąd świata teologów, egzegetów i was. Każdy mówi, że ma warsztat poznania. Naukowiec mówi, że ma metodę naukową. Przykłada to swoje myślenie i co mu wychodzi? No nic mu nie pasuje, nic mu nie styka.  I my podchodząc do tej rzeczywistości naszych orędzi ze swoją miarą, to dzieci drogie, co wy znajdziecie?  Dlatego Św. Paweł dalej mówi: ... nie można do rzeczy Bożych przykładać własnej miary, bo wtedy zawsze odczytuje się głupstwa. To tak jakby stosować zły szyfr do odczytania ukrytego meldunku. Jeśli nie znajdzie się właściwego szyfru stosowanie jakiegoś innego szyfru da informację bez sensu.

       W tym momencie Ks. Piotr przerwał wykład widząc, że zainteresowanie słuchaczy przeniosło się na  roznegliżowaną panią młodą, która się pojawiła w dali za  na tle kościoła, panteonu królów portugalskich. Na zdjęciu wskazuje na nią palcem. 
        Zdając się na Pana proponuję wam po raz wtóry z otwartym sercem przeczytać pogrubione słowa orędzia.  


Brak komentarzy: