poniedziałek, 21 listopada 2016

Mała Intronizacja w skrócie.

Po powrocie ze Świebodzina gdzie uczestniczyłem 3 krotnie w Akcie Przyjęcia Jezusa Chrystusa na Króla i Pana  pełen wrażeń włączyłem TV Christus Vincit by wczorajszego wieczoru odsłuchać ponad godzinne kazanie "Oto Król" cz 1. Niestety po 10 min przerwał mi się film i zasnąłem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdybym po obudzeniu, a była 23:58 nie zapragnął natychmiast po ubraniu się ciepło wyjść z domu pod Pomnik Bożego Miłosierdzia na rozmowę uwielbienia i dziękczynienia. Błyskawiczny rachunek sumienia z dwóch najważniejszych dla Polski dni (kolor niebieski).

Sobota 19 listopad 
Nad ranem19 listopada. Kuba demontuje w czasie mojego snu na balkonie domu baner: "Miłosierdzie to troska o zbawienie bliźniego" i montuje nowy: "Witamy Króla" identyczny jak ten, który przeznaczyłem poprzedniego dnia dla figury Serca Jezusowego do Pomnika Wdzięczności w Poznaniu.   
Wczesny ranek. 
Budzę się z przeświadczeniem, że muszę być dzisiaj czysty jak łza. Po 3 minutach czekania do konfesjonału wchodzi kapłan. Jest 6:31 Spowiadam się przed Jezusem Ukrzyżowanym. Nauka Jezusa: Jeśli wskazania, które odbierasz przynoszą w długofalowym module czasu dobre owoce w rozumieniu niezmutowanej wielowiekowej nauki Mojego Kościoła i prowadzą ciebie i innych do wiecznego zbawienia pochodzą od Ducha Świętego. Takie działania będą przynosiły twojej duszy pokój, ukojenie. Pytanie - pouczenie  kapłańskie: po coś tam poszedł?

Po powrocie z rannej Mszy Świętej i Adoracji NS do czasu wyjazdu z dzwonem "Pojednanie" do Świebodzina.
Akcja o intronizację Chrystusa Króla rozgrywa się na dwóch frontach:
1. Roboty nad kanalizacją deszczową w ul. Przemysława dochodzą do teoretycznie określonej granicy Placu Zmartwychwstania. Mimo iż wykonawca robót był powiadomiony o kolizji z kablem elektrycznym zasilającym przez 10 lat oświetlenie własne pomnika Jezusa Miłosiernego prowadzącym z mojego domu i o przewodzie doprowadzającym wodę do pomnika z mojej studni w czasie mojej nieobecności, (wyjechałem na stację benzynową zatankować paliwo przed wyjazdem do Świebodzina) przerwał oba te podłączenia.   
2. W Krakowie Łagiewnikach skąd równolegle śledzę bezpośrednie transmisje w TV Trwam i w TV Chistus Vincit.


Do końca dnia Intronizacji i narodzin się nowego Kościoła.
Po skończonej transmisji z Łagiewnik jemy po dwa talerze zupy i w mżawce Kuba prowadzi samochód do Świebodzina. Po drodze nauka o mądrej miłości ojca do syna. Zakwaterowani zostajemy w Hotelu Pielgrzyma. W mżawce montujemy na poręczy okalającej stopy Świebodzińskiego Króla  baner "Witaj Królu" (litery 2 x większe niż w Poznaniu i Baranowie). O 18:30 Msza Święta w intencji śp Ewy i jej żyjącej rodziny. Moja noc z Królem. 

Niedziela, 20 listopad 2016 (podaję tematykę przyszłych wpisów).
1. Ranek z Królem przed ranną Mszą Świętą 
2. Msza Święta w intencji śp Ewy i jej żyjącej rodziny
3. Z Królem Polski przed sumą.
4. Suma w Sanktuarium z homilią Ks. Biskupa
5. Zamknięcie Drzwi Miłosierdzia
6. Procesja z sanktuarium pod figurę Chrystusa Króla
7. Akt intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla
8. Pożegnanie
9. Przestawienie czasu, nauka od syna i dla syna, odwiedziny grobu Ewy i Łukasza. 

A więc jestem dzisiejszej nocy po modlitwie uwielbienia i dziękczynienia za powyższe pod Pomnikiem Bożego Miłosierdzia. Jest  00:15 poniedziałek, dzień roboczy. Chrystus został intronizowany na Króla w Łagiewnikach (Mała Intronizacja). Biało czerwone sztandary przy pomniku Bożego Miłosierdzia spełniły swą rolę. Od dzisiaj stały się niepotrzebne.
   Teraz czas na inny sposób ewangelizacji. Wystarczą trzy biało czerwone banery zrobione przez Kubę: "Witaj Królu".
Pracę kończę po 3:00 w nocy. Sztandary lądują w pralce na nocnej taryfie, a ja do 4:00 kończę odsłuchiwanie ponad 1 godz. kazania "Oto Król" cz.1 Ks. Piotra Natanka z 20.11.2016.

    Budzę się o 7:30, jestem na wpół przytomny po nocnej pracy. Skoro się obudziłem to mam iść na 8:00 na Mszę Świętą. Nie mam problemu z wyborem kościoła - na być Przeźmierowo. Msza Święta, kazanie - homilia jakby specjalnie dla mnie mówiona przez Ks. Wikarego. Krzyż, i Chrystus w koronie w głównym ołtarzu prowadzi mnie na szczyt świebodzińskiej Golgoty, gdzie zapomniałem ucałować tyle co odmalowane stopy intronizowanego przez Polskę w Małej Intronizacji  Chrystusa Króla. Chciałem księdzu o tym powiedzieć, ale zwierzyłem się znajomemu małżeństwu, podobnie jak ja klękającemu przed Eucharystycznym Jezusem Chrystusem. 

W ciągu dnia robię wpis na blogu "Dziecko Królowej Pokoju", który zostaje nie zauważony
We wpisie "300 tys Polaków na Intronizacji Jezusa Na Króla i Pana" umieszczonym 20 listopada 2016 roku w poz. 10 znalazłem w komentarzach, w poz. 10 taki oto wpis internauty "Funkiela said" z 19:13, który cytuję poniżej w całości:  
    
  Tekst Funkiela (kolor brązowy) potwierdza, że Bóg doskonale panuje nad sytuacją, tylko nam bardzo trudno odczytać i wpisać się w Jego Plany.

    Powracam do mojej propozycji sprzed dwóch lat, publikowanej także na łamach "Dziecka Królowej Pokoju", zebrania się w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata pod Świebodzińskim Chrystusem Królem w siódmą rocznicę poświęcenia figury w 2017 roku.

      Jak wynika z poniższych 12 punktów do obwołania, i koniecznie okrzyknięcia już nie przez 300 tysięcy, a 3 mln Polaków zgromadzonych wokół  Świebodzińskiego Chrystusa Króla Jezusa Chrystusa Królem Polski wystarczy że Naród Polski (bo on jest suwerenem) w pospolitym ruszeniu przez rok zwoływać się będzie poza oficjalnymi mediami na Akt ogłoszenia Polski monarchią absolutną, w której panować będzie tylko jeden jedyny władca Jezus Chrystus Zmartwychwstały Eucharystyczny Król Polski. A władze Kościelne i władze Państwowe jak się nie dołączą i nie przejmą zdecydowanej inicjatywy organizacyjnej, informacyjnej, katechetycznej  w tym kierunku, a mają na to tylko rok czasu, to jak mówi Ks. Piotr Maria Natanek zostaną zmiecione przez Wolną Elekcję ponad 10% przedstawicieli Narodu.


Zgadzam się w całości z tekstem. Byłem w niedzielę w Łagiewnikach. Stałem na placu przed Bazyliką.
Kilka spostrzeżeń.
Zauważyłem, że ani władze Kościelne ani władze świeckie nie były przygotowane na taką wielką liczbę pielgrzymów. Sytuacja ich przerosła. O godz. 10.00 ulice dojazdowe były zakorkowane. Jeden korek na ul. Turowicza i Herberta.
1. Nie było wyznaczonych specjalnie parkingów dla autokarów. Nie były kierowane na wyznaczone parkingi. Autobusy parkowały gdzie popadnie nie były odwracane prawidłowo. Samochody osobowe także. Nie widziałem Druhów OSP ani Harcerzy. Policji widziałem bardzo mało – zatem kierowcy sami sobie radzili.
2. Nie było widocznych na terenie przyległym do Bazyliki w Łagiewnikach ani przy Centrum Jana Pawła II służb porządkowych ani na parkingach. Ja nie widziałem. Jedynie była Maltańska Służba Medyczna. Było zaś sporo żebrujących ciapatych może cyganów czy rumunów.
3. Nie było przygotowanych i oznaczonych sektorów dla pielgrzymów, oznakowanych wejść do sektorów,
4. Nie było przygotowanych większej liczby toalet toi toi. Było kilka a kolejka ludzi szczególnie Pań do nich była przeogromna.
5, Nie widziałem ogóle tzw. nadzwyczajnych Szafarzy Komuni Św. Szafarze nie przygotowali się, dając plamę. Do Komunii czekałem chyba z godzinę zanim się dostałem. Ale kiedy – już po mszy św. Bardzo mało księży rozdających Komunię.
6. Na placu nie widziałem żadnych służb zabezpieczenia antyterrorystecznego.
7. Bardzo małe i słabe telebimy, widziałem tylko 2 szt. Nagłośnienie oceniam jako średnie a nie bardzo dobre.
8. Ludzi oceniam na około 300 tysięcy. NIGDY tyle osób nie widziałem w Łagiewnikach.
9. Dlaczego Msza Św. nie była odprawiana na zewnątrz Bazyliki. (Albo na Błoniach Krakowskich).
10. Nie widziałem żadnych punktów informacyjnych ani na parkingach ani przy Centrum JPII.
11. Widziałem na placu wiele osób w czerwonych płaszczach – wyglądali bardzo ładnie.
12. Słaba dekoracja Kościelna, jedynie sami wierni pokazali klasę i dysponowali flagami, obrazami i transparentami.

Brak komentarzy: