niedziela, 27 listopada 2016

Ogłoszenia z Grzechyni cz. 6 -9 procesja i Intronizacja u Chrystusa Króla

Moi Drodzy, dzisiaj po wczorajszym reportażu zdjęciowym z uroczystej sumy w Świebodzińskim Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w dniu 20 listopada 2016 roku będą tylko ogłoszenia z parafii z Grzechyni z 25 listopada. Możecie je odsłuchać na   https://www.youtube.com/watch?v=LIDzaLAx_so
bądź spisane z nagrania z niewielkimi skrótami przeczytać poniżej. 

       To takie po Intronizacyjne wytyczne, które można nazwać manifestem wiary, którym oplotłem zdjęcia sprzed tygodnia z procesji w Świebodzinie.  

      Transparent WITAMY  KRÓLA  rozwieszony u stóp figury Świebodzińskiego Chrystusa Króla, Ks Biskup po uroczystej sumie zamyka Drzwi Miłosierdzia w Świebodzińskim Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, 

Dzwon "Pojednanie" podtoczony najwyżej jak tylko się dało na świebodzińskim wzgórzu rozpoczyna bić w momencie ruszenia procesji spod sanktuarium w kierunku figury a my ... dalej już słowa bez cudzysłowu ks. Piotra Natanka:

Bierzemy udział w bitwie, gdzie nas pragnie się wciągnąć w różne posądzenia czy działania, więc bądźcie bardzo roztropni.
Przypominam, nasz kierunek jest jasny:


- z kościołem idziemy w parze,
- z Episkopatem idziemy w parze,
- trzymamy się Prawdy (prawdy?).

Gdzie możemy to ich wspieramy i bronimy naszych biskupów. 

    To co było 19 tego, znacie moje stanowisko: to był wielki krok milowy ku wypełnieniu się woli Bożej nad Polską.   
      Byliśmy tam by docenić dobre chęci naszych Biskupów, choć niedoskonałe i owoce łaski, wypowiedziane słowo - ono zawsze owoc przynosi. 

      Bądźcie bardzo cierpliwi. Nie wierzcie tym, którzy nam przyklaskują, że nas bronią, że o nas piszą. Dzieci, wróg zawsze będzie wrogiem. Polityka na stronie tytułowej umieściła zdjęcie:

trzech rycerzy klęczy w naszych płaszczach, przed nimi tron, a na tronie napis: Jezus Chrystus Król Polski. To dlaczego nie ustawili siedzącego króla - rozumiecie? Że przeciwnik będzie bronił (spokojnie) i że ci co bronią, to też nie zawsze bronią.

        Odniosę się do wywiadu ks. Stanisława Małkowskiego (...)
Ks. Małkowski w tym wywiadzie kłamie, bo mówi, że na początku byłem zwolennikiem intronizacji Króla Wszechświata. 
Napił się młodego wina i nie wie co gada.

Dwa, skoro uważa się za mojego przyjaciela i atakuje orędzia. To poniżej pasa, bo kpiące
(...)
Dzieci, taki obrońca, to mu dziękujemy za taką obronę. Tłumaczy suspensę, a przypina łatki. 

Ks. Stasiu jest kochany, ale on żadnej władzy w Kościele nie ma, więc taka obrona tylko się wysikać może, nic więcej. I tu jeszcze uderza w te luki prowadzące do cierpienia. No to jakiż to nasz przyjaciel

I wy też miejcie rozum, mówiąc o życiu na pustelni, bo wy chyba komuś innemu służycie, a nie naszemu kierunkowi. Bo jeśli ktoś uderza w nasze orędzia, to wg mnie uderza w Pana Boga. To jest u mnie spalony. To czytelne, na bank. 

      Następnie bądźcie przezorni, bo z radością przysyłają mi zdjęcia, że na mieszkaniu córki Pana Prezydenta jest obraz Chrystusa Króla i dwie świeczki się palą. 

     Jeśli ktoś z was to położył, to jest bardzo nieroztropny, bo i tak  mnie to przypiszą.  
       Jakim prawem przyklejać do okna córki Pana Prezydenta taki obraz? Ja już przepraszam, bo to jest brak miłości i kultury. 

     Gdyby córka Pana Prezydenta Magda chciała (sama), na urodziny, bo ma 21 lat, a ktoś robi tric i atakuje, no to przypną to mi, chyba, że to córka Pana Prezydenta własnoręcznie powiesiła, no to jest jej wybór. 
Ale wy nie bądźcie nachalni.(...) Jeśli to ktoś zrobił, ja już Córkę Pana Prezydenta przepraszam, bo to nie taka jest  droga przekonywania. To jest poniżej pasa, to jest brak kultury. To ktoś bezrozumnie zrobił. 

Co z tego, że jesteś gorliwy jak jesteś głupi. Tak się nie możemy narzucać i w ten sposób bić się. Bo tam się pojawił obraz, bardziej w brązowym kolorze, nie nasz, ale tu mamy podobny. Biskupi znowu mi to przypiszą, nie wam. 

Wy zsyłki nie macie. Co to jest za cwaniactwo, jeśli się za to nie bierze odpowiedzialności i nie staje się przed trybunałem



Dlatego jest teraz czas, abyście byli spokojni. Módlcie się, podejmijcie wezwanie życia zakonnego. Dzieci, tłuką nas z każdej strony i to wszyscy. Bo Pan Jezus nas bezpiecznie prowadzi i człowiek ma otoczkę strukturalną dobrze zorganizowaną. Mamy swój styl, mamy pobożność, mamy zakon, mamy moc literatury, mamy różne podręczniki liturgiczne, mamy śpiewnik, kiedyś  wydam mały mszalik na modlitwach nie zmutowanych, popieramy łacinę, jesteśmy bardzo czytelni, na zewnątrz pobożni, medaliki nosicie, różańce - mówią nam to wszystko. 


Przeciwnik wie, że ma przed sobą dobrze zorganizowaną strukturę. Kapujecie! Jest to dobrze zorganizowana struktura. Mamy pielgrzymki, organizujemy się,(...) mamy pracę dydaktyczną, pobożnościową, wychowawczą i jeszcze edukacyjną. Macie codziennie z Grzechyni kazania, czyli katechezy. To są już tysiące katechez na naszej telewizyjce. 


Mamy medium, które jest niezależne, jest wolne, jest prawdą. A że jest to teatr jednego aktora, ale inaczej się nie da. Takie są wytyczne Pana Boga i nikt mi tu nie wciśnie żadnego kitu. (...)
Płaszcze, ordery, szkaplerze - rozumiecie - różańce, medaliki.

W niczym nie przynieśliśmy żadnego uszczerbku Kościołowi. Jest problem Prawdy i wielkiej dysputy ( z tymi) co nas cały czas atakują, a nie wysuwają żadnego zarzutu, to znaczy, że my są w prawdzie. Kapujecie!

  Kto jest w Prawdzie i idzie za sprawiedliwością musi doświadczyć niesprawiedliwości. Dzisiaj to słyszeliście w wykładzie. Dlatego bądźcie spokojni i bądźcie bardzo czujni, uważni. Na nas będą się walić wszyscy. 

Dlatego jest Pani Ania. Dzwoni mi, że dzwonił sekretarz biskupa tarnowskiego, że ponoć ksiądz do niego dzwonił i zostawia telefon, żeby ksiądz do niego zadzwonił. Pani Aniu zadzwonię, ale on nie nasz. Oni szukają jelenia i od tej strony  każdy puszcza coś, bo chce coś upiec. 

Pani Aniu (...) nasi najbliżsi wiedzą, w jakim kierunku idę (...) przecież to kłamstwo, naciągają, to mógł być jakiś elektryk, jakiś dziennikarz. Takich akcji jest non stop. Dlatego słuchajcie komunikatów. Ja wam podaję gdzie, co i jak.

Naklejenie obrazu na prywatnym mieszkaniu córki Pana Prezydenta jest nietaktem, brakiem w ogóle kultury(...).  Macie potężną energię w sobie, proszę, wstępujemy do nowicjatu i bierzemy się za formację.  Tłumów nie ma. 

Nakleić to sobie na czole możesz, tam ci wolno. Żeś głupio zrobił, jakieś  szataństwo ci dzwoni pod deklem.  Są pewne przestrzenie gdzie widać gdzie dzwoni. To tyle wyjaśnień, abyście   nie popełniali moi drodzy do przodu kolejnych skoków. 

Że piszą, że media liberalne dość obiektywnie opisują Łagiewniki. Dzieci? A co napisał Dziennik Polski o mnie? Tydzień temu co mówił Biskup Czaja? To jest wszystko przygotowane i składa się perfekcyjnie. 

Co o mnie piszą? Czym się zasłużyłem na wyróżnienie, że o mnie piszą? Niech piszą. No mają problem z odczytaniem
mojego posłannictwa, tak jak Ks. Stasiu Małkowski, że na początku głosiłem intronizację Chrystusa Króla Wszechświata i to w gazecie napiszą i wychodzi, że mataczy, no rozumiecie.  

Są pewne rzeczy, że jak chcesz powiedzieć, to powiedz, że idziemy razem. On za Królem i ja za Królem, a nie takie rzeczy puszcza w wywiadzie. (...) mam pewien kierunek i tam razem iść możemy. Tyle w moim ogłoszeniu

Żebyście nie poszli w wir, żadnych wywiadów, żadnych opowieści o rycerzach, spokój Proszę włączyć TV Christus Vincit. Dysputa, którą przysyłacie, ale nikt (w niej) nie mówi, że ja zaakceptowałem intronizację. (...)

Przecież ona się odbyła (chodzi o Intronizację). W pewnym wymiarze ona się odbyła i łaski będą. Ale tego nikt nie powie (...) Przeciwnikowi zależy, robią wszystko, żeby nas poróżnić i wygnać z Kościoła i poróżnić z Episkopatem. 

Tego dzieci nie zrobimy. To nie jest nasza świadomość. Pokazałem wam szczyt mojej pokory i poszedłem do Łagiewnik, choć miałem obiecane, że suspensę będę miał zniesioną. Wykonałem dwa ruchy i dano mi nóż na gardło. Dzieci, dotrzymano słowa? Trzy dni w czerwcu dzwoni tak: kończy się Rok Miłosierdzia i musimy z tymi ośmioma warunkami coś zrobić.
Ale (do Łagiewnik) poszedłem z przekonania, bo mnie Matka Boża przekonała: Idź tam, bo nie będziesz miał prawa oceniania. Stanąłem w środku tego mrowiska. Zachowałem twarz: i z kłamcą nie koncelebrowałem Mszy Świętej, choć Kardynał mnie zachęcał, że mogę koncelebrować, ale złożyłem ślub, że nie będę już w życiu z nikim koncelebrował Mszy Świętej. 

Ubrałem się w biret, komżę, wziąłem stułę, płaszcz. Jak była konsekracja uklęknąłem, nie odmawiałem słów konsekracji, nie brałem udziału w tym szkalowaniu Boga. Bo koncelebra to jest uroczyste szkalowanie Boga. Bo nie rozumieją czym jest ofiarnik, czym jest ofiara, czyli ofiara dla ofiary, czy ofiara w ofierze. (...)

Natomiast stanąłem na świadectwo, bo widziałem w wielu myślach, intencjach kapłana szczerą miłość. Niebo mi pomogło podjąć tę decyzję, bo dwa miesiące się zmagałem, i się zastanawiałem czy iść, bo mnie zaatakują. 

Więc tu wyjaśniam moje konkretne stanowisko: Biskupom dziękujemy, że tydzień temu zrobili to dzieło. Natomiast przeciwnikowi zawsze mało i będą gadać, że nie było intronizacji. Dzieci, niech se piszą. 

My idziemy swoją drogą. Dalej się modlimy za kapłanów biskupów margaretkami, żertwami ofiarnymi, postami. Te koła które mamy, dalej to wszystko jest aktualne. 

Nikogo nie zwalniam z tych co osaczają bpa Czaję. Modlimy się dalej za niego, bo jest narzędziem w rękach Boga. Jeśli by Bóg nie chciał nie byłby biskupem opolskim i Bóg ma jakąś celowość władzy dla tego biskupa, więc jest to oczywiste, proste. 

Natomiast kiedy stajemy w sercu bitwy o Prawdę, no to dzieci znacie mnie. W pewnych rzeczach to mnie nie złamią, a gdyby złamali, to znaczy, że dali mi jakieś tabletki i ja po prostu ględzę. To nie są moje myśli. Na pewne punkty nigdy nie pójdę i dlatego trzeba być na tyle dobrym mediatorem i politykiem, że się wie. Kiedyś się to ukaże, pewne pisma pokażę, i za to ich niesłychanie cenię

Wy musicie zachować twarz, ale i ja muszę zachować twarz. Musimy tak iść, że wychodzimy w wielkim pokoju, rozumiecie. Co z tego, że by mi znieśli suspensę, a będziecie się nade mną pastwić w Episkopacie. Ja wolę być w suspensie, bo znam złośliwość ludzką. 

Że macie pytania. Skoro intronizacja przeszła, a księża mówią: coś nie tak, no to macie słuszne pytania. Trzeba się teraz zastanowić czemu nie zdążyli, lub co znowu wymyślą. Ale cokolwiek by wymyślili, bądź znieśli zawsze w tym wszystkim dopatrujemy się działania Boga.  
     Tyle było już ogłoszeń, abyście nie popadali w euforię. 

Brak komentarzy: