wtorek, 1 listopada 2016

Orędzie na uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny

Orędzie Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polskiego Ks. abpa Stanisława Gądeckiego na Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny
https://www.youtube.com/watch?v=CrMWuyH5X6M
cytuję zakończenie:
W tych pełnych tajemnicy dniach, życzę ludziom wierzącym umocnienia pochodzącego od Chrystusa Zmartwychwstałego, który jest zwycięzcą śmierci, ludziom poszukującym wytrwałości w szukaniu dobrego Boga i odnajdywaniu sensu życia, a wszystkim prawdziwego pokoju serca ponieważ w obliczu wieczności wiele naszych sporów traci swoją ważność.


JERZY pisze:
Są osoby za które po śmierci należy się szczególnie intensywnie modlić, ale są i takie, nie koniecznie beatyfikowane, o których pośrednictwo warto się ubiegać.
       Tak mam miłować Boga, by na moim wstawiennictwie komuś zależało.
 
     A teraz z miłością proszę: Boże, Ty dajesz ludziom życie i zmartwychwstanie wysłuchaj moje i nasze modlitwy zanoszone do Ciebie za duszę taty Adminki Ewy i daj mu po zmartwychwstaniu ciał udział w radościach nieba wraz ze Wszystkimi Świętymi.

Gdy skończyłem pisać te słowa z komputera nie wiedzieć dla czego popłynęły słowa wywiadu z Jerzym Urbanem, których urywki zacząłem notować: W wywiad ten wplotę nieliczne zdjęcia zrobione dzisiaj po południu w czasie Mszy Św. zakończonej procesją różańcową na cmentarzu przeźmierowskim. 

Zdjęcia ze Mszy Świętej robiłem przez wąską szybkę stojąc na zewnątrz kaplicy cmentarnej i dzwoniąc na Podniesienie "Pojednaniem" złożywszy kapłanowi do kielicha prośbę o łaskę wiary dla skandalisty Jerzego Urbana. 
 
Jerzy Urban: Nienawidzę własnego dzieciństwa, na szczęście wybuchła wojna i było wesoło. 
Kiedy się pan dowiedział że jesteście żydami? - pyta dziennikarka.  
W czasie wojny. 

A jak się skończyła wojna? 
To znowu zrobiło się nudno, bo musiałem iść do szkoły, mówi dalej Jerzy Urban palący papierosa w stroju biskupa, w studio zdaje mi się, że TVP (nie było obrazu, a tylko słyszałem sam głos więc mogę się mylić).
Najlepszym grzechem jest sex, potem narkotyki i wódka. Nie próbowałem grzechu zabójstwa, ale liczę na eutanazję. 
Tak pan mówi jakby miał pan wszystko gdzieś. 
Siebie nie mam w d...., Unii Europejskiej nie mam w d.... 

A co na to żona?
Żona podziela moje upodobania do alkoholu. To jest moja trzecia żona. O wszystko w życiu musiałem się starać. Boję się wysiłku fizycznego i dlatego po maturze zostałem dziennikarzem. Mam słabą pamięć jeśli idzie o sex. Ludzie się mną brzydzą, a ja chciałbym być znienawidzony.
Czy udało się komuś pana obrazić. 
Tak w latach pięćdziesiątych Stefan Kisielewski słowami, że jak się zmieni ustrój, to będę leżeć krzyżem w kościele.

Tu ja się włączę: Jak Chrystus zostanie Królem Polski, to skończy się demokracja, zmieni się ustrój, a pan panie Jerzy Urban i panu podobni padniecie z własnej, a nie przymuszonej woli na twarz przed Zmartwychwstałym Eucharystycznym Królem Polski czego z serca dla zbawienia pańskiej duszy panu życzę.  
Czy miał pan moment słabości w stosunku do Boga.
Był taki element religijności wynikający ze strachu.

Jak ludzie o panu mówią?
O małpa!
A diabeł?
Nie, w diabła to tylko księża wierzą, a ja się z nimi nie spotykam.
Czy w stroju biskupa można nie kłamać? zapytał się Jerzy Urban poddając się dalej badaniu na wykrywaczu kłamstw.
Dalej pada kilka pytań na które słyszę odpowiedzi Jerzego Urbana. Szkoda czasu by je dalej cytować. Skandalista żyjący ze skandalu, ale i on, tak jak każdy człowiek, zmartwychwstanie i co wtedy, co w wieczności zrobi jego nieśmiertelna dusza i ciało?
Strój biskupa skłaniał mnie do mówienia prawdy podsumował całość wywiadu redaktor naczelny Tygodnika Nie  - po zakończonym badaniu. 
Ale czy taka prawda wyzwoli go na wieczność z nędzy grzechów? Cała Polska zamiast się cieszyć z Wszystkimi Świętymi, słysząc takie twoje słowa mój imienniku jest opłakana i chroni się pod parasolami. 

Kultura osobista w praktyce

Diléctio próximo malum non operátur.
„Miłość nie wyrządza zła bliźniemu” (Rz 13, 10).
Czynienie uwag bądź niestosownych aluzji do czyjegoś wyglądu jest wyrazem żenujących braków kultury osobistej. Rzymski katolik nie pozwala sobie na takie prostactwo.
 

Brak komentarzy: