czwartek, 17 listopada 2016

Posłuszeństwo w zakonie

      Niedziela 06. listopad 2016, godz 14: 20. 
Dzwoni do mnie s. Przełożona Domu w Sokolnikach. 
     Prosi bym zdjął z bloga wpisy dot. Sokolnik. Nie zabroniłam robić zdjęć, ale nie dałam zgody na ich publikację
      Przy najbliższej okazji chciałem prosić o zgodę - tłumaczę.
      Nie ma tłumaczenia.  
      Co, jest nie tak - dopytuję.
      Proszę zdjąć.
      Dobrze - godzę się z niechęcią i niezwłocznie zdejmuję sokolnickie wpisy.
      Po kilku godz. przemyślałem sprawę, w ramach przeprosin zabrałem się za robienie albumu. 

Środa 09 listopad 2016 Po Mszy Świętej w prywatnej kaplicy sióstr w Sokolnikach podchodzę do s. Przełożonej i  osobiście przepraszam za nietakt. Nie ma sprawy, kwituje całe zdarzenie.  

        Na tegorocznych moich imieninach w kwietniu oświadczyłem gościom, że wstąpiłem do zakonu. Minęło siedem miesięcy a ja nadal jestem w nowicjacie i pewno przyjdzie mi w nim żyć do końca życia. Jeden miesiąc prowadziłem Dzienniczek Duszy wg reguły mariańskiej. Wynik miałem bardzo dobryWymagane 50% przekroczyłem z bardzo dużym zapasem dodatkowych. I ten zapas mnie zniechęcił do dalszego zabiegania o procenty w następnym miesiącu. Stwierdziłem, że żyjąc po Bożemu tak jak żyję, z łatwością osiągnę wymagane 50%. Wiązało by się to z prowadzeniem dzienniczka przez kolejny miesiąc, i polowaniem za punktami wg zasady: co tu jeszcze zrobić, aby wyśrubować wynik, a to by ubliżało Bogu. Trening wyczynowca jest mi niepotrzebny. Zależy mi na utrzymaniu kondycji. 
       Życie jednoznacznie oddane Panu Bogu, polegające na pogłębianiu miłości do Boga, nie polega na gonieniu za punktami. Nie chciałem by punktacja i papierek stał się moim programem życiowym, czynną formacją do uświęcenia się.  Droga do świętości nie wiedzie poprzez samoudoskonalanie się, ale przez Miłość Boga. A świętość to łaska, którą sam Bóg daje.
      Gdy Pan Jezus spotkał pogrzeb nie czekał, nie kalkulował, wskazał i dziecko wstało. U Niego słowo oznacza fakt. Dla mnie jedyne zadanie to pełnić Wolę Bożą. A to oznacza, że nie wolno mi prosić o rzeczy szkodliwe. 
      Człowiekowi wydaje się, że to o co prosi jest dla niego, jest dla otoczenia dobre. Tylko Bóg jest nieomylny i wszechwiedzący i tylko On wie co dla mnie jest dobre. Bóg może uznać, że to, o co proszę jest złe, że może prowadzić do mojej zguby. Dlatego w całości należy się zawierzyć Bogu, zdać się na Boga. Tak nakazuje rozum. Tak stanowi podstawowe prawo logistyki zbawienia.
     Popatrzmy na postawę św Pawła. Ten znaczący prześladowca chrześcijan na rękach miał krew św Szczepana. A po objawieniu Jezus stał mu się Bogiem. Wystarczyło Jezusowe słowo i nastąpiła całkowita przebudowa jego osobowości. Paweł podejmuje studia, ćwiczenia. Nie od razu staje się żołnierzem. Nawrócenie to cud Opatrzności Bożej. Ucierpiał się, utrudził ale męczennicy nie przebrzmiewają. Posiew Bożej Łaski staje się owocny w kolejnym pokoleniu. 
      Gdy się z innymi ułożysz, gdy się dostosujesz do świata, nie wiem czy się zbawisz? Jak nie jesteś człowiekiem Boga jesteś światowy. Nie ma innej opcji. Król albo śmierć. Troska o karierę to zupełnie co innego niż przeobrażenie się  w świętego. Poprawność względem świata to nieuczciwość względem siebie. Trzeba walczyć z człowiekiem o człowieka.    
      Dzieci pokradane przez świat. Dzieci zideologizowane, zgorszone. Niewolnicy Boga to dopiero suweren. Módl się o oczyszczenie świadomości i nie pielęgnuj swojego zakłamania. Są takie cierpienia, gdy człowiekowi dają morfinę. Kłamstwo jest taką morfiną. Jak będziesz kłamał nigdy nie powstaniesz z grobu własnych czynów. 
      Modlitwa stała się dziś czymś koniecznym niezbędnym. Jedyna rada to żyć w postawie chłonnej względem Boga, w stanie duchowej równowagi. Stała systematyczna modlitwa gwarantem dla ciebie, że nie ulegniesz panice. Zdrowy, trzeźwy osąd, a wytrwasz w cudach, wytrwasz we wdzięczności względem Pana Boga. Świat nie ma ci nic do powiedzenia, nic do dania.

Brak komentarzy: