sobota, 12 listopada 2016

Sokolniki Wielkie -za klauzulą i do końca roku.

W czwartek, 10 października 2016 roku, przypadł pierwszy dzień 9 dniowej Nowenny przed Jubileuszowym Aktem Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. Mimo, że od lat dosłownie sprawą życia i śmierci jest dla mnie Chrystus Król Polski i jego panowanie w naszych rodzinach, w naszej parafii i w naszej ojczyźnie, naturalną sprawą dla mnie było, by się czynnie włączyć w parafialne modlitwy o królowanie Chrystusa
        Co się zatem takiego stało, że nie było mnie w parafii, we środę 9 października na zamawianej od lat co miesięcznej Mszy Świętej: "O panowanie Jezusa Chrystusa w naszych rodzinach, w naszej parafii i naszej Ojczyźnie"
Czyżby Zygarłowski się obraził na Boga i uważa, że skoro przyjęciom eucharystycznym neokatechumenatu jest przeciwny, to i akty przyjęcia do wiadomości też go nie ruszają
      Nie zupełnie
Skoro "Przyjęcia" jeszcze nie można nazwać "Uznaniem", a najlepiej "Intronizacją", to trudno. Trzeba z radością przyjąć "Przyjęcie" i dalej zabiegać o łaskę uznania, o łaskę intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w innych krajach.
        Nie po to mi "Zmartwychwstały Eucharystyczny Jezus Chrystus Król Polski" swoją mocą uzdrowił w nocy z ostatniego lutego na pierwszego marca br. prawe kolano, a Abp. Stanisław Gądecki złożył po kilku godzinach podpis na projekcie tabliczki wotywnej jaka ma być wyryta na Pomniku Bożego Miłosierdzia w Baranowie bym teraz, gdy sprawy posuwają się powoli ale do przodu, nie składał Bogu dziękczynienia, że ze Swoją Boską sprawiedliwością wstrzymał się do końca Roku Miłosierdzia. 
       Wiem, że 9 listopada byłeś rano w kościele, ale czy i teraz chcesz uczestniczyć we Mszy Świętej spytał mnie ks. kapelan Michał Woźnicki o 17:15 tuż przed pójściem do konfesjonału w Sokolnikach Wielkich. 
      Tak, jeśli można. 
Pewno gdybym księdzu powiedział, że w Baranowie mam zamówioną Mszę Świętą i to jeszcze w tak ważnej intencji namawiał by mnie, bym ze spokojem wrócił na 18:30 do Baranowa. Lecz ja o tej Mszy zapomniałem, a Anioł Stróż  chciał bym był na drugiej Mszy Świętej tego dnia w Sokolnikach. 
       To poczekaj u mnie, porozmawiam z siostrami. Mszę Świętą nie będę odprawiał w ogólnie dostępnej prywatnej kaplicy Sióstr Urszulanek SJK, a w całkowicie prywatnym klauzurowym pomieszczeniu. 
      Na stole u księdza leżała broszurka z 9 dniową Nowenną przed Jubileuszowym Aktem Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. Wgłębiłem się w jej studiowanie.  
      Gdy wszedłem do pokoju - mini kapliczki siostra Przełożona Domu wskazała mi gestem miejsce. Rozejrzałem się po pomieszczeniu i pomyślałem jak dobrze, że wyjeżdżając z Baranowa świadomie nie wziąłem aparatu fotograficznego. Zrobienie tu, dzisiaj, jakiegokolwiek zdjęcia, nawet nieomal całkowicie pustej białej ściany z 14 stacjami Drogi Krzyżowej uwieszonymi tuż pod sufitem, jedna obok drugiej wielkości 15x15 cm, zakłóciłoby niewątpliwie sacrum tego miejsca. 
      Klęknąłem przed niedużym krucyfiksem umieszczonym nad miniaturowym ołtarzem. 

SJK - Serce Jezusa Konającego   
I ta Droga Krzyżowa, pod sufitem ...
na górze ...  na Górze Golgoty, pod niebem ... 
Ukrzyżowany ...
Jam grzesznik ...         
z Maryją pod krzyżem ...
I to skromne tabernakulum, w którym złożono Twoje Ciało ... 
To nie grób, to nie martwe ludzkie ciało ...
To Zmartwychwstały Eucharystyczny Chrystus Król.
Gdyby Jezus nie Zmartwychwstał próżna byłaby nasza wiara. 
Byłby tylko uwielbianym i wspominanym ludzkim bożkiem.
Ale On Zmartwychwstał ...

      Wchodzi Ks. Kapelan z małym krucyfiksem i stawia go twarzą do siebie i przed Nim w Jego imieniu dla dwóch sióstr i trzech świeckich składa Bogu Ojcu siebie w Jego imieniu na krzyżu za grzechy swoje, nasze i całego świata. 
        A cóż ja?
       Ja wkładam w starannie obmyte wodą palce obu dłoni celebransa moją radość przemieszaną z jego radością, by je obie i pozostałe intencje zaniósł w dziękczynieniu Bogu Ojcu. Dziękczynienie za słowa Ojca Prowincjała iż tymczasowość z dwóch dni, przedłużona do tygodnia, została dzisiaj przedłużona do końca roku, (do końca grudnia? Nie, do końca roku szkolnego).
      Amen.  
     

Brak komentarzy: