wtorek, 22 listopada 2016

Witaj Świebodziński Królu.

Po obejrzeniu Małej Intronizacji w Łagiewnikach ruszamy z dzwonem "Pojednanie" do Świebodzina. Samochód prowadzi Kuba. Nieomal całą drogę pada deszcz. 

Po złożeniu bagaży w "Przystani Pielgrzyma" mimo mżawki i zimna od razu ruszamy do montażu biało czerwonego banera "WITAJ  KRÓLU". Tak jak przed rokiem napis: "JEZUS  CHRYSTUS  ZMARTWYCHWSTAŁY  EUCHARYSTYCZNY  KRÓL  POLSKI", tak i ten montujemy do metalowych barierek na wysokości stóp Jezusa Chrystusa. 

Przy naciąganiu linek wyrywamy jedno z najistotniejszych czterech metalowych mocowań z płótna, na którym wymalowano baner. Do jutra wytrzyma, a dalej ... ? Przemoczeni i zziębnięci wracamy do ciepłego hotelu.  Mimo ciepła kurtki nie zdążyły się wysuszyć do wieczornej Mszy Świętej, zamówionej za Ewę i naszą rodzinę.

Modląc się w kościele każdy z nas na plecach czuje przenikliwe zimno. Kolacja w hotelu, a potem dla rozrywki zaproponowana przez Kubę jakaś gra planszowa. Na wspólną modlitwę wieczorną, mimo mżawki, i wilgotnych kurtek  idziemy pod figurę. 

Przeglądając w powiększeniu dwa wieczorem zrobione zdjęcia dostrzegłem na figurze, na fałdzie pasa, jakieś czarne ptaszysko,
które rano siedzieć będzie w miejscu serca Jezusa Chrystusa. 

W nocy budzę się dwa razy. Za każdym razem otwieram okno. Tak jak w Baranowie, tak i tu ciężko mi się modlić przez szybę. Dziękuję Bogu, za Małą Intronizcję osoby Jezusa Chrystusa, za Nowy Kościół.

Brak komentarzy: