niedziela, 11 grudnia 2016

Do Weroniki z Sokolnik Wielkich

Kochana Wercio!

        Będąc w Sokolnikach Wielkich znalazłem na parkingu przed  kościołem Twój kolorowy rysunek. Bardzo mi się spodobał i zabrałem go sobie do domu, by pokazać go swojej wnuczce Martusi, która tak jak Ty,  też chodzi do przedszkola, do średniaków. Jak przyjdzie do mnie z tatusiem w odwiedziny i dam jej kredki, to koloruje dla mnie różne obrazki. Dziadek ma całą kolekcję takich obrazków malowanych przez wnuczki i wnuków. 
      Twój skarb Wercio, tak tak, bo dla mnie dziadka, to każdy taki dziecięcy obrazek, a do tego jeszcze podpisany imieniem, którego się domyśliłem, to wielki skarb. Takie obrazki dziadek oprawia w ramkę i wiesza w pokoju gościnnym. 
      Teraz, po latach gdy najstarsze wnuki i wnuczki kończą szkoły średnie, a stare barany, bo tak do nich pieszczotliwie dziadek mówi, są już studentami, cieszą się ogromnie jak oglądają swoje rysunki z przedszkola, które z roku na rok nabierają coraz to większej wartości. 
      Być może, że i Twoi dziadkowie, lub babcie, a może rodzice zbierają do kolekcji rysunki wnucząt. Jeśli tak, to z chęcią Ci oddam Twój zagubiony skarb. Najprościej będzie jak podasz swoje nazwisko i adres zamieszkania Księdzu Kapelanowi, a on mi te dane przekaże, to ja albo ci dostarczę Twój obrazek do domu jak będę w Sokolnikach, jeśli w nich mieszkasz, bo tak się domyśliłem, albo go wyślę pocztą na twój adres domowy. 

       Z góry jednak muszę Ciebie przeprosić, bo jak widzisz na zdjęciu pod chmurkami na obrazku napisałem długopisem przysłowie, którego warto byś się nauczyła na pamięć:  

"PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ  
POZNAJE  SIĘ  W  BIEDZIE" . 

      Jak chcesz to mogę się pod tym przysłowiem podpisać, to się mówi złożyć autograf, a nawet przyłożyć swoją pieczątkę i zostać Twoim przyjacielem. Jeśli jednak podarujesz mi swoją zgubę, to sprawisz mi radość, a sobie zaliczysz dobry uczynek, ale i w takiej sytuacji podaj mi przez Księdza Kapelana swoje dane adresowe, bym ci mógł podziękować i sprawić jakąś przyjemność oraz jak zechcesz zostać Twoim przyjacielem.
                                                      Jerzy Zygarłowski
                                               z Placu Zmartwychwstania   

Brak komentarzy: