sobota, 21 stycznia 2017

Św. Agnieszka i X Michał Woźnicki

Introibo ad altare Dei
Ad Deum qui laetificat juventutem meam.

       W dniu wczorajszym dwaj bracia - dwaj ojcowie, wyrazili swoją radość Bogu Ojcu w Ofierze krzyżowej złożonej przez kapłana X Michała Woźnickiego SDB w imieniu Jego Jednorodzonego z Maryi Dziewicy Syna Jezusa Chrystusa w intencji ich wspólnego syna ..... przyjmując do swoich serc Zmartwychwstałego Eucharystycznego Jezusa Chrystusa. 
Bogu niech będą dzięki.

       Dzisiaj św. Agnieszki, dziewicy i męczennicy.
Św. Agnieszka przyrzekła sobie już w pierwszej młodości czystość ustawiczną i wybrała za jedynego oblubieńca swej duszy Zbawiciela. Chciano ją wszelkimi groźbami i strasznymi mękami zmusić do małżeństwa, ale ona stanowczo odpowiedziała: "Zaręczyłam się już dawno z Chrystusem Panem". Starano się ją nakłonić powabnymi obietnicami do małżeństwa, ale ona oparła się stanowczo i nie dała się niczym namówić. Postanowiono ją żywcem spalić, lecz Bóg wszechmocny zachował ją od ognia nietkniętą. Postanowiono ją ściąć, podobnie jak po 1738 latach ścięto pięciu błogosławionych młodych oratorian salezjańskich z kościoła przy ul. Wronieckiej w Poznaniu, w którym dzisiaj przełożeni uniemożliwiają 51 letniemu (wczoraj obchodził swoje urodziny) kapłanowi X Michałowi Woźnickiemu SDB odprawianie Mszy Świętych w starym rzymskim rycie, frontem do Chrystusowego Krzyża.  
        O jak mało jest tych, którzy opierają się dzielnie pokusom do grzechu! Strzeż się pokus zmysłowych, bowiem zmysłowe pokusy są śmiertelną trucizną niszczącą ciało i duszę. Zło jest łatwiejszym do pokonania, aniżeli pokusa. Zło jest odstraszające, pokusa wabiąca i pochlebiająca.
       Nie daj się księże Michale niczym zwab. Powiedzą ci tak, jak w dzisiejszej Ewangelii powiedzieli naszemu Panu i Królowi:« gdy posłyszeli Jego nauczanie wybrali się żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem "Odszedł od zmysłów"»
       I o tobie X Michale Woźnicki krążą wśród współbraci, przełożonych, takie opinie "Odszedł od zmysłów", odsuńmy go od głoszenia Słowa Bożego, odsuńmy go od ołtarza, jak chce wydziwiać niech w swojej celi wydziwia po łacinie, wyślijmy go do psychologa
       Czego jeszcze chcecie Przełożeni Zakonni od świątobliwego kapłana, który z Sokolnik Wielkich chciał zrobić Sokolniki Święte, chcąc wstawić klęcznik do kościoła, by starszym ludziom klękającym na stopniach przed Królem łatwiej było się podnieść z klęczek
      Pytam się publicznie was: Czy chcecie z niego zrobić wariata, odesłać go po 17 latach kapłaństwa do psychiatryka, do dziekanki, do Gniezna? Za co go prześladujecie? Za świętość jego kapłaństwa?

      Przekażcie to X Michałowi, bo wiem że nie czyta i dobrze, że nie czyta mego bloga. 
A co zrobił Jezus 
Cytuję za Marią Valtortą
       Opuszcza oczy na tłum i – odpowiadając apostołom, którzy są blisko Niego – daje też odpowiedź tym, którzy są daleko i próbują wynieść wartość [pokrewieństwa] ponad obowiązek. «Kto jest Moją Matką? Którzy są Moimi braćmi?» Odwraca twarz o poważnym spojrzeniu, twarz blednącą z powodu gwałtu, jaki musi zadać samemu Sobie, żeby postawić obowiązek ponad uczuciem i [więzami] krwi i żeby dla służenia Ojcu wyprzeć się więzi łączącej Go z Matką. Mówi, wskazując szerokim gestem tłum, tłoczący się wokół Niego, w czerwonym świetle pochodni i w srebrzystym [blasku] księżyca prawie w pełni: «Oto Moja matka i Moi bracia. Ci, którzy pełnią wolę Boga, są Moimi braćmi i Moimi siostrami, oni są Moją matką. Nie mam innych. A Moi [krewni] staną się nimi [rzeczywiście], jeśli jako pierwsi i z większą doskonałością od wszystkich innych będą czynić wolę Boga, aż do całkowitej ofiary z wszelkich innych pragnień lub głosu krwi i uczuć.» W tłumie słychać szmer jeszcze silniejszy, jak morze nagle wzburzone wiatrem. Uczeni w Piśmie rzucają się do ucieczki ze słowami: «To opętany! Wypiera się nawet własnej krwi!» Krewni podchodzą, mówiąc: «To szaleniec! Dręczy nawet własną Matkę!»
        Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».
Oto słowo Pańskie.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bóg zapłać Jerzy za Twojego bloga a szczególnie wpisy dotyczące X. Michała

Jerzy pisze...

Piszę w dniu wspomnienia założyciela Zgromadzenia Księży Salezjanów Św. Jana Bosko.

Jak usłyszałem w czasie Apelu Jasnogórskiego Salezjanie mają dwóch kardynałów, ponad setkę biskupów, kilka tysięcy księży i wiele, wiele innych rzeczy dobrze robią. Pytam się zatem: ilu mają księży, którzy potrafią odprawić i odprawiają O F I A R Ę Mszy Świętej, taką samą jaką odprawiał ich Święty Założyciel? I dlaczego tym którzy to potrafią, tak jak ks. Michał Woźnicki, zakazuje się pod groźbą ślubu posłuszeństwa odprawianie takich Mszy Świętych w kościele dla wiernych. Dlaczego nie chce się ode mnie przyjąć intencji mszalnych, by ks Michał Woźnicki mógł odprawić ofiarę Mszy Świętej publicznie w kościele, a nie w prywatnej celi?

Wszystkim salezjanom na całym świecie, a szczególnie polskim salezjanom w dniu ich patronalnego święta składam serdeczne życzenia wsparte modlitwą. Niech Duch święty otworzy serca na Prawdę. Nie dokładajcie wielebni księża balastu do tonącej łodzi.
Króluj nam Chryste.