poniedziałek, 2 stycznia 2017

X Michał, był problem, nie ma problemu.

       Był X Michał kapelanem w Sokolnikach Wielkich, nie ma kapelana. Był problem i pozbyliśmy się problemu, uważa dzisiaj Zgromadzenie Sióstr Urszulanek od Serca Jezusa Konającego mające w pobliskich Pniewach swój dom macierzysty.  
       Zapyta Was Wielebne Siostry Chrystus: co zrobiliście z moimi posłańcami, których do was przysłałem? Z X kapelanem Michałem i księżmi mającymi skontrolować X Michała na waszą prośbę.  Miałyście dla nich drzwi otwarte, co zostało im przekazane, czy też może zatrzasnęliście drzwi przed nimi szczelnie, jak kasa pancerna? 
       Udało się wam zamknąć na dwa miesiące moje usta. Usunąłem z bloga kilka najbardziej poczytnych wpisów dotyczących X Michała i jego pierwszych dni w Sokolnikach Wielkich. Efektem ich wycofania stał się album pt " Po śladach współczesnych Apostołów", z podtytułem "Krwawica głoszenia czystej nauki Kościoła Katolickiego". 
        Jeżeli kapłan starający się iść prostą drogą wierności katolickiej jest dla niektórych środowisk problemem, którego raczej należy się pozbyć, to rodzi się pytanie: czy to są jeszcze środowiska katolickie? pyta współbrat X Michała ks. Jacek Bałemba SDB w swoim dzisiejszym wpisie https://verbumcatholicum.com/2017/01/02/losy-kaplanow-katolickich-dzisiaj/
Odejście od wiary katolickiej niejedno ma imię.
Zapyta nas Chrystus Wielebne Siostry Urszulanki i Władze Zgromadzenia Księży  Salezjańów co zrobiliście z moim posłańcem, którego do was przysłałem?
         Internety na ten temat milczą. Mnie osobiście zagrożono szantażem. A tymczasem kapłaństwo X Michała jest w ukrywane dla otoczenia, jest na różne sposoby poniewierane. To dzieje się na moich oczach. Dlatego nie mogę już dłużej milczeć widząc kilkudziesięcioosobowe kolejki przed konfesjonałami, a On związany ślubem posłuszeństwa może się im tylko przyglądać.
          Duchu Święty przyjdź i napełnij mnie, abym to, co dzięki Twojej mądrości napiszę, było na chwałę Bożą, a nie moją, czy też X Michała, o którym mam pisać. Na publiczny zrzut "wydziwiania", przez kapłana  będzie z mojej strony publiczna jego obrona. Kapłana, który mienił się przez sześć tygodni zwać kapelanem Zgromadzenia Sióstr Urszulanek od Serca  Jezusa Konającego w Sokolnikach Wielkich.
          Nie ty Jerzy jesteś od oceniania zachowania kapłana, a tym bardziej jego zakonnych przełożonych. Nie tobie Jerzy  oceniać zachowane sióstr zakonnych - słyszę zewsząd głosy. Jak możesz pluć we własne gniazdo? Wykorzystają to przeciwnicy Kościoła Katolickiego. Na te pozorne dobre rady mam tylko jedną odpowiedź: Kościół najbardziej i najdotkliwiej niszczą ludzie mieniący się ludźmi Kościoła. Dlatego będę publicznie mówił i oceniał, ponieważ poniewieranie kapłanem przez osoby duchowne godzi bezpośrednio w Kościół Katolicki, który nie jest prywatnym folwarkiem tych czy innych wspólnot zakonnych czy też świeckich.
        I dlatego z mojej strony będzie publiczna, ludzka, być może niedoskonała, bo subiektywna, ocena.  Jeden Bóg zna całą prawdę i On najlepiej wie co z tym fantem teraz zrobić. Jemu Chrystusowi 19 listopada 2016 roku przyrzekłem wraz z całym Narodem bronić Jego świętej czci i głosić Jego królewską chwałę i chcę się z tego przyrzeczenia wywiązać. Ograniczę się zatem do faktów, które były moim udziałem, a które każdy z zainteresowanych czy to Siostry Urszulanki Szare od Matki Urszuli Leduchowskiej  czy Zgromadzenie Księży Salezjanów  może uznać za przedstawione stronniczo.
        Póki co był problem i nie ma problemu, bo X Michała uznano za chorego psychicznie i wysłano na leczenie do psychiatry.

cd nastąpi

Brak komentarzy: