sobota, 11 lutego 2017

Drobnostka na zadośćuczynienie

Dramat polega na tym, że nie wierzą w dobroć Boga. Dzisiaj Boga przedstawiono jak katorżnika, jako tego który chce zemsty, tego, który jest nieszczęściem wszystkich rozwiązań cywilizacyjnych, jest ogranicznikiem wszystkich naszych wolności, a KK jest traktowany jako jedna z 16 organizacji terrorystycznych świata. 
Zakryto wam Boga, wybito wam Boga stąd, nie pragniecie, nie chcecie brać i się nie modlicie. Uwodzenie szatana ma na końcu jeden cel, stryczek abyś się powiesił. Bóg chce się litować nad nami, a jest oddalany. Od rana do nocy pocieszaj mnie mówi do mnie Bóg. Proś. Dam ci, skup się wewnętrznie i nie otwieraj się każdemu, to pułapka. Umiej trwać na modlitwie, bez przerywania jej dla błahych powodów (tu głośny gong dzwonu 5:50) klęczę w pokoju, podchodzą i zadają mi pytania. Patrz na Mnie, abym nie był samotny. Wiesz, że patrzę na ciebie i widzę jak odmawiasz modlitwy, kiedy twoje myśli krzątają się przy ziemi, wolę jak na Mnie patrzysz. Boże wybacz ... Jestem żywą osobą, która szuka kontaktu z kimś. Nie chodzi o danie Mi daniny. Czytam modlitwę, wy słyszycie te słowa, ale wnętrze moje jej nie słyszy mówi kapłan. Wiecie jaki to jest dramat skarży się kapłan? Bóg nie chce być tak traktowany. Każda twoja usterka jest biczowaniem Mnie mówił Bóg do sw. ojca Pio, a gdzie dopiero grzech. Dlaczego Bóg to tak prowadzi? Nie jestem wstanie tego pojąć. Aby tylko mieć spokojne sumienie. Odmówione. odfajkowane, wpisane do dzienniczka duszy, zaliczony punkt, ale Bóg mnie nie słyszał. Kapujecie. Nie rozmawiałem z Bogiem żywym. "Żywemu Zmartwychwstałemu Jezusowi Chrystusowi Królowi Polski Polacy z kraju i z zagranicy" - rozumiecie ... Mówiłem do wygroszkowanego w kamieniu obrazu. I tu pasuje nie raz cytowane przeze mnie przysłowie. "Mówił chłop do obrazu, a obraz ani razu". Logiczne, no nie. 
Bóg jest Żywą Osobą, szuka kontaktu z kimś, kto Go rozumie, kto Go chce pocieszać, kto Go chce po prostu kochać. Żywy i prawdziwy Bóg. Myśmy całkowicie o tym zapomnieli. Zachowuje się jak żywa osoba. Żądanie kontaktu, że chce po prostu rozumieć, chce pocieszać. On mnie po prostu kocha. Czy zacząłeś dzień ze Mną, czy się przeżegnałeś, czy pomyślałeś: Panie razem idziemy, czy zaprosiłeś Go: Panie wsiadaj do samochodu obok mnie,  będziemy razem chodzić po urzędach, choć, zjedz ze mną śniadanie. Bóg chce takich naszych reakcji. Nie neguje pobożności modlitw, ale Bóg nas bierze wyżej.  Staraj się skupić, mówi Bóg, a jeśli nie możesz proś, abym ci towarzyszył na bitwie. Znam takiego który nie miał żadnych rozterek. Bóg go doświadczył i dał mu na kilka dni wnętrze innej osoby, aby mógł doświadczyć rozterek innej osoby. Chciał się modlić, a tu cały świat krążył wokół niego, klęczał, chciał się modlić, a myśli ulatywały do wszystkich osób tylko nie do Boga. Pan Bóg zna te nasze kłopoty. Nie uciekaj, a jeśli nie możesz, proś Mnie abym ci towarzyszył. Jest lekarstwo, pomogę ci zakładając ubranie, wychodząc przed dom, pod pomnik, modląc się, jak napotkasz człowieka uśmiechaj się do niego; wykonując pracę, chodząc, stojąc, jedząc,  pisząc na komputerze swojego bloga, odpoczywając,  pamiętaj o Mnie. Chcę być na końcu każdej twojej myśli, jak kropka na końcu każdego twojego zdania, które piszesz uświęcając je, oddając miłość za miłość. Kiedy doznajesz upokorzeń nie niecierpliw się, jakby to było coś ważnego i jakby to miało się rozsypać na drobne kawałki. Nie składasz się przecież z samych pochwał i wyróżnień. Zauważ, wczoraj od każdego mężczyzny dostałem przyganę, a od każdej kobiety odwrotnie pochwałę. Każdy z nas jest taki sam, że chciałby zbierać same pochwały. Rozpadnie ci się szybko to uwielbienie. Naucz się lekceważyć jedynie słowa, które wsypuje ci do głowy szatan. Skoro wiesz, że to on, to dlaczego tak szybko wpadasz w gniew. Ważne jest to, co ty myślisz. Czy wciąż to samo co Ja? Ofiaruj mi każdą przykrość i ciesz się, że w ten sposób możesz Mi zadośćuczynić. Nic ci się nie stanie jak przełkniesz trochę goryczy. Nie jesteś z cukru, aby gorzki smak mógł cię zniszczyć i uczynić bezwartościowym w Moich oczach. Miej się za nic, a nic nie będzie cię wstanie złamać, ani zasmucić. Ja patrzę na ciebie, reszta nie jest ważna. Czyniąc małe rzeczy, za więcej przepraszaj. Mówiąc mało, gadaj dużo. Nauczę cię westchnienia, które będzie ci przydatne w ciągu dnia. Mów tak: "Ojcze przez rany Jezusa ofiaruję Ci tę drobnostkę na zadośćuczynienie za grzechy świata. Uzdrów świat i zbaw nas wszystkich bo jesteś Bogiem i wszystko możesz".  Kiedy widzisz zło nie dyskutuj z nim, tylko od razu przepraszaj, nie za niego, tylko za nas wszystkich, bo my też nie jesteśmy bez winy. Nie ma czasu na komentowanie zła, opowiadanie, udawadnianie kto ma rację. Zło pokonuję, patrząc na Boże Miłosierdzie.   Amen.

Brak komentarzy: